Citatio.pl
2020-05-05

Św. Piusa V Papieża

Żył około roku Pańskiego 1572.

(Życie jego jest opisane przez Hieronima Katenę i Antoniego Gabucyusza, dwóch jego przybocznych Prałatów.)

Święty Pius piąty tego imienia Papież, pochodził ze szlachetnéj rodziny Gislerów z Bolonii. Narodził się roku Pańskiego 1504, w małéj wiosce Bosko w Lombardyi położonéj. Ze chrztu miał imię Michał. Wychowany starannie i pobożnie, od dzieciństwa odznaczał się wielkiém do Matki Bożéj nabożeństwem. Gdy dorastał, rodzice mieli zamiar uczyć go jakiego rzemiosła, gdyż majątku zostawić mu nie mogli. Lecz Michał już w dwunastym roku życia swojego, postanowił był świat opuścić i wstąpić do Zakonu. Zdarzyło się iż dwaj Dominikanie przybywszy do wioski Bosko, parę dni w niéj się zatrzymali. Młody nasz chłopaczek tak się im podobał, iż przyrzekli mu uzyskać przyjęcie go do ich zakonu, jeśli ukończy szkoły pod ich dozorem będące, przy klasztorze w Wogerze. Michał tego tylko pragnał. Upadł do nóg rodzicom, a otrzymawszy na to ich zezwolenie i błogosławieństwo, udał się do Wogery, gdzie odznaczywszy się i pilnością w naukach i niepospolitemi zdolnościami, a najbardziéj przykładną pobożnością, wysłany został do nowicyatu w klasztorze ojców Dominikanów w Wigowaro. Po roku próby, podczas któréj już wnosić można było iż w młodym tym zakonniku, przybywa wielka dla Zgromadzenia ozdoba, wykonawszy śluby uroczyste, stanął od razu w rzędzie najświątobliwszych zakonników, a po ukończeniu zawodu nauk Teologicznych, okazał się jednym z najuczeńszych swojego czasu kapłanów. Niezwłocznie téż sam wystąpił jako znakomity mistrz téj nauki, a potém powołany na Przełożonego w różnych z kolei klasztorach, a mianowicie w Wigowaro, w Sancino i w Albie, zajaśniał na tych urzędach, wszystkiemi cnotami najdoskonalszego syna świętego Patryarchy Dominika. Pierwszy do wszystkich obowiązków klasztornych, pełen dla podwładnych mu braci miłości, gorliwie przytém pracował na ambonie i w konfesyonale, wiodąc życie nadzwyczaj umartwione, które go równało z najsurowszymi pokutnikami puszcz Egipskich.

Sława cnót jego wywiodła go z ukrycia klasztornego, którego jedynie szukał. Zamianowany Inkwizytorem wiary świętéj na całą Lombardyą, ważny ten urząd z wielką roztropnością i święcie spełniał, a łagodnością swoją, obok niezmordowanéj gorliwości, wielką liczbę heretyków nawrócił. W skutek tego, 1551 roku został komisarzem generalnym Inkwizycyi na całe Włochy, a w cztery lata potém ogólnym Wikarym generalnym tejże świętéj Instytucyi. Trudno wyrazić na ile trudów i niebezpieczeństw był ztąd narażany. Kacerze bowiem widząc w nim najdzielniejszego swojego przeciwnika, całą złość swoję przeciw niemu obrócili.

Przez wzgląd na wielkie jego zasługi i świątobliwość życia, Papież Paweł IV zrobił go Biskupem Nepisko-Sutryńskiéj Dyecezyi, a wkrótce potém Kardynałem. Obie te godności przyczyniły się do utwierdzenia go w głębszéj jeszcze pokorze, i obie przyjął jedynie na wyraźny rozkaz Ojca świętego. Pius IV następca Pawła IV, podobnież ocenił jego wysokie zalety. Przeniósł go na Biskupstwo MondoWińskie w Piemoncie, szczególnie podówczas potrzebujące Biskupa tak wysokiéj świątobliwości. Zastał je w bardzo opłakanym stanie: w krótkim czasie gorliwość jego apostolska, a najbardziéj przykład życia, zmieniły postać rzeczy. W duchowieństwie ustalił najściślejszą karność kościelną, w ludzie nie tylko poprawił obyczaje, lecz i pobożność rozbudził.

W roku 1565, po śmierci Piusa IV, wyniesiony został w jego miejsce na stolicę Apostolską. Zaczął od urządzania dworu własnego, aby tenże służył Rzymowi całemu za wzór pobożności i wszelkich cnót chrześcijańskich. Nakłonił do tego i Kardynałów, i wkrótce miasto całe poszło za tym przykładem. Zmusił Biskupów żeby nie wydalali się z miejsca swéj rezydencyi, albo téż zrzekli się urzędu; odżywił ducha zakonnego we wszystkich zgromadzeniach, wydał surowe przepisy powstrzymujące rozpustę po karczmach i kawiarniach, niektórych publicznych widowisk zakazał zupełnie, wszystkie ubogie dziewice w Rzymie narażone na zepsucie, hojnie wyposażał, i mnóstwo tych które już podpadły rozpuście, wyrwał z téj toni. Wprowadził potrzebne zmiany w wydziałach policyi i sprawiedliwości; wydał wiele najzbawienniejszych postanowień, tak zakonnego jak i świeckiego duchowieństwa tyczących się.

Pasterska troskliwość jego, ogarniała potrzeby i całego chrześcijaństwa. Za jego czasów herezye Lutra i Kalwina, znalazłszy poparcie w zepsuciu możniejszych, i w braku oświecenia w ludach, szerzyły się coraz bardziéj w świecie. Pius wysłał Legatów do wszystkich dworów, aby każdy na miejscu pilnował sprawy katolickiego Kościoła, i gorliwych misyonarzy do wszystkich krajów dotkniętych klęską odszczepieństwa, a całe dochody Państwa kościelnego, obracał na takowe cele. Jego to niezmordowanym staraniom, winna Francya ocalenie w jéj narodzie katolickiéj wiary, jak również i inne kraje Europy które uszły wtedy piekielnéj zarazy temi nowemi kacerstwami szerzonéj. Święty Papież, ojcowską swoję opiekę rozciągał i do krajów Ameryki, Indyi i do krańców Japonii, gdzie nie tylko swoim kosztem utrzymywał misyonarzy, lecz ogromne posyłał im sumy pieniężne dla nowonawróconych, którzy dla tego że przyjmowali wiarę świętą do ubóstwa przychodzili. W tém wszystkiém oceniając wielkie usługi jakie mu oddawali ojcowie Jezuici, był szczególnym ich zgromadzenia wielbicielem, i w czterech Bullach wydanych dla nich, obdarzył ich wielkiemi przywilejami wysokie oddając im pochwały.

Za jego czasów także groził całéj Europie najpotężniejszy wróg imienia chrześcijańskiego. Soliman II sułtan Turecki zagrabiwszy wyspę Cypryjską, oblegał Maltę i Sycylią, zamierzając przez ich zdobycie, utorować sobie drogę do reszty krajów chrześcijańskich. Papież zawiązał z monarchami katolickimi ligę przeciw muzułmanom, wysłał wszystkie swoje wojska, i cały skarb państwa na tę wyprawę zużył. Siły nieprzyjacielskie spotkały się na morzu pod Lepantem, siódmego Października 1571 roku. Wojska chrześcijańskie pod dowództwem książęcia Austryackiego i Kolonny wodza wojsk Papiezkich, lubo w mniejszéj sile, uderzyły na Turecką flotę, zatknąwszy na swoich masztach chorągiew z wizerunkiem Chrystusa Pana ukrzyżowanego, poświęconą przez Papieża, i wzywając imienia Maryi. Niewierni pobici zostali na głowę, stracili kilkadziesiąt tysięcy ludzi wraz z Ali-Buszą ich dowódcą, a flota ich zniszczoną została, o czém święty Pius w Rzymie przebywający, przez objawienie zawiadomionym został.

Od chwili rozpoczęcia wojny, podwoił on modlitw na tę intencyą, a lubo już podeszłego wieku i na zdrowiu wątły, przydawał sobie różnych umartwień: postów, czuwań, biczowań się i t. p. W dniu w którym toczyła się stanowcza bitwa pod Lepantem, Papież w pałacu swoim na Watykanie, rozmawiał z kilku Prałatami znajdującymi się w téj chwili u niego. Wśród téj rozmowy, otworzył okno i wlepiwszy oczy w Niebo pozostawał przez czas pewien nieporuszony, jakby w zachwyceniu, poczém zwracając się do Prałatów, rzekł: „Nie pora już teraz załatwiać sprawy nasze, idźcie i niezwłocznie oddajcie dzięki Bogu, za świetne zwycięstwo jakie wojska nasze w téj chwili odniosły nad Turkami,” i sam upadłszy na kolana przed krzyżem, resztę dnia spędził na modlitwie. Goniec z wiadomością o odniesioném właśnie w tejże chwili zwycięstwie, przybyły dopiéro we dwa tygodnie potém, stwierdził prawdziwość objawienia jakie miał Papież. Pomiędzy dziękczynnemi modlitwami nakazanemi wtedy, postanowił Pius odrębne święto na cześć Matki Bożéj zwycięskiéj, które teraz obchodzi się w każdą pierwszą niedzielę Października, razem ze świętem przenajświętszéj Panny Różańcowéj.

Pius V nie długo już żył po téj pamiętnéj wojnie. Stargawszy siły na pracach apostolskich, i zwątliwszy je nadzwyczajnemi umartwieniami ciała, przewidział na długo przed jéj nadejściem ostatnią chwilę swoję, i gotował się do niéj z wielką pobożnością. W miesiącu Marcu roku 1572, zapadł gorzéj na cierpienia kamienia, których oddawna doznawał. Pomimo tego zwiedził po raz ostatni siedem Bazylik rzymskich, dla dostąpienia odpustu. Lubo już bardzo cierpiący, od postów zwolnić się nie chciał. W ciągu choroby spowiadał się codziennie i Mszę świętą odprawiał, póki na nogach mógł się utrzymać. Nakoniec po przyjęciu ostatniego Olejem świętym Namaszczenia, w dniu 5 Maja tegoż 1572 roku, po krótkiém i lekkiém konaniu, w którém ciągle się modlił, zasnął snem sprawiedliwych. Miał lat sześćdziesiąt ośm, na stolicy Apostolskiéj zasiadał lat sześć. Sykstus V wzniósł mu wspaniały grobowiec w kościele przezwanym większym przenajświętszéj Panny Maryi w Rzymie, a słynącego wielu cudami zaliczył Klemens X w poczet błogosławionych; w roku zaś 1711 tegoż imienia Papież XI uroczyście go ukanonizował.

Pożytek duchowny

Z wielką gorliwością święty Papież, którego pamiątkę uroczystą dziś obchodzimy, bronił wiary katolickiéj przeciw różnego rodzaju nieprzyjaciołom Kościoła, za jego czasów na nią nastających. Proś go aby ci wyjednał łaskę żywéj wiary, aby brednie dzisiejszych niedowiarków, które o uszy twoje zewsząd się obijają, nie zachwiały cię w niéj nigdy.

Modlitwa (kościelna)

Boże! Któryś na poskromienie Kościoła Twojego wrogów, i rozszerzanie chwały Bożéj, błogosławionego Piusa piątego Papieża, obrać raczył; spraw abyśmy jego osłonieni opieką, tak wiernie Ci służyli, iżbyśmy uszedłszy wszelkich nieprzyjacielskich zasadzek, wiecznym pokojem cieszyli się. Przez Pana naszego i t.d.

Na tę intencyą Zdrowaś Marya.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 367–369.

Tags: św Pius V „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna papież Inkwizycja Luter Kalwin Lepanto
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.