Citatio.pl
2020-09-16

Mowa 94 na post wrześniowy – św. Leon Wielki

Św. Leon Wielki, Mowy (Księgarnia św. Wojciecha), 1958, s. 426–429.

  1. Najmilsi! Wiem o tym co prawda, że większość z was, przestrzegającej pilnie obowiązków chrześcijanina, nie potrzeba dopiero od nas przypomnień i zachęty. I wykształcenie i pobożność nie pozwala jej przeoczać rzeczy, z dawna ustanowionych i utrwalonych w obyczaju. Ale ponieważ obowiązkiem kapłana jest obejmować wspólną pieczą wszystkie dzieci Kościoła, więc wszystkich bez różnicy pobudzamy do tego, z czego i wykształceni i niewykształceni, a jednakowo nam drodzy, mają korzystać. Ten post, mianowicie, jaki nam powracający miesiąc wrzesień nakłada, obchodźmy społem z radosną wiarą, umartwiając duszę i ciało. Chociaż zmniejszenie pokarmu zdaje się być w bezpośrednim związku właściwie tylko z ciałem, to jednak wszystko, co zmysłom pozwalamy lub odmawiamy, dotyczy tak ciała, odbierającego rozkazy, jak ducha je wydającego. Ponieważ więc każdy człowiek jest obowiązany do dwojakiego rodzaju wstrzemięźliwości, i żadnego z naszych działań nie należy przypisywać tylko ciału, a mnóstwo ich tylko do duszy się sprowadza, więc już sam rozum każe przyznać, jak nieprzystojna i niesprawiedliwa rzecz byłaby to, gdyby podwładny lekceważył rozkazy przełożonego. Ale żeby z pożytkiem rozumny duch ćwiczył ciało, winien też i sam siebie utrzymywać w karbach. Bo nie tylko cielesnym, ale i duchowym pożądaniom, jeśli są grzeszne, opierać się należy, słuchając słów Pisma św.: „nie chodź za pożądliwościami twym i odwracaj się od twej woli” (Ekl. 18, 20; Por: Rzym. 6, 12; 13, 14), Pościsz, wstrzymując się od tego, czego zmysły pragną, pość też, poskramiając złe chęci wewnętrznej istoty swojej. Chcieć tego, co zakazane – to najgorszy pokarm. Tuczyć się, znajdując zadowolenie w sromotnym zysku, w nadętej pysze, w nasycaniu się zemstą – najszkodliwsza to trucizna dla duszy. Wprawdzie i ciało podlega wzruszeniom od tych namiętności, ale cała odpowiedzialność sprowadza się do źródła (duszy). Skąd początek chcenia, stąd jakość i ocena postępowania. Ukrócić tedy złe zachcianki w sobie – oto najlepszy post i największy! Wstrzemięźliwość bowiem wtedy tylko jest owocna, kiedy zewnętrzne umartwienie pochodzi z wewnętrznego opanowania.
  2. Chcąc więc, najmilsi, odbyć prawdziwy i duchowy post, taki, co by i ciało, i duszę uświęcił oczyszczającą mocą, w nim zawartą, musimy dogłębnie przeorać tajniki serc naszych i zbadać bezstronnie, co im w smutek, a co w radość się obraca. Jeśli tam tkwi jakieś próżne samochwalstwo, jaki korzeń chciwości, lub jad nienawiści, niech z nich dusza nie czerpie ani krzty pożywki. Zaciekawiona cnót wykwitnym smakiem, niebieskie biesiady niechaj przenosi nad ziemskie rozkosze. Niechże człowiek zawsze uświadamia sobie szlachetne swoje pochodzenie, i pomni, że jest stworzony na obraz i podobieństwo Boże! (por. Rodz. 1, 26.; Mądr. 2, 23); a nie zraża się do tego stopnia tą nędzą, w jaką go pogrążył grzech pierworodny, na wszystkich ciążący (por. Rodz. 3, 16.; Ekl. 40, 1; Rzym. 5, 12), żeby nie miał śmiało sięgać po łaskę miłosierdzia, jaką mu Zbawiciel do naprawy podaje. Toć on sam powiada: „bądźcie świętymi, bom ja jest święty” (Kapł. 19, 2; por. 1 Piotr 1, 16); tj. mnie wybierajcie, a od tego, co mnie się nie podoba, powstrzymujcie. Czyńcie, co ja miłuję; miłujcie, co ja czynię. Jeśli przykazanie moje będzie wam wydawało się trudne do spełnienia, uciekajcie się do tego, który wam je nałożył; niech daje pomoc, kto dał rozkazanie. Użyczyłem wam dobrej chęci, nie odmówię możności jej wykonania. Postem powściągajcie, co mi jest przeciwne, wstrzemięźliwością, co ze mną się nie godzi. Jam waszym pokarmem, jam waszym napojem. Co moim jest, nikt tego nie będzie łaknął bezskutecznie: kto bowiem pragnie do mnie dotrzeć, szuka mnie, bo ja już w nim jestem.
  3. Każda niemal stronica Pisma św. obfituje w takie pobudki, którymi. On nas zachęca, najmilsi, do sięgania po nieodmienne dobra i wiecznotrwałe radości. Nauka obu Testamentów budzi w nas przywiązanie do prawdziwych, a odrazę do złudnych. Boć nie da się osiągnąć obiecanych, nie strzegąc przykazanych, A czyż nie najsłuszniejsza to rzecz, żeby człowiek pełnił wolę tego, czyj obraz w sobie nosi, a odmawiając sobie pokarmu, odrzekał się zarazem od zakonu grzechu? (por. Rzym. 7, 23). Toć ćwiczenie się we wstrzemięźliwości dlatego właśnie rozłożone jest na cztery pory roku, aby te wciąż na nowo powtarzające się okresy czasu przypominały nam, że i w wędrówce doczesnej, obracającej się w kręgu zmian i niepokojów, potrzeba nam nieustannych oczyszczeń i ciągłego starania się o zmycie grzechu. Grzech zaciągany przez ułomność cielesną i złe popędy, niech czeznie stale pod działaniem postu i jałmużn!
  4. Popośćmy tedy nieco, najmilsi! Ograniczmy trochę nasze zwykłe potrzeby, aby za to biednych móc wspomagać. Ciesz się, człowiecze, współczując innym, na myśl, jakie owoce miłosierdzia na ciebie czekają. Radosnym sercem dając, osiągniesz to, co i w życiu przyszłym nieodzowne jest do szczęścia. Boć miłość bliźniego jest miłością Boga, tego Boga, który oświadczył, że w tej dwojakiej miłości łącznie zawiera się pełnia Zakonu (por. Mt. 22, 40). Dlatego niechaj nikt nie wątpi, że, co bliźniemu wyświadcza, samemu Bogu składa w ofierze. Toć to Pan i Zbawiciel, gdy o żywieniu i wspomaganiu ubogich nauczał, wyrzekł te słowa: „cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili” (Mt. 25, 40).

    W środę więc i w piątek pośćmy; w sobotę zaś odprawimy wigilie u św. Piotra Apostoła. Wierzymy, że jego zasługi i wstawiennictwo muszą nam dopomóc, abyśmy przez post nasz i ofiarność znaleźli łaskę u miłosiernego Boga, przez tego Pana naszego, Jezusa Chrystusa, który z Ojcem i z Duchem Św. żyje i króluje jako Bóg na wieki wieków. Amen.

Tags: św Leon Wielki post suche dni
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.