Citatio.pl
2020-09-07

Św. Reginy, Dziewicy i Męczenniczki

Żyła około roku Pańskiego 253.

(Żywot jéj był napisany przez wielebnego Bedę kapłana.)

Święta Regina przyszła na świat około roku Pańskiego 238, w mieście Alizya, w południowéj Francyi, z rodziców bardzo zamożnych i znakomitych, lecz zagorzale przywiązanych do zabobonów pogańskich. W kilka dni po urodzeniu straciła matkę, a na Jéj szczęście ojciec jéj Klemens, oddał ją na wychowanie do pewnéj niewiasty która była chrześcijanką, o czém on nie wiedział. Ta nie tylko ją w zasadach wiary świętéj ugruntowała, lecz oraz i takie w jéj sercu rozbudziła pragnienie męczeństwa, że jeszcze dzieckiem będąc, Regina z największém upodobaniem czytała dzieje świętych wyznawców krew swoję za Chrystusa wylewających i wzdychała za takąż koroną.

Obdarzył ją Pan Bóg nadzwyczaj piękną urodą. Widząc iż to ją na tém większe niebezpieczeństwo wśród świata naraża, gdy doszła lat dziewiczych, zrobiła ślub dozgonnéj czystości, stroniła od wszelkich płochych rozrywek, co miała wolnego czasu ten przepędzała w kaplicach które wówczas pokryjomu chrześcijanie urządzali, i na jakie tylko zdobyć się mogła miłosierne uczynki takowe spełniała.

Kobieta która ją wychowała, uszczęśliwiona z takich owoców swoich pobożnych około niéj starań, przewidując że prędzéj lub późniéj, gdy poganie dowiedzą się że Regina jest chrześcijanką, na ciężkie ją to próby wystawić może, przygotowywała ją do tego, wyrażając niekiedy obawę czy potrafi ona wytrwać wśród takowych. Na to zwykle odpowiadała jej Święta: „Bądź o to spokojną, miéj nadzieję że za łaską mojego niebieskiego Oblubieńca, niczego się nie ulęknę, a gdyby przyszło do tego aby mnie męczono, prędzéj kaci ustaną od zmęczenia, aniżelibym miała się wyprzeć Boga mojego. Pan Jezus mnie nie opuści, bo ja w nim jednym całą moję pokładam nadzieję.” Na takie słowa, świątobliwa jéj ochmistrzyni płakała z radości i rozczulenia, a przyciskając ją do serca mówiła: „I ja się pocieszam tą nadzieją, że tak będzie, i że wkrótce ujrzę cię sławną Męczenniczką.” Co téż w istocie wkrótce się spełniło.

Zpomiędzy wielu młodzieży najmajętniejszych i najznakomitszego rodu, ubiegających się o rękę Reginy, ojciec chciał ją wydać za człowieka z którym związek byłby ją uczynił jedną z największych pań w owym kraju. Gdy ten zamiar objawił córce, ta rzekła do niego: „Wiem ojcze najdroższy że mnie bardzo kochasz, i że pragnąc mnie uszczęśliwić, chcesz mnie wydać za mąż tak świetnie. Lecz gdyby się znalazł kto z którym zaślubienie jeszcze dla mnie byłoby zaszczytniejszém, czy nie wypadałoby żebym mu dała pierwszeństwo?” – „Tak jest bezwątpienia, odpowiedział ojciec, lecz z kimże w całym kraju możesz świetniejszy zawrzeć związek małżeński, niż z tym właśnie młodzieńcem którego ci przedstawiam?” — Z Jezusem Chrystusem, odrzekła Regina, prawdziwym Bogiem naszym, Stwórcą i Odkupicielem, któremu na zawsze się poślubiłam.” — „Jakto, zawołał wtedy ojciec, czyż i ciebie uwiedziono do tego stopnia, że w chrześcijańskie zabobony wierzysz?” — „Nie są to wcale zabobony, powiedziała mu córka, jestem przekonana że gdybyś sam poznał prawdy religii chrześcijańskiéj, przestałbyś być poganinem.” Wtedy Klemens rzekł do niéj groźnie: „Zastanów się nad tém co masz uczynić; wybieraj: czy chcesz mieć we mnie ojca, czy tyrana?” Jakoż, gdy Regina przy swojém obstawała, ojciec po użyciu jeszcze różnych łagodnych środków aby ją od wiary odwieść, gdy się one próżnemi okazały, wpadłszy w złość wielką zbił ją okrutnie.

Tymczasem pod tęż porę przybył do miasta Alicyi Olibryusz, Wielkorządca tych prowincyi, przysłany przez cesarza Decyusza. Gdy dowiedział się o tém co zaszło między Reginą a jéj ojcem, kazał ją stawić przed sobą. Zaledwie ją ujrzał tak ujęty został jéj powierzchownością, że postanowił pojąć ją za żonę i zaraz jéj to oświadczył. Święta odpowiedziała mu że jest chrześcijanką, i że postanowiła aż do śmierci żyć w dziewictwie. Wielkorządca pomimo tego uprzejmie się z nią obszedłszy, odprawił ją do domu mówiąc, że spodziewa się iż po namyśle zmieni swoje zdanie: „Mylisz się rzekła mu na to Regina, postanowienia mojego nie zmienią ani twoje oświadczenia, ani męki jeśli mi je zadasz.”

Po powrocie do domu, Święta miała znowu trudne przejście z ojcem, który pojąć tego nie mógł, aby nie chciała zostać małżonką jednego z najwyższych urzędników w cesarstwie, a widząc że nic z nią poradzić nie może, wpadłszy w rozpacz i złość szatańską, sam poszedł do Wielkorządcy, domagając się aby wytoczył sprawę Reginie jako chrześcijance. Ten kazał ją powtórnie powołać przed siebie, i miał zamiar jak najsurowiéj się z nią obejść, lecz gdy ją ujrzał zmiękczał, i nanowo łagodnemi słowy chciał ją ująć. „Czy to podobieństwem jest rzekł do niéj, aby dziewica twojego urodzenia i wychowania, do tego stopnia się poniżała, żeby chciała uchodzić za oblubienicę jakiegoś Galilejczyka, który na sromotném rusztowaniu krzyża umarł. Nie bądź szalona, oddaj mi rękę, a staniesz się jedną z najpierwszych pań w całém cesarstwie.” — „Nie bluźnij, odrzekła mu na to spokojnie i poważnie Regina, Ten którego pogardliwie nazywasz galilejczykiem, jest prawdziwym Bogiem, który z własnéj woli i miłości ku nam poniósł śmierć haniebną, po niéj mocą Swoją wskrzesił się i wszystkie Swoje nauki wielkiemi cudami, których i poganie nie zaprzeczają, dowiódł. A nawet i w oczach twoich cud czyni, kiedy mnie słabéj dziewicy, daje moc do oparcia się twoim ułudnym przyrzeczeniom, lubo wiem że mnie za to ciężkie męki czekają.” Po tak stanowczéj odpowiedzi, Olibryusz zagroził jéj w istocie mękami i kazał zamknąć do więzienia. Święta całą noc spędziła na modlitwie, wśród któréj Pan Bóg napełniał jéj serce niebieskiemi pociechami, i ukrzepił w nadziei że męczeńską koronę, któréj tak dawno pragnęła, otrzyma.

Nazajutrz Wielkorządca znowu ją powołał, i jeszcze pochlebniejszemi i łagodniejszemi słowy, usiłował zachwiać jéj stałość. Zapowiedział jéj najwyraźniéj że ma do wyboru: albo stać się jego żoną, i używać szczęścia które zapewniał jéj wielki jego majątek i wysoki urząd jaki piastował, albo przygotować się na męki i śmierć nawet, jeśli bożkom cesarskim czci publicznéj nie odda. Święta na to wszystko odpowiedziała mu toż samo co i w poprzedzających z nim rozmowach, a wtedy poganin ten, przechodząc z jednéj namiętności do drugiéj, wpadłszy w złość, zawołał katów i kazał Reginę okuć w obręcz żelazną, która łańcuchem przytwierdzoną została do muru w więzieniu. Sam zaś mając odbyć długą podróż do Niemiec, wydał rozkaz aby ją tak trzymano dopóki publicznie nie odda pokłonu bożyszczom.

W męce téj tak barbarzyńskiéj cały miesiąc pozostawała Regina, przykuta do ściany w ten sposób że ani położyć się, ani usiąść nie mogła, a prócz tego na inne jeszcze dotkliwsze dla jéj serca narażona była próby. Do więzienia przychodził ojciec jéj i rodzina i wszyscy najznakomitsi mieszkańcy miasta Alicyi i z okolicy, najusilniéj a niektórzy ze łzami prosząc ją i zaklinając, aby się od téj srogiéj katuszy wyzwoliła, a nawet i od śmierci, która ją w końcu niechybnie czeka, i oddała cześć bożkom.

Wszystkiemu temu mężna ta piętnastoletnia dziewica, za łaską Pańską oparła się, tak że po miesięcznéj podróży Olibryusz powróciwszy, kazał ją znowu przed sobą stawić, a sądząc że ją teraz skłonniejszą do swoich żądań znajdzie, zrazu według swego zwyczaju łagodnie ją do tego nakłaniał, następnie zagroził mękami niezwłocznemi jeśli się Chrystusa nie wyrzeknie. Widząc zaś równie jak wprzódy niezachwianą jéj stałość; kazał ją rozciągnąć na rusztowaniu i smagać knutami, które u końców miały żelazne haczyki. Tłumy ludu zbiegły się na to okrutne widowisko; a gdy ze świętéj dziewicy krew strumieniem lać się zaczęła, zewsząd dały się słyszeć krzyki oburzenia, które przestraszyły tyrana i ten kazał powstrzymać knutowanie, a Świętą do więzienia odprowadzić. Regina padłszy tam na kolana, i dziękując Bogu za łaski jakie już dotąd odebrała, gorąco prosiła Pana Jezusa, aby jéj i nadal nie opuszczał. Wtedy pocieszył ją Pan Bóg widzeniem cudowném. Ujrzała ogromny krzyż sięgający aż do Nieba, u wierzchu którego była gołębica tak jaśniejąca, iż całe więzienie zostało oświecone, a oraz usłyszała głos z nieba mówiący: „Bądź mężną godna Oblubienico Chrystusowa, dziewictwo i stałość twoja wysłużyły ci już koronę którą wkrótce otrzymasz.” Pokrzepiona takiém objawieniem, Święta nie czuła już żadnego bolu z ran odniesionych i nowego nabrała męstwa.

Nazajutrz Olibryusz kazał wszystkie jéj rany palić pochodniami, i pastwiąc się nad nią z barbarzyństwem niesłychaném, po mękach ogniem zadanych zanurzał ją w zimną wodę. Mężna dziewica przeniosła to wszystko nie czując najmniejszego bolu, a gdy przemawiając do ludu głosiła Chrystusa, ujrzała unoszącą się nad nią tę samę gołębicę którą widziała w więzieniu, a która przyniosła w dziobie koronę, i złożyła ją na jéj głowie. Podczas zaś gdy się to działo wszystkim obecnym dał się słyszeć głos z Nieba: „Pójdź Regino, pójdź królować na wieki w Niebie z twoim Oblubieńcem Boskim, pójdź odebrać nagrodę należną twojéj wytrwałości.” Na widok takiego cudu ośmiuset pięćdziesięciu pogan tam zgromadzonych nawróciło się, a Wielkorządca widząc wielkie w ludzie wzburzenie, rozkazał aby Reginę niezwłocznie ścięto. Poniosła męczeństwo 7 Września około roku Pańskiego 253. Po ustaniu prześladowania, na grobie jéj zbudowano kaplicę, a wkrótce potém stanął tam obszerny klasztor, przy którym z upływem wieków zabudowało się miasteczko, do dziś dnia od jéj imienia, miasteczkiem świętéj Reginy zwane.

Pożytek duchowny

Jak wielu Świętych Pańskich, tak i błogosławiona Regina dziś uroczystująca, w czytaniu Żywotów Świętych Męczenników, znalazła źródło swojego uświęcenia i przyszła do tego że ich wiernie naśladując i sama koronę męczeńską otrzymała, Staraj się aby i ciebie czytanie Żywotów Świętych pobudzało do jak najwierniejszego ich naśladowania.

Modlitwa (Kościelna)

Boże! któryś błogosławioną Reginę dziewicę i Męczenniczkę, przez czytanie dziejów wielkich sług Twoich, do jak najwierniejszego służenia Ci pobudził skutecznie, spraw prosimy za jéj pośrednictwem i zasługami, abyśmy także jak najwierniéj służąc Ci, wraz z nią w Niebie wychwalali Cię na wieki. Przez Pana naszego i t.d.

Na tę intencyą: Zdrowaś Marya.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 756–758.

Tags: św Regina „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna dziewica męczennik wychowanie
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.