Citatio.pl
2020-09-12

Mowa 87 na post wrześniowy – św. Leon Wielki

Św. Leon Wielki, Mowy (Księgarnia św. Wojciecha), 1958, s. 402–405.

  1. Najmilsi! Po dobra, obiecane nam w życiu wiecznym, powinniśmy dążyć ścieżkami sprawiedliwości. Taka jest wola Boża. Ponieważ zaś droga cnoty nie jest wolna od zasadzek i pokus, Stwórca i Odkupiciel ludzi wskazał nam różne środki obronne przeciwko sieciom, którymi szatan pragnie nas złowić. Wśród środków tych najbardziej zbawienne są: mężna wstrzemięźliwość i uczynki miłosierdzia. Nimi to przede wszystkim kazał uzbroić się swoim sługom do walki z podstępnym wrogiem.

    Wróg ten już wkrótce po stworzeniu pierwszych ludzi zasiał w nich nieprzepartą chęć skosztowania owocu zakazanego (por. Rodz. 3, 1); z ponętą zaś jadła wszczepił też w serce złowiarków jad wszelkich złych pożądań. Takich samych podstępów nie zaprzestaje potem praktykować nadal. Wiedząc, że nasza natura uległa skażeniu pod działaniem jego szczepionek, wypatruje pilnie, gdzie one wykiełkują, aby podżegając w nas pragnienia rozkoszy, tłumić dążenia do cnoty. Boć udręką dla niego jest każdy postęp chrześcijanina w dobrem; męczy się, gdy nie może wyrządzić szkody duszom, umiejącym z pomocą Pana nad ciałem swoim panować. Roztropnym tedy umiarkowaniem i świętą stanowczością należy kiełzać niesforne żądze i nie zezwalać na to, by cielesne pożądania buntowały się przeciw czystym pragnieniom ducha. Niech pomni „wewnętrzny” człowiek, że ma rządzić człowiekiem „zewnętrznym” tak, aby duch jego, sam woli Bożej poddany, czynił ciało utworzone z mułu powolnym swoim sługą! Dla utrzymania takiego porządku w sobie nie brak nam pomocy przemiłosiernego Króla. On to, nakazując post w powtarzające się niektóre dni w roku, nauczył nas przestrzegać tej tak zbawiennej karności, abyśmy, poskramiając ciało, krzepili podczas tych dni siły ducha!

  2. Cenny ten środek zaradczy mamy, najmilsi, rozłożony i na ten miesiąc, wrzesień. Skrzętnie i ochotnie z niego skorzystajmy! Nie zaniedbując tej wstrzemięźliwości, w jakiej każdy z nas z osobna ćwiczy się, na ile go stać, prywatnie, przyłóżmy się gorliwiej do postu, wszystkim wspólnie w te dni nakazanego. Boć opanowanie siebie ogromnej jest wagi w każdej potyczce tego wielkiego boju, jaki stacza chrześcijaństwo. Wszak nawet najzłośliwsze demony i nie do usunięcia pod zaklęciami egzorcystów z ciał opętanych, ustępują przed mocą postów i modlitw. Sam Pan to powiedział: „Ten rodzaj (demonów) nie bywa wypędzony, jeno przez post i modlitwę” (Mt. 17, 20; Mar. 9, 28). Poszczącego tedy modlitwa miła jest Bogu, a straszna szatanowi. Widać też stąd, ile nią można nabyć łask zbawiennych dla siebie, skoro przez nią tyle dobrego wyjednywa się dla innych.
  3. Wszyscy my więc, najmilsi, jednym ożywieni duchem, winniśmy gorliwie przeprowadzić te postne ćwiczenia. Jeśli jednak komu choroba przeszkadza je wykonać, mimo najlepszej chęci, niechaj wkład osobistej pracy zastąpi nakładem ze swojego mienia. Boć większa zasługa wielu uczynków może nawet zalecać konieczne odżywianie się, byleby wytężoną czynną miłością okupić i nabyć to oczyszczenie, jakie przez post się osiąga! Przecież na nic by się nie zdało pościć i korzyć w prochu, choćby do siódmych potów, gdyby się nie uświęcać odpowiednim do swej możności udzieleniem jałmużny. Słuszna zatem, by i ci, którym słabe zdrowie nie pozwala na ściślejszą wstrzemięźliwość, szczodrzej łożyli za to na żywność dla ubogich. Czego sobie nie możesz odmówić w chorobie, chętnie udzielaj innym w niedostatku. Konieczność własną czyń wspólną z tym, co cierpi dotkliwe braki. Nie zaciąga winy chory, co łamiąc post, żywi głodującego; nie plami się też przyjmowaniem pokarmu, kto się oczyszcza dawaniem jałmużny, podług słów Pana: „Dajcie jałmużnę, a oto wszystkie rzeczy będą wam czyste” (Łk. 11, 41).
  4. Prawdziwe żniwo z dzieła miłosierdzia otwiera się dla tych, co dobrowolnie powstrzymują się od smakoszostwa; im hojniejszą dłonią będą siali, tym obficiej będą zbierali (por. 2 Kor. 9, 6). Taka siejba nigdy nie zawodzi siewcy. Uprawa miłosierdzia najpewniejsze rokuje plony. Jej ziarna nie spali spiekota słoneczna, nie zabierze woda, nie zniszczy gradobicie. Wkład w dzieło miłosierdzia ma zapewnione ubezpieczenie; nie tylko nie dozna uszczerbku, ale pomnoży się i nową przybierze wartość: z ziemskiego przekształci się w niebieski, z małego w wielki wyrośnie, doczesny datek w wieczną nagrodę zamieni. Ty przeto, miłośniku bogactwa, ty, co pragniesz pomnożyć swoją majętność, zapalaj się do zbierania takich korzyści i takiego wzrostu swojego mienia pożądaj, jakiego ci, ani złodziej nie ukradnie, ani mól nie zgryzie, ani rdza nie zepsuje! (por. Mt. 6, 19). Nie martw się o procenty, strzeż się niedowierzać temu, kto dar od ciebie otrzymuje. „Coście jednemu z tych uczynili, mnieście uczynili” (Mt. 25, 40). Rozważ, kto to te słowa powiedział, a przenikliwym wzrokiem wiary dojrzysz i zrozumiesz, u kogo i jak pewnie lokujesz swoje bogactwa. Skoro Chrystus jest dłużnikiem, nie wolno podawać w wątpliwość zwrotu długu. Bądźmy więc szczodrzy bez obawy i pośćmy bez przygnębienia, „albowiem chętnego dawcę Bóg miłuje” (2 Kor. 9, 7). Wierny on jest słowom swoim i z nawiązką odpłaca za udzielanie z tego, co nam w dobroci swej do udzielania podarował Jezus Chrystus, ten Pan nasz, co żyje i króluje na wieki wieków. Amen.
Tags: św Leon Wielki post suche dni jałmużna
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.