Citatio.pl
2020-04-25

Św. Marka Ewangelisty

Żył około Roku Pańskiego 64.

(Szczegóły życia jego wyjęte są z pism: świętego Hieronima, świętego Klemensa Aleksandryjskiego, i świętego Izydora.)

Święty Marek był z rodu żydowskiego, pochodził z krainy Cyrenejskiéj w Pentopolis położonéj, i z pokolenia kapłańskiego. Żył za czasów pobytu Pana Jezusa na ziemi, lecz został nawrócony do wiary świętej przez świętego Piotra, dopiéro po zesłaniu Ducha Świętego. Z tego powodu ten książe Apostołów w pierwszym liście swoim nazywa go swoim synem. Jakoż był on towarzyszem jego pielgrzymek apostolskich, i ulubionym jego uczniem, przybył razem z nim do Rzymu, i podzielał z nim wszystkie trudy i niebezpieczeństwa na jakie obydwa wystawieni byli, zakładając tam Kościoł Chrystusowy.

Gdy święty Piotr, dla spraw swojego najwyższego Pasterstwa, wydalił się z Rzymu, wierni dość już podówczas liczni w tém mieście, coraz bardziéj przejmując się duchem nauki objawionéj, uprosili świętego Marka, aby im pozostawił opisaną historyą Ewangelii świętej. Uczynił on zadość ich żądaniu, i wtedy opierając się na tém co słyszał od świętego Piotra jużto w kazaniach jakie miewał, już w poufnych z nim rozmowach, ułożył jednę z czterech Ewangelii, powodowany do tego i kierowany w tém, wyjątkowém natchnieniem Ducha Świętego, jakie Pan Bóg udzielił tym tylko pisarzom, których pisma stanowią Biblią: czyli Nowy i Stary Testament. Święty Piotr przez objawienie został zawiadomionym o tém że święty Marek ułożył Ewangelią, a po odczytaniu takowéj po powrocie swoim do Rzymu, zatwierdził ją, i dozwolił, aby jej używano po kościołach. Jest ona wprawdzie jakby tylko powtórzeniem w krótszych słowach, Ewangelii świętego Mateusza, lecz prócz tego w kilku miejscach zamieścił w niéj święty Marek i nowe a wielkiéj wagi szczegóły. Zauważano, że żaden z Ewangelistów tak szczegółowo nie opisuje zaparcia się świętego Piotra, jak to czyni ten święty Ewangelista, snać dla tego że o tém wiele słyszał od samego Książęcia Apostołów, całe życie ten postępek gorzko opłakującego. Święty Marek napisał swoję Ewangelię po grecku, gdyż podówczas język ten nie tylko na Wschodzie, lecz i w Rzymie był bardzo upowszechniony, pomiędzy nawet osobami najmniéj wykształconemi.

Jest podanie, że święty Piotr wysłał był świętego Marka z Rzymu do Akwilei, że przebył on tam półtrzecia roku, i nawróciwszy wielką liczbę pogan, założył Dyecezyą, która w pierwszych wiekach chrześcijaństwa była jedną z najświetniejszych na Wschodzie. Gdy w roku czterdziestym dziewiątym po Chrystusie Panu, cesarz Klaudyusz wygnał wszystkich Żydów z Rzymu, święty Piotr wyprawił świętego Marka do Egiptu, aby tam znowu ogłaszał słowo Boże. Zaniósł on z sobą Ewangelią swoję, bo i w tym kraju, szczególnie w Aleksandryi, język grecki był w powszechném użyciu. Najprzód udał się do swojéj rodzinnéj krainy w Pentopolii, gdzie wiele uczynił cudów, co mu pomogło wielką liczbę dusz pozyskać Panu Jezusowi. Poganie oświeceni nauką objawioną, pogruchotali bożyszcza i powycinali lasy poświęcone złym duchom.

Ztamtąd przeszedł ten święty Apostoł do innych okolio Libii, w krainy zwane podówczas Marmoriką i Amoniacką, a wszędzie obfite prac swoich zbierając owoce, na tych apostolskich wycieczkach strawił lat dwanaście. Następnie dotarł do górnego i dolnego Egiptu, do obydwóch Tebaid: a Pan Bóg tak dalece pobłogosławił jego apostolstwu, że krainy te, gdzie od tylu wieków najzepsutsze gnieździło się pogaństwo, stały się błogosławioną tą ziemią, na któréj późniéj tak wielka liczba świętych pustelników żyła. Nakoniec udał się święty Marek i do saméj Aleksandryi, miasta największego podówczas po Rzymie. Tam podobnież tak wielu powołał do wiary, iż wkrótce założyć musiał wiele kościołów: to jest parafii, gdzie nowi chrześcijanie pobierali nauki, i do świętych Sakramentów uczęszczali. Wielu z nich nie poprzestając na spełnianiu przyka- zań nowego prawa, zapragnęło wykonywać najściśléj i rady Ewangeliczne. Powstały przeto liczne zgromadzenia, podobne do tych jakiemi późniéj były Zakony, w których osoby różnego stanu, wyrzekłszy się świata, bogomyślności i pokucie oddawały się wyłącznie. Nazywano ich z tego powodu Teurapetykami: to jest wyłącznie służbie Boga poświęconemi.

Takie uderzające owoce apostolskich prac tego Świętego, rozbudziły nareszcie na niego gniew zawziętszych przeciw wierze Chrystusowéj pogan. Wszyscy tacy, a było ich jednak wielu i to z liczby najmożniejszych mieszkańców Aleksandryi, powstali na świętego Marka, nazywając go Galilejczykiem który zamierza wytępić religią panującą. Wtedy święty Apostoł, chcąc w razie swojéj śmierci, nie pozostawić wiernych bez Pasterza, wyświęcił na Biskupa świętego Aniasza, który był prostym rzemieślnikiem, lecz pierwszy z nawróconych przez świętego Marka, odznaczał się z pomiędzy wszystkich wielką o chwałę Chrystusową gorliwością, i wysoką świątobliwością. On téż poczytywany jest za pierwszego Biskupa Aleksandryjskiego, gdyż święty Marek jest raczéj uważany, jako pierwszy Apostoł tego sławnego miasta.

Zaopatrzywszy tym sposobem Kościoł przez siebie założony w Pasterza, święty Marek zwiedził jeszcze swoje dzieci w Chrystusie w Pentopolii przez niego nawrócone. Przez lat dwa przebiegał te krainy, utwierdzając w wierze nowych chrześcijan, których liczba codzień wzrastała. Wróciwszy do Aleksandryi, przygotował się do złożenia Panu Jezusowi w ofierze własnego życia, co téż i wkrótce nastąpiło. Dnia pewnego, w którym poganie obchodzili uroczyście święto swojego bożka Serapina, lud z wielkiemi okrzykami domagał się, aby świętego Marka, jako głównego przeciwnika obrzędów pogańskich, zamordowano na ofiarę temuż bożyszczu. Wyśledzili go niezwłocznie, i zastali odprawiającego Mszę świętą. Porwali go od ołtarza, i uwiązawszy mu sznur u szyi, wlokąc po ulicach i wołając z szyderskiém okrucieństwem, iż trzeba wołu tego zwlec do miejsca zwanego Bukole, gdzie za miastem pasały się woły, wśród stromych skał i głębokich przepaści, aby go w nie wrzucić. Cały dzień pastwili się w ten sposób nad nim: po ulicach, po których go okrutnie włóczono, lała się krew jego, i pozostawały kawałki poszarpanego ciała. W ciągu téj męki, Święty głośno się modlił, i chwałę Bożą opiewał. Wieczorem wtrącono go do więzienia. W nocy okazał mu się Anioł i tak do niego przemówił: „Marku, sługo Boży! imię twoje zapisane jest w księdze żywota; policzony jesteś pomiędzy Apostołów. Aniołowie przyjmą ducha twojego w Niebie, a szczątki ciała twojego czczone będą na ziemi.” Nieco zaś późniéj stanął przed nim i sam Pan Jezus, pozdrawiając go temi słowy: „Marku Ewangelisto Mój, pokój z tobą.”

Nad rankiem znowu go porwali poganie, i jak dnia poprzedniego włóczyli po ulicach, aż w téj katuszy barbarzyńskiéj, oddał Bogu ducha, dnia 25 Marca roku Pańskiego 68.

Pohańcy chcieli spalić jego zwłoki, lecz burza tak straszna i nagła zerwała się w tejże chwili, że wielu z nich zginęło, a reszta uciekła. Później chrześcijanie ciało jego pochowali w jaskini, obok miejsca gdzie z nim zwykli byli zgromadzać się na modlitwy i na słuchanie jego nauk. W roku 316, wzniesiono na tém miejscu wspaniały kościoł, a około roku 870, ciało jego, dla uchronienia od zniewagi muzułmanów, uwiezione zostało do Wenecyi i umieszczone w głównym tego miasta kościele, pod wezwaniem tegoż świętego Ewangelisty wzniesionym.

W dniu dzisiejszym, odbywa Kościoł Boży uroczystą procesyą, przy któréj śpiewają się Litanie do Wszystkich Świętych. Ustanowione to zostało, jeszcze w roku Pańskim 590, za Papiestwa świętego Grzegorza Wielkiego, — gdy takie publiczne modły odbywano w Rzymie, na uproszenie u Pana Boga odwrócenia morowego powietrza które tam srodze panowało. Procesyi przewodniczył wtedy sam Papież, niosący w ręku obraz Matki Bożéj, malowany przez świętego Łukasza. Gdy się zbliżano do części miasta zwanéj wzgórzem Adryana, ujrzano w powietrzu Anioła, jaskrawy miecz wkładającego do pochwy: co oznaczało iż klęska panująca miała ustać w skutek tych publicznych modlitw. Jakoż od téj chwili morowe powietrze ustało.

Pożytek duchowny

Gdybyśmy, uczestnicząc w publicznych nabożeństwach, przynosili na nie należyte serc naszych usposobienie, i modlili się wszyscy z wiarą i ufnością, cudabyśmy u miłosierdzia Bożego za każdą razą wypraszali. Niech cię to pobudza do wielkiego skupienia ducha, gdy się znajdujesz na jakich kościelnych obrzędach, a w dniu dzisiejszym, łącząc się z całym Kościołem, albo wspólnie z drugimi albo sam, odmów Litanią do Wszystkich Świętych, prosząc Boga przez ich pośrednictwo, o odwrócenie od świta całego, klęsk tych na jakie złość ludzka zasługuje ciągle.

Modlitwa (kościelna)

Boże! Którys błogosławionego Marka Ewangelistę Twojego, łaską ogłaszania Ewangelii świętéj zaszczycił; spraw prosimy, abyśmy zawsze i jego nauki trzymali się, i od wszelkich grożących nam klęsk jego pośrednictwem wybawieni byli. Przez Pana naszego i t. d.

Na tę intencyą Zdrowaś Marya.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 320–322.

Tags: św Marek „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna męczennik zaraza
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.