Citatio.pl
2020-07-22

Św. Marii Magdaleny

Żyła około roku Pańskiego 63.

(Żywot jéj wyjęty jest z Pisma Bożego i z podania Kościelnego.)

Święta Marya Magdalena, ulubiona uczennica Pana Jezusa, przyszła na świat w Betanii, małém miasteczku blizko Jerozolimy położoném. Ojciec jéj Syr, a matka Eucharya, byli bardzo majętni i wysoko położeni w narodzie żydowskim. Mieli troje dzieci: syna Łazarza, i dwie córki Martę i Maryą Magdalenę. Po ich śmierci, z podziału majętności, Maryi dostał się w dziedzictwo zamek Magdalon w Galilei, i ztąd jéj nazwisko Magdaleny.

Łazarz i Marta, wiedli życie bardzo przykładne, Magdalena przeciwnie, rozłączywszy się z nimi, i osiadłszy w swoim zamku, bardzo światowe. Cały czas spędzając na wesołych rozrywkach, ucztach i widowiskach, zapomniała o Bogu, i w krótkim czasie przyszło do tego, że im była znamienitszego rodu i w większe opływała dostatki, tém większém była dla wszystkich zgorszeniem, rozpustne wiodąc życie.

Pod tę porę, Pan Jezus rozpoczął swoje Boskie posłannictwo. Łazarz i Marta jedni z pierwszych zostali Jego uczniami, a bolejąc z całego serca nad zgubą swojéj siostry, polecali ją Jego miłosierdziu, używając do tego pośrednictwa przenajświętszéj Panny. Syn Boży który właśnie zstąpił z Nieba na to aby ratować grzeszników, i żadnéj prośby Matki Swojéj nie odrzuca, wysłuchał Ją i tą razą. Gdy miewał kazania w Betsaidzie i Kafarnaum, miastach blizkich zamku Magdaleny, była na jedném z nich i ona. Łaska Boska zstąpiła do jéj serca, i od téj chwili postanowiła ta przed chwilą jeszcze wielka grzesznica, czynić za swoje ciężkie winy najszczerszą pokutę.

Dowiedziawszy się że Pan Jezus znajduje się u Szymona Faryzeusza na biesiadzie, na któréj zaproszeni byli najznakomitsi mieszkańcy miasta, udała się tam niezwłocznie. Wszedłszy upadła do stóp Zbawiciela, i rzewnie płacząc od najżywszéj skruchy, łzami oblewała nogi Jego, włosami swemi je ocierała całując z największém uszanowaniem, i według ówczesnego zwyczaju, na znak czci najwyższéj, namaszczając pachnącym olejkiem który z sobą przyniosła. Widząc to Faryzeusz rzekł sam w sobie: „Gdyby ten (to jest Pan Jezus) był Prorokiem, wiedziałby przecież która i jaka jest niewiasta, która się Go dotyka 1, i jako grzesznicę odepchnął by od siebie.” Pan Jezus, zaś czytając w jego myślach, zapytał: który z dwóch dłużników większą ma wdzięczność jeśli mu się dług daruje: czy ten co więcéj, czy ten co mniéj był winien? „Mniemam, odpowiedział na to Szymon, że ten któremu więcéj darowano.” Na co znowu Pan Jezus: „Dobrześ rozsądził”. A chcąc przez to dać mu poznać, że i ten któremu się większe grzechy odpuszczają, więcéj za to miłując Boga, milszym Bogu stać się może, niż ten co mniéj zawiniwszy, mniéj kocha Pana Boga – „widzisz, powiedział do niego wskazując na Magdalenę, tyś na nogi Moje i wody nie dał; a ona łzami je swojemi polała j włosami obtarła; tyś Mnie nawet w twarz nie pocałował, a ona nie przestaje całować nóg Moich. Ponieważ więc ona daje Mi dowody tak wielkiéj miłości, wielkie się jéj grzechy odpuszczają, a za to ona Mnie jeszcze więcéj miłować będzie, bo jak sam to rozsądziłeś, im komu się więcéj odpuszcza tém on więcéj miłuje.” Obracając się zaś do Magdaleny rzekł: „Odpuszczają się tobie grzechy, wiara twoja zbawiła cię, idź w pokoju.”

Od téj chwili Magdalena inszą istotą się stała: jak przedtém mało którą z niewiast daléj niż ona posunęła zepsucie, tak gdy po téj swojéj u nóg Zbawiciela spowiedzi, dostała od Niego rozgrzeszenie, żadna już Święta nie wyrównała jéj w miłości ku Panu Jezusowi, ani żadna najsurowsza pokutnica, pokucie w jakiéj odtąd całe życie spędziła. Nie odstępowała już Boskiego mistrza swojego, a opuściwszy zamek Magdalon, osiadła przy Łazarzu i Marcie w Betanii.

Tamto razu pewnego, miała szczęście przyjmować w gościnie Pana Jezusa. A gdy Marta krzątała się około przyjęcia Boskiego gościa, Magdalena usiadłszy u nóg Jego, słuchała tylko Jego nauki. Marta poskarżyła się na to Panu Jezusowi, na co jéj Zbawiciel odpowiedział: „Marya najlepszą cząstkę obrała” 2, co znaczyło: że chociaż wielkiéj zasługi jest przed Panem Bogiem życie czynne, dla dusz jednak wyjątkową łaską do tego powołanych, korzystniejszém jest życie bogomyślne, które właśnie wtenczas przedstawiała Magdalena, u nóg Syna Bożego słów Jego słuchająca.

Wkrótce potém, Łazarz ciężko zachorował, a siostry co prędzéj dały o tém znać Panu Jezusowi, który wtenczas był w Galilei. Gdy do Betanii przybył Zbawiciel, od czterech dni Łazarz już nie żył. Magdalena rzuciła się do nóg Panu Jezusowi mówiąc: „Panie gdybyś tu był nie umarłby był brat mój” 3. Pan Jezus zdjęty litością nad jéj smutkiem, wskrzesił Łazarza.

Na sześć dni przed ostatnią wieczerzą, Chrystus Pan przyszedłszy do Betanii, zaproszony był na wieczerzę do Szymona przezwanego trędowatym. Znajdowali się tam: Łazarz, Marta i Magdalena. Marta sama usługiwała Panu Jezusowi, a Magdalena zakupiwszy najkosztowniejszy pachnący olejek, przyniosła go w naczyniu alabastrowem, i znowu na uczczenie Pana Jezusa, nogi nim Jego namazała. Obecny temu Judasz szemrał, gdyż mu się to zdawało wielkim zbytkiem, na co rzekł mu Pan Jezus: „Dobry czyn względem mnie spełniła. Zaprawdę mówię wam, gdziekolwiek będzie przepowiadana ta Ewangelia, co ta uczyniła będzie powiadano na jéj pamiątkę.” 4

Lecz podczasto męki Zbawicielowéj, dowiodła szczególnie Magdalena, miłości swojéj ku Niemu. Towarzyszyła Chrystusowi Panu wszędzie gdzie Go wiedziono, i nie odstępując przenajświętszéj Matki, obok Niéj stała pod krzyżem i na śmierć Syna Bożego patrzała. Stare podanie niesie, że wtedy wzięła we flaszeczkę trochę ziemi skropionéj krwią Zbawiciela, którą już potém przez całe życie przy sobie miała. Była obecna złożeniu do grobu zwłók Pana Jezusa. A trzeciego dnia, pierwsza pobiegła o świcie do grobu Pańskiego, aby ciało Jego wonnemi olejkami namaścić, Nie znalazłszy Go, gdyż to już było po Zmartwychwstaniu Pańskiém, gorzkiemi zalała się łzami. Wtedy dwaj Aniołowie w bieli, których ujrzała u grobu, spytali ją dla czego płacze: „Płaczę odrzekła, iż wzięto Pana mojego, a nie wiem kędy Go położono.” 5 Gdy zaś inne przybyłe z nią niewiasty, a nawet i Apostołowie, nie znalazłszy ciała Pana Jezusa, rozeszli się, Ona jedna pozostała, i jeszcze w grobie szukała swojego najdroższego skarbu. Pan Jezus téż, tak wielką i wytrwałą miłość, wnet wynagrodzić raczył. Stanął wtedy przed nią i rzekł: „Niewiasto czemu płaczesz?” 6 Magdalena sądząc iż to był ogrodnik miejscowy: „Panie, rzekła do niego: jeśliś ty to ciało zabrał, powiedz mi gdzieś je złożył, a pójdę po nie.” Wtedy Zbawiciel chcąc się jéj dać lepiéj poznać, zawołał do niéj po imieniu. Jakoż, poznała Go, rzuciła się Mu do nóg, a Pan Jezus, kazał jéj pójść i oznajmić Jego Zmartwychwstanie Apostołom.

Potém często jeszcze miała szczęście widywać Pana Jezusa, a nie odstępując Matki Bożéj, była razem z Nią obecną na górze Tabor, przy Wniebowstąpieniu Pańskiém. Zamierzała już odtąd nie rozłączać się z przenajświętszą Maryą Panną, którą czciła i kochała jak rodzoną matkę, i od Niéj téż wielce miłowaną była. Lecz gdy po umęczeniu świętego Szczepana pierwszego Męczennika, Żydzi zaczęli prześladować chrześcijan, zwrócili szczególną uwagę na Łazarza i jego siostry, jako rodzinę najbardziéj ulubioną przez Zbawiciela. Wszelako, nie chcieli im zadawać śmierci póki między nimi przebywają, przypuszczając iż ich Pan Jezus wskrzesi, jak niegdyś Łazarza. Wsadzili więc ich na łódź popsutą, bez rudla, masztu i wioseł, i puścili na Śródziemne morze, aby na jego pełni zatonęli. Łódź bez szkody przepłynęła morze, i przybyła do Marsylii we Francyi. Mieszkańcy tego miejsca zdziwieni takim cudem, przyjęli ich ze czcią wielką. Oni zaś skorzystali z tego, aby ich do wiary nawrócić, Wkrótce téż większa część Marsylijczyków i okolicznéj ludności, chrześcijanami została. Przyczyniła się do tego nie mało i sama święta Magdalena, która miewała kazania do pogan. Przemawiała na placu przy świątyni Dyany, gdzie najwięcéj ludu się gromadziło. Późniéj na tém miejscu wniesiono kaplicę pod jéj wezwaniem, a świątynia Dyany przemienioną została na wspaniały kościoł, na cześć przenajświętszéj Maryi Panny wystawiony.

Po pewnym czasie, widząc Magdalena rozszerzoną i ustaloną wiarę chrześcijańską w tém mieście, którego pierwszym Biskupem był święty Łazarz, idąc zawsze za swoją skłonnością do życia bogomyślnego, postanowiła udać się na puszczę. O kilka mil od Marsylii, jest wysoka góra, a na niéj jaskinia głęboka, w miejscu prawie niedostępném. Tam osiadła, najostrzejszéj oddając się pokucie: żywiła się owocami leśnemi, sypiała na skale, nigdy ztamtąd nie schodząc i z nikim się nie widując. W modlitwie tak nadzwyczajne otrzymywała dary, że podczas niéj ciągle obcowała z Aniołami, którzy po kilka razy na dzień, unosili ją na najwyższy szczyt góry, gdzie się zatapiała w niebieskich widzeniach. Gdy nadchodziła godzina jéj śmierci, którą przewidziała, Aniołowie zanieśli ją o parę mil ztamtąd, do kaplicy w któréj święty Maksymin Biskup miał Mszę świętą, i tam po przyjęciu przenajświętszego Ciała Pańskiego, poszła po nagrodę przeznaczoną jéj w Niebie, za jéj wielką miłość do Pana Jezusa, i za tak ostrą i długą pokutę, którą wypłacała się sprawiedliwości Bożéj za swoje dawne przestępstwa.

Święty Ambroży utrzymuje, że święta Magdalena po swojém nawróceniu, miała cudownie przywrócone dziewictwo.

Pożytek duchowny

Wielka miłość Pana Jezusa, jaką przejęte zostało serce świętéj Magdaleny po jéj nawróceniu, przemieniła ją z wielkiéj grzesznicy na wielką pokutnicę i największą Oblubienicę Pańską. Niech cię to pobudzi do wielkiej w nieprzebrane miłosierdzie Boże ufności, i nauczy że najcięższe grzechy, szczerą poprawą i wielką miłością Jezusa zmazane, nie przeszkadzają nikomu zostać Świętym.

Modlitwa (Kościelna)

Błogosławionéj Maryi Magdaleny, prosimy Panie, niech pośrednictwem wsparci zostaniemy: któréj modlitwami ubłagany, brata jéj Łazarza cztery dni w grobie leżącego, z otchłani wskrzesiłeś. Który żyjesz i królujesz i t. d.

Na tę intencyą: Zdrowaś Marya.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 608–610.

Nauka moralna

Na podstawie wydania z 1937 r., s. 584–585

Rzadko kto wygłosił szczytniejszą pochwałę szczerym żalem i skruchą przejętej pokutnicy od naszego Zbawiciela. Jeżeli i my pragniemy zasłużyć na taką samą pochwałę, powinniśmy wzbudzić w sobie taki sam żal i podobną skruchę. Pierwszym do niej krokiem jest:

  1. Gorąca modlitwa o łaskę Bożą. Kościół katolicki uczy nas, że człowiek bez uprzedzającej i wspierającej łaski Ducha św. nie jest w stanie wzbudzić w sobie szczerego i zbawienne go żalu. Magdalena doznała tej łaski rozzniecającej skruchę przez to, że pobożne i bogobojne jej rodzeństwo wstawiało się za nią do Zbawiciela modlitwą i że ona sama słuchała nauk Chrystusowych. Może nie mamy takiego rodzeństwa, ale zyskać je sobie możemy drogą jałmużny i pełnienia dzieł miłosierdzia, polecając się modlitwie ubogich, którym świadczymy dobrodziejstwa. Słuchajmy kazań i poznawajmy z katechizmu naukę Chrystusa o szkaradzie grzechu i miłosierdziu Boskim. Bóg nie pragnie śmierci grzesznika, lecz poprawy jego.
  2. Klęknijmy u stóp krzyża, rozważajmy doskonałość Bożą i ofiarność Syna Jego, z jaką znosił męki i cierpienia, a w końcu śmierć dla zbawienia ludzkości; rozważajmy rany Jego, cierniową koronę, rozlaną krew i straszne boleści Ukrzyżowanego i pamiętajmy, że to wszystko znosić musiał za nieprawości nasze; rozważmy sobie rozkosze Niebios i straszne kary piekielne, czekające uporczywych grzeszników, a łaska Boża wespół z wolą naszą rozwznieci w nas żal i skruchę, która oczyściła serce Magdaleny. Do tego trzeba jednak czasu i dobrej woli. Nie starczy na to kilka minut; trzeba się przejąć chęcią naśladowania tonącej we łzach i żałującej za grzechy św. Magdaleny.
  3. Nie zapominajmy zabrać z sobą naczynia alabastrowego z wonnościami i wylać je na stopy Jezusa, tj. szczerze pozbyć się ulubionego grzechu, rozłączyć się z nim raz na zawsze i pokochać Zbawiciela z całego serca, a wtedy słowa pociechy przez Niego wyrzeczone słusznie będziesz mógł zastosować do siebie: „Ponieważ wiele miłowałeś, wiele ci będzie wybaczone; wiara twoja zbawiła cię”.

Footnotes:

1

Łuk. VII. 39–56.

2

Łuk. X. 44.

3

Jan. XI. 32.

4

Mat. XXVI. 10. 13.

5

Jan. XX. 13.

6

Jan. XX. 15.

Tags: św Maria Magdalena „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna św Marta św Łazarz nawrócenie pokuta Ewangelia dziewica
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.