Citatio.pl
2020-04-22

Św. Sotera i Kaja Papieży i Męczenników

Żyli około roku Pańskiego 117 i 269.

(Szczegóły ich życia wyjęte są z dziejów Kościoła Rzymskiego przez Baroniusza.)

Święty Soter był rodem z Fondi, miasta w królestwie neapolitańskióm położonego: przyszedł na świat w początku drugiego wieku. Wzrósł i wychował się na łonie Kościoła Bożego, w czasach gdy wierni szczególną gorliwością i żywością wiary się odznaczali. Przejął się téż tym duchem od lat najmłodszych. Długi jego pobyt w Rzymie, wśród prześladowania jakiego doznawali tam chrześcijanie, dał poznać i duchowieństwu i wszystkim wiernym wysoką jego świątobliwość. Z tego powodu po śmierci papieża świętego Aniceta, w roku Pańskim 161, święty Soter jednogłośnie na Papieża wybranym został.

Pod tę porę cesarz Marek Aureliusz, z największém okrucieństwem prześladował Kościoł, i to nie tylko w samym Rzymie, lecz w całém swojém obszerném państwie. Gdy tedy tysiącami chrześcijanie w najsroższych mękach za wiarę świętą umierali, a inni z tejże przyczyny do ostatniéj nędzy doprowadzeni byli, święty Soter dokładał wszelkich starań, ażeby o ile możności przychodzić wszystkim w pomoc. Zagrzewał do wytrwałości tych z którymi sam mógł mieć stosunki, odwiedzał więźniów, pocieszał strapione wdowy i sieroty po Męczennikach świętych, a dalszym kościołom hojne posyłał jałmużny, przyłączając do nich listy, któremi utwierdzał chrześcijan w wierności Chrystusowi. Najpoważniejszym świadectwem téj świętéj gorliwości i uczynności świętego Sotera, jest następujący ustęp z listu który święty Dyonizy Biskup Koryncki, pisał do niego: „Od początku twojego papiestwa, pisze on, obsypywałeś dobrodziejstwami twoje dzieci, utrzymując swoim kosztem całe Dyecezye. Tu wspierasz ubogich, tam odwiedzasz i pocieszasz skazanych do kopalń, wszędzie okazujesz się godnym naśladowcą twoich poprzedników, wspierając i ratując cierpiących za Chrystusa Pana. Co mówię! tyś ich wszystkich przewyższył w miłości, ty ciągle nas oświecasz twojemi naukami, zachęcasz twoim przykładem, wspierasz twoją hojnością.” I w innym znowu liście pisze do tegoż świętego Papieża: „Dziś obchodziliśmy święty dzień Niedzielny, i odczytaliśmy w kościele list twój, który dla zbawiennéj nauki naszéj ciągle odczytywać będziemy.”

Święty Soter strzegł jak najpilniéj czystości wiary świętéj, broniąc jéj od błędów różnych kacerstw już wtenczas powstających. Ścigał z całą gorliwością i powagą swojéj najwyższéj pasterskiéj władzy Montanistów i Katafrygów, których odszczepieństwo już za jego papiestwa głowę podnosiło, i pismami swemi tak uczenie zbijał ich przewrośne zasądy, że w kilkanaście lat potém, gdy Tertulian w nie zapadł, nie potrzebowano innéj broni przeciwko niemu, jak przytoczenia tychże pism świętego Sotera. Troskliwy o wszelkie Kościoła powszechnego potrzeby, wiele zbawiennych wydał postanowień, tyczących się tak karności kościelnéj jak i obrzędów świętych. Pomiędzy innemi wydał zakaz aby naczyń kościelnych i bielizny na któréj spoczywa przenajświętsze Ciało Pańskie przy Mszy świętej, nie dotykali się ci którzy wyższych święceń nie mają; a także aby do kadzielnic w kościele kobiety nie były używane, jak to w pierwszych czasach chrześcijaństwa miało miejsce. On także wydał rozporządzenie, aby w Wielki Czwartek, wszyscy wierni przystępowali do Komunii świętéj, prócz tych którzyby ciężkim grzechem skalani, od tego wstrzymać się musieli.

Święty ten Papież rządził Kościołem około lat dziewięciu. Apostolska jego gorliwość i świątobliwość wysoka którą jaśniał, w czasach kiedy piekło wzbudzało jedno z najstraszniejszych na chrześcijan prześladowań, musiało być ukoronowane męczeństwem. Gdy krocie owieczek padało pod żelazem tyranów, i Pasterza takiż los spotkał. Nie mamy szczegółów jego śmierci: to tylko wiemy że położył życie za wiarę 22 Kwietnia, roku Pańskiego

  1. Zwłoki jego złożone najprzód na cmentarzu świętego Kaliksta, przez Papieża Sergiusza II, przeniesione zostały do kościoła

świętych Sylwestra i Marcina w Rzymie.

· · ·

W dniu dzisiejszym Kościoł święty obchodzi także doroczną pamiątkę świętego Kaja Papieża, w tymże dniu śmiercią męczeńską z tego świata zeszłego, lubo w sto lat późniéj po męczeństwie świętego Sotera. Był on rodem z Dalmacyi, i blizkim krewnym cesarza Dyoklecyana; jednak rodzice jego byli chrześcijanami. Z czasów jego młodości żadnych dokładnych nie pozostało śladów. To tylko wiadomo że gdy około roku Pańskiego 280 przybył do Rzymu, będąc już kapłanem, wysoką pobożnością, znakomitą nauką, i gorliwością z jaką służył wiernym, powszechną cześć i poważanie pozyskał. Zająwszy wyższe stopnie w duchowieństwie, wsławił się w Rzymie jako najuczeńszy i najświątobliwszy w tym mieście Prałat. W roku 283, po śmierci Papieża Eutychiusza, nie zawahano się ani chwili, i Kaja wyniesiono na Stolicę Apostolską.

Od chwili objęcia téj najwyższéj godności, a wśród prześladowania jakie się podówczas srożyło, na tysiączne trudności i niebezpieczeństwa wystawiony święty Kajusz, okazał się godnym błogosławionego Piotra następcą. Stan chrześcijan był bardzo opłakany: największa z nich liczba ukrywać się musiała po lasach i jaskiniach, tak że święty ten Papież, nie chcąc od największéj części swojéj trzody być ciągle oddalonym, i sam zmuszony był udać się za niemi, i wśród nich pewien czas przepędzić. Tam ich pocieszał, miewał do nich nauki, sprawował święte obrzędy, załatwiał sprawy Kościoła, i zachęcał wiernych aby gotowi byli na śmierć za wiarę.

Po ustaniu téj burzy, nasz Święty, wraz z wielką liczbą mężnych wyznawców Chrystusowych, wrócił do Rzymu, lecz nie długo zażywał tam spokoju. Wszczęło się prześladowanie jeszcze zawziętsze. Poganie porozstawiali małe posągi bożyszcz swoich po placach publicznych i ulicach, i żadnemu chrześcijaninowi nie wolno było ani przejść tamtędy, ani nic kupić, ani nawet wody zaczerpnąć ze źródeł, póki bałwanom czci nie odda.

Święty Kajusz, pomimo tak ciężkiego dla Kościoła stanu, nie przestawał nawracać pogan. Między innymi pozyskał Chrystusowi jednego ze znakomitszych dostojników Państwa, nazwiskiem Chromacy, który był Wielkorządcą Rzymu, i jednego z przybocznych dworzan cesarza, imieniem Kastula, gorliwego od chwili swojego nawrócenia chrześcijanina, który posiadał wielki pałac w Rzymie. W tém jego mieszkaniu gromadzili się potajemnie chrześcijanie około świętego Papieża, który jak przedtém po górach i jaskiniach, tak znowu teraz wśród Rzymu, zasilał ich słowem Bożém, dodawał im odwagi, Sakramenta święte udzielał, nawracających się pogan wyuczał zasad wiary, i przez Chrzest święty wprowadzał na łono Kościoła.

Święty Kajusz miał brata rodzonego imieniem Gabina, którego córkę Zuzannę chciał poślubić Maksymilian, syn Dyoklecyana cesarza, poganin równie jak i ojciec jego. Papież dowiedziawszy się o tém, zawezwał swoję synowicę, a po krótkiéj z nią rozmowie, taką w niéj rozżywił wiarę i taką rozbudził w jéj sercu miłość Jezusa, że upadłszy mu do nóg, prosiła o błogosławieństwo na poniesienie śmierci męczeńskiéj, któréj się spodziewała, mając postanowienie cesarskiemu Synowi odmowną dać odpowiedź. „Wiesz, rzekła do niego ta święta dziewica, że gdym uczyniła ślub czystości, jedynym oblubieńcem duszy mojéj stał się Jezus Chrystus. Przewiduję męki jakie mi zadadzą, żeby mnie od zamiarów moich odwieść; lecz ufna w miłosierdzie Boga mojego, upewniam cię iż nie nie potrafi zachwiać postanowienia twojéj synowicy.” Papież ją pobłogosławił, a święta Zuzanna śmiercią męczeńską dowiodła swojéj wierności Chrystusowi Panu.

Lecz zawziętość i okrucieństwo cesarza obrażonego odmową Jakiéj doznał syn jego od Zuzanny, nie ograniczyły się na zadaniu śmierci téj Świętój: cała prawie jéj rodzina, za wiarę wymordowaną została, a w końcu przyszła kolej i na świętego Papieża. Wpływem swoim i gorliwością, tak wielką liczbę dusz posłał do Nieba z palmą męczeńską, że i jego samego Pan Bóg takąż koroną nagrodził. Wynaleziony w jaskini, w któréj się ukrywał z bratem swoim świętym Gabinem i synowicą świętą Zuzanną, zamęczony został 22 Kwietnia, około roku Pańskiego 296. Ciało jego złożone także na cmentarzu świętego Kaliksta w Rzymie, w roku 1601 przeniesione zostało do kościoła pod jego wezwaniem wzniesionego.

Pożytek duchowny

Ile razy czytasz żywoty świętych Papieży Męczenników, niech cię to uczy jak ciężkie koleje Kościół Boży na ziemi przebywał, i utwierdza w przekonaniu, że bramy piekielne jak nigdy przeciwko niemu nie przemogły, tak i teraz nie przemogą. Lecz oraz niech cię to pobudza do gorącego modlenia się o to do Boga, gdyż chce Pan Jezus, abyśmy spełnianie się do końca świata, nieomylnéj obiotnicy Jego o trwałości Kościoła przez Niego założonego, ciągłemi modlitwami wypraszali.

Modlitwa (kościelna)

Błogosławionych Męczenników a oraz Papieżów Sotera i Kaja, prosimy Panie, niech opieka wspiera Twój Kościoł, i ich wstawienie się niech nas miłosierdziu Twojemu poleca. Przez Pana naszego it.d.

Na tę intencyą Zdrowaś Marya.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 312–314.

Tags: św Soter św Kaj „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna papież męczennik Kościół modlitwa
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.