Citatio.pl
2020-07-25

Św. Jakóba Starszego, Apostoła

Żył około roku Pańskiego 44.

(Żywot jego wyjęty jest z Pisma świętego i dziejów Kościoła.)

Święty Jakób przezwany starszym, dlatego że od drugiego świętego Jakóba Apostoła pierwéj został do apostolstwa powołanym, był rodem z Betsaidy miasta Galilejskiego. Rodzicami jego byli Zebedeusz i Salomea, którzy mieli i drugiego syna, a tym był święty Jan Ewangelista. Mieszkał z ojcem w Betsaidzie, gdzie przebywali i święci Piotr, Filip i Andrzéj. Trudnił się rybołówstwem. Utrzymują jednak dawni pisarze kościelni, że był on zamożniejszy od Piotra i Andrzeja, gdyż ci trudniąc się tymże sposobem zarabiania na życie, własnych łodzi nie mieli; Jakób zaś i Jan, albo raczéj ich ojciec, miał łodzie własne.

Święta Salomea matka świętego Jakóba, która została jedną z pierwszych uczenic Pana Jezusa, i całą swoję rodzinę niezwłocznie przyciągnęła do wiary. Święty Epifaniusz utrzymuje nawet, że święty Jakób był jednym z uczniów świętego Jana Chrzciciela, i że jegoto Przesłannik Pański wysłał był do Chrystusa Pana, z zapytaniem czy On jest oczekiwanym Zbawicielem. Skoro téż Syn Boży zaczął ogłaszać Swoję naukę, święty Jakób już go nie odstępował, lecz do apostolstwa nieco późniéj powołany został.

Dnia pewnego, dwaj ci bracia z ojcem swoim siedzieli w łodzi, zasmuceni że przez całą noc trudząc się, nie złowić nie mogli, kiedy nadszedł Pan Jezus, otoczony wielką rzeszą ludu. Wstąpił w łódź świętego Piotra który tam był niedaleko, i kazał mu, wypłynąwszy na pełne morze, zarzucić sieci. Połów był tak obfity, że sieć rwała się. Wezwano więc na pomoce świętych Jakóba i Jana z ludźmi których mieli z sobą, Ci przybyli i taką wielką liczbą ryb napełnili obie łodzie, że tylko co nie zatonęły. Uderzony święty Jakób takim cudem, wraz z bratem swoim świętym Janem, postanowił opuscić już wszystko i iść za Chrystusem, co téż wkrótce i spełnili.

W kilka dni potém, Pan Jezus przechodząc ponad jeziorem Genezareckiém, mając już przy sobie świętych Piotra i Andrzeja, ujrzał Jakóba i Jana, którzy w łodzi swojéj sieci naprawiali. Zawezwał i ich aby szli za Nim. Obaj bracia nie zawahali się ani chwili, opuścili łodzie, sieci, rybaków którzy im służyli, ojca, słowem wszystko co posiadali i co im było najdroższego, i poszli za Chrystusem. Tak śpieszne posłuszeństwo na głos wołającego Pana Jezusa, zjednało im szczególne u Niego łaski. Święty Jakób jak to widzimy z opowiadania Ewangelii świętéj, używał zawsze szczególnych względów Zbawiciela. Był obecnym gdy Syn Boży uzdrowił świekrę świętego Piotra; toż samo gdy wskrzesił córkę Jaira. Późniéj gdy na górze Tabor miał się okazać chwałą niebieską otoczony, wziął był z sobą i świętego Jakóba. Tyle dowodów szczególnéj łaskawości Jego dla tych obydwóch braci (bo jak wiadomo święty Jan był ulubionym uczniem Pańskim) skłoniły ich matkę do zaniesienia do Niego za synami swymi bardzo dziwnéj prośby. Pan Jezus powiedział był, że dwunastu Jego Apostołów, zasiadać z Nim będą w Niebie, na dwunastu tronach. Matka świętych Jakóba i Jana przystąpiła do Niego, i uklęknąwszy prosiła żeby i jéj dwóch synów umieścił obok siebie: jednego po prawicy, drugiego po lewicy Swojéj. Zbawiciel na to, zwracając się do świętych Jakóba i Jana, zapytał ich, czy są gotowi pić z tego kielicha, z którego i On pić będzie, co znaczyło, czy są gotowi ponieść za Niego wszelką mękę i śmierć samę. Święty Jakób, z całego serca odpowiedział iż gotów jest na to. Co téż w istocie dotrzymał, gdyż męczeńską śmiercią z tego świata zeszedł.

Na sześć miesięcy przed męką Swoją, gdy Pan Jezus szedł z Galilei do Judei, a w pewném miasteczku Samarytanie zamknęli przed nim bramy, Jakób i Jan do żywego dotknięci taką obelgą wyrządzoną ich Boskiemu mistrzowi, zapytali czy pozwoli im aby sprowadzili z Nieba ogień, na tych zbrodniarzy. Pan Jezus naganił im to, przypominając iż duch Ewangelii którą On przyszedł ogłosić, jest przedewszystkiém duchem łagodności i miłości. Dwaj ci bracia jak to właśnie i z tego oto zdarzenia wnosić można, byli bardzo żywego usposobienia, i dla tegoto Pan Jezus przezwał ich Boanevges, to znaczy Synowie gromu, co znowu było przepowiednią, że Święci ci bracia, mieli gromić błędy bałwochwalstwa.

Święty Jakób był także jednym z tych trzech Apostołów, których Pan Jezus przypuścił był do tajemnicy Swojéj męki podczas modlitwy w Ogrójcu. Był on więc jednym z tych których Zbawiciel, niejako dla pociechy Swojéj, chciał mieć w téj strasznéj godzinie bliżéj Siebie obecnych. Po zmartwychwstaniu Pańskiém, święty Jakób znajdował się zawsze w gronie Apostołów, kiedy Pan Jezus się im objawiał. Po zesłaniu zaś Ducha Świętego, zaczął najprzód przebiegając miasteczka i wsie Ziemi Żydowskiéj, ogłaszać Ewangelią, a wkrótce potém, bo zanim jeszcze Apostołowie podzielili między siebie narody całego świata, Święty ten Apostół puścił się do Hiszpanii. Po dziś dzień w mieście Saragossie, widzieć można w kościele słup jaspisowy, na którym okazała mu się przenajświętsza Panna, jeszcze wówczas żyjąca, i kazała mu wybudować tam kaplicę pod Jéj wezwaniem, zamienioną późniéj na wspaniały kościół, nazwany kościołem Przenajświętszéj Maryi Panny od słupa. Piszą jednak, że święty Jakób niewiele dusz pozyskał Chrystusowi w Hiszpanii, i że tylko dziewięciu tam pogan podówczas nawrócił. Wkrótce téż wrócił do ziemi Żydowskiéj, gdzie z największą gorliwością i poświęceniem się głosił słowo Boże, i wielkie cuda czynił.

Żydzi którzy często wyzywali go na publiczne rozprawy, nie mogąc mu sprostać i za każdą razą przez niego pobici, a szczególnie widząc iż cuda jakie czyni, ułatwiają mu nawracanie wielu Starozakonnych, umyślili użyć przeciwko niemu sławnego w Jerozolimie filozofa i czarnoksiężnika, nazwiskiem Hermogenes. Przyszli więc do niego, prosząc go i bogate mu dary składając, żeby wdawszy się w publiczną rozprawę ze świętym Jakóbem, odniósł nad nim zwycięstwo. Przyrzekł to zrobić ów pyszny filozof, lecz utrzymując że niewarto aby się sam trudził, wysłał ucznia swego Fileta mówiąc: „Dość będzie tego ucznia mojego.” Filet rozpocząwszy hardą rozprawę ze Świętym Apostołem, w końcu tak został przez niego przekonany, iż wróciwszy do swego mistrza, wyznał iż zostaje chrześcijaninem i jemu toż samo radzi. Oburzony tém Hermogenes, używszy czarnoksięzkiéj sztuki, tak związał Fileta szatanami, iż się z miejsca ruszyć nie mógł i rzekł: „Niech cię twój mistrz Jakób teraz wybawi.” Święty dowiedziawszy się o tém, posłał mu chustkę swoję, i polecił aby wziąwszy ją w rękę powiedział te słowa Psalmu Dawidowego: „Pan rozwiązuje spętane” 1. Co gdy wyrzekł Filet, wolnym się uczuł i co prędzéj do świętego Jakóba pobiegł. Widząc to Hermogenes, wysilał się z całą swoją sztuką czarnoksięzką i wzywał szatanów, aby mu Jakóba i Fileta związanych przyprowadzili. Lecz gdy to czynił, zstąpił Anioł i kazał szatanom aby związawszy samego Hermogenesa, zaprowadzili do Jakóba, który ujrzawszy go powiedział do Fileta: „Pan go upokorzył; a że Pan każe nam dobrém za złe płacić, w imię tegoż Pana ty go od złych duchów oswobódź.” Gdy to Filet spełnił, rzekł Jakób do Hermogenesa: „Teraz idź gdzie chcesz.” Lecz Hermogenes obawiał się wyjść z domu Jakóba, mówiąc iż go złe duchy powtórnie opętają. Wtedy Jakób dał mu swoję laskę, z którą Hermogenes idąc, od złych duchów żadnéj nie poniósł szkody. Wróciwszy do domu, wszystkie księgi czarnoksięzkie i filozoficzne zebrawszy, odniósł je do świętego Jakóba i upadłszy mu do nóg zawołał: „Wybawicielu dusz ludzkich, przebacz mi i zmiłuj się nade mną, a tego który był twoim nieprzyjacielem, przyjm za ucznia twojego.” Święty Apostół przycisnął go do serca, co prędzéj wyuczył tajemnic wiary świętéj i ochrzcił. Odtąd Hermogenes stał się najwierniejszym sługą Chrystusowym; głosił Jego naukę i nawet cuda czynił.

Żydzi widząc iż tym sposobem nietylko nie pozbyli się świętego Jakóba, lecz jeszcze więcéj go rozsławili, dnia pewnego, gdy miał do licznie zgromadzonych kazanie dowodząc Bóstwa Chrystusa Pana i że spełnia się na Nim proroctwo o przyjść mającym Zbawicielu, rzucili się na niego tłumnie, zbili i zawiedli przed króla Heroda Agryppę, panującego podówczas w Judei, a wnuka tego Heroda który był zamordował świętego Jana Chrzciciela. Oskarżali go, o buntowanie ludu przeciwko niemu i cesarzowi rzymskiemu. Agryppa który oddawna szukał sposobności aby sobie zjednać Żydów ciągle mu niechętnych, skazał go na ścięcie. Żyd który go sam prowadził do Agryppy nazwiskiem Jozyasz, widząc stałość i odwagę z jaką przyjmował ogłoszenie wyroku śmierci święty Jakób, wyznał niezwłocznie iż i sam chce być chrześcijaninem, za co także na śmierć został skazany. Gdy ich obu prowadzili na ścięcie Jozyasz upadł do nóg Jakóbowych, prosząc go o przebaczenie. Święty podniósł go i ucałował, mówiąc: „Pokój z tobą” (pax tibi), i od téjto chwili ten rodzaj pozdrowienia upowszechnił się między chrześcijanami i nawet w obrzędach Mszy świętéj został zamieszczony.

Gdy przyszli na miejsce stracenia, święty Jakób ukląkł, modlił się, i gorąco dziękował Panu Jezusowi, iż jego to spotkało szczęście że z Apostołów pierwszy krew swoję za Niego przelewał. Umęczony został roku Pańskiego 44, około pory wielkanocnéj, a święto jego dziś Kościół Boży obchodzi. Po jego śmierci która nastąpiła w Jerozolimie, uczniowie tam pochowali jego ciało; lecz wkrótce, ci którzy z nim przybyli z Hiszpanii, zawieźli je do tego kraju i złożyli w mieście Kompostella. Sami zaś zajęli się opowiadaniem słowa Bożego, a poparci cudami któremi Pan Bóg grób tego Swojego sługi uświetnić raczył, niezliczone mnóstwo pogan nawrócili. Tak tedy zwłoki świętego Apostoła po jego Śmierci, dopełniły tego żniwa, które on za życia w tym kraju zaczął.

Pożytek duchowny

Piszą że tak jak święty Jan Ewangelista, ulubiony uczeń Pański, dla tego do szczególnych względów Zbawiciela został przypuszczony, że był niepokalanéj czystości, tak i święty Jakób dla tego miał wielkie u Pana Jezusa łaski, że tąż cnotą nieskalaną, od młodości jaśniał. Pamiętaj że jak cnota świętej czystości ściąga najobfitsze łaski dla duszy, tak grzechy jéj przeciwne szpecą ją najwięcéj w oczach Boga. Dla tego z cnót wszystkich ona głównie czystość duszy stanowi, i cnotą czystości jest nazwaną.

Modlitwa (Kościelna)

Racz Panie lad twój strzedz i uświęcać, aby Apostoła Twojego Jakóba wsparty pośrednictwem, i postępkami swojemi Tobie się podobał, i w swobodzie ducha Ci służył. Przez Pana naszego i t. d.

Na tę intencyą: Zdrowaś Marya.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 617–619.

Nauka moralna

Na podstawie wydania z 1937 r., s. 594

Większej radości zaiste doznał święty Ja kub, niosąc życie w ofierze za swego Mistrza i Pana, aniżeli gdyby go Chrystus był posunął do wysokich godności i dostojeństw ziemskich. Było to niezawodnie skutkiem jego gorącej i żywej wiary. Stąd wynika nauka abyśmy:

  1. Niewzruszoną wiarę mieli w to, co Bóg ludzkości objawił na jej dobro i zbawienie. Nie wierzmy przeto ani własnym przekonaniom i urojeniom, ani cudzej powadze, ale poddajmy rozum pod powagę samego Boga, gdyż jedynie On sam jest prawdą. Człowiek mimo najlepszej chęci i najgorliwszego dochodzenia prawdy może się mylić, jak nas uczy codzienne doświadczenie. Cała ludzkość również mylić się może, a tylko jeden Bóg jest nieomylnym. Wierząc Bogu, mamy największą rękojmię prawdy tego, w co wierzymy, a poddając z potulnością dziecięcia wolę i rozum swój Jego powadze, przynosimy Mu najmilszą ofiarę.
  2. Treść wiary, jaką nam podaje Kościół katolicki, pochodzi od Boga i jest Jego objawieniem. Jest to prawdą niewątpliwą, nie potrzebującą dowodów. Tylko Bóg mógł dać 12 biednym rybakom siłę do wykorzenienia pogaństwa i osadzenia wszędzie krzyża, jako oznaki nowej wiary. Bóg tylko mógł natchnąć tysiące Męczenników taką siłą i stałością, że dumni cesarze rychlej znużyli się okrucieństwem, aniżeli Męczennicy zachwiali się w wierze; Bóg tylko mógł uszlachetnić naturę ludzką i zapalić ją do ubiegania się o cnoty, jakie podziwiamy u świątobliwych katolików wszelkich powołań, obojej płci i każdego wieku; Bóg tylko mógł obalić świątynie pogańskie, i zniszczyć ohydną niewolę, a na ich gruzach stawiać szpitale, przytułki dla sierot i szkoły. Kościół katolicki to wszystko zdziałał i dotychczas działa, na co są niezliczone świadectwa i dowody. On jeden jest narzędziem i głosem Boga; kto weń wierzy, wierzy w Boga samego.

Footnotes:

1

CXLV. 7.

Tags: św Jakub Starszy „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna apostoł męczennik Ewangelia Ogrójec czystość
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.