Citatio.pl
2020-04-07

Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa – od Jego pojmania w Ogrójcu aż do Jego stawienia przed Piłatem

(Wszystko spisane jest słowami z czterech Ewangelii wyjętemi.)

W poprzedzającym opisie Męki Pańskiéj stanęliśmy na chwili, kiedy Judasz przybył z żołnierzami do Ogrójca, dla schwytania Pana Jezusa, i skończyliśmy ną słowach Zbawiciela zapowiających że Go mają uwięzić. Dalsze tego szczegóły tak nam Ewangelie święte opowiadają.

A gdy On (Pan Jezus) jeszcze mówił, oto Judasz jeden ze dwunastu przyszedł, a z nim wielka rzesza z mieczmi i z kijami, posłani od wyższych kapłanów i starszych ludu. A który Go wydał, dał im znak mówiąc: „Któregokolwiek pocałuję, ten ci jest, chwytajcie go, a wiedźcie ostrożnie.” I natychmiast przystąpiwszy do Jezusa rzekł: „Bądź pozdrowion Rabbi” i pocałował Go. A Jezus rzekł mu: Przyjacielu, do czegoś przyszedł? Judaszu! pocałowaniem wydajesz Syna człowieczego!

A tak Jezus wiedząc wszystko co nań przyjść miało, wyszedł i rzekł im: Kogo szukacie? odpowiedzieli Mu: Jezusa Nazareńskiego.” Rzekł im Jezus: Jam jest. A z nimi téż stał Judasz, który Go wydał. Skoro im tylko rzekł: Jam jest, cofnęli się i padli na ziemię. Spytał ich tedy znowu: Kogo szukacie? A oni powiedzieli: „Jezusa Nazareńskiego.” Odpowiedział Jezus: Powiedziałem wam iżem ja jest. Jeśli tedy mnie szukacie, dopuśćcie tym odejść. Aby się wypełniła mowa, którą wyrzekł, iż któreś mi dał, żadnegom z nich nie stracił.

Tedy przystąpili i rzucili się na Jezusa i pojmali Go. A widząc ci którzy przy nim byli co się dziać miało, rzekli Mu: „Panie, mamy li bić mieczmi?” Szymon tedy Piotr mając kord, dobył go i uderzył sługę najwyższego Kapłana, i uciął prawe ucho jego. A słudze było imię Malchus. A Jezus odpowiedziawszy rzekł: Zaniechajcie już tego. A dotknąwszy ucha jego wyzdrowił go.

Rzekł tedy Jezus Piotrowi: Włóż swój kord w pochwę, albowiem wszyscy, którzy miecz biorą, mieczem poginą. Kielicha którego mi dał Ojciec, pić go nie będę? Czyli mniemasz abym nie mógł prosić Ojea mojego, a stawiłby mi teraz więcéj, niż dwanaście hufców Aniołów; jakoż się tedy wypełnią Pisma, iż się tak musi stać?

Onéj godziny, mówił Jezus do onych, którzy byli przeciw Niemu przyszli: Wyszliście jako na zbójcę, z mieczmi i kijmi pojmać mnie: aleć ta jest godzina wasza i moc ciemności. A to się wszystko działo, aby się wypełniły pisma prorockie.

Rota tedy i Rotmistrz i służebniey żydowscy pojmali Jezusa i związali Go. Tedy uczniowie wszyscy opuściwszy Go, pouciekali. A niektóry młodzieniec szedł za nim odziany prześcieradłem na gołe ciało, i pojmali go. A on porzuciwszy prześcieradło, nagi uciekł od nich.

I przywiedli Go najprzód do Annasza, bo był świekrem Kaifasza, który był najwyższym Kapłanem roku onego. A Kaifasz był, który był radę dał żydom: że pożyteczna Jest, aby jeden człowiek umarł za lud.

I odesłał Go Annasz związanego do Kaifasza najwyższego Kopłana, gdzie się byli zebrali Doktorowie i Starsi i wszyscy Kapłani.

A Piotr szedł za Nim zdaleka, i drugi uczeń, a ten uczeń był znajomy najwyższemu Kapłanowi, i wszedł z Jezusem do dworu najwyższego Kapłana. A Piotr stał u drzwi na dworze. Wyszedł tedy drugi uczeń, który był znajomy najwyższemu Kapłanowi i rzekł odźwiernéj, i wprowadziła Piotra aż do dworu najwyższego Kapłana. Rzekła tedy Piotrowi służebnica odźwierna: „Wszakeś i ty jest z uczniów człowieka tego?” On powiedział: „Nie jestem.”

I stała czeladź i służebnicy u węgli pośród sieni, bo zimno było i grzali się. Gdy siedli w około, był Piotr między nimi i siedział ze służebnikami u ognia, aby widział koniec.

Tedy najwyższy Kapłan spytał Jezusa o Jego uczniach i o nauce Jego. Odpowiedział Jezus: Jam jawnie mówił światu, jam zawsze uczył w Bóżnicy i w Kościele gdzie się wszyscy żydowie schodzą, a w skrytości nicem nie mówił. Co mnie pytasz? Pytaj tych, którzy słuchali com im mówił: oto ci wiedzą, com ja mówił.

A gdy to wyrzekł, jeden ze służebników stojący tam, dał policzek Jezusowi mówiąc: „Tak odpowiadasz najwyższemu Kapłanowi.” Odpowiedział mu Jezus: Jeżelim źle rzekł, daj świadectwo o złém, a jeżelić dobrze, czemu mnie bijesz?

A wyżsi Kapłani i wszystka Rada siedząca, szukali fałszywego świadectwa przeciwko Jezusowi, aby Go o śmierć przyprawili. I nie naleźli, acz wiele fałszywych świadków przychodziło, lecz świadectwa zgodne nie były.

Aż nakoniec przyszli dwaj fałszywi świadkowie i rzekli: „Myśmy słyszeli Jego mówiącego.” Ja rozwalę Kościół ten, ręką uczyniony, a za trzy dni inny, nie ręką uczyniony, zbuduję” i nie było zgodne ich świadeotwo.

A powstawszy na środku, najwyższy Kapłan spytał Jezusa mówiąc: Nic nie odpowiadasz na to, co tobie ci zarzucają ? Ale on milczał, a nic nie.odpowiedział.

Znowu pytał Go najwyższy Kapłan: Poprzysięgam Cię przez Boga żywego, abyś nam powiedział jeśliś Ty jest Chrystus, Syn Boga błogosławionego.” Rzekł mu Jezus: Tyś powiedział, jam jest. Jednak powiadam wam, odtąd ujrzycie Syna człowieczego, siedzącego na prawicy mocy Bożéj, i przychodzącego w obłokach niebieskich.

Tedy najwyższy Kapłan rozdarł szaty swoje mówiąc: „zbluźnił, cóż daléj potrzebujemy świadków? Otoście teraz słyszeli bluźnierstwo: co się wam zda?” A oni odpowiadając rzekli: „winien jest śmierci.”

Tedy plwali na oblicze Jego i bili kułakami, a mężowie, którzy Go trzymali, naigrawali Go bijąc, a drudzy policzki twarzy Jego zadawali mówiąc: „Prorokuj nam Chrystusie, kto jest który Cię uderzył?” I wiele innych rzeczy bluźniąc mówili przeciw Niemu.

A Piotr siedział przed domem w sieni na dole, a gdy go ujrzała druga służebnica, poczęła mówić tym, którzy około stali: „I ten był z Jezusem Nazareńskim.” A on się zaparł przed wszystkimi mówiąc: „Nie jestem, niewiasto nie znam Go, ani wiem, ani rozumiem co mówisz.” I wyszedł na podwórze a kur zapiał.

A gdyczas wyszedł jakoby jednéj godziny, ci co tam stali mówili Piotrowi: prawdziwie z nich jesteś boś i Galilejczyk jest, bo i mowa twoja cię wydawa. I rzekł mu jeden z służebników powinowaty onego, którego Piotr uciął ucho: czyżem Ja ciebie nie widział w ogrodzie z Nim?” Tedy począł wyrzekać się, zaklinać i przysięgać: „Iż nie znam człowieka tego, o którym powiadacie.” A natychmiast, gdy on jeszcze mówił, powtóre kur zapiał.

A Pan obróciwszy się, spojrzał na Piotra. A wspomniał Piotr na słowa które mu mówił Jezus: pierwiéj niż kur dwakroć zapieje, trzykroć mnie się zaprzesz. A wyszedłszy z dworu gorzko płakał.

A gdy był dzień, weszli w radę wszyscy przedniejsi Kapłani i Starsi ludu i Doktorowie przeciwko Jezusowi, aby Go o śmierć przyprawili.

I przywiedli Go do rady swój mówiąc: „Jeśliś Ty jest Chrystus, powiedz nam.” I rzekł im: Jeśli wam powiem, nie uwierzycie mi, a jeśli i spytam, nie odpowiecie mi, ani wypuścicie. Lecz odtąd będzie syn człowieczy siedział na prawicy mocy Bożéj.

I rzekli wszyscy: „Toś Ty jest Syn Boży?" Który rzekł: Wy powiadacie żem ja jest. A oni rzekli: „Cóż, jeszcze potrzebujemy świadectwa, bośmy sami słyszeli z ust Jego.”

A powstawszy wszystko ich mnóstwo, najwyżsi Kapłani z Starszymi i Doktorami i wszystką radą, związawszy, przywiedli Go i podali Poncyuszowi Piłatowi, Staroście.

Tedy ujrzawszy Judasz, który Go wydał, iż był skazan, żalem zdjęty odniósł trzydzieści srebrników wyższym Kapłanom i Starszym, mówiąc: „Zgrzeszyłem, wydawszy krew sprawiedliwą.” A oni rzekli: „co nam do tego, to ciebie się tyczy.” A porzuciwszy srebrniki w kościele, odszedł, a poszedłszy obwiesił się.

A wyżsi Kapłani wziąwszy srebrniki, mówili: „Nie godzi się ich kłaść do karbony, gdyż jest to zapłata krwi.” I naradziwszy się, kupili za nie rolę garncarzową na pogrzeb pielgrzymów. Dla tego ona rola nazwaną jest: Haceldama, to jest: rola krwi, aż do dnia dzisiejszego.

Wtedy się wypełniło co jest powiedziane przez Jeremiasza proroką mówiącego: I wzięli trzydzieści srebrników, zapłatę Oszacowanego, którego oszacowali z synów Izraelskich: i dali je na rolę garncarzową, jak im postanowił Pan.

Pożytek duchowny

Patrz ile tu zniewag i jak ciężkich, ponosi za Ciebie Jezus, a wśród nich z jaką cierpliwością się zachowuje, jakiéj najwyższéj pokory przedstawia ci obraz! Stanów więc sobie za łaską Jego, w téj świętéj cnocie się ćwiczyć, i z miłości znieważanego Jezusa, wszelkie upokorzenia spotkać cię mogące cierpliwie znosić.

Modlitwa (kościelna)

Wszechmogący i wieczny Boże, daj nam tak obchodzić Tajemnice Męki Pańskiéj, abyśmy odpuszczenia grzechów naszych dostąpili. Przez tegoż Pana naszego Jezusa i t. d.

Na tę intencyą: Zdrowaś Marya, jak po święcie Siedmiu Boleści Matki Bożéj.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 163–165.

Tags: „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna Jezus Męka Wielki Wtorek pokora
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.