Citatio.pl
2020-06-11

Uroczystość Bożego Ciała

Ustanowiona została około roku Pańskiego 1264,

(Treść nauki katolickiéj o Przenajświętszym Sakramencie.)

„Widząc Jezus, powiada Ewangelia świętego Jana, iż przyszła godzina Jego aby poszedł z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich… do końca ich umiłował”. 1 W ostatnim dniu życia Swego, najmiłościwszy nasz Zbawiciel, widząc że chwila poniesienia śmierci za nas, nadeszła już była, nie miał serca pozostawić nas samemi na téj dolinie płaczu. Aby więc nawet śmierć nie odłączyła Go od nas, postanowił pozostawić nam Samego Siebie na zawsze, w przenajświętszym Sakramencie ołtarza, dowodząc przez to że po tym darze miary niemającym, nieskończonym, nic już więcéj nie miał, coby nam jeszcze dając, większej Swojéj ku nam miłości dowiódł. W tym bowiem Sakramencie, Pan Jezus posunął do ostatnich krańców Swoję ku ludziom miłość, i ztąd Sobór Trydencki powiada: „że w nim, Zbawiciel skarby Swojéj ku nam miłości, jakby już w zupełności rozszafował”.

Ustanowienie tego przenajcudowniejszego Sakramentu tak nam opowiada Pismo Boże. Gdy nadeszła wigilia Paschy, czyli Wielkiéj nocy Starego Zakonu, Chrystus Pan wieczerzając z Apostołami, po spożyciu Baranka Paschalnego, napił się trochę z kielicha napełnionego winem, i dał go z kolei do picia wszystkim innym, jak to podówczas, według zwyczaju przyjętego u Żydów, czynił każdy ojciec rodziny, ze wszystkimi u stołu jego zasiadającymi. Powiedział im wtedy iż z wielkiém upragnieniem pożądał pożywać wraz z nimi tę Paschę, gdyż ta była ostatnią jaką miał pożywać na ziemi, bowiem nadszedł był już czas Jego Męki i śmierci, i że to wino które dopiéro co pił, ostatni już raz brał w usta. Lecz przydał potem Pan nasz najdroższy, że przygotowuje dla nich, w Królestwie Bożém, niebieską ucztę na której pożywać będą i pić wśród wielkiego wesela, nową Paschę i nowe wino, których te pokarmy ziemskie były tylko obrazem.

Potém wstał od stołu, zdjął z Siebie szatę wierzchnią w którą był przyodziany odbywając tę uroczystą wieczerzę, i przepasawszy się białym ręcznikiem nalał wody w naczynie i umył nogi Apostołom, zaczynając od świętego Piotra jako najstarszego. Po czynie tak nadzwyczajnéj pokory, przywdział napowrót szatę Swoję, a dawszy im naukę o pokorze i o miłości jaką mieć powinni nawzajem pomiędzy sobą, postanowił ten przenajświętszy Sakrament Ciała i Krwi Swojej. Wziął w rękę chléb przaśny, który pobłogosławił, składając dzięki Bogu Ojcu Swojemu; przełamał go i rozdając go Apostołom rzekł do nich: „Bierzcie i jedzcie to jest ciało moje, które się za was dawa”. 2 Jakby mówił: „To jest ciało moje które wam teraz daję na pokarm, i które ofiaruję także Ojcu Mojemu, jako ofiarę niekrwawą, za odpuszczenie grzechów waszych, lecz które wkrótce wydane będzie na śmierć, i poświęcone zostanie w sposób okrutny i krwawy, za okup całego rodzaju ludzkiego.” Potém wziął kielich z winem, pobłogosławił go podobnież jak chléb; i podając go uczniom rzekł: „Pijcie z tego wszyscy, albowiem ta jest krew moja nowego testamentu, która za wielu będzie wylana, na odpuszczenie grzechów”. 3 Znowu jakby powiedział: „To jest krew Moja przez którą zawieram nowe i wieczne przymierze z ludźmi, a która posłuży Mi za zapis testamentalny dla nich, gdyż blizkim już jestem śmierci. Teraz daję wam tę krew Moję w tym kielichu, pod postacią wina, a wkrótce będzie ona wylana za was i za wszystkich ludzi, z własnego ciała Mojego.” I zaraz potém przydał: „to czyńcie na pamiątkę moję”. 4 Co znaczy według Soboru Trydenckiego: „że daję wam moc, i rozkazuję wam czynić to samo com ja dopiéro zrobił, na pamiątkę téj nieograniczonéj miłości, z któréj daję się wam teraz, i na pamiątkę téj męki i śmierci, którą z tejże miłości wkrótce poniosę za wasze zbawienie. Czynię was pierwszymi w Kościele moim kapłanami, i chcę abyście przez wymówienie tychże słów któreście słyszeli że ja wymawiałem nad chlebem i winem, podobnież jak ja, zamieniali je na moje Ciało I Krew moję. Nie ograniczam zaś tego do was tylko samych, lecz rozciągam to do wszystkich innych kapłanów, którzy przez was lub przez waszych następców wyświęceni zostaną aż do końca świata.”

Tak więc nastąpiło postanowienie przenajświętszego Sakramentu Ołtarza. Kościoł z wielką zawsze uroczystością obchodzi tę pamiątkę w Wielki czwartek, jako w dniu, w którym to miało miejsce, i wtedy w obrzędach kościelnych, naśladuje ile możności wszystko to co Pan Jezus wtenczas uczynił. Zdaje się nawet, jakby zapominając że to jest pora żałoby Wielkotygodniowéj, przywdziewa wtedy apparata ołtarzowe, koloru weselnego, i inne podobneż w obrzędzie owym czyni zmiany. Wszelako ponieważ długie nabożeństwa w dniu tym przypadające, zwrócone szczególnie do bolesnego obchodu pamiątki męki i śmierci Pańskiéj, nie dozwalają w tamtéj porze z większą uroczystością obchodzić pamiątki postanowienia tej Boskiej tajemnicy, więc uznał Kościoł potrzebném osobne na to ustanowić święto. Wybrano na to czwartek następujący po oktawie Ducha Świętego, gdyż wierni dopiéro tymże Duchem Świętym oświeceni, poznali doskonale wielkość tego daru Boskiego, i także po Zesłaniu to Ducha Świętego zaczęli oni codziennie przyjmować Ciało Pańskie, jak o tém wspominają dzieje Apostolskie.

A teraz streśćmy to wszystko, co każdy chrześcijanin powinien wiedzieć i wyznawać o przenajświętszym Sakramencie ołtarza.

Kapłan, który tylko ten Sakrament sprawować może, wymawiając nad chlebem i nad winem, słowa które Zbawiciel wymówił był także nad chlebem i nad winem w wigilią Swojéj śmierci, przeistacza, to jest przemienia istotę tego chleba w ciało Jezusa Chrystusa, a istotę tego wina w Krew Jego. Ciało i Krew Jezusa Chrystusa są wtedy tam w miejsce istoty chleba I wina, których już tylko pozostała postać a istota znikła, przeistaczając się w Ciało i Krew Zbawiciela, który jest tam najprawdziwiéj i najistotniéj obecny, w Ciele Swojém takiém w jakiém zmartwychwstał, a oraz z duszą Swoją ludzką i Bóstwem. A że ciało Chrystusa Pana po Zmartwychwstaniu, nie może już ulegać śmierci, a człowiek żyjący składa się ze krwi i ciała razem połączonych, ztąd wynika że Pan Jezus jest cały w każdéj z tych postaci: to jest tak w chlebie jak i w winie. Ktokolwiek przyjmie Kommunią świętą pod jedną z tych postaci, naprzykład chleba, przyjmuje zarówno całego w siebie Chrystusa, jak kapłan który przy Mszy świętéj obie postacie chleba i wina spożywa.

Po konsekracyi, to jest po wymówieniu słów Sakramentalnych przez kapłana nad chlebem i winem, do którychto słów Pan Jezus przywiązał moc przeistaczania chleba i wina w Ciało i Krew Jego, istota chleba i istota wina, jak to już powiedzieliśmy, znikają, lecz pozostają ich tylko przypadłości: to jest ich objętość, kształt, kolor, zapach i smak. Te przypadłości podlegają tym wszelkim zmianom, i tak działają jakby w nich była ich istota, chociaż w niéj już takowéj niema. Gdy zaś one, te przypadłości znikają z jakiegokolwiekbądź powodu, przez ich naprzykład spożycie i strawienie, lub zniszczone zostają jakimkolwiekbądź sposobem, znika w nich i Sakrament, to jest przestaje tam być obecny Pan Jezus. Nakoniec, ponieważ Ciało Pana Jezusa, takie z jakiém On znajduje się w przenajświętszym Sakramencie, jest nierozdzielne, gdyż jest już uduchownione, tak jak niemi będą ciała dusz błogosławionych po powszechném zmartwychwstaniu, więc Pan Jezus jak jest obecnym w całéj Hostyi, tak téż jest również obecny w każdéj Jéj części, chociażby ona na najdrobniejsze okruszyny rozdrobioną została.

Jestto także artykułem świętéj wiary naszéj, że tajemnica Ołtarza zawiera w sobie i Sakrament i Ofiarę. Jest Sakramentem, o ile jest znakiem zewnętrznym i skutecznym, przez który udziela nam Pan Bóg łaskę; jest ofiarą, o ile jest najszczytniejszym obrzędem religii naszéj, przez który Pan Jezus i poświęca się, i zaofiarowuje prawdziwie Samego Siebie za nas Bogu Ojcu, nie w sposób krwawy jak na krzyżu na Kalwaryi, lecz w sposób duchowy, mistyczny, niekrwawy, pod postaciami chleba i wina. Trafnie bowiem można powiedzieć. że przy Mszy świętéj, Bóg Bogu za ludzi ofiaruje się przez ręce ludzkie. Ofiara ta w swojéj istocie i co do natury ofiary jaka się składa, jest tąż samą jaka się odbyła na krzyżu, gdyż i tam i tu Pan Jezus poświęca się i składa się w ofierze: zachodzi różnica tylko w sposobie w jaki ta ofiara się spełnia. Na krzyżu Chrystus Pan umarł rzeczywiście, wylał Krew Swoję wśród mąk najstraszniejszych: na ołtarzu zaś, chociaż ofiara staje się prawdziwą i rzeczywistą, odbywa się jednak bez cierpienia i bez krwi rozlania, i śmierć jest tam tylko śmiercią mistyczną i w obrazie. Na krzyżu Zbawiciel był zaofiarowany i poświęcony i zamordowany widocznie w swojéj naturze ludzkiéj i przez narzędzia materyalne i dotykalne, lecz na ołtarzu jest ofiarowany i poświęcony niewidzialnie, pod postaciami chleba i wina ukryty; bo tu znowu przez spożycie przenajświętszéj Hostyi i wina, dopełnia się zniszczenie tego rodzaju prawdziwéj obecności Pana Jezusa na ołtarzu, w jakiej tam zostawał pod postaciami chleba i wina zanim spożyte zostały. Na krzyżu Pan Jezus położył zasługi i zadość uczynił sprawiedliwości Boskiéj za ród ludzki: na ołtarzu, ponieważ już nie może i nie potrzebuje kłaść powtórnych zasług i zadośćczynić nanowo, zastosowuje tylko do dusz wiernych i, w coraz większéj mierze rozszafowuje na nich, zasługi i zadosyćuczynienie ofiary złożonéj na krzyżu, a niemającéj granie w swojéj wartości. Na krzyżu był On sam i ofiarą i kapłanem ofiarę sprawującym, na ołtarzu znowu Sam składa się w ofierze, lecz przez ręce kapłana.

Pan Jezus stanowiąc przenajświętszy Sakrament, miał na celu objawić nam skarby zawarte w Jego miłości i w Jego nieograniczonéj potędze; chciał przez ten Sakrament ćwiczyć i wypróbowywać naszę wiarę, ukrzepiać naszę nadzieję, ciągle nam stawiać na oczy najżywszą pamiątkę tego co z miłości ku nam uczynił, a przez to odrywać serca nasze od zamiłowania dóbr i uciech ziemskich. I nakoniec z nieprzebranéj ku nam Swojéj miłości, chciał przebywając w ten sposób w kościołach naszych, zamienić je jakby na kawałki Nieba na ziemi, a pozwalając nam w tymże przecudnym Sakramencie przyjmować Siebie Samego i łączyć się z Nim w sposób jak tylko może być najściślejszy, raczył dać nam już tu na ziemi i za życia jeszcze, dostąpić tego zjednoczenia z Bogiem, które największe i jedyne wszystkich dusz błogosławionych szczęście w Niebie stanowi i na wieki stanowić będzie.

Któż więc wyliczyć, albo i pojąć nawet jest zdolnym, jakie cudowne owoce przynosi dla duszy, godnie przyjęty przenajświętszy Sakrament? Gładzi on grzechy powszednie, i kary doczesne za grzechy śmiertelne należne zmniejsza, albo zupełnie znosi; przymnaża w sercach naszych miłość Boga, umacnia przeciw pokusom, przykraca podniety pożądliwości, uśmierza namiętności, oświeca rozum, pobudza do dobrego wolę, napełnia duszę mocą i siłą Boską, skłania ją ku wszystkiemu co miłe Bogu; napełnia ja wewnętrzną pociechą i weselem niewymowném, przekształca ją w Jezusa Chrystusa, ubóstwia ją, i tu jeszcze w tém życiu daje jéj zakosztowywać szczęścia niebieskiego.

Jako ofiara, przenajświętszy Sakrament Ołtarza sprowadza największe dobrodziejstwa Boże, jak duchowne tak i doczesne, na tych za których się ofiaruje. Wyjednywa najskuteczniéj łaskę nawrócenia dla grzeszników, i zmniejsza kary należne duszom w czyscu zatrzymanym. A także Sakrament ten jako ofiara, jest najwyższym hołdem jaki ludzie mogą oddać Stwórcy i Panu swojemu, i najmiléj przez Niego przyjmowaném dziękczynieniem: za wszelkie odbierane od Niego dobrodziejstwa i łaski.

Uroczystość dzisiejsza około roku Pańskiego 1246 zaczęła się odprawiać w niektórych tyko krajach, a to w skutek cudownego widzenia, jakie miała błogosławiona Julianna zakonnica, któréj Pan Bóg objawił był potrzebę postanowienia tego święta. Urban IV podówczas Papież, po cudzie jaki miał miejsce z Hostyą przenajświętszą w mieście Orwieto gdzie on wtedy przebywał, wydał w roku Pańskim 1264 Bullę, nakazującą aby uroczystość Bożego Ciała w całym Kościele obchodzoną była we czwartek po uroczystości Trójcy przenajświętszéj. Pacierze i Mszę świętą na tę uroczystość, ułożył z rozkazu tegoż Papieża, święty Tomasz z Akwinu.

Pożytek duchowny

Czy cenisz jak należy ten dar ceny niemający, bo tak drogi i wielki jak drogim i wielkim jest Pan Bóg, a którym Kościoł Swój obdarzył Pan Jezus, w postanowieniu przenajświętszego Sakramenta ołtarza. A stąd oblicz się z sumieniem, czy znajdując się w obecności przenajświętszego Sakramentu, zachowujesz się tak jak w obecności Boga w nim przebywającego zachowywać się powinieneś, czy korzystasz jak można najczęściéj, z niewymownego szczęścia w przyjmowaniu Go w Kommunii świętéj.

Modlitwa (kościelna)

Boże któryś nam w tym przecudownym Sakramencie, pamiątkę Męki Twojéj pozostawił; daj nam prosimy pokornie, przenajświętszą tajemnicę Ciała i Krwi Twojéj tak czcić i wielbić, abyśmy pożytków zbawienia Twojego na sobie jak najobficiéj doznali. Który żyjesz i królujesz i t. d.

Na tą intencyą: Zdrowaś Marya.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 348–351.

Footnotes:

1

Jan XIII. 1.

2

Mat. XXVI. 26.

3

Mat XXVI. 27

4

Łuk XXII. 19.

Tags: Boże Ciało „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna Najświętszy Sakrament Wielki Czwartek Duch Święty św Tomasz z Akwinu
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.