Citatio.pl
2020-04-13

Św. Hermenegilda Męczennika

Żył około roku Pańskiego 586.

(Jego śmierć męczeńską opisali święty Grzegorz Wielki i święty Grzegorz Turoneński.)

Święty Hermenegild był synem starszym Lewigilda króla Wizygotów w Hiszpanii. Zrodzony i wychowany wśród błędów aryańskich, należał do téj sekty jak i cała jego rodzina i większa część Wizygotów. Ojciec za życia jeszcze swego, przypuścił go do rządów państwa, i wystarał mu się o rękę księżniczki Indegondy, córki króla Sygiberta. Królewna ta, prawowierna katoliczka wkrótce pozyskała Panu Bogu i serce swojego męża, a wsparta wpływem świętego Leandra Arcybiskupa Sewilskiego, jego wuja, odwiodła go od aryanizmu. Przyjął tedy Hermenegild powtórnie chrzest święty, którego mu udzielił błogosławiony Leander, gdyż chrzest aryański bez wezwania Trójcy przenajświętszéj dawany, był nieważnym. Zaraz potém przystąpił i do Sakramentu Bierzmowania z wielką uroczystością, na pamiątkę któréj kazał wybić medal złoty z napisem: każdego odszczepieńca unikaj.

Goswinda, druga żona Lewigilda, a macocha Hermenegilda, zawzięta aryanka, dokładała wszelkich starań aby księżniczkę Indegondę, odwieść od wiary świętéj. Widząc iż tego dokazać nie może, razu pewnego, w zapale wielkiéj złości, rzekła do niéj: „Kiedy nie chcesz być ochrzczoną po aryańsku, ochrzezę ja cię tak, że cię od stóp do głowy zmyję.” Jakoż, według świadectwa świętego Grzegorza Turoneńskiego, porwawszy za włosy tę nieszczęsną królewnę, kazała służącym swoim wziąść ją na sznur długi, i zanurzyć w sadzawce w porze zimowéj. Potém stojąc nad brzegiem co chwila do niéj wołała: „Powiedz że chcesz być aryanką, a każę cię wyciągnąć.” Lecz świątobliwa Indegonda za każdą razą odpowiadała: „jestem katoliczką i katoliczką chcę umrzeć.” Długo męczeństwo to znosiła, lecz w końcu stałość jéj przemogła złość niegodziwéj macochy. Indegonda wyszła z wody przy życiu, z koroną męczeńską przed Bogiem nabytą.

Hermenegild dowiedziawszy się o okrucieństwie, jakiego dopuściła się Goswinda na żonie jego, uniósł się bardzo i powziął zamiar pomszczenia się za nią. Król stanął po stronie swojéj niegodziwéj żony, która poduszczając gniew jego, przywiodła rzeczy do takiéj ostateczności, że przyszło do wojny domowéj między ojcem i synem. Wkrótce jednak, Hermenegild ulegając namowom bogobojnej małżonki, poddał się ojcu, upadł mu do nóg, i prosił o przebaczenie. Król szczerze czy nie szczerze, przyjął go bardzo serdecznie, i spytał gdzieby była żona jego. Książe odpowiedział, iż wkrótce na dwór przybędzie. Miał ten zamiar w istocie Hermenegild, tém bardziéj że Goswinda udawała iż także jest pojednaną i upewniała że żadnych już gwałtów na osobie jego żony niedopuści się odtąd. Lecz jeden z najwierniejszych przyjaciół Hermenegilda ostrzegł go, iż wtém ukrywała się zdrada. W wielkiéj więc tajemnicy wyprawił on żonę z synem najprzód do Afryki, a potém do Carogrodu, chroniąc przed złością macochy, te dwie najdroższe mu na świecie istoty.

Ostrzeżenie przyjaciela okazało się wcale niepłonném. Goswinda ujęła sobie najzaufańszych dworzan królewskich, postawiła przedajnych świadków, pofałszowała listy, i wbiła króla w przekonanie że syn udał tylko pojednanie się z nim, dla tém łatwiejszego zgubienia ojca. Cała ta intryga tak zręcznie poprowadzoną została, że Hermenegilda oskarżonego o zbrodnię stanu, król kazał wtrącić do więzienia, gdzie najokrutniéj się z nim obchodzono. Wtedy królewicz przewidując iż mu śmierć nawet grozi, już zajął się tylko przygotowaniem się na nią, i cały czas na modlitwie i pobożnych ćwiczeniach spędzał. Przejęty najżywszą skruchą za grzechy, jakby mu nie dość było na tém co ucierpiał od swoich prześladowców, przywdział ostrą włosiennicę i różne sobie umartwienia zadawał.

Długo jęczał w więzieniu. Dnia pewnego przybył do niego sam ojciec z urzędnikami, którzy sprawę jego prowadzili, a wpadłszy w złość największą, okrył go obelgami nazywając zdrajcą i ostatnim łotrem. W końcu spytał groźnie: czy dotąd obstaje przy wierze Rzymsko-Katolickiéj? „Tak jest ojcze, odpowiedział książe, i chciałbym sto razy umrzeć za tę wiarę świętą. Rozkaż, jeśli wola Twoja taka, poszarpać ciało moje w kawałki, a wtedy ile ran mi zadasz, tyle jakby ust wyznawać będzie Zbawcę mojego.” A gdy mu ojciec zagroził wydziedziczeniem od korony, jeśli aryaninem nie zostanie, „Ja, odrzekł książe, mam za nie koronę: wolę nie tylko z tronu ustąpić ale i życie utracić, byle nie odstąpić prawdy i nie dopuścić się tego, co jest przeciwném sumieniu mojemu i prawu Bożemu.” Odszedł ojciec srożéj jeszcze zagniewany, a Pan Bóg zlał w serce Hermenegilda wielkie pociechy, o których w liście swoim ostatnim z więzienia pisanym do żony, wspomina.

Wkrótce potém gdy nadeszła Wielkanoc, Lewigild posłał do więzienia Biskupa aryańskiego, z poleceniem aby Hermenogild z jego ręki przyjął komunią. Święty odmówił tego, gdyż wspólnictwo w obrzędach religijnych z kacerzami, jest zakazaném, za co król już nie kładąc żadnych granic swojemu zawziętemu gniewowi, skazał go na śmierć i posłał do więzienia katów, aby niezwłocznie wyrok ten wykonali. Królewicz, dowiedziawszy się o tém ukląkł, i w te słowa modlić się zaczął: „Boże mój i Panie! dzięki Ci nieskończone składam, że obdarzywszy mnie przez ojca mojego życiem nędzném i śmiertelném, z mocy wyroku przez niegoż wydanego, obdarzasz mnie życiem wiekuistéj radości.” Potém modlił się za ojca, za macochę i za wszystkich swoich nieprzyjaciół, i wspomniał z uczuciem serdecznego przywiązania o małżonce swejéj Indegundzie, wyrażając wdzięczność jaką ma dla niéj za to że go nawróciła do wiary katolickiéj, i zawsze ku wiernéj służbie Boga zachęcała. W końcu poleciwszy duszę swoję Bogu, i wezwawszy przenajświętszą Pannę i Anioła Stróża, schylił głowę pod miecz katowski. Ścięto go toporem dnia 13 Kwietnia, około roku Pańskiego 586. Zaraz po śmierci jego objawił Pan Bóg chwałę która go w Niebie spotkała. Przez całą noc następną, słyszano około ciała jego śpiewy anielskie, a więzienie napełnione zostało światłością niebieską. Święty Grzegorz Wielki, który pisał jego żywot, sądzi iż przez wzgląd na jego zasługi i za jego pośrednictwem, nawrócił się brat jego król Rekaret, po Lewigildzie panujący, a wkrótce po nim i cały naród Gotów Hiszpańskich, wrócił na łono Kościoła.

Co do księżniczki Indegondy: piszą że otrzymawszy wiadomość o śmierci swego ukochanego małżonka, wraz z ostatnim jego listem który pisał do niéj z więzienia, prosiła Pana Boga aby, jeśli taka wola Jego, i ją do Siebie powołać raczył i połączył z mężem i z dzieckiem. Gdy bowiem Hermenegilda tracono w Hiszpanii, w téj saméj porze straciła i jedynego synka, jakiego z małżeństwa z nim miała. Pan Bóg uwzględnił jéj pobożną tęsknotę: wkrótce po odebraniu wiadomości o śmierci męża, będąc w Afryce świątobliwie umarła.

Pożytek duchowny

Święty Hermenegild wzgardził i koroną i życie poświęcił, byle wiary świętéj nie odstąpić. Gdy Pan Bóg nie wymaga po nas tak wielkich ofiar, starajmyż się tém bardziéj nie dawać nigdy w sercu naszém pierwszeństwa czemukolwiek, nad posłuszeństwo jakieśmy winni Panu Bogu. Święty ten, jakto widzisz ze szczegółów jego życia, zamordowany przez własnego ojea za wiarę świętą, pomimo takiego z jego strony okrucieństwa, nie wykroczył przeciwko należnéj rodzicom czci i poszanowaniu. Bierzmy ztąd naukę z jaką uległością być powinny dzieci dla rodziców, jakimikolwiek by oni byli.

Modlitwa (kościelna)

Boże! kóryś błogosławionego Hermenegilda męczennika Twojego, koronę niebieską nad ziemską przekładać nauczył, spraw pokornie prosimy, abyśmy za jego przykładem ziemskiemi dobrami gardząc, o wieczne się starali. Przez Pana naszego i t. d.

Na tę intencyą Zdrowaś Marya.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 288–290.

Tags: św Hermenegild „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna męczennik arianizm rodzice
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.