Citatio.pl
2020-05-31

Św. Petronelli Dziewicy

Żyła około roku Pańskiego 60.

(Żywot jéj ze starych ksiąg męczeńskich wyjęty, znajduje się w dziełach błogosławionego Bedy, Suryusza i innych.)

Święta Petronella była, jak to nadmienia i Martyrologium rzymskie, córką świętego Piotra, który przedtém jeszcze zanim powołany został przez Pana Jezusa na Apostoła, żyjąc na świecie, pojął był za żonę świętą Perpetuę, która męczeńską śmierć poniosła za wiarę. Przyszła na świat w Galilei, jednéj z prowincyi Palestyny czyli Ziemi świętéj, na której narodził się, żył i umarł za nas Pan Jezus. Niewiadomym jest rok jéj urodzenia, lecz że rzeczą jest niewątpliwą, że Apostołowie odłączyli się od żon swoich skoro przez Chrystusa Pana powołani zostali, więc święta Petronella przyszła na świat przedtém nim święty Piotr powołany przez Zbawiciela imię Piotra otrzymał. Z tego téż wnosić trzeba, że imię jéj Petronelli, które jest imieniem pochodzącém od imienia Piotra, nie było jéj nadaném przy urodzeniu, lecz dopiéro przy Chrzcie świętym.

Gdy ten Książe Apostołów przebywszy morza, osiadł w Rzymie aby w tym grodzie założyć swoję stolicę jako Biskup świata całego, święta Petronella przeniosła się za nim, i przez lat kilka wiodła życie doskonałéj chrześcijanki, pod przewodnictwem i duchownego i rodzonego swego ojca, któremu ile to było w jéj możności dopomagała w jego pracach około rozszerzania Ewangelii.

Święty Marcel, syn Marka Wielkorządcy Rzymskiego, w liście swoim znajdującym się w Aktach męczeńskich świętych Nereusza i Achileja, pisząc o niéj, mówi iż byłato dziewica wielkiéj świątobliwości, znana pomiędzy wszystkiemi chrześcijankami w Rzymie z wielkiego swojego względem biednych miłosierdzia. Daléj powiada on, iż zapadła była w ciężką chorobę: dotknięta paraliżem z łóżka wstawać nie mogła, i ciągłych doznawała w całém ciele boleści. Że jednak przejęta wielką miłością krzyża Chrystusowego, oddawna wzdychała za cierpieniami, i nawet pobudzona do tego szczególną łaską Boską prosiła o nie Pana Jezusa, znosiła je téż z przedziwną cierpliwością i poddaniem się woli Bożéj. Nikt jéj nigdy nie słyszał uskarżającą się, a przez długi czas leżąc bezwładną i prawie ciągle dotkliwych doznając cierpień, ani na chwilę nie traciła spokoju wewnętrznego i swobody ducha, która się malowała na jéj obliczu, i budowała wszystkich którzy ją nawiedzali dla słuchania zbawiennych nauk, jakie im dawała. Tak w tym stanie ciągłego słabowania, była uderzającym przykładem cierpliwości chrześcijańskiéj, że dla tego właśnie tłumnie garnęli się do niéj chrześcijanie, podziwiając w niéj tę cnotę i nazywając ją ciągłym cudem cierpliwości najdoskonalszéj. Odznaczała się także szczególném nabożeństwem do przenajświętszéj Panny, któréj pośrednictwu przypisywała wszystkie łaski jakie od Boga odbierała, i w każdéj rozmowie zachęcała wiernych, aby się do Niéj we wszelkich potrzebach z największą ufnością uciekali.

Gdy ta ciężka choroba świętéj Petronelli, przedłużała się znacznie, niektórzy chrześcijanie dziwili się dla czego święty Piotr jéj ojciec rodzony, któremu Pan Bóg udzielił był łaskę uzdrowienia tak wielkiéj liczby innych chorych, owszem, którego, jak to wiemy z Dziejów Apostolskich, sam cień przywracał zdrowie słabym i kalekom, nie uzdrawiał córki swojéj. Razu nawet pewnego, jeden z chrześcijan imieniem Tytus, z wielkiém uszanowaniem ośmielił się mu zrobić w tym względzie uwagę, i to w obecności wielu wtenczas w mieszkaniu świętéj Petronelli zgromadzonych osób. Lecz święty Piotr oświecony w tém w szczególny sposób przez Ducha Świętego, wiedząc jak wielkiém polem zasługi była dla córki jego choroba któréj doznawała, a przeciwnie, będąc nadzwyczaj powabnéj urody, na jak wielkie niebezpieczeństwa narażoną by była, taką dał Tytusowi odpowiedź: „Niemoc ta dana jest córce mojéj od Pana Boga, na straż czystości i pokory, i gdyby teraz zdrową była w kwiecie swojéj młodości, mogłaby się dać uwieść pokusom świata tego. Niemoc cielesna, jest zdrowiem jéj duszy. Wszakże żebyście nie mniemali iż moc Chrystusowa, która mi jest dana na leczenie chorych, i jéj by wyleczyć nie mogła, oto jéj wstać każę, aby zupełnie zdrowa służyła nam, i wraz z nami do stołu zasiadła.” Jakoż, po modlitwie którą święty Piotr odprawił, Petronella wstała jak najzdrowsza, przez cały wieczór około obsługi licznych gości się krzątała, a późniéj z rozkazu ojcowskiego położyła się napowrót do łóżka, i w dawną chorobę zapadła.

Piszą że święta Petronella lat jeszcze kilka chorowała, i dopiéro po męczeńskiéj śmierci świętego Piotra, znowu cudownym sposobem przez niego uzdrowioną została, i, co także było cudem, nietylko odzyskała zupełne zdrowie, lecz niejako odmłodniała, i uroda jéj z któréj już pierwiéj w całém mieście słynęła, jeszcze okazywała się znamienitszą. Grodna córka książęcia Apostołów, przez niego samego na drogach wysokiéj świątobliwości wyćwiczona, jego teraz opieką z Nieba wsparta, wielki postęp w życiu doskonałéj chrześcijanki czyniła. Uwolniona od cierpień, które w ciężkiéj chorobie przez lat wiele doznawała, różnemi umartwieniami trapiła swoje ciało. Dnie całe spędzała na modlitwie i na uczynkach miłosierdzia chrześcijańskiego. Po śmierci świętego Apostoła, Kościoł w Rzymie przez czas niejaki zużywał spokoju, korzystając z tego, święta Petronella, nie kładła granic swojéj gorliwości w nawracaniu niewiernych, i w miłości bliźniego, oddając im wszelkiego rodzaju usługi, tak duchowne jak i doczesne. Dom jéj stał się przytułkiem najpobożniejszych dziewic chrześcijańskich, i tam pod jej przewodnictwem, żyły one jakby w klasztorze. Co tylko posiadała, rozdawała ubogim, i nawet własną pracą ręczną przyrządzała im odzienia. Zwykle z domu, gdzie przybywający kapłani skrycie odbywali święte obrzędy, nie wydalała się jak chyba tylko dla odwiedzenia chrześcijan chorych, albo trzymanych w więzieniu, lub téż dla grzebania ciał tych którzy męczeństwo ponieśli.

Pan Bóg wkrótce te wysokie jéj cnoty uświetnić raczył i darem czynienia wielkich cudów. Nie było choroby, któraby na jéj modlitwę nie ustąpiła. Sama jéj chęć pomodlenia się za jakiego chorego, jakto świadczą jéj Akta kościelne, już go uzdrawiała niezwłocznie. I można powiedzieć że w owym czasie w Rzymie, przez tęto święta Dziewicę, Pan Bóg najwięcéj przyciągał do Kościoła Swojego niewiernych, podziwiających jéj cnoty i uderzonych cudami jakie czyniła.

Sława jéj rozeszła się była po całym Rzymie. To obudziło ciekawość pewnego bogatego pana rzymskiego, nazwiskiem Flakus, który chciał ją poznać. W pierwszém spotkaniu tak był ujęty i jéj powierzchownością, i rozmową w któréj podziwiał jéj niepospolity, obok tych wszystkich cnót któremi jaśniała, rozum, że umyślił prosić o jéj rękę. W kilka dni téż potém przybył do niej z bardzo świetnym orszakiem swoich dworzan, i wręcz jej oświadczył iż pragnie pojąć ją za małżonkę. oznajmiając przytém jak bardzo jest bogatym, do jak świetnego rodu należy, i jak wysokie położenie czeka ją w świecie, gdy jego żoną zostanie. Święta, która oddawna poślubiła była dziewictwo swoje Panu Jezusowi, nie chcąc jednak przez wyraźną odmowę ściągać na siebie i na wszystkich swoich prześladowania tego możnego pana pogańskiego, prosiła go aby jéj pozostawił trzy dni czasu do namysłu. Flakus zgodził się na to chętnie, nie wątpiąc iż mu ręki swojéj nie odmówi. Tymczasem Petronella przez te trzy dni tak gorąco się modliła i tyle łez wylała przed Bogiem, prosząc Pana Jezusa aby ją od tego związku jakimkolwiek sposobem wyzwolił, że téż Oblubieniec jéj Niebieski wysłuchał ją miłościwie. Gdy nadszedł dzień trzeci, zawezwała do domu swego świątobliwego kapłana nazwiskiem Nikomeda, który wyspowiadawszy ją, odprawił w jej mieszkaniu Mszę świętą i dał jéj Komunią. Niezwłocznie po jéj przyjęciu, Petronella bez żadnéj choroby, zasnęła spokojnie w Panu. Umarła dnia 31 Maja, w którymto dniu Kościoł obchodzi jéj święto.

Ciało téj świętéj dziewiey, pochowane było na drodze Ardeatyńskiéj, gdzie dawniéj był cmentarz i kościoł pod jéj wezwaniem. Późniéj Papież Paweł I przeniósł jéj błogosławione zwłoki do Bazyliki Watykańskiéj świętego Piotra, i tam wzniósł dla niéj marmurowy grobowiec, z napisem: „Przezacnéj Petronelli, najdroższéj córce.” Nakoniec wybudowano dla niej w tejże Bazylice osobną kaplicę, i ciało jej tam złożono w roku 1606, głowę zaś, w bogatym Relikwiarzu przechowują w Zakrystyi.

Pożytek duchowny

Z żywotu dzisiejszéj Świętéj, poznaj jak wszelkiego rodzaju cierpienia, które Pan Bóg zsyła lub dopuszcza na nas, są zawsze dziełem Jego ku nam miłości i mądrości. Mądrość Jego wie co dla dobra duszy naszéj najpotrzebniejsze, a miłość Jego to właśnie nam zsyła. Pamiętaj na to, ilekroć jakie cierpienie lub choroba cię spotykają.

Modlitwa.

Boże! Któryś świętą Petronellę, cierpieniami ciężkiéj choroby cierpliwie znoszonemi, do wysokiéj doprowadził świątobliwości, daj nam za jéj wstawieniem się i przykładem, tak wszelkie spotkać nas mogące znosić cierpienia, aby one nam do zjednania tém obfitszych nagród w wieczności posłużyły. Przez Pana naszego i t. d.

Na tę intencyą Zdrowaś Marya.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 443–445.

Nauka moralna

Na podstawie wydania z r. 1937 r., s. 442–442

Piękność przemija, cnota pozostaje. Jest to prawda niezbita, a mimo to ludzie więcej wierzą w piękność niż w cnotę. Ponieważ świat tak wielką przywiązuje wagę do piękności ciała, przeto niewiasty, chcąc się przypodobać, starają się wszelkimi sposobami podnieść wrodzony wdzięk ciała. Stroją się one w piękne szaty, w świecące ozdoby, splatają włosy i układają je na głowie w wszelkie możliwe kształty, barwią je nawet, chcąc je uczynić piękniejszymi, bielą i różują twarz i szyję, aby w ten sposób dodać sobie wdzięku i jeszcze więcej uwydatnić naturalne powaby ciała. Nie myślą o tym, że przez to same siebie oszukują, a nieraz przyśpieszają tym sposobem chwilę upadku i oszpecenia. Jak długo bowiem trwa ta piękność ich ciała? Krótki tylko czas – kilka tylko lat prawdziwego wdzięku, a potem jakże szybko więdnie! A jakże często dla piękności ciała ginie piękność duszy! Piękność ciała budzi chęć przypodobania się, duma i zarozumiałość napełniają serce i odciągają je od Boga, a w wielu wypadkach następują grzechy namiętności i nieczystości, które wiodą duszę do zupełnego upadku. Nieczysta dusza, chociażby w ciele najpiękniejszym, porównana być może z prześlicznym naczyniem, mieszczącym w sobie brudy.

A jednak tyle dziewic goni za tą ułudą zewnętrzną, zazdrości innym, posiadającym te zewnętrzne piękności w wyższym nieco stopniu! Jakże nierozsądny jest świat, pokładający szczęście na tej ułudnej a tak znikomej i krótkotrwałej piękności! Nigdy ona nie dosięgnie i nie dorówna piękności duszy.

Jedynie cnota jest długotrwała i wieczna. Cóż by święta Petronella była zyskała na swej piękności? Oczywiście świetne, wesołe, pełne rozkoszy doczesnych życie, ale jak krótko byłoby to wszystko trwało? Kilka lat, a może tylko kilka miesięcy, bo i tak się nieraz w życiu zdarzać zwykło. Na świecie rozkosz z boleścią zawsze idzie w parze, boleści cielesne nieraz nawet przeważają, bo rzadko spotkamy człowieka całkowicie zdrowego – a sama zewnętrzna piękność ciała nie wystarcza do zupełnego szczęścia doczesnego. Jedynie cnota po zostaje niezmienna, ona temu znikomemu ciału dodaje wartości i często chroni je od nagłego upadku, bo nie pozwala rozwinąć się namiętnościom.

Cóż by się było stało z świętą Petronellą, gdyby poddała się była zachciankom ciała? Byłaby krótki czas szczęśliwa ziemską szczęśliwością, tak szybko przemijającą, że jednak nie uległa zachciankom ciała, nosi teraz na wieki koronę czystości dziewiczej, która daje jej szczęśliwość wieczną.

Duszo chrześcijańska! miej zawsze w pamięci tę szczęśliwość, jaka oczekuje twą duszę, jeżeli zamiast starać się o zbyteczne podniesie nie piękności ciała, pomyślisz raczej o duszy i ćwicząc ją w cnocie, do coraz większej doskonałości doprowadzać ją będziesz! Dla tej pięknej i wiecznej nagrody warto dołożyć starań.

Rozważmy wszystko dokładnie i postępujmy podług podanych wskazówek, aby tym sposobem osiągnąć nagrodę w szczęśliwości wiecznej.

Tags: św Petronella „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna dziewica św Piotr cierpienie uroda cnoty
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.