Citatio.pl
2020-09-09

Św. Gorgoniusza i Doroteusza, Męczenników

Żyli około roku Pańskiego 304

(Żywot ich był napisany przez Metafrasta i Euzebiego z Cezarei, historyków kościelnych.)

Święci Gorgoniusz i Doroteusz żyli przy końcu trzeciego wieku, i ponieśli męczeństwo podczas jednego z największych prześladowań Kościoła, a które rozsrożyło się było w dziewiętnastym roku panowania cesarza Dyoklecyana, najzawziętszego i najokrutniejszego prześladowcy chrześcijan. Jak ciężkie wtedy były dla wiernych czasy, opisują to bardzo dokładnie wielu ówczesnych pisarzy, których pisma do dni naszych przetrwały. Jednym z takich drogich dla każdego chrześcijanina zabytków, jest niedawno wynalezione przez uczonego Kardynała Maii (zmarłego w Rzymie w roku 1865) pismo Konstantyna Dyakona i archiwistę Carogrodzkiego kościoła, w pierwszych wiekach chrześcijaństwa żyjącego, w którym on, jako naoczny tego świadek, opisuje i okrucieństwo prześladowców, i męstwo umierających za Chrystusa wyznawców. Zacząwszy od historyi cudownego założenia i rozszerzenia się wiary chrześcijańskiéj, przechodzi następnie do czasów gdzie rozpoczęło się było prześladowanie i taki czyni tego obraz.

„Lecz szatan z natury swojéj okrutny, nie mógł pozostać obojętnym widzem szerzącego się na ziemi Królestwa Bożego. Dla tego téż, przybrawszy sobie do pomocy pogańskich cesarzów, królów, konsulów, wielkorządców, najwyższych urzędników, dowódzców wojsk, a następnie ludy i narody wszelkiego języka i kraju ze Wschodu i Zachodu, Północy i Południa, wydał straszną wojnę wyznawcom Chrystusa.

„Wszakże nie z mniejszym zapałem gotowali się do odporu obrońcy wiary świętéj, których imiona wpisane były w księdze żywota u Boga, a którzy jak męstwem w znoszeniu mąk najstraszniejszych, przewyższali bezbożnych, tak górowali nad nimi przykładem cnót najszczytniejszych. Z wszelkiéj płci i wieku, z każdego stanu i zawodu, z różnej narodowości i z różnych części świata, zgromadzili się oni w szyk bojowy, jakby jedną ożywiony duszą. Byłato jakby przecudna i urozmaicona łąka, ubarwiona kwiatami niezliczonych kolorów: bylito młodzieńcy i dziewice, mężowie w sile wieku i starcy zgrzybiali. Wątłe niewiasty siły męzkiéj nabywały, a zapominając o naturze płci słabszéj, w gotowości na wszelkie poświęcenia, szły na wyścigi z największymi bohaterami. W świętéj téj armii, widzieć nawet mogłeś tłumy małych dzieci, objawiających rozum dojrzały, pomimo niedojrzałego ich wieku. Widziałeś tam pomieszanych w jednym szeregu sędziów i podsądnych, panów i ich niewolników, mężów znakomitych, i ludzi do gminu należących, magnatów i wyrobników, osoby z wszelkich narodowości, jaka tylko w świecie całym rozróżnia od siebie ludy. Słowem było to jak się wyraża Pismo Boże: Wojsko uszykowane porządnie, z wszelkiego narodu jaki jest pod niebem 1.

„A teraz patrzmy, jak straszną była już sama walka: Zapalano ognie na ołtarzach pogańskich przed posągami bożyszcz; wszystko co potrzebném było do uczczenia ich leżało przygotowane: kadzidło, kadzielnice, różne rodzaje ofiar i pokarmy poświęcone. Współcześnie wyroki cesarskie ogłaszano w całém mieście; dla zmuszenia wszystkich do wiary pogańskiéj, a zniszczenia religii chrześcijańskiéj, nakazano było każdemu tak cudzoziemcowi jak i miejscowemu mieszkańcowi, wyrzec się świętéj wiary, i nie Bogu Stwórcy, lecz jego stworzeniu oddać cześć najgłębszą! Kto temu rozkazowi nie uległ, miał ponieść wszelkiego rodzaju męki, a w końcu śmierć okrutną. Na głównych placach publicznych, wznosiły się trony i trybunały, z których zasiadający na nich urzędnicy cesarscy, polecali jak najśpieszniejsze wykonanie ich rozporządzeń. Otaczaji ich kaci i siepacze, za ich skinieniem rzucający się na nieposłusznych. Było tam także mnóstwo ludu, w którym jedni przychodzili składać bożkom ofiary, drudzy aby się przypatrzyć mękom, które zadawać będą chrześcijanom.

„Wymyślono niezliczone rodzaje narzędzi do męczenia, a były one tak straszne i barbarzyńskie że sam ich widok mógł przerazić każdego, zanim jeszcze wzięto go na tortury, Nakoniec w wyznaczonéj na to godzinie, wysłani urzędowni woźni, obiegali ulice, z wielkim krzykiem wzywając lud do składania ofiar szatanom, do wyrzeczenia się Chrystusa, i do przystępowania niezwłocznie do ołtarzy. Kto się zawahał, wnet był przed sędziów stawiony, i tam rozpoczynały się te badania przewrotne, po których wierni mieli do wyboru, albo nikczemnie wyrzec się wiary, albo mężnie przy niéj stojąc, ponieść najstraszniejsze męki, a po nich otrzymać koronę niebieską.” 2

Za takichto tedy czasów, żyli dwaj Święci których pamiątkę śmierci męczeńskiéj dziś obchodzi Kościół. Byli oni znakomitymi Panami Rzymskimi, a jako szambelani cesarza Dyoklecyana, do jego dworu należeli. W szczególnych u niego zostawali łaskach, chociaż oddawna byli chrześcijanami, z czém się przed nim kryli. Wpływem swoim większą część dworzan cesarskich nawrócili do wiary świętéj; a pomiędzy nimi pewnego znakomitego rodu młodzieńca, w przybocznéj gwardyi Dyoklecyana służącego, imieniem Piotr, największego ulubieńca Dyoklecyana. Gorgoniusz i Doroteusz także bardzo go kochali, gdyż byłto młodzieniec nieposzlakowanych obyczajów i wysokiéj pobożności, chociaż i on kryć się musiał ze swojém wyznaniem.

Kiedy Dyoklecyan wydał był prawa przeciw wyznawcom Chrystusa i gdy z wprowadzeniem ich w wykonanie, już w wielu miejscach, a szczególnie w Nikomedyi gdzie cesarz głównie przebywał, lała się strugami krew chrześcijańska, nie mógł Piotr powstrzymać się aby nie objawić swego z tego powodu oburzenia. Cesarz poznawszy przez to że i on jest chrześcijaninem, w niezmierną złość wpadłszy, nakazał mu aby publicznie złożył ofiarę bożkom; a gdy Piotr uczynić tego nie chciał, najokrutniejsze zadał mu męki. Najprzód zbite go tak srodze, że ciało opadłszy, kości poodkrywało. Na tak poranionego, leli ocet gorący z solą; potém palono go na węglach rozżarzonych, i święty ten Męczennik ciągle i głośno wyznając Chrystusa, w katuszach tak ciężkich życia dokonał.

Działo się to w obecności cesarza, przy którym byli podówczas Gorgoniusz i Doroteusz. Nie mogli i oni znieść tak strasznego w Dyoklecyanie barbarzyństwa, a patrząc na męstwo jakie okazał ich uczeń, i sami korony męczeńskiéj zapragnęli. Obaj więc zawołali do Dyoklecyana: „Cesarzu, tak okrutnie katujesz Piotra za to do czego i my się poczuwamy? Poczytujesz mu za winę to co my uważamy sobie za święty obowiązek. Wiarę którą on wyznał i my wyznajemy; jak on za nią umarł, tak i my na to gotowi. W niczém i nigdy nie przeniewierzył się on tobie, jak i my wiernie ci zawsze służyliśmy; a jeśli poczytałeś mu za zbrodnię to że wyznaje Chrystusa, oświadczamy ci że i my jesteśmy chrześcijanami, a brzydząc się twojemi bożyszczami, cześć oddajemy tylko Jezusowi Chrystusowi Bogu naszemu. Niech więc podzielamy los Piotra i obyśmy jak on umarli za wiarę.” Słysząc to cesarz, a nieposiadając się od złości że i najbliżsi jego dworzanie przestali być poganami, i Gorgoniusza i Doroteusza, wskazał na też męki jakie Piotr poniósł, spodziewając się że oni w nich nie wytrwają.

Kazał więc ich zbić tak, że całe ciało stało się jedną raną; potém zanurzyć we wrzącym occie osolonym, następnie piec wolnym ogniem na rusztach. Lecz widząc że te straszne męki ich stałości w wierze zachwiać nie mogły, kazał katom aby przez uduszenie śmierć im zadali. Ponieśli męczeństwo dnia 9 Września roku Pańskiego 304. Ciała ich pochowali chrześcijanie, a relikwie świętego Gorgoniusza późniéj przewiezione zostały do Rzymu i w kościele Watykańskim umieszczone.

Pożytek duchowny

Obaj święci Męczennicy których żywot dopiéro czytałeś, zostając na dworze cesarza pogańskiego, a więc wśród wielkiego zepsucia, tak żywą dochowali jednak w sercach swoich wiarę, że się dobrowolnie na okrutne męki za tęż wiarę wydali i mężnie w niéj wytrwali. Niech cię to oduczy, składać na położenie w jakiém się znajdujesz twoję opieszałość w służbie Bożéj: gdyż kto ma żywą wiarę, temu nic przeszkodzić nie może wiernie i gorliwie służyć Panu Bogn.

Modlitwa (Kościelna)

Święci Twoi Panie Męczennicy Gorgoniusz i Doroteusz, niech nas pośrednictwem swojém wspierać raczą, i zbawiennéj pociechy niech dadzą nam zaznać, przy obchodzie ich uroczystości. , Przez Pana naszego i t. d.

Na tę intencyą: Zdrowaś Marya.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 765–767.

Footnotes:

1

Pieśń VI. 9.

2

Dziej. II. 5.

Tags: św Gorgoniusz św Doroteusz „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna męczennik wytrwałość
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.