Citatio.pl
2020-09-14

Mowa 88 na post wrześniowy – św. Leon Wielki

Św. Leon Wielki, Mowy (Księgarnia św. Wojciecha), 1958, s. 405–409.

  1. Najmilsi! Z kazań świętych proroków poznajemy, jak wielce post religijny może przyczynić się do wyjednania nam zmiłowania u Boga i odrodzenia ułomnej ludzkiej natury. Głoszą oni, że gniew sprawiedliwego Boga – a tak często lud izraelski zasługiwał nań nieprawnym życiem – tylko postem można przebłagać. Oto np. jak prorok Joel upomina:. „To mówi Pan, Bóg nasz: Nawróćcie się do mnie ze wszystkiego serca waszego w poście i w płaczu, i w żalu. I rozdzierajcie serca wasze, a nie szaty wasze i nawróćcie się do Pana, Boga naszego; bo dobrotliwy i miłosierny jest, cierpliwy i mnogiego miłosierdzia”! – „Zachowujcie post święty, głoście uzdrowienie, zwołujcie lud, uświęcajcie gromadę” ! (Joel 2, 12 i 15). Napomnienie to powinno znajdować żywy oddźwięk i w naszych czasach, boć i dla nas istnieje ta sama konieczność: głosić uzdrawiające środki, aby pobożni chrześcijanie, stosując sposoby uświęcenia, podane już w Starym Testamencie, zdobywali to, co zmarnowali Żydzi.
  2. Cześć należna Boskim nakazom ma zawsze pierwszeństwo przed wszelkimi praktykami, dobrowolnie sobie przez kogoś nakładanymi. Stąd za świętsze należy mieć to, co uroczyście obchodzi się na podstawie prawa publicznego, niż co zawisło od prywatnych poczynań. Wstrzemięźliwość, praktykowana podług uznania jednostek, przynosi korzyść tylko jakiejś cząstce wiernych. Natomiast post, przyjęty przez Kościół Powszechny, wszystkich ogarnia swoim oczyszczeniem. I lud Boży wtedy staje się prawdziwą potęgą, kiedy serca wszystkich wiernych jednoczą się w świętym posłuszeństwie dla rozporządzeń boskich, kiedy w obozie bojowników o sprawę chrześcijańską widać wszędzie jednakie przygotowania i taki sam oręż. Niech sobie wtedy czujny i okrutny nasz wróg miota się we wściekłości, niechaj zastawia sidła podstępnych zasadzek, gdzie mu się żywnie podoba, nie złowi w nie nikogo, nikomu nie zaszkodzi, gdy nie spotka nieuzbrojonych, opieszałych i bez uczynków miłosierdzia.
  3. I obecny post wrześniowy wzywa nas do takiego zjednoczonego działania o niezwalczonej potędze, abyśmy oderwani od światowych trosk i ziemskich zabiegów, mogli wznieść serca do Boga. Ponieważ zaś takie usposobienie – choć zawsze konieczne – nie wszyscy potrafimy stale zachować, przeciwnie, przez ułomność ludzką aż nadto często z wyżyn niebieskich na przyziemne opadamy niziny, niech więc przynajmniej w te dni, przeznaczone na tak zbawienne leczenie, nie pochłaniają nas świeckie sprawy! Umiejmy wykraść nieco czasu na korzyść dóbr wiecznych! „W wielu bowiem rzeczach”, jak mówi Pismo św. „wszyscy upadamy” (Jak. 3, 2), A chociaż Bóg przebacza nam codziennie różne uchybienia, to jednak do ludzi nieopatrznych tak grube przeważnie przylegają plamy, że tylko bardzo pilnym staraniem i większą jakąś ofiarą zmyć je oni zdołają. Wtedy zaś zniweczenie grzechów przybierze największe rozmiary, kiedy cały Kościół zjednoczy się w modlitwie i w spowiedzi. Jeżeli bowiem dwom lub trzem wiernym, w zbożnym porozumieniu proszącym, poręcza Pan spełnienie każdej rzeczy (por. Mt. 18, 19), to czyż mogłaby spotkać odmowa wielotysięczną rzeszę ludzi, jednako poszczącą i zgodnie w jednym duchu błagającą o przebaczenie?
  4. Będzie to, najmilsi, prawdziwie wielką i bezcenną w oczach Pańskich rzeczą, gdy cały lud Chrystusowy naraz tych samych przypilnuje obowiązków, gdy wszyscy ludzie obojga płci, różnych stanów i stanowisk społecznych, współdziałać będą w tym samym duchu, kiedy w sprawie unikania zła i pełnienia dobra wszyscy jednakowo będą myśleć i postępować; kiedy sługi uczynkami wielbić będą swego Pana, i praźródłu wszelkiej miłości gromadnie składać dzięki. Nakarmią głodnych, przyodzieją nagich, nawiedzą chorych, i „nikt nie będzie szukał, co swego, ale co jest drugiego” (1 Kor. 10, 24), uważając mienie swoje za wystarczające, aby cudzej biedzie zaradzać. „Chętnego dawcę” (2 Kor. 9, 7) łatwo jest znaleźć tam, gdzie miarę czynienia dobrze stosuje się podług zamożności. Że zaś „łaska Boża sprawuje wszystko we wszystkich” (1 Kor. 12, 6), plony i zasługi dobrych uczynków stają się wspólną własnością wiernych. Boć usposobienie może być takie samo w tych, co mają mniej, jak w tych, co posiadają więcej. I skoro ktoś radować się będzie ze szczodroty drugiego, nie mogąc dorównać mu datkiem, dorówna mu sercem. Nie masz w takim narodzie upośledzeń i rozdźwięków, gdzie wszystkie członki jego organizmu zgodnie współdziałają dla rozkwitu wspólnego dobra. Nie potrzebuje wstydzić się swego chudopacholstwa, kto z wielmożności innych może się chlubić. Co zdobi całość, uświetnia zarazem jej cząstkę. Kiedy nas wszystkich duch Boży ożywia, nie tylko naszym jest, co sami czynimy, ale i to, z czego współradujemy się w działaniu innych.
  5. Umiłujmy tedy, najmilsi, tę błogosławioną zwartość, jaka powstaje z najświętszego zjednoczenia, i na postne gody spieszmy gromadą, jednym ożywioną duchem. Nikomu nie stawia się zbyt surowych i uciążliwych wymagań, ani też nie nakazuje nic takiego, co by przechodziło czyjeś siły i środki, tak co do umartwień we wstrzemięźliwości, jak szafowania jałmużną. Każdy wie najlepiej, na co może się zdobyć, a na co go nie stać. Każdy tedy niechaj sobie miarę odmierzy i sam siebie sprawiedliwie i rozumnie opodatkuje, żeby ofiarę miłosierdzia składał bez bólu serca i nie uważał jej sobie za własną krzywdę! Dzieło miłosierdzia należy pełnić z takim usposobieniem, żeby ono uświęcało serce, oczyszczało sumienie i przynosiło korzyść tak obdarowanemu, jak dającemu! Szczęśliwy zaiste i podziwu godzien jest taki, co z serca płonącą dobroczynnością nie lęka się uszczuplić własnego majątku, a ma to silne przeświadczenie, że Bóg i nadal, jak dotychczas, dostarczy mu środków dla spełnienia dobrych uczynków. Ponieważ jednak taką wielkoduszność rzadko się wśród ludzi spotyka; a do wszechstronnej miłości należy też nie zaniedbać troski o swoich najbliższych – nie tamując przeto nikomu drogi do wyższej doskonałości – stawiamy tu ogólną zasadę, aby każdy z nas pełnił przykazanie Boże według sił swoich. Nasza bowiem dobroczynność winna płynąć z ochotnego serca. Dlatego swoją szczodrotę tak mamy miarkować, żeby z niej i biedni, przez nas wspierani, mieli pokrzepienie, i niezbędne nam utrzymanie domu własnego nie doznawało szkody. „A ten, co dostarcza siejącemu nasienia i chleba do jedzenia, i wam też nasienia dostarczy i rozmnoży je i przysporzy plonów sprawiedliwości waszej” (2 Kor. 9, 10). Będziemy przeto pościli w środę i w piątek, w sobotę zaś odprawimy nadto wigilie u św. Piotra Apostoła, ufając, że dla jego zasług i za jego wstawiennictwem doznamy we wszystkim miłosierdzia Bożego; przez tego Pana naszego Jezusa Chrystusa, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.
Tags: św Leon Wielki post suche dni jałmużna
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.