Citatio.pl
2020-05-02

Św. Atanazego Biskupa i Doktora Kościoła

Żył około Roku Pańskiego 373.

(Żywot jego wyjęty jest z kazania świętego Grzegorza Nazyanzeńskiego, żyjącego za jego czasów.)

Święty Atanazy, jeden z filarów Kościoła, słynny obrońca Bóstwa Chrystusa Pana, urodził się w Aleksandryi w Egipcie, około roku Pańskiego 294. Rodzice jego szlachetnego rodu, zamożni i bardzo pobożni, wychowali go jak najstaranniéj. Od lat najmłodszych okazywał nadzwyczajną do nauk zdolność, i odznaczał się wielką pobożnością. Dzieckiem jeszcze był gdy dnia pewnego bawiąc się ze swoimi rówiennikami niechrześcijanami, ochrzcił ich wielu. Rzecz wytoczyła się przed Biskupa, który uznał ten chrzest ważnym, a Atanazego wziął odtąd w swoję szczególną opiekę. Ćwiczony w zawodzie nauk kościelnych, trudno wyrazić jak wielki w nich w krótkim czasie postęp uczynił.

Sława świątobliwości świętego Antoniego pustelnika, przyciągnęła go na puszczę. Pod tym wielkim mistrzem spędziwszy lat parę, wysokiéj nabył doskonałości, przez którą przygotował go Pan Bóg do świetnego zawodu, do którego go przeznaczał w Kościele Swoim. Pragnął pozostać na zawsze na puszczy, lecz Patryarcha Aleksandryjski zawezwał go do siebie dla służby kościołowi. Dwadzieścia lat miał wieku, gdy napisał przeciw poganom i heretykom traktat o Wcieleniu Słowa, po dziś dzień podziwiany jako arcydzieło w przedmiocie nauk Teologicznych. Jakoż, Pan Bóg przeznaczył go był głównie, za najdzielniejszego pogromcę bezbożnéj herezyi Aryusza, zaprzeczającego Bóstwa Zbawiciela, a właśnie pod tę porę powstającéj. W krótkim czasie rozszerzyła się ona tak dalece, że na jéj potępienie potrzeba było zebrać Sobór powszechny, zwołany w mieście Nicei. Udając się tam Aleksander Biskup Aleksandryjski, wziął z sobą Atanazego podówczas Dyakona. Na Soborze tym, odznaczył się on pomiędzy wszystkimi głębokością swojéj nauki, biegłością i wymową w rozprawach, i niezmordowaną gorliwością. Wśród tylu najznakomitszych dostojników kościelnych, był on duszą wszystkich obrad, i najtrafniejszym w zbijaniu czynionych przez heretyków zarzutów, tak że sława tego wielkiéj wagi Soboru, po większéj części na niego spływa.

Po powrocie jego do Aleksandryi, zmarł Biskup Aleksander, a Atanazy wybrany został na jego miejsce, i zmuszony do przyjęcia téj godności, lubo przewidując to, przez sześć miesięcy się ukrywał. Zasiadłszy na stolicy Biskupiéj, podwoił gorliwości w ścieraniu się z Aryuszem należącym do jego dyecezyi, i jego sekciarzami całym już światem wichrzącymi. Oni téż przeciw niemu całą swoję złość i zemstę zwrócili. Chcąc go zgubić, wszelkich dokładali usiłowań aby go oczernić jużto przed Soborami jakie wtedy się zgromadzały, już przed cesarzem. Zmyślili najprzód że zabił Arseniusza Biskupa do kacerstwa Meletystów należącego, i uciął mu rękę do czarnoksięzkich obrządków. Lecz Święty powołany przed sędziów, tegoż Arseniusza przedstawił im żywego i z obu rękoma. To znowu oskarżyli go o spalenie kościoła, który jak tego dowiódł Atanazy nigdy nie był wybudowany. Nakoniec zgromadziwszy w mieście Tyrze nieprawy Sobór z większéj części Biskupów aryanizmem skażonych złożony, podkupili niecną jakąś niewiastę, która oskarżyła Atanazego o zadanie jej gwałtu. Stawiony więc został przed sąd nasz Święty, a z nim przybył i pewien kapłan nazwiskiem Tymoteusz, który udając że jest Atanazym: „Czy jato byłem u ciebie, rzekł do onéj kobiety, i ja ci gwałt zadałem?” na co ona odrzekła: „Tak jest, tyś mi tę krzywdę wyrządził” i stwierdzając to przysięgą, domagała się od sędziów, aby tę wielką zbrodnię surowo ukarali, lecz oni na tak oczywisty dowód fałszywości oskarżenia zmuszeni byli Atanazego uniewinnić.

Umyślili tedy aryanie innym sposobem go zgubić. Oskarżyli go przed Konstantynem, iż onto przeszkodził przewozowi zboża z Egiptu do Grecyi, nakazanemu przez cesarza, w skutek czego ten nie dozwalając mu nawet tłómaczyć się z uczynionego zarzutu, skazał go na wygnanie do Trewiru. Święty przebył tam lat dwa, i dopiéro po śmierci Konstantyna, do dyecezyi swojej został przywrócony. Przyjęty przez lud i duchowieństwo jako Męczennik za sprawę Kościoła, nie długo i tą razą spokoju zażywał. Aryanie zgromadzeni na nieprawym zborze, złożyli go z godności Biskupiéj, i na jego miejsce przysłali do Aleksandryi Grzegorza aryanina. Ten siłą zbrojną zajmując kościoły, i licznych dopuszczając się gwałtów, zmusił Atanazego do udania się do Rzymu, gdzie go Papież Juliusz przyjął z czcią wielką, a zwoławszy Biskupów wschodnich do siebie, na Soborze odbytym pod jego przewodnictwem w roku Pańskim 342, kazał rozpatrzyć sprawę Atanazego. Uznano go jedynym prawym Biskupem Aleksandryjskim, lecz z powodu rozruchów jakie tam jeszcze przez aryanów podżegane były, Papież zatrzymał przez lat trzy świętego Atanazego przy sobie, używając go za głównego doradcę w najważniejszych sprawach całego Kościoła dotyczących.

Nakoniec poparty władzą samego cesarza Konstancyusza następcy Konstantyna, wrócił do swojéj dyecezyi. Za powrotem jego odżył Kościoł w Aleksandryi; lecz po śmierci Konstancyusza aryanie podnieśli głowę i na Atanazego jako ich najdzielniejszego pogromcę, znowu uderzyli. Pobudzili przeciw niemu nowego cesarza i dokazali tego, że nie tylko naszego Świętego, lecz i wielu Biskupów katolickich, a nawet samego Papieża Liberyusza, który nie chciał potępić Atanazego, wskazał on na wygnanie,

Atanazy pragnąc koniecznie nie wydalać się ze swojéj dyecezyi, zagrożony śmiercią jeśli w niéj zostanie, przez całe lat pięć ukrywał się w Aleksandryi, w suchéj studni, a ztamtąd zmuszony uchodzić, udał się na puszczę pomiędzy pustelników, którzy tam anielski żywot wiedli. Takiż jak oni prowadząc rodzaj życia, kilka znakomitych dzieł wtedy napisał, a między innemi Obronę katolickiéj wiary, którą przesłał cesarzowi, i Traktat o Synodach.

Śmierć tego cesarza, znowu przywróciła Kościołowi Aleksandryjskiemu jego świętego Pasterza. Przez czas pewien rządził nim spokojnie, utwierdzając zachwianą karność w duchowieństwie, i prostując skażone aryanizmem obyczaje wiernych. Wszakże niedługo potém, nowe spotkało go, a jeszcze sroższe prześladowanie. Juliusz Apostata, wiedząc jakim filarem ówczesnego Kościoła był Atanazy, wydał na niego wyrok śmierci, i wysłał oprawców aby go zgładzili. Święty dowiedziawszy się że lud postanowił siłą bronić go przeciw temu zamachowi, obawiając się krwi rozlewu, wsiadł na łódkę i zamierzał ukryć się powtórnie w puszczy Tebajdzkiéj. Gdy odpłynął, żołnierze wysłani dla zgładzenia go dowiedziawszy się o tém, drugą łodzią pogonili za nim, i byliby go niechybnie schwytali, gdyby nie następujące zdarzenie. Atanazy odpłynąwszy dość daleko od Aleksandryi, kazał żeglarzowi wrócić jeszcze do portu. W drodze spotkał goniących go wysłanników Juliana, którzy zatrzymawszy się spytali czy Atanazy daleko: „Bardzo blizko” odpowiedział im Święty, w skutek czego co prędzéj puścili się ci ludzie daléj, a Atanazy wróciwszy do Aleksandryi, przebył w niéj ukryty aż do śmierci Juliana, który w pół roku potém został zamordowany.

Jowian cesarz, bardzo gorliwy katolik, wstąpiwszy na tron, przyzwał do siebie Atanazego, i chciał go na dworze swoim zatrzymać, aby jego światłéj rady mógł w razie potrzeby zasięgać. Lecz Święty uprosił go aby mu pozwolił wrócić do Aleksandryi, gdzie obowiązki pasterstwa wymagały jego obecności. Po powrócie zaledwie ukończył wizytę wszystkich kościołów swojéj dyecezyi, kiedy śmierć pobożnego Jowiana wynosząc na tron Walensa stronnika aryanów, zwróciła nanowo ich zawziętość na Atanazego. Wymogli na cesarzu wyrok jego wygnania. Święty skrył się w grobie swojego ojca, w którym mieszkał cztery miesiące, aż cesarz obawiając się rokoszu ludu upominającego się o swojego Biskupa, odwołał swój wyrok.

Tyle więc razy wygnany i znowu zwracany święty ten Patryarcha, już odtąd swobodnie a święcie zarządzał kościołem Aleksandryjskim, aż do śmierci, która nastąpiła dnia 2 Maja roku Pańskiego 373.

W pismach swoich, pierwszorzędnéj wartości, pozostawił dzieła wielce uczone o najgłębszych tajemnicach wiary świętéj. Pisał przeciw aryanom w obronie dogmatu o Bóstwie Pana Jezusa, przeciw heretykom nazwanym macedończykami, o Bóstwie Ducha Świętego, a przy końcu życia o tajemnicy Wcielenia Syna Bożego, przeciw Apolinarystom ten dogmat zaprzeczającym.

Pożytek duchowny

Ileż to rodzajów prześladowania, przeniósł ten Święty, i na ile przykrości, trudów i niebezpieczeństw narażonym był przez całe życie swoje, stając w obronie nauki katolickiéj i pragnąc jak najwierniéj spełnić obowiązki swoje! Niech cię więc w wypełnianiu twoich nie zrażają lada przeciwności, bo bez nich nie jest nikt, kto wiernie służyć chce Panu Bogu.

Modlitwa (kościelna)

Wysłuchaj prosimy Cię Panie prośby nasze, które w błogosławionego Atanazego wyznawcy i Biskupa Twojego uroczystości zanosimy, i niech on, który ci tak godnie umiał służyć, wyjedna nam wstawieniem się swojém za nami do Ciebie, wszystkich grzechów naszych odpuszczenie. Przez Pana naszego i t. d.

Na tę intencyą Zdrowaś Marya.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 355–357.

Tags: św Atanazy „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna biskup doktor św Paweł I
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.