Citatio.pl
2020-05-28

Św. Hermana Biskupa Paryzkiego

Żył około roku Pańskiego 576.

(Żywot jego był napisany przez świętych Fortunata i Grzegorza Turoneńskiego Biskupów.)

Święty Herman, wielki swojego czasu cudotwórca, przyszedł na świat w Burgundyi, około roku Pańskiego 459. Ojciec jego Eleuter, a matka Euzebia, należeli do jednéj ze znakomitszych rodzin tego kraju. Lecz rodzice jego byli to ludzie bardzo zepsuci, a matka do tego stopnia wyrodna, że zasmucona tém iż wiele już miała dzieci przy małym majątku, gdy Hermana w łonie swojém nosiła, zadała sobie napój, przez który chciała dziecię swoje zabić zanim na świat przyjdzie. Cudem tylko Opatrzności Boskiéj nie stało się ono ofiarą tej zbrodni.

Herman którego wychowanie było bardzo niedbałe, oddany został do szkół w miasteczku Awalon, wraz z rówiennikiem i stryjecznym bratem swoim imieniem Stratydyasz. Czekał ich obydwóch znaczny spadek po bogatym stryju. Matka Stratydyasza powodowana chciwością, chcąc go jedynie swojemu synowi zapewnić, umyśliła Hermana otruć. Opatrzność i w tym wypadku czuwająca nad nim, dopuściła że sługa która miała mu zadać truciznę pomyliła się, i napój nią zaprawny podała Stratydyaszowi, który tylko co życiem tego nie przypłacił, i w skutek tego na całe życie trądem został dotknięty.

Biedny Herman, widząc się tak okrutnie prześladowanym od najbliższéj swojéj rodziny, rozstał się z nią na zawsze, i udał się do dalekiego krewnego swojego Skupiliona człowieka wielkiéj świątobliwości, który i przykładném życiem i staraniami około niego, wynagrodził mu to wszystko co wycierpiał w domu. Żyli jakby dwaj święci zakonnicy, oddając się głównie różnym ćwiczeniom pobożnym i uczynkom miłosierdzia. Chociaż o pół mili oddaleni od kościoła, codziennie według ówczesnego zwyczaju obecni byli na pacierzach kanonicznych, publicznie tam odprawianych, i od tego nie powstrzymywała ich ani zimowa pora roku, ani największa niepogoda i chłody. Resztę dnia spędzali na czytaniu ksiąg świętych i nawiedzaniu ubogich, którym z największą miłością służyli wspierając ich wedle możności.

Biskup miasta Otę (Autun) święty Agrypin, dowiedziawszy się o wielkiéj świątobliwości młodego Hermana, nakłonił go do wstąpienia do stanu duchownego, a w lat trzy potém, pomimo oporu jaki stawiła w tém jego pokora, wyświęcił go na kapłana. W zawodzie kapłańskim, zajaśniawszy wszystkiemi cnotami temu stanowi właściwemi, został opatem klasztoru świętego Symforyana, na przedmieściu ówczesnego Paryża, będącego. Nowy Opat rządził braćmi swoimi z taką roztropnością, miłością i pilnością że wkrótce zgromadzenie to stało się wzorem najściślejszéj karności zakonnéj, która przed jego przełożeństwem była bardzo upadła. Sława świątobliwości Opata klasztoru świętego Symforyana, przyciągnęła do jego zgromadzenia wiele dusz wybranych; miłosierdzie jego dla ubogich zjednało mu serca mieszkańców całéj okolicy, a nauki jakie miewał do przybywających coraz tłumniéj aby je słuchać, najzbawienniejszy wpływ wywierały na wiernych, którzy z bardzo nawet odległych stron tam się zbiegali. Przytém już wtedy Pan Bóg obdarzył go był łaską przepowiadania przyszłości i czynienia cudów, co słowom jego i wpływowi jeszcze większą przydawało powagę.

Żadnego ubogiego nie odprawiał od furty klasztornéj bez wsparcia. Razu pewnego tak był wszystko rozdał biednym, że ani jeden bochenek chleba nie został w zapasie dla braci. Niektórzy z nich zaczęli na to szemrać. Święty udał się na modlitwę, i zaledwie ją skończył, a oto najniespodzianiéj, pewna pobożna pani przysłała klasztorowi kilka koszów chleba, i nazajutrz nadeszły wozy naładowane różnemi wiktuałami.

Lecz Pan Bóg chciał tego sługę Swego wyprobować i prześladowaniem złych ludzi. Ci do tego stopnia oczernili świętego Hermana przed Biskupem (którym podówczas nie był już święty Agrypin, który go znał dobrze i wielce poważał), że ten kazał go wtrącić do więzienia.

W kilka godzin po jego zamknięciu, drzwi więzienne cudownie otworzyły się, lecz Święty nie chciał wyjść bez pozwolenia Biskupa, który tym jego czynem zbudowany, poznał kim był Herman, i odtąd był dla niego z największém uwielbieniem. Pod tęż porę wszczął się jest pożar w zabudowaniach klasztornych, i groził zupełném zniszczeniem gmachu. Herman kilku kroplami wody święconéj ugasił go w jednéj chwili. Rozgłos tych i wielu innych cudów, tak rozniósł sławę jego świątobliwości po całym kraju, że gdy w roku Pańskim 554 umarł Biskup Paryzki, naszego Świętego na jego miejsce powołano. Długo się temu opierał, lecz w końcu musiał uledz woli króla Childeberta, który uczynił go swoim nadwornym jałmużnikiem, to jest kapelanem królewskim, i powierzył się jego przewodnictwu duchownemu.

Wysokie te godności nie zmieniły w niczém jego sposobu życia ubogiego i umartwionego, a tylko utwierdziły go w tém głębszej pokorze, i jego wielkiéj dla ubogich litości dozwalały tém hojniejsze sypać jałmużny, jako téż wspierać ich wpływem, jaki miał u dworu i u samego króla. Od rana do wieczora oddany sprawom tyczącym się zarządu jego dyecezyi, prawie całą noc spędzał na modlitwie, i zwykle w kościele przed przenajświętszym Sakramentem. Pościł niemal ciągle, a w najostrzejsze zimna nie ogrzewał swojego mieszkania. Posiadając całą ufność królewską, do spraw cywilnych nie wtrącał się wcale, zajęty jedynie pracą około uświątobliwienia swoich owieczek, i wspierania wszelkiego rodzaju nędzy. Król miał zwyczaj codzień dawać mu pieniądze dla ubogich. Razu jednego dostawszy bardzo wielką summę, gdy w ciągu dnia nie zdarzyła mu się sposobność użycia wszystkiego, resztę odniósł królowi. Lecz ten wspaniałomyślny monarcha, oddał mu to napowrót mówiąc: „iż może być pewnym, że znajdzie się w szkatule królewskiéj zasób niewyczerpany do czynienia jałmużny, ile mu się spodoba.”

Pod takim Królem i takim Biskupem, lud wielkiéj pomyślności zażywał, a Pan Bóg cudem głośnym podówczas w całym świecie, i jednego i drugiego hojność dla ubogich nagrodził i uświetnił. Childebert znajdując się w zamku swoim Celskim, w okolicach miasta Melun, zachorował śmiertelnie i już żadnéj nie było nadziei uratowania mu życia. Przybył do niego święty Biskup, całą noc spędził na modlitwie, a rano włożywszy na króla ręce, uzdrowił go najzupełniej. Childebert na pamiątkę tego cudu, zamek Celski z jego przyległościami zapisał katedrze Paryzkiéj, w akcie na to sporządzonym, opisując cud któremu życie zawdzięczał. Po wyprawie swojéj na Hiszpanią tenże monarcha, wybudował w Paryżu wspaniały kościoł, dziś będący właśnie nazwany kościołem świętego Hermana, i do niego przydał obszerne zabudowania dla zakonników, których tam umieścił pod przewodnictwem naszego Świętego. W krótkim czasie zapełnił on to zgromadzenie wielkiéj świątobliwości zakonnikami, których pierwszym opatem zrobił świętego Doroktoweusza. To dało początek sławnemu opactwu świętego Hermana pod Paryżem, z którego późniéj wyszło tak wielu znakomitych mężów kościelnych, tylu Kardynałów świątobliwych i uczonych Prałatów.

Lecz święty Herman stawiając na tak świetnéj stopie pod jego zarządem zostające zgromadzenie zakonne, również zbawiennych owoców swojéj biskupiéj gorliwości doczekał się i na duchowieństwie świeckiém. Seminaryum pod jego okiem będące, wydało mnóstwo kapłanów najzacniejszych, i nimi obdarzyło całą jego wielką dyecezyą. Używało takiéj sławy, że z obcych nawet i bardzo odległych Biskupstw, przysyłano do Seminaryum świętego Hermana młodych kleryków, którzy w tak doskonałéj szkole wyćwiczeni, po całym kraju roznosili ducha gorliwości i świątobliwości kapłańskiéj.

Za życia jeszcze uczynił był tak wielką liczbę cudów, że święty Fortunat Biskup Pitkawski (Poitiers) podówczas żyjący, w życiu jego, które napisał, wylicza ich około dziewięciuset i przydaje że wiele opuścił. Słoma z siennika na którym sypiał, kawałki a nawet nitki z jego sukni, łzy jego zebrane, listy przez niego pisane, okazanie się jego we śnie, wszystko to były cudowne lekarstwa, przywracające zdrowie najcięższemi chorobami lub kalectwem dotkniętym. Gdy wychodził z kościoła, umieszczano na drodze jego długie szeregi chorych, których uzdrawiał w tejże chwili. W miasteczku Medon, gdzie wybuchło powietrze, kilkudziesięciu niém dotkniętych, uzdrowionych zostało chlebem przez niego poświęcanym.

Dożył już był lat ośmdziesięciu, gdy mając sobie objawiony dzień śmierci, kazał wypisać jej datę nad swojém łóżkiem, i sporządziwszy testament wyraził w nim prośbę aby go pochowano przy kościele wybudowanym przez króla Childeberta, który dla tego poźniéj kościołem świętego Hermana został nazwanym. Umarł pełen cnót i zasług dnia 28 Maja roku Pańskiego 576. Gdy ciało jego z wielką czcią niesiono do Opactwa, na przejścia około więzienia stało się ono tak ciężkiém iż go z miejsca poruszyć żadnym sposobem nie mogli, aż więźniów z rozkazu króla uwolniono.

Pożytek duchowny

Święty Herman obarczony ważnemi sprawami zarządu swojéj dyecezyi, po całodziennym trudzie, zwykle większą część nocy przepędzał na modlitwie w kościele. Podobnie wielu Świętych czyniło i czyni. Czy nie jesteś czasem z téj liczby dusz oziębłych, którym na wszystko czas wystarcza, a nigdy na to aby przez cokolwiek dłuższe modlitwy wypraszać sobie łaski potrzebne do zbawienia, a których Pan Bóg udziela tylko tym którzy o nie ciągle proszą.

Modlitwa

Boże! któryś błogosławionego Hermana wyznawcę Twojego i Biskupa, darem gorącéj modlitwy obdarzył, za jego pośrednictwem błagamy pokornie, racz nam udzielić ducha wytrwałéj modlitwy, i ucz nas wypraszać sobie przez nią najpotrzebniejsze łaski. Przez Pana naszego i t. d.

Na tę intencyą Zdrowaś Marya.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 434–436.

Tags: św Herman „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna biskup aborcja modlitwa wytrwałość
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.