Citatio.pl
2020-08-22

Święto Przenajczystszego Serca Maryi

Ustanowione zostało około roku Pańskiego 1836.

(Krótka nauka na tę uroczystość.)

Kościoł Boży takiém a należném uwielbieniem otacza przenajświętszą Boga naszego Matkę Maryą Pannę, że stara się, aby cześć Jéj oddawana, przewyższała to wszystko co się robi na cześć innych Świętych Pańskich, a o ile to właściwém być może, zbliżała się do czci, jaką Samemu Jéj Synowi Boskiemu oddajemy. Bardzo téż wiele a rozmaitych Jéj cześć mających na celu uroczystości obchodzi, jak to czyni z tajemnicami tyczącemi się Pana Jezusa. Nie żeby przez to z Nim Ją równać, bo między Bogiem a stworzeniem, nawet tak niezrównanéj świętości jaką jest Marya, zachodzi różnica nieskończona, lecz dla tego, że jéj po Bogu należy się cześć najgłębsza, i cokolwiek dla Niéj się czyni, odnosi się to do czci Samego Boga którego stała się Matką.

Otóż, jak osobném Świętem czci Kościoł Boży najsłodsze Serce Jezusowe, tak i na uczczenie najczystszego Serca Maryi, osobne Święto ustanowił. Jak więc w czci Serca Jezusowego, obok czci oddawanéj Temu Sercu jako części przenajświętszego Ciała Bożego od Niego nieoddzielnéj, a więc czci jako Bogu należnéj, oddajemy także cześć temu Sercu Jego, jako przenośnie wyobrażającemu nieograniczoną miłość Boga do ludzi, – tak podobnież w czci oddawanéj Sercu Maryi, czcimy przenośnie, tę znowu miłość macierzyńską, jaką jest przepełnione Serce Maryi, dla nas, a ztąd oddajemy Jéj cześć i najbardziéj należną, i dla Niéj najmilszą, a dla naszych własnych serc, najbardziéj pocieszającą. Marya bowiem jest naszą najprawdziwszą Matką w porządku łaski, i to nietylko dla tego że wydając na świat Zbawiciela, jakby porodziła przez to nas wszystkich do Nieba, lecz że jest nam Matką z postanowienia wyraźnego, z instytucyi Samego Pana Jezusa, – i w jakże to uroczystéj chwili uczynionego, owszem w najuroczystszéj jaka kiedy pod słońcem zabłysła!

Już za chwilę miał najdroższy Pan nasz skonać za nas na krzyżu, po najcięższych mękach. Już wtedy przebiegając myślą wszystko co dla zbawienia naszego zrobił, miał powiedziéć: „Spełniło się” 1, to jest wykonanem zostało wszystko, co do zbawienia i uświątobliwienia ludzi potrzebném tylko być mogło, i potém miał polecić Ducha Swojego Bogu, i schyliwszy głowę skonać. Otóż wtedyto, niepojęta miłość Jezusa do ludzi, odkryła jeszcze jednę potrzebę duszy naszéj, i tę nie pozostawił bez jéj zaopatrzenia. Wtedy Pan Jezus jakby mówił Sam do Siebie: „Wszystko już co tylko ludziom potrzebném było aby im zapewnić zbawienie, uczyniłem dla nich: już Kościoł mój założyłem, już w nim Biskupów, pod przewodnictwem najwyższego z nich Papieża, postanowiłem raz na zawsze; już wszystkie Sakramenta święte nadałem, już nareszcie w przenajświętszéj tajemnicy Ciała i Krwi mojéj i Sam się im zostawiłem! Czegoż więcéj potrzeba? więc już im nic nie brakuje?” Lecz w tejże chwili, najdroższa Serce Jezusa, zatroszczyło się o te nieszczęsne dusze, które tych wszystkich Jego dobrodziejstw nadużywszy, w rozpacz wpaść mogą, i już nie będą miały śmiałości nawet do Zbawiciela, chociaż tak niepojętego miłosierdzia pełnego, rąk swoich podnieść, wiedząc jak właśnie dowody Jego miłości i miłosierdzia, grzesznie zmarnowały. I wtedy, ten Zbawca nasz najmiłościwszy, – któremu winniśmy postanowienie Sakramentu pokuty: to jest największego nad grzesznikami miłosierdzia; postanowienie przenajświętszego Sakramentu Ołtarza w którym Sam nam oddając się, już więcéj nic dać nie może, – ten Bóg nieprzebranego miłosierdzia, stanowi nam jeszcze i Matkę miłosierdzia: w Maryi daje nam Matkę, któraby zawsze była gotową przygarnąć do Swego macierzyńskiego miłosierdzia każde, chociaż najbardziéj zapominające się i błądzące dziecko; któraby wtedy gdy my już sami widząc żeśmy utracili wszelkie prawo do miłosierdzia Bożego i Jezusa Samego, – chociaż bez granic miłosiernego lecz oraz jako Boga i nieskończenie sprawiedliwego, – któraby mówię wtedy, otworzyła nam łono Swojéj macierzyńskiéj litości, i wstawieniem Swojém za nami do Boga, w każdym razie uprosiła nam przebaczenie i potrzebne łaski do poprawy. To tedy obmyśla Boski nasz Zbawca, już blizki śmierci, i to niezwłocznie dokonywa. Zwraca się do Maryi obok krzyża stojącéj, a w osobie świętego Jana tam także obecnego, przedstawiając Jéj wszystkich wiernych, powiada do Niéj: „Oto Syn Twój”, a do świętego Jana wskazując na przenajświetszą Pannę „Oto Matka Twoja” 2. A że Pan Jezus przemawiał jako Bóg, którego każde słowo ziszcza się niechybnie; a że te słowa wymówiły usta tegoż Boga, który przy stworzeniu świata gdy rzekł: „Stań się światło i stało się światło” 3; usta tego Jezusa, który gdy rzekł przy ostatniéj wieczerzy wskazując na chleb „Oto ciało moje” 4 i stało się to Ciało Jego, – więc i w tejże chwili, gdy Pan Jezus wskazując Matce Swojéj, w osobie ulubionego ucznia Swojego wszystkie dusze wybrane, rzekł do Niéj te słowa: OTO SYN TWÓJ, niezwłocznie Serce Matki Bożéj, przetworzyło się na serce macierzyńskie dla nas wszystkich; przenajświętsza Panna stała się naszą Matką, nietylko w porządku łaski lecz i z postanowienia Bożego osobnego, stała się tą Pośredniczką między nami a Bogiem, która jako nasza Matka, nic nam odmówić nie może co tylko dla duszy naszéj może być potrzebném, a jako Matka Boga, żadnéj odmowy od Boga, gdy za nami wstawiać się będzie nigdy nie dozna!

Wprawdzie spodobało się Panu Jezusowi, pisze święty Alfons Ligory, aby On Sam tylko umierał za zbawienie rodu ludzkiego, według tych słów Proroka: „Prasę Sam tłoczyłem” 5. Lecz widząc wielkie pragnienie Maryi, aby także wydać się mogła za zbawienie dusz ludzkich, tak rzeczy urządził, aby przez ofiarę jaką uczyniła z życia Syna Swojego, współdziałała Ona w sprawie naszego odkupienia, i stała się także Matką dusz naszych. I to spełnił Zbawiciel, kiedy przed samą śmiercią z krzyża już w osobie świętego Jana wszystkich nas oddał Jéj za dzieci.

Ponieważ więc Marya jest naszą Matką, miarkujmyż jak nas miłować musi! Każda matka, byle nie była wyrodną istotą, kocha dziecię swoje najsilniejszą miłością, i zwykle więcéj niż własne życie. Cóż dopiéro taka matka jaką jest Marya, i Matka nie z krwi i z ciała, lecz w porządku łaski, która jest miłością samą, i Matka z postanowienia Jéj najdroższego Syna, który razem jest i Jéj Bogiem, a więc którego ostatnią wolę już przed samą śmiercią Jéj objawioną, jakże bez wątpienia wiernie, jak gorliwie spełnia! Marya téż najprawdziwiéj odzywa się do każdego z nas temi słowy Izajasza Proroka: „Izali może zapomnieć niewiasta niemowlęcia swego, aby się nie zlitowała nad synem żywota swego? a choćby ona zapomniała, wszakże ja nie zapomnę ciebie.” 6

Ztąd téż wynika, że i my tę Matkę naszę niebieską czcić i kochać powinniśmy po Bogu najwięcéj, a czcić i kochać właśnie i głównie dla tego, że jest nam taką Matką, i że Jéj takiéj macierzyńskiéj miłości nieustannie odbieramy dowody. Wyżéj przytoczony święty Alfons powiada, że Marya tak dalece nas miłuje, że większą znajduje pociechę gdy nam wyjedna jaką łaskę, aniżeli my takowéj doznajemy z jéj otrzymania. Święty Bonawentura robi znowu tę uwagę: że abyśmy miarkowali jak Marya nas umiłowała, dość jest przypomnieć sobie, że ofiarowała za nas Syna, którego nad życie i milion żyć kochała. Matki zaś zwykle najwięcéj kochają te dzieci, których zachowanie przy życiu najwięcéj ich kosztowało trudów i troski. Owóż my dla Maryi jesteśmy temi dziećmi właśnie, którym nie mogła Ona wyjednać życia łaski inaczéj, jak przez poniesienie najcięższych jakie kto z ludzi poniósł boleści i cierpień, których doznała patrząc na śmierć Syna Swojego, i na którą zezwalała z miłości ku nam. Jak téż Pismo Boże, chcąc wyrazić niepojętą miłość Boga do ludzi powiada: „Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna Swego jednorodzonego dał” 7 aby On za nas śmierć poniósł, tak powiada święty Bonawentura, i Marya tak nas umiłowała, że zaofiarowała za nas Syna Swojego jedynego.

Gdy tedy taką w Maryi mamy Matkę, i za to szczególnie czcić Ją i miłować powinniśmy bez granic, zastanówmyz się, co jest w Niéj co to Jéj względem nas macierzyństwo stanowi, przedstawia, streszcza niejako w sobie, owszem jest niezbędnym jego warunkiem? Tém jest to co każdą matkę stanowi, bez czego żadna matka, matką by się nazywać nie mogła, co gdyby straciła z matki najprawdziwszéj, niejako przestałaby być matką, z najlepszéj stała by się wyrodkiem natury: a tém jest SERCE. Więc my, czcząc Maryą i miłując Ją, i najżywszą Jéj chowając za Jéj nad nami macierzyństwo wdzięczność, powinniśmy miłować i szczególnie uwielbiać Jéj Serce.

Święto téż dzisiejsze, jest szczególnie Jéj Świętém jako naszéj najlepszéj, najlitościwszéj, najbardziéj nas miłującéj Matki, a ztąd jakże to Święto serdecznie, i z jakiém pełném synowskiéj miłości nabożeństwem, obchodzić powinniśmy!

Lecz oddając cześć najsłodszemu Sercu Maryi, łączy Kościoł Boży i inną jeszcze intencyą. Cześć bowiem temu Sercu powinniśmy oddawać i dla tego, że Serce Maryi, po Sercu Jezusowém, jest Sercem najdoskonalszém, najświętszém, jakie z rąk Bożych wyszło. Przeznaczone na Serce Matki Boga, obdarzone zostało od pierwszéj chwili Swojego uderzenia, łaskami najwyższemi, i miłością Boga przechodzące miłość wszystkich Serafinów. Wolne od skazy grzechu pierworodnego, nigdy żadnéj nie zaciągnęło plamki, a coraz więcéj gorejące miłością Boga, który raczył stać się i Jéj Synem, stało się ciągłym przybytkiem Ducha Świętego, którego Marya była Oblubienicą. W Niebie zaś już teraz umieszczone, wraz z jéj przeczystém ciałem z którém tam wziętą została, jak Swojemi aktami miłości nieustannej, największą chwałę i radość przynosi Trójcy Przenajświętszéj, tak znowu bezustannie za nami się wstawia: wyprasza wszystkie a wszystkie te łaski, jakiemi Pan Bóg dusze wybrane obdarza, tak że ani jedna nie spływa na ziemię inaczéj, jak przez Serce Maryi wyjednana. „Postanowił bowiem Pan Bóg, powiada święty Bernard, nic nie udzielać inaczéj, jak przez ręce Maryi,” a po wyproszeniu tego Jéj przeczystém Sercem.

Jest pobożne w Kościele świętym mniemanie, że po końcu światu, przenajświętszy Sakrament Ciała i Krwi Pańskiéj, zachowany zostanie w Niebie na wieki w przeczystém Sercu Maryi.

Pożytek duchowny

Jak mile Matka Boża przyjmować raczy cześć oddawaną Jéj przeczystemu Sercu, dowodem między innemi jest i Bractwo Serca Maryi za nawrócenie grzeszników, założone we Francyi przy schyłku pierwszéj połowy wieku bieżącego. Modlitwy tego Bractwa, dziś już przeszło dwadzieścia milionów członków liczącego, wypraszają ciągle przez Serce Maryi, łaskę nawrócenia dla najzatwardzialszych grzeszników. Obowiązki jego ograniczają się na odmawianiu jednego Pozdrowienia Anielskiego na dzień. Staraj się do niego należeć.

Modlitwa (Kościelna)

Wszechmogący i wieczny Boże! któryś w Sercu błogosławionéj Maryi Panny, godny Ducha Świętego przybytek zgotował; spraw miłościwie, abyśmy tegoż przeczystego Serca Święto pobożnie obchodząc, według Serca Twojego żyć zasłużyli sobie. Przez Pana naszego i t. d. w jedności tegoż Ducha Świętego i t. d.

Zdrowaś Marya za nawrócenie grzeszników.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 708–711.

Footnotes:

1

Jan XIX. 30.

2

Jan XXX. 27.

3

Gen. I. 3.

4

Łuk. XXII 19.

5

Izaj. 63. 3.

6

Iza. XLIX. 15.

7

Jan III. 16.

Tags: Maryja „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna matka serce Maryi
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.