Citatio.pl
2020-08-02

Przenajświętszéj Maryi Panny Anielskiéj, czyli Odpust Porcyunkuli

Ustanowiony został około roku Pańskiego 1221.

(Szczegóły te wyjęte są z żywota świętego Franciszka Serafickiego, przez ojca Challippe.)

Święto dzisiejsze w którym wierni dostępują największego jaki jest w Kościele Bożym odpustu, jest oraz uroczystym obchodem pamiątki otrzymania téj nadzwyczajnéj łaski przez świętego Franciszka Serafickiego, za pośrednictwem Matki Bożéj, od Pana Jezusa.

Oto tego tak wyjątkowego dobrodziejstwa, które świat zawdzięcza Patryarsze Asyzkiemu, historya:

Im większe łaski Boskie i wyższe oświecenia od Ducha Świętego otrzymywał Franciszek, tém lepiéj oceniał nieszczęśliwy stan duszy, w jakim się znajdują grzesznicy: płakał nad ich zaślepieniem, serdecznie się nad nimi litował, i często się modlił za nimi. Dnia pewnego, gdy prosił Pana Boga z wielką gorącością ducha o ich nawrócenie, stanął przed nim Anioł Pański, i kazał mu iść do kościoła przy którym podówczas mieszkał. Był zaś to mały ulubiony jego kościołek Maryi Panny Anielskiéj, na dolinie Spoletańskiéj pod Asyżem położony który przed laty kilku odnowił i przy którym założył pierwszy klasztorek swojéj Reguły. Sługa Boży, spełnił rozkaz Anioła i udał się do kościołka, gdzie ujrzał Pana Jezusa i Matkę Boską otoczonych Aniołami. Franciszek padłszy twarzą do ziemi, oddał cześć Bogu, a Pan Jezus rzekł do niego: „Franciszku. w nagrodę za gorliwość twoję i braci twoich około zbawienia dusz, pozwalam ci prosić mnie o co chcesz na chwałę Imienia Mojego.” Święty wtedy następną zaniósł prośbę: „Ojcze najświętszy! proszę Cię, chociaż nędznym grzesznikiem jestem, abyś udzielił ludziom téj łaski, żeby wszyscy którzy nawiedzą ten kościół, dostąpili odpuszczenia grzechów swoich, po wyspowiadaniu się z nich przed kapłanem, i proszę przenajświętszą Maryę Pannę Matkę Twoję, Obronicielkę rodzaju ludzkiego, aby wstawieniem się Swojém otrzymała tę łaskę.” Przenajświętsza Panna wstawiła się, a Pan Jezus wyrzekł te słowa: „Franciszku, to o co prosisz jest wielką rzeczą; lecz jeszcze większych łask dostąpisz. Udzielam ci teraz téj któréj się domagasz; chcę jednak abyś poszedł do Mojego zastępcy na ziemi, któremu dałem władzę związywania i rozwiązywania, i abyś go prosił o tenże odpust.” Bracia zaś świętego Franciszka w celach swoich przytykających do kościołka wtenczas będący, słyszéli wszystko to, a przytém widzieli cały kościół niebieskiém światłem napełniony i w nim wielką liczbę Aniołów.

Tegoż rana Franciszek zwoławszy ich, zakazał im mówić o tym cudzie, a sam z bratem Masseuszem udał się do Peruzyi, gdzie wtedy znajdował się Papież Honoryusz III. Gdy stanął przed nim rzekł: „Ojcze święty! przed kilku laty odnowiłem mały kościołek pod Assyżem będący; proszę Cię, abyś go obdarzył odpustem, któregoby wierni mogli dostępować bez żadnéj ofiary.” Prosił zaś o uwolnienie wiernych od wszelkiéj daniny, gdyż w owych czasach odpusty nie otrzymywały się inaczej, jak po złożeniu znacznéj jałmużny na cele miłosierne. Papież odpowiedział mu że niewłaściwém byłoby nadawać taki odpust, gdyż kto chce takowego dostąpić, trzeba aby na niego zasłużył przez jakie dobre czyny. „Lecz na wieleżto lat, przydał Honoryusz, prosisz o ten odpust?” — „Ojcze święty, odpowiedział Franciszek, ja nie o pewną liczbę lat, lecz o jak największą liczbę dusz proszę Waszéj świątobliwości.” — „A w jakiżto sposób chcesz żebym ci dał te dusze?” odrzekł znowu Papież. „Proszę, powiedział Franciszek, żeby, jeśli łaska Waszéj świątobliwości, wszyscy którzy wejdą do kościoła przenajświętszéj Maryi Panny Anielskiéj, po obżałowaniu swoich grzechów, wyspowiadaniu się z nich i otrzymaniu rozgrzeszenia od kapłana, dostąpili i na to życie i na tamto, zupełnego odpuszczenia grzechów, jakie popełnili od Chrztu aż do chwili wejścia do tego kościoła.” Wtedy Papież rzekł do Niego: „Franciszku, prosisz o rzecz nadzwyczajną. Stolica Apostolska nie zwykła udzielać takich odpustów.” — „Ojcze święty, odpowiedział Franciszek, nie sam z siebie ja o to proszę; Jezus Chrystus mnie z tém przysłał, od Niego przychodzę.” Na to Papież trzy razy wyrzekł te słowa: „Zgadzam się na to o co prosisz.”

Kardynałowie wszakże obecni temu, przedstawili Papieżowi że udzielając tak wielkiego odpustu, zniesie odpusty przywiązane do pielgrzymek do Ziemi świętéj i do Grobów Apostolskich. „Zezwolenie już daliśmy, rzekł do nich Papież, nie wypada przeto odwoływać takowego: trzeba tylko je ograniczyć.” I przywołując napowrót świętego Franciszka rzekł do niego: „Udzielamy ci odpustu o który prosiłeś na zawsze, lecz przywiązujemy go do jednego dnia tylko, licząc od wieczora przez noc i dzień aż do wieczora następnego.” Na te słowa Franciszek spuścił pokornie głowę. A gdy odchodził Papież go spytał: „Gdzież idziesz prosty człowieku? jakież masz dowody żeś otrzymał to o coś prosił?” — Ojcze święty, odpowiedział sługa Boży, dość mi na słowie Twojém. Jeśli ten odpust jest dziełem Bożém, Sam go Pan Bóg objawi i rozgłosi. Niech Jezus Chrystus, Jego Matka przenajświętsza i Aniołowie Boży zastąpią tu i Notaryusza i pismo i świadków, nie proszę o żaden inny akt urzędowy.” I nie zawiodła go taka ufność, gdyż odpust ten największy i najpowszechniéj znany ze wszystkich jakie są w Kościele Bożym, nie był nigdy ogłoszonym żadnym reskryptem ani Bullą Papiezką, jak to ma miejsce ze wszystkiemi innemi.

Lecz potrzeba było, aby dzień na niego został określony. Franciszek więc czekał, aż sam Pan Jezus, który był jego sprawcą, i dzień ten określić raczy, co tak nastąpiło.

W dwa lata potém, kiedy pewnéj nocy w téjże celce przy kościołku przenajświętszéj Panny Msaryi Anielskiéj, święty Patryarcha trwał na modilitwie, zły duch nasunął mu myśl, że nie powinien tak długiém czuwaniem trapić swego ciała, gdyż zbyteczném ujęciem sobie snu potrzebnego, o śmierć się przyprawi. Święty poznawszy w tém sztukę szatańską poszedł do lasu, i zdjąwszy habit rzucił się w krzak ciernisty do krwi się kalecząc. „Lepiéj mi, rzekł sam do siebie, zadać sobie te cierpienia dła Jezusa Chrystusa; aniżeli pójść za radą nieprzyjaciela mojéj duszy który mi schlebia.”

W tejże chwili otoczyła go światłość niebieska, i chociaż było to w miesiącu Styczniu, ujrzał na krzaku w którym się tarzał mnóstwo róż najpiękniejszych. Przystąpiła także do niego wielka liczba Aniołów, którzy mu rzekli. „Franciszku idź co prędzéj do kościoła: Jezus i Marya oczekują tam na ciebie.” I gdy to mówili przyodzieli go w szatę białą jak śnieg, a on zerwawszy dwanaście róż białych i dwanaście czerwonych, poszedł do kościoła, do którego drogę znalazł wspaniale przybraną. Wszedłszy padł na kolana, i wzywając pośrednictwa Maryi, tak się modlił do Pana Jezusa. „Ojcze nasz Panie nieba i ziemi, Zbawco rodzaju ludzkiego, racz z wielkiego miłosierdzia Twojego, określić dzień na odpust, któryś z dobroci Twojéj temu miejscu udzielił,

Chrystus Pan powiedział mu, że chce aby to był dzień rozpoczynający się od wieczora uroczystości świętego Piotra w okowach, a przeciągający się aż do wieczora dnia następnego. Franciszek spytał w jaki sposób ma to być ogłoszone, i czy jemu wierzyć będą? Na to Pan Jezus, kazał mu udać się do Papieża, zanieść kilka tych róż cudownych które miał w ręku na dowód tego co zaszło, i zaprowadzić z sobą kilku braci, którzyby temu poświadczyli, gdyż i tą razą wszystko z cel swoich słyszeli. Poczém Aniołowie zaśpiewali hymn Te Deum laudamus.

Franciszek w towarzystwie kulku braci, udał się do Rzymu, gdzie rozpowiedział Papieżowi wszystko co zaszło i okazał róże. „Co do mnie, rzekł mu Ojciec święty, nie wątpię o niczém, lecz jestto rzecz którą przedstawić trzeba Kardynałom, aby zasięgnąć i ich zdania.”

Nazajutrz, wobec zgromadzonych wszystkich Kardynałów, Franciszek tak przemówił: „Wolą Boską jest, aby ktokolwiek po wyspowiadaniu się ze skruchą i otrzymaniu rozgrzeszenia od kapłana, wejdzie do kościoła przenajświętszéj Maryi Panny Anielskiéj pod Assyżem, od pierwszych nieszporów pierwszego Sierpnia, aż do nieszporów drugiego tegoż miesiąca, otrzymał zupełne odpuszczenie wszystkich grzechów, jakie od Chrztu świętego do téj chwili popełnił.” Papież po krótkiéj naradzie z Kardynałami zatwierdził ten odpust, i wydał polecenie do Biskupa Assyzkiego i sześciu innych sąsiednich, aby zgromadzili sią w kościele przenajświętszéj Panny Maryi Anielskiéj w dniu pierwszym Sierpnia tegoż roku, i nadany odpust ogłosili uroczyście.

Biskupi przybywszy tam na dzień wyznaczony, zasiedli na wielkiéj trybunie wzniesionéj przed kościołem, i pozwolili żeby Franciszek wszedłszy na nią, sam ogłosił zebranemu ludowi tę nadzwyczajnąłaskę. Uczynił to Święty, zapowiadając odpust zupełny na zawsze. Lecz Biskupi nie byli za tém: „Bracie Franciszku rzekli do niego, chociaż Papież kazał nam zgromadzić się tu aby ogłosić ten odpust, nie chce jednak abyśmy zrobili coś niewłaściwego. Trzeba więc oznajmić że odpust ten jest tylko nadany na lat dziesięć.”

Biskup Assyzki tedy najprzód chciał z tém wystąpić, lecz pomimo chęci zapowiedział tak jak Franciszek odpust na zawsze. Inni Biskupi jeden po drugim probowali ogłosić owo ograniczenie, lecz Pan Bóg sprawił, że każdy z nich zapowiedział go na zawsze. W końcu więc uznając w tém wyraźną wolę Bożą, chętnie wszyscy ogłosili odpust zupełny na wszystkie czasy.

Wielu z obecnych wtedy na kazaniu Franciszka zeznało na piśmie, że trzymał on małą kartkę w ręku, na któréj następujące słowa były napisane: „Chcę was wszystkich do Nieba zaprowadzić. Ogłaszam wam odpust zupełny, który otrzymałem z dobroci Ojca niebieskiego i z własnych ust Ojca świętego Papieża. Wszyscy tu dziś obecni którzyście ze skruchą wyspowiadawszy się, otrzymali rozgrzeszenie od Kapłana, dostępujecie odpuszczenia wszystkich grzechów waszych, równie jak i ci wszyscy którzy tu w innych latach, z podobném usposobieniem przychodzić będą.”

Otóż w jaki sposób nadany został i ogłoszony największy odpust przenajświętszéj Maryi Panny Anielskiéj, czyli Porcyunkuli tak nazwany dla tego, iż kościół ten zwano także Porciuncula, co po łacinie znaczy cząsteczka. Nazywano go zaś w ten sposób dla tego, że stał on na małym gruncie do ojców Benedyktynów należącym, a pod klasztor dla Braci Franciszka Serafickiego przez nich odstąpionym. Odpust ten późniéj, Stolica Apostolska rozciągnęła do wszystkich kościołów Braci Mniejszych w całym świecie. Że zaś Franciszek wypraszając go u Papieża, z polecenia Pana Jezusa, wyprosił odpuszczenie grzechów i na tym i na tamtym świecie, więc powszechnie wnoszą z tego teologowie, iż ten odpust niewątpliwie uwalnia od kar i na tamtym świecie za grzechy należnych.

Pożytek duchowny

Jeśli się znajdujesz blizko jakiego kościoła z zakonu Braci Mniejszych, nie omieszkajże w święto Matki Boźéj Anielskiéj znajdować się w nim, aby dopełniając wymaganych do tego warunków, dostąpić tego wielkiego odpustu. Jeśli zaś w kościele takim znajdować się nie możesz, wiedz o tém, że z dekretu Papieża Piusa IX, kto nosi Szkaplerz niebieski Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny, dostąpić może dzisiejszego odpustu, za każdą razą gdziekolwiek się znajduje, (bez spowiadania się i komunikowania byle był w stanie łaski) po odmówieniu sześciu Ojcze nasz, Zdrowaś Marya i Chwała Ojcu na cześć Trójcy Przenajświętszéj, Maryi Niepokalanie Poczętéj i według intencyi Kościoła. 1

Modlitwa (Kościelna)

Boże który nam w roku każdym pamiątkę poświęcenia téj świątyni ponawiasz, i zawsze świętych tajemnic pełną przedstawiasz; wysłuchaj modlitwy ludu twojego i spraw, aby każdy który do téj świątyni dla uproszenia Twoich dobrodziejstw wejdzie, dostąpił pociechy w otrzymaniu wszystkiego o co prosić będzie. Przez Pana naszego i t. d.

Na tę intencyą: Zdrowaś Marya.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 641–644.

Nauka moralna

Na podstawie wydania z 1937 r., s. 615

Jeśli się znajdujesz blisko jakiego kościoła zakonu Braci Mniejszych, nie omieszkaj w święto Matki Bożej Anielskiej iść do niego, aby dopełniwszy wymaganych warunków dostąpić tak wielkiego odpustu, bo darów Bożych nie powinniśmy zakopywać w ziemi, jak to uczynił sługa ewangeliczny z danym sobie talentem, za co został upomniany i odrzucony.

Powinniśmy ich używać na chwałę Bożą i zbawienie bliźnich. Dziesięciu było uzdrowionych, a jeden tylko przyszedł podziękować Panu Jezusowi, z czego się pokazuje, że wielu jest powołanych, ale mało wybranych. Świat jest pełen dobrodziejstw Boga, ale mało jest dziękujących. Od Pana Jezusa posłany do kapłanów, do Pana Jezusa wraca, aby Mu podziękować. „Głosem wielkim chwaląc Boga”, nie cichym, bo pragnie i chce, aby wszyscy wiedzieli o dobroci Pana Jezusa, pali się jego serce i chciałby cały świat obiegać, opowiadając do broć Bożą. Wszyscy wyszliśmy od Boga, jako od Stwórcy i początku naszego, i wszyscy mamy wrócić do Niego jako końca naszego. Pośredniczka nasza, Najśw. Maryja Panna, uczy nas wdzięczności, jaką mamy Bogu oddawać. Hymn Jej „Wielbij duszo moja Pana”, wygłoszony na cześć Boga, wymownie świadczy, że całe Jej życie było dziękczynieniem Bogu za odebrane łaski.

Footnotes:

1

Pius IX. 14 Kwiet. 1856.

Tags: Maryja „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna św Franciszek odpust
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.