Citatio.pl
2020-05-31

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

Nastąpiło około roku Pańskiego 33.

(Szczegóły te wyjęte są z księgi Dziejów Apostolskich.)

Bóg Ojciec objawił wielkość Swojej potęgi w stworzeniu świata, i w wybawieniu narodu Żydowskiego z niewoli Egipskiéj. Syn Boży, objawił Swoję Boską mądrość w odkupieniu rodzaju ludzkiego, i w pogromieniu szatana człowieczeństwem które raczył na Siebie przyjąć. Nie pozostawało więc nie więcéj, jak tylko ażeby i trzecia Osoba Trójcy przenajświętszéj Bóg Duch Święty, objawił Swoję nieograniczoną dobroć, udzielając się naszym duszom i napełniając nasze serca, aby w nich zapalić ogień miłości Bożéj, do któréj przeznaczył nas Bóg Ojciec stwarzając, a Syn Boży, gdyśmy ją przez grzech pierwszych rodziców postradali, aby nas do niéj pobudzić, mękę i śmierć za nas poniósł.

Owoż, w dniuto właśnie dzisiejszym obchodzimy uroczystą pamiątkę téj chwili, w której Bóg Duch Święty po raz pierwszy w sposób widzialny zstąpił na Apostołów, i od téj pory już ciągle rządzi Kościołem całym, i na wszystkie jego wierne dzieci dary Swoje bezprzestannie zlewa.

Pięćdziesiątego dnia po Zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a dziesiątego po Jego Wniebowstąpieniu, w téj porze kiedy Żydzi obchodzili najważniejszą ze swoich religijnych pamiątek odebrania Przykazań Boskich przez Mojżesza na górze Synai, wszyscy uczniowie Pańscy byli zgromadzeni w jedném mieszkaniu, w którém przetrwali dziesięć dni na modlitwie, po rozstaniu się ze Zbawicielem. Znajdowała się z nimi i przenajświętsza Matka Boża, która im była największą, po odejściu Chrystusa Pana do Nieba, pociechą, i kilka innych pobożnych niewiast, wiernych uczenic Pańskich. Przez cały ten czas gorąco się modlili i różnym pobożnym oddawali się ćwiczeniom, aż oto dnia dziesiątego, około dziewiątéj godziny z rana, dał się słyszeć wielki szum z Nieba, jakoby przypadającego wiatru gwałtownego, i napełnił wszystek dom w którym się znajdowali. Współcześnie ujrzeli unoszące się w powietrzu światła ogniste, rozdzielone w różne płomyki w kształcie języków, a które spoczęły na każdym z nich zosobna. Wtedy wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić najrozmaitszemi językami, których nawet wprzód nie znali, jako im tenże Duch Święty poddawał.

Gdy to działo się w Wieczerniku, w którym zgromadzeni byli wszyscy wyżéj wymienieni, na szum czyli huk towarzyszący temu cudownemu zjawisku, zbiegła się tam wielka liczba, i to z najrozmaitszéj narodowości Żydów, zgromadzonych wtedy, w Jerozolimie dla uroczystego obchodzenia swojego największego święta Paschy. Byli oni z Persyi, z Medyi, z krainy Edomitów, z Mezopotamii, z Judei, z Kapadocyi, z Pontu, z Azyi, z Frygii, z Pamfilii, z Egiptu, z Lidyi będącéj blisko Cyreny i z Rzymu. Znajdowali się w ich liczbie i Żydzi rodowici, i świeżo nawróceni Kreteńczycy i Arabowie. Wszyscy zdumieni zostali nadzwyczajnie, gdy uczniów Pańskich usłyszeli mówiących różnemi obcemi dla nich językami, wiedzieli bowiem iż byli to ubodzy Galilejczykowie i wcale w naukach niewykształceni. Nie mogąc więc tego w żaden sposób pojąć i wytłómaczyć sobie, pytali jeden drugiego co by to być mogło, a niektórzy bluźnili, przypisując to jakiemuś rodzajowi szaloństwa.

Wtedy święty Piotr odezwał się do nich, zabierając po raz pierwszy głos, jako książe Apostołów i najwyższy Pasterz całego Kościoła. Przypomniał im przepowiednie Proroków Starego Zakonu, i tłómaczył iż to było zstąpienie w dusze ludzkie Boga Ducha Świętego, który odtąd rządzić ma Kościołem, przez Syna Bożego na ziemi założonym. Następnie korzystając ze sposobności przemawiania do tak licznie zgromadzonego ludu, długie miał kazanie, w którém dowodził Bóstwa Chrystusa Pana. Przy końcu zachęcał Żydów do przyjęcia Chrztu świętego, zapowiadając że z łaską tego Sakramentu, otrzymają i Ducha Świętego, gdyż Apostołowie mieli zwyczaj zaraz po Chrzcie świętym, udzielać i Sakrament Bierzmowania. Słowom zaś tego świętego Apostoła taką moc raczył tenże Bóg Duch Święty udzielić, że po przemowie jego około trzech tysięcy Żydów nawróciło się i Chrzest przyjęło. Właściwie więc mówiąc byłato chwila od któréj Kościoł zaczyna się szerzyć, a to po przemówieniu świętego Piotra, który jak miał nim rządzić, tak i on pierwszy krzewić go zaczął.

Lecz oraz byłato pierwsza chwila téj wielkiéj tajemnicy wstępowania Boga Ducha Świętego w dusze ludzkie, która odtąd ciągle się powtarza w każdéj duszy wiernéj, ile razy ona jakiéj łaski dostępuje. Chociaż bowiem w takim razie Bóg Dach Święty do duszy nie przybywa w sposób tak widzialny, jak to miało wtedy miejsce, każda jednak łaska, każde oświecenie na umyśle, każde dobre natchnienie, każde uczucie miłości Boga i bliźniego dla Boga, wszystko to jest w nas dziełem tegoż Boga Ducha Świętego, który udzielając nam tych darów, Sam z niemi w dusze nasze wstępuje. Uroczystość więc dzisiejsza jest i w tém dla nas ważną i nadzwyczaj świętą, że w niéj obchodzimy pamiątkę tajemnicy największéj ku nam miłości Boskiéj, a tajemnicy która nie tylko kiedyś zaszła, lecz ciągle, owszem co chwila, i to w nas samych, w naszychże własnych duszach się powtarza.

Bóg Duch Święty jest trzecią Osobą Trójcy Przenajświętszéj, i tak jak w łonie Trójcy Boskiéj jest On miłością Ojca do Syna, i Syna do Ojca; tak i w duszę ludzką gdy wstępuje, obdarza ją miłością Boga, to jest łaską, i nawzajem czyni ją godną miłości Bożéj, czyni ją miłą Bogu. Jak więc Bogu Ojcu winniśmy to że jesteśmy, bo nam dał byt przez stworzenie; jak Synowi Bożemu zawdzięczamy to, że nas wykupił z niewoli szatańskiéj, w którą popadliśmy po grzechu pierwszych naszych rodziców, tak znowu Bóg Duch Święty sprawia Swoją najmiłościwszą w duszach naszych obecnością, że z tych obu dobrodziejstw korzystać prawdziwie możemy. Bo gdyby dusza jaka nie miała w sobie Boga Ducha Świętego, i dobrodziejstwo stworzenia i dobrodziejstwo odkupienia stało by się dla niéj tém większém nieszczęściem, gdyż potępioną by została.

To téż można powiedzieć że wszystko co Syn Boży uczynił przyszedłszy na ziemię, wszystko to w tym celu uczynił, aby dusze ludzkie przygotować na godny dla Ducha Świętego przybytek. Sam téż wyrzekł: „Przyszedłem puścić ogień na ziemię, a czegoż pragnę jeśli nie tego aby był zapalon?” 1, a tym ogniem nie co innego jest, jak ogień miłości Bożéj, którą nikt inny, jak tylko Duch Święty w sercach naszych przebywając, zapalić może. Lecz na to abyśmy Boga Ducha Świętego otrzymali, nie dość było żeby Chrystus Pan dokonał błogosławionego żywota Swojego straszną śmiercią krzyżową: trzeba było jeszcze aby Zmartwychwstaniem Swojém odniósł zwycięstwo nad śmiercią, i przez Wniebowstąpienie wracając na tron Swojéj chwały niebieskiéj, ztamtąd Go nam zesłał. Dla tego mówił Pan Jezus do Apostołów: „Jeśli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was; a jeśli odejdę, poszlę go do was”; 2 a i ukochany uczeń Pański powiąda: „że Duch Święty nie był jeszcze danym, bo Jezus Chrystus jeszcze był nie zmartwychwstał i do Nieba nie wstąpił” 3. Ztąd, jak robią uwagę niektórzy Ojcowie święci, wielka część Ewangelii, będąca historyą życia Pana Jezusa, była przepowiednią tego zstąpienia Ducha Świętego. Jak Patryarchowie i inni wielcy Święci Starego Zakonu, byli prorokami zapowiadającymi przyjście Zbawiciela, tak Sam Zbawiciel był Prorokiem Ducha Świętego. I z tego więc powinniśmy miarkować, jak wzniosłą jest ta tajemnica którą dziś Kościoł obchodzi; bo jakaż tajemnica może być wznioślejszą i świętszą od téj, któréj prorokiem i przesłannikiem był Ten, który wszystkich tajemnic jest ostatniém słowem, i celem wszystkich Starego Zakonu proroctw. Wielkażto w istocie tajemnica, i niepojęta ograniczonym rozumem ludzkim! bo niepojętą jest dla nas nieograniczona miłość Boga dla człowieka, która właśnie sprawia że tenże Bóg w duszę naszę wstępować i w niéj przebywać raczy.

Trzeba bowiem wiedzieć, że Bóg Duch Święty nie tylko przez udzielanie nam Swoich darów zstępuje w duszę naszę, lecz przybywa do niéj w Swojéj własnéj Osobie, a to albo wstępując do niéj nanowo gdy ona grzechem Go wydaliła, a potém sprowadza wracając do stanu łaski, albo gdy ze stanu łaski niższéj, przeprowadza ją tenże Bóg Duch Święty, do stanu łaski wyższéj i obfitszéj. Jest On zaś obecny w takiéj duszy, jak słońce w świecie aby go oświecać, jak król w swojém państwie aby niém rządził, jak mistrz w swojéj szkole aby dawać nauki, jak ogrodnik w swoim ogrodzie aby go uprawiać. I jeszcze, jest On w duszy w łasce będącéj, jakby monarcha zasiadający na tronie, dla rozdawania łask o które się go prosi, jak Bóg w Swojéj świątyni dla odbierania czci Mu należnéj, jak Oblubieniec obok swojéj oblubienicy, aby jej dawać dowody swojéj miłości i nawzajem takowe od niéj odbierać. Onto z przedziwną słodyczą rozlewając się w sercach naszych, obudza w nich wstręt ku wszystkiemu co ziemskie, a pragnienie wszystkiego co niebieskie. On pobudza nas do miłowania tego czém wprzód najbardziéj brzydziliśmy się, a brzydzenia się tém cośmy pierwiéj najnamiętniéj miłowali; On przygasza w nas wszelkie złe chuci, kieruje naszemi uczuciami, wprowadza w ład wszystkie nasze władze, i napełnia nas w końcu niewymowną pociechą, niezachwianym wewnętrznym pokojem o którym mówi Pismo Święte: „pokój Boży, który przewyższa wszelki zmysł” 4. Bóg Ojciec stworzył nas na obraz i podobieństwo Swoje. Gdyśmy ten obraz grzechem zatarli w sobie, Syn Boży zstąpił na ziemię, aby go w pamięci i wyobraźni naszéj ożywić, a w Osobie Swojéj najwyraźniéj go nam przedstawić. Lecz, powiada święty Jan Złotousty, dopiéroto Bóg Duch Święty wstępując w duszę naszę, ten zatarty w niéj obraz i podobieństwo Boga, nanowo przywraca.

Otóż czém jest Bóg Duch Święty, gdy w duszę jaką wstąpi, i póty dopóki w niéj przebywa przez łaskę; lecz dla Kościoła, jest On tém zawsze, bo od niego nigdy nie odstępuje, w nim przebywa stale, i nim ciągle rządzi i rządzić będzie do końca świata, na mocy tego najwyraźniejszego przyrzeczenia Chrystusa Pana: „Prosić będę Ojca o innego Pocieszyciela, i da wam aby z wami mieszkał na wieki” 5. Od chwili też zstąpienia na Apostołów, którzy byli najpierwszymi Rządcami Kościoła, jest On odtąd w całém ciele rządzącém Kościoła katolickiego nieodstępnie obecnym, jest dla niego tém, czem dusza dla ciała, czem światło dla oka, czém ciepło dla całéj przyrody; i Onto, jak pierwszym Apostołom, prostym rybakom, dał możność po całym świecie roznieść światło Ewangelii, upokorzyć najmędrszych filozofów, nie ulęknąć się najsroższych mocarzy, i w końcu najzepsutszych obyczajów świat podbić pod jarzmo Chrystusowe, tak i ich następców nigdy nie odstąpi, i zachowa Kościoł do końca świata, pomimo wszelkich burz, jakie piekło wywrzeć na niego może.

Miarkujmyż z tego z jakiém nabożeństwem obchodzić powinniśmy dzisiejszą uroczystość, tak szczególnie ważne i wielkie, a pełne dla nas pociechy, przypominającą nam prawdy. Przy jéjto obchodzie, rozbudzajmy w sercach naszych pragnienie posiadania i przechowywania w nich Boga Ducha Świętego, i gorąco go prośmy i błagajmy, aby w duszach naszych na zawsze pozostawać raczył, a najobfitszemi swojemi łaskami nas obdarzał.

Co do miejsca w którém tajemnica Zesłania Ducha Świętego na Apostołów i uczniów Pańskich spełniła się, byłto ten sam dom, należący do pewnéj Świętéj niewiasty matki Jana przezwanego Markiem, a który był jednym z uczniów Pana Jezusa; a w którym to domu często przemieszkiwał i Sam Zbawiciel i Apostołowie. W nim zebrani byli oni wtedy w tymże Wieczerniku, w którym Pan Jezus ostatnią wieczerzę z nimi odbył, a po Zmartwychwstaniu kilka razy tam się im objawił. Cesarzowa święta Helena matka Konstantyna Wielkiego, dom ten zamieniła była na wspaniały kościoł, który kilka razy burzony przez muzułmanów i odbudowany nanowo, ostatecznie zniszczony, dziś już nie istnieje.

Pożytek duchowny

Widzisz z uwag wyżéj umieszczonych, jak wielkiém dobrodziejstwem, bo darem ceny nie mającym, zbogacił Pan Jezus swój Kościoł, zsyłając mu Boga Ducha Świętego; a oraz że cokolwiek w duszy naszéj może być dobrego, jest to dziełem téj trzeciéj Osoby Trójcy Przenajświętszej. Czcij więc Ją, czcią i najgłębszą i najserdeczniejszą, a często wzywaj: szczególnie zaś przed każdą ważniejszą sprawą twoją.

Modlitwa (kościelna)

Boże! Któryś w dniu dzisiejszym serca wiernych światłem Ducha Świętego napełnił, daj nam w Tymże Duchu co prawego jest wiernie rozpoznawać, i pociechą Jego zawsze się weselić. Przez Jezusa Chrystusa Pana naszego Syna Twojego, Który z Tobą żyje i króluje w jedności tegoż Ducha Świętego, Beg po wszystkie wieki wieków. Amen.

Na tę intencyą Zdrowaś Marya.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 341–344.

Footnotes:

1

Łuk. XII. 49.

2

Jan XVI. 7.

3

Jan VII. 39.

4

Fil IV. 7.

5

Jan XIV, 16.

Tags: Duch Święty Wspomożenie Wiernych „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna św Helena
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.