Citatio.pl
2020-05-03

Znalezienie Krzyża Świętego

Zaszło roku Pańskiego 326.

(Szczegóły te wyjęte są z dzieł Tylemoncyusza, Sozemena i Teodorete, wielkiéj powagi pisarzy Kościelnych.)

Cesarz Konstantyn Wielki, wybierając się na wojnę z Maksencyuszem, nierównie liczniejsze od niego posiadającym wojska, chociaż wtedy był jeszcze poganinem, zaczął już wzywać pomocy Boga chrześcijańskiego, którego wszechmocność uznawał, i prowadząc swoje hufce, ciągle się do Niego modlił. Razu pewnego, wśród białego dnia, okazał mu się na Niebie krzyż jaśniejszy nad słońce z napisem: „Pod tém znamieniem zwyciężysz.” Tejże nocy objawił się mu Pan Jezus, i nakazał aby toż znamię święte, użył za proporzec w bitwach. Cesarz spełnił to polecenie, a przywoławszy do siebie kilku Biskupów, wyuczony zasad wiary chrześcijańskiéj, postanowił już od téj chwili popierać ją w całém państwie swojém.

Tymczasem nadciągnął Maksencyusz z dwóchkroćstotysięczną armią. Konstantyn, ufny w moc Krzyża świętego, uderzył na niego z garstką swoich, pobił nieprzyjaciół na głowę, a Maksencyusz uchodząc w Tybrze utonął. Następnie odniósł zwycięstwo i nad Licyniuszem cesarzem wschodnim, a przez to stając się władcą obydwóch cesarstw, wszelkiéj dokładał usilności, aby wiarę w Chrystusa rozkrzewiać, a resztki pogaństwa wyniszczyć.

Matka jego, święta Helena cesarzowa, będąc już chrześcijanką, szczególne powzięła nabożeństwo do Krzyża świętego, którego znamię i najświetniejsze zwycięstwo zjednało jéj synowi, i serce jego do prawdziwéj wiary zwróciło. Pod wpływem natchnienia Boskiego, udała się do Jerozolimy, aby uczcić ziemię po któréj chodził Syn Boży, i odszukać koniecznie to drzewo krzyżowe, na którém za zbawienie ludzi, umrzeć Pan Jezus raczył. Było to jednak nie łatwo, gdyż poganie przez nienawiść do wiary chrześcijańskiéj, chcąc niszczyć wszelkie pamiątki po Chrystusie Panu, i miejsce ukrzyżowania na Kalwaryi, i grób Pański, przysypali gruzami i nawozem ziemi.

Przeszkody te nie wstrzymały jednak cesarzowéj, a Pan Bóg nagrodził jéj pobożne usiłowania i przez objawienie dał jéj poznać, że Krzyż święty znajduje się w jednym ze sklepień grobu Chrystusowego. Kazała więc wywiedzieć się od najstarszych mieszkańców miasta, o miejscu gdzie było złożone przenajświętsze Ciało Pana Jezusa, i w nim głęboko ryjąc szukać skarbu, o który jej chodziło. Jakoż, wydobyto tam trzy krzyże, a z niemi znaleziono nawet i tablicę z napisem, która była przybita do krzyża Zbawiciela, lecz oderwaną od niego. Z tego powodu zachodziła wątpliwość, który z trzech wykopanych krzyżów był krzyżem na którym Pan Jezus umierał. Przeto święty Makary ówczesny Patryarcha Jerozolimski, nakazał publiczne modlitwy, aby uprosić u Boga środek rozpoznania prawdziwego narzędzia zbawienia ludzkiego, i to w sposób następujący stało się: Do niewiasty śmiertelnie choréj i już blizkiéj śmierci, przytknięto krzyże. Dwa pierwsze żadnego nie wywarły skutku; lecz gdy trzeci do niéj zbliżono, w tejże chwili wyzdrowiała najzupełniéj. Co więcéj piszą że późniéj przynoszono umarłych, którzy położeni na krzyż prawdziwy zmartwychwstali, gdy na drugich dwóch krzyżach, cud ten nie powtarzał się.

Cesarzowa Helena święta, kazała wybudować wspaniały kościoł na miejscu gdzie Drzewo Krzyża świętego wynalezione zostało, i jednę połowę jego w bogaty relikwiarz oprawną tam złożyła, a drugą zawiozła cesarzowi, który dar ten nieoszacowany z wielką czcią przyjął. Część jego pozostawił w swojéj stolicy Carogrodzie, a resztę odesłał do Rzymu, i umieścił w kościele przez niego umyślnie na to zbudowanym, gdzie dotąd się przechowuje, i który dla tego nazwany jest kościołem Krzyża świętego Jerozolimskiego.

Święty Cyryl, który w lat dwadzieścia po świętym Makarym był Biskupem Jerozolimskim świadczy, iż w krótkim czasie po wszystkich częściach świata rozniesione zostały kawałki Drzewa świętego z Jerozolimy, gdyż i jego poprzednicy i on sam udzielał ich znakomitszym pielgrzymom przybywającym do Ziemi świętéj, w celu ujrzenia i uczczenia téj najświętszéj Relikwii. Tenże Biskup przydaje, jako naoczny tego świadek, że część ta Drzewa świętego, nie zmniejszała się wcale, chociaż z niéj tak często po kawałku ujmowano: i że się na niéj ciągle ponawiał cud rozmnożenia pięciu chlebów, gdyż i ono udzielane bezustannie, nie ubywało wcale. Święty Paulin, żyjący w początkach piątego wieku, pisząc o tém powiada: że cudowną tę własność Drzewa świętego, które jakby drzewo żyjące ciągle odrasta, nadało mu zetknięcie się z Boskim ciałem Jezusowém, które na témże drzewie śmierć poniosłszy, śmierć zwyciężyło przez chwalebne swoje zmartwychwstanie. 1

Ponieważ było zwyczajem u Żydów, aby chowając tych których tracono jako winowajców, grzebać razem z nimi i narzędzia ich męki, więc prócz tablicy z napisem znaleziono wtedy i gwoździe, a jak niektórzy utrzymują i koronę cierniową, która za czasów świętego Grzegorza Turoneńskiego żyjącego w szóstym wieku, wyglądała tak świeżo, że jak pisze ten uczony i święty Biskup, zdawało się że codziennie się odświeżała. Święty Ambroży, święty Grzegorz Nazyanzeński, Nicefor i wielu innych, twierdzą że cesarzowa znalazła tam tylko trzy gwoździe. Łatwo można je było odróżnić od tych któremi byli przybici dwaj Łotrzy, gdyż te ostatnie były rdzą zjedzone, a gwoździe z rąk i nóg Zbawicielowych cudownie zostały zachowane, i wyglądały jak nowe. Jeden z nich był zamieszczony przy wojennéj zbroi konia cesarza Konstantyna; drugi na koronie jego, a trzeci święta Helena wrzuciła w morze Adryatyckie, w chwili strasznéj burzy, która wnet ustała. Lecz i ten nie został zatracony, gdyż wypłynął na wierzch wody jak niegdyś siekiera Elizeusza, w skutek czego cesarzowa do niego szczególne miała nabożeństwo, i podarowała go kościołowi Trewirskiemu, gdzie podówczas był Biskupem święty Agrycyusz, wielce od niéj poważany prałat. Następnie, ten który był przy koronie cesarskiéj, oddała kościołowi na Lateranie w Rzymie, a trzeci katedrze Medyolańskiéj.

Do owego czasu kara ukrzyżowania bywała wykonywana na największych zbrodniarzach, i za najhaniebniejszą uchodziła. Lecz od chwili wynalezienia Drzewa Krzyża świętego, zniósł ją cesarz Konstantyn w całém państwie swojóm, a znamię Krzyża Pańskiego, od téj pory we wszystkich kościołach i w publicznych nabożeństwach, czci najgłębszéj odbierać nie przestaje, jako znamię tego świętego narzędzia, na którém Bóg stawszy się człowiekiem, dokonał sprawy największego miłosierdzia Swojego nad ludźmi, dał dowód najwyższéj i niepojętej miłości Swojéj ku nam.

Wynalezienie tak wielkiéj ceny relikwii, Kościoł święty postanowił obchodzić corocznie pamiątkową uroczystością. Wyznaczono na to dzień trzeci Maja, jako najbliższy po uroczystościach Wielkanocnych, których oktawa może przypaść na dzień drugi tegoż miesiąca. Pacierze kapłańskie, a w nich Antyfony, Hymny i Lekcye, są do téj pamiątki zastosowane, równie jak i cała Msza święta, a w kościołach które posiadają relikwie Drzewa świętego, wystawia się ono ku czci publicznéj, i w dniu tym wierni przypuszczeni bywają do jéj ucałowania.

I w kraju naszym w wielu kościołach znajdują się te najdroższe szczątki: największe są w kościele świętego Krzyża na Łyséj Górze po ojcach Benedyktynach, umieszczone tam w wieku XVII przez księcia Eryka królewicza Węgierskiego, i w kościele ojców Dominikanów w Lublinie gdzie się przechowuje jedna z największych relikwii Drzewa świętego, jaką dziś gdziekolwiek prócz Rzymu widzieć można. Bardzo znaczną także posiada Kaplica Infirmeryjna w klasztorze ojców Kapucynów w Zakroczymiu.

Pożytek duchowny

Każdy widok Krzyża świętego powinien obudzać w nas najżywsze uczucia miłości Boga i żalu za grzechy. Miłości: na widok tego narzędzia, na którym z miłości ku nam, umarł Zbawiciel; żalu za grzechy: z przekonania jak straszną obrazą Bożą jest grzech, kiedy aby za nią zadość uczynić, aż tego trzeba było, żeby na tak barbarzyńskiém rusztowaniu Syn Boży został okrutnie rozpięty. Czy widok Krzyża świętego obudza takowe uczucie w sercu twojém?

Modlitwa (kościelna)

Boże! Któryś w pamiętném zbawieniodawczego krzyża znalezieniu, męki Twojéj cuda wznowił, spraw abyśmy ożywczego Drzewa ceną, wiekuistego życia nagród dostąpili. Który żyjesz i królujesz i t. d.

Na tę intencyą Zdrowaś Marya.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 358–360.

Footnotes:

1

Ś. Pauli. Epist. XI. ad Severia.

Tags: Krzyż „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna św Helena
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.