Citatio.pl
2020-06-28

Św. Leona II, Papieża

Żył około roku Pańskiego 684.

(Żywot jego wyjęty jest z dziejów Kościoła Rzymskiego)

Święty Leon drugi Papież tego imienia, rodem z Sycylii, przyszedł na świat na początku VII wieku. Ojciec jego imieniem Paweł, był znakomitym lekarzem, posiadał znaczny majątek, i syna swojego kształcąc bardzo starannie, wychował oraz i pobożnie. Święty Leon obdarzony bystremi z natury zdolnościami, znakomity uczynił w naukach postęp, i już od najmłodszych lat objawiał w sobie wysoką świątobliwość. Zasłynął i wielką nauką i wielką pobożnością. Z nadzwyczajną łatwością wyuczył się wielu obcych języków, i w sztukach pięknych, znakomicie się wyćwiczył, W muzyce był także bardzo biegłym. Na świecie jeszcze żyjąc odznaczał się nieposzlakowaną skromnością, a za młodych lat odziedziczywszy po ojcu znaczny majątek, z wielką hojnością wspierał ubogich.

Z wielu powodów, świat mógł łatwo w swoje sidła młodzieńca tego uwikłać: znakomita uroda, dostatki, powszechna miłość ludzka, wysokie wykształcenie i talenty jakie posiadał, wszystko to zapowiadało mu bardzo świetne na świecie powodzenie i mogło serce jego ku ziemskim dobrom i uciechom zwrócić. Lecz go Pan Bóg na Swoję służbę przeznaczał. Święty Leon wzgardził tém wszystkiém co mu doczesną pomyślność mogło obiecywać, a po pilném zbadaniu woli Bożéj i zasiągnąwszy w téj mierze rady świątobliwego kapłana, wstąpił do stanu duchownego.

Od téj chwili już się wyłącznie służbie Pańskiéj poświęcił. Podówczas różne herezye trapiły Kościół Boży. Aby przeciw nim tém skuteczniéj wystąpić, używając w tym celu daru wymowy, który posiadał w wysokim stopniu, święty Leon z wielkim zapałem oddał się nauce i teologii i pisma Bożego. Wkrótce téż wystąpił do walki z wrogami Chrystusa, i tak ją świetnie i korzystnie dla prawdy prowadził, że w krótkim czasie, poczytany został, nie tylko w Rzymie i we Włoszech, ale i w całém chrześcijaństwie, za jednego z najuczeńszych mężów kościelnych swojego wieku, a którému w świętéj wymowie, nikt wówczas nie wyrównywał.

Podobnież i na drogach doskonałości coraz większy postęp czynił. Co mu tylko od jego prac apostolskich i zajęć naukowych, zbywało czasu, cały obracał na modlitwę, na przebywanie w kościele, albo na spełnianie miłosiernych uczynków. Był on zawsze bardzo dla ubogich miłosiernym, lecz szczególnie odkąd został kapłanem, w cnocie téj nie kładł niejako granic. Wszelka nędza, wszelka potrzeba bliźniego, znachodziła w nim najserdeczniejsze współczucie: ratował i wspierał każdego wedle możności. Przyszło do tego, iż całe swoje znaczne mienie rozdał na ubogich, a niekiedy tak się dla nich ze wszystkiego ogałacał, że i sam cierpiał niedostatek i był uboższym od tych których i wtedy jeszcze, udając się o pomoc do drugich, obdarzał jałmużną. Znany w Rzymie szczególnie z tak wielkiego dla biednych miłosierdzia, wybrany został na Jałmużnika kościelnego, a byłto w owych czasach urząd piastowany zwykle przez najznakomitszego z duchownych, w którego ręce składano dochody kościelne na wsparcie biednych przeznaczone, a które on według swego uznania, pomiędzy nich rozdzielał. Że zaś powszechnie wiedziano, iż nikt lepiéj od świętego Leona nie użyje pieniędzy na takowe cele przeznaczonych, i że on jakby ojciec ubogich, wszystkich znał najlepiéj w mieście, jemu więc składano i prywatne jałmużny: tak że prawie wszystkie dla biednych dary, przez jego ręce przechodziły. Sami zaś ubodzy cieszyli się z tego najwięcéj, gdyż i oni uznawali, że miłość jaką im zawsze okazuje, najsprawiedliwszy i najwłaściwszy rozdział jałmużn pomiędzy nich czynić potrafi.

Tak tedy święty Leon jaśniał wśród całego duchowieństwa wszystkiemi temi wysokiemi cnotami, kiedy nastąpiła śmierć świętego Agatona Papieża, zaszła 10 Czerwca roku Pańskiego 683. Byłyto czasy bardzo burzliwe dla łodzi Piotrowéj: kilku z rzędu Papieżów u jéj steru będących mężnie walczyć musiało z powstającemi i szerzącemi się jak na Wschodzie tak i na Zachodzie kacerstwami. Zpomiędzy tych niektóre jeszcze istniały, a w miejsce wytępionych powstawały nowe. Bardziéj przeto niż kiedy, potrzeba było na Stolicy Apostolskiéj, obsadzić znowu wielkiéj świątobliwości Papieża. W wyborze tym jednak, nie zawahano się ani chwili: wszystkich oczy zwróciły się na Leona, i jednogłośnie bez żadnego sporu, wybranym on został na Papieża,

Pierwszą jego ważną w zarządzie Kościoła powszechnego czynnością, było zatwierdzenie Soboru powszechnego, który był trzecim Carogrodzkim, na którym sam Papież święty Agaton jego poprzednik, przewodniczył w osobie swoich Legatów, i na którym pomiędzy wielu ważnemi postanowieniami i orzeczeniami tyczącemi się nauki katolickiéj ogłoszono iż wierzyć i wyznawać powinniśmy, że w Panu Jezusie, w jednéj Jego Osobie Boskiej, dwie były natury: ludzka i Boska.

Wyroki tegoż Soboru, ogłaszając ich za oddzielonych od Kościoła, składały z godności duchownych odszczepieńca Makarego Patryarchę Antyocheńskiego, Anastazego kapłana i Leona Dyakona kościoła Carogrodzkiego, wraz z kilku innymi prałatami i niższymi duchownemi, przy błędach herezyi Monotelitańskiéj upierających się. Wskazani byli oni nawet na wygnanie, lecz poparci swoimi stronnikami u cesarza, uzyskali iż na miejsce wygnania Rzym im został przeznaczony. Papież święty Leon, nietylko takowém z ich strony zuchwalstwem nie był obrażony, lecz pragnąc pozyskać ich dusze Chrystusowi, przyjął ich z największą miłością. W skutek téż tego, w kilku rozprawach jakie miał z nimi, z taką wymową i tak mądrze zbijał błędy które oni podzielali, iż się chwiać w nich zaczęli. Wtedy święty Leon, skłonił ich aby każdy zosobna na dni parę zamknął się w klasztorze, i w spokoju przed Bogiem rozważał to co od niego słyszał. Po takim rodzaju rekollekcyi, prócz nieszczęsnego Makarego, który nie chciał błędów swoich odstąpić, wszyscy inni się ich wyrzekli: uczynili publiczne wyznanie wiary katolickiéj, i święty Leon, z wielką dla ojcowskiego serca swego pociechą, rozgrzeszył ich i na łono Kościoła przywrócił.

Lecz o ile ten święty Papież okazywał się łagodnym dla pokutujących, o tyle okazywał stałości względem tych, którzy należnéj Stolicy Apostolskiéj uległości odmawiali. Już długo przed Papiestwem Leona, Arcybiskupi Raweńscy, popierani w tém przez wielkorządców cesarskich, przywłaszczyli sobie byli wiele praw, samemu Papieżowi służących. Święty Leon odzyskał wydarte swoim poprzednikom przywileje i otrzymał od cesarza wyrok, zakazujący wielkorządcom Raweńskim popierać roszczenia Arcybiskupów przeciw władzy Papiezkiéj. Odtąd téż Arcybiskupi Raweńscy, którzy przedtém przywłaszczali sobie przywileje służące tylko dla Patryarchów Carogrodzkiego, Aleksandryjskiego i Antyocheńskiego, przywróceni zostali pod właściwą względem Stolicy Apostolskiéj zależność.

Święty Leon, przyczynił się także wiele do ozdoby najpierwszych kościołów w Rzymie. Wzniósł własnym kosztem wspaniały kościół obok kościoła świętéj Bibiany, i w nim umieścił ciała świętych Symplicyusza, Faustyna i Beatrycy, i wyświęcił go pod wezwaniem świętego Pawła Apostoła. Wydał wiele ustaw obostrzających karność kościelną, wprowadził potrzebne zmiany w śpiewie zwanym Gregoryańskim, i ułożył kilka hymnów do pacierzy kapłańskich. Wszystkie swoje dochody, według dawnego swego zwyczaju rozdawał na ubogich, a gdy w téj mierze powstrzymywano jego szczodrobliwość, mawiał zwykle: „Za najszczęśliwszego bym się poczytał, gdybym wspierając ubogich, sam umierał wśród nędzy.”

Tylu i takiemi przyozdobionym cnotami, najwyższym Pasterzem, chcieliby byli wierni jak najdłużéj się cieszyć; lecz Panu Bogu spodobało się bardzo prędko powołać go do Siebie. Roku całego nie zasiadał na stolicy Piotrowéj, kiedy Pan Jezus wziął go do Nieba. Umarł dnia 28 Czerwca roku Pańskiego 684. Pochowany został w Bazylice świętego Piotra.

Pożytek duchowny

We wszystkich stanach przez jakie Pan Bóg świętego Leona przeprowadzał, jaśniała w nim szczególnie cnota miłosierdzia nad biednemi. Najprzód rozdał im cały majątek; późniéj był całego Rzymu jałmużnikiem, a na Papiestwie tak wszystkie dochody na nich obracał, iż sam stawał się ubogim. Porównaj to z twoją dla ubogich uczynnością: a pamiętaj, że tylko miłosierni dla bliźnich, miłosierdzia od Boga dostępują.

Modlitwa (kościelna)

Boże! który błogosławionego Leona Papieża do wielkiéj świątobliwości wyniosłeś; spraw miłościwie, abyśmy oddając cześć jego pamiątce, pozostawione nam w życiu jego przykłady, naśladować starali się. Przez Pana naszego i t. d

Na tę intencyą: Zdrowaś Marya.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 531–533.

Tags: św Leon II „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna papież herezja jałmużna św Agaton Sobór konstantynopolski III monoteletyzm
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.