Citatio.pl
2020-11-21

Ofiarowanie Przenajświętszéj Maryi Panny

Zaszło około roku 12-go przed Chrystusem Panem.

(Szczegóły te wyjęte są z dzieł świętych: Grzegorza Nyseńskiego, Jana Damascena, Hieronima i Bonawentury.)

Święto ofiarowania przenajświętszéj Panny, jest uroczystą pamiątką téj błogosławionéj chwili, w któréj Marya wybrana przed wiekami od Boga za Matkę Jego Syna jednorodzonego, opuściwszy dom rodzicielski zaofiarowała się Panu Bogu na wyłączną Jego służbę, osiadając przy świątyni Jerozolimskiéj.

Było w zwyczaju Izraelitów, poświęcać na wyłączną służbę Bożą siebie samych lub dzieci swoje. Z tego powodu znajdowały wokoło świątyni Jerozolimskiéj mieszkania, z których jedne przeznaczone były dla młodych chłopczyków, drugie dla dziewczątek zaofiarowanych Bogu. Zajęciem ich była obsługa przy świętych obrzędach, ćwiczenie się w naukach głównie religii tyczących się, i roboty około ozdób świątyni. Tak pomiędzy innemi czytamy w Piśmie Bożém, że Alkana zaofiarowała Panu Bogu syna którego miała porodzić, a którym był wielki Prorok Samuel. W drugiéj księdze Machabeuszów jest znowu wzmianka o dzieciach mieszkających i wychowujących się przy świątyni; a święty Łukasz w Ewangelii swojéj wspominając o prorokini córce Fanuela, powiada, że ani na chwilę nie wydalała się ze świątyni.

Święty Joachim i święta Anna, rodzice przenajświętszéj Panny, w podeszłym wieku nie mając potomstwa, uczynili ślub Panu Bogu, że jeśli ich obdarzy dziecięciem, zaofiarują je do świątyni na służbę Jego. Zaledwie więc Marya wychodziła z niemowlęctwa, spełnili to z obowiązanie się i zaprowadzili ją do świątyni, kiedy miała dopiéro lat trzy, lecz, już rozum najzupełniéj rozwinięty, gdyż tém obdarzoną była od najpierwszéj chwili życia.

Pisarze najdawniejszych wieków Kościoła powiadają, że to zaofiarowanie się Maryi na wyłączną służbę Bożą w świątyni Jerozolimskiéj, z nadzwyczajną odbyło się uroczystością, gdyż do tego pobudzeni zostali wszyscy najznakomitsi i najpobożniejsi mieszkańcy tego miasta, z tajemniczego natchnienia Bożego. Utrzymują także że kapłanem który miał szczęście przyjmować Ją wtedy w świątyni, był błogosławiony Zacharyasz. Słusznie zaś powiada święty Ambroży, że w chwili téj spełniała się ofiara Panu Bogu najmilsza jaką kiedy od początku świata odebrał, i że dzień poświęcenia świątyni Jerozolimskiéj w którym jak mówi Pismo, świątynia ta była napełniona chwałą Bożą, nie przyniósł Panu Bogu tyle chwały, ile dzień w którym Marya wstąpiła do tegoż przybytku świętego. Niebyło istoty żadnéj ani na ziemi ani w Niebie samém doskonalszéj i świętszéj jak Marya, która od pierwszéj chwili swojego Niepokalanego Poczęcia była świętszą od wszystkich Świętych, razem wziętych gdy oni już do najwyższéj doszli byli doskonałości, a nawet od wszystkich Cherubinów i Serafinów, więc czyż mogła jaka inna ofiara, milszą być Bogu, nad to zaofiarowanie się Maryi?

Nie masz wątpliwości piszą Ojcowie święci, że Marya od pierwszéj chwili życia, poświęciła Panu Bogu Swoje dziewictwo; lecz utrzymują oraz, że uroczystym ślubem zobowiązała się do tego dopiéro w chwili właśnie tego swojego ofiarowania się w świątyni, którego dziś pamiątkę obchodzimy.

Nadzwyczajna świątobliwość objawiająca się w téj przebłogosławionéj Dziecinie i najwyższe nadprzyrodzone dary któremi jaśniała sprawiły, że wszyscy patrzali na nią jak na największy cud łaski Bożej, i tak wzniosłe o Jéj wyjątkowéj świętości mieli wyobrażenie, że, jak pisze święty Grzegorz, święty Herman Biskup Carogrodu i wielu innych ojców Kościoła, dozwolono Maryi przebywać w świątyni w miejscu zwanym Święte nad świętymi (Sancta sanctorum). Byłato zaś ta część przybytku Pańskiego, w któréj niegdyś przechowywano Arkę Przymierza, z któréj Pan Bóg wydawał uroczyście Swoje wyroki, i do którego nikomu nie wolno było wchodzić prócz najwyższego kapłana, i to tylko raz na rok na krótką chwilę dla złożenia tam wonnych kadzideł, a wtedy przybierać się musiał z całą okazałością najwyższéj swojéj godności. W témto więc miejscu, bez wątpienia najświętsezém jakie podówczas było pod słońcem, spędzała młodziutka Marya większą część dnia każdego, a niekiedy i całe noce.

Święty Hieronim opisując szczegóły pobytu przenajświętszéj Panny w świątyni, powiada że w następujący sposób urządzone były Jéj codzienne zajęcia: „Od prymy do tercyi; to jest od świtu do godziny dziewiątéj rano, trwała, na modlitwie. Od tercyi do nony: to jest od drugiéj połowy poranku, do trzeciéj po południu, zatrudniała się robotami ręcznemi odpowiednemi Jej wiekowi i powołaniu. W téj porze brała skromny posiłek, który według tegoż świętego ojca sami Aniołowie Jéj przyrządzali i podawali, usługując jak swojéj pani i królowej. Potém uczono Ją Pisma świętego i wszystkiego co się odnosiło do głębszéj znajomości Prawa Bożego, ksiąg starego zakonu i wszystkich jego obrzędów. Wieczorem udawała się na modlitwę, i tę długo w noc przeciągała.” 1

Święty Bonawentura zaś, takie jeszcze podaje o tém wiadomości. „O szczegółach pobytu przenajświętszéj Panny w świątyni, gdzie Ją rodzice w trzecim roku Jéj życia oddali dowiadujemy się, pisze ten doktor Seraficki, z objawień jakie miała święta Elżbieta, a w których Sama Matka Boża tak do niéj mówiła: Gdy rodzice odprowadzili mnie do świątyni, postanowiłam w sercu mojém Boga poczytywać za Ojca mojego, i często pobożnie rozpamiętywałam czémbym mogła ściągnąć na siebie najobfitsze jego łaski. Starałam się aby mnie wyuczono praw Jego, i ze wszystkich przykazań Boskich te trzy szczególnie wzięłam do serca: «Będziesz miłował Pana Boga twego ze wszystkiego serca twojego, i ze wszystkiéj duszy i ze wszystkiéj myśli twojéj», i oto drugie: «Będziesz miłował bliźniego twojego jako siebie samego», 2 i nakoniec to trzecie: «Będziesz miał w nienawiści nieprzyjaciela twego» 3. Nie może bowiem dusza posiadać żadnéj cnoty, jeśli Boga nie miłuje z całéj siły swojéj a bliźniego jak siebie samego; i znowu, żadna cnota w duszy nie utrwali się, jeśli obok téj miłości, nie będzie ona miała w nienawiści nieprzyjaciół swoich, któremi są tylko grzechy nasze i najmniejsze wady. Kto więc pragnie nabyć i przechowywać w sobie łaskę Bożą, powinien serce swoje ugruntować w takiéj miłości i w takiéj nienawiści.”

„Często wstawałam wśród nocy, mówiła daléj Marya w témże objawieniu,i udawałam się przed sam ołtarz w świątyni, a tam z największą gorącością ducha, z najsilniejszém przyłożeniem woli, i z całą pobożnością na jaką tylko zdobyć się mogłam, prosiłam Pana Boga, abym te przykazania Jego i wszelkie inne prawa religii świętéj wiernie dopełniała. Prócz tego, trwając tym sposobem na modlitwie, prosiłam Pana Boga o pokorę, cierpliwość, dobrotliwość łagodność i wszystkie cnoty, któremi mogłabym stać się Mu miłą. Prosiłam także aby mi objawił czasy w których narodzi się Ta błogosławiona Dziewica, która miała być Matką Syna Bożego, i aby dochował mi wzrok do téj pory, abym na Nią patrzeć mogła; język abym nim chwałę Jéj głosiła; ręce abym niemi Jéj służyła, nogi abym za Nią chodzić mogła, kolana abym padając na nie, cześć oddawała Bogu w Jéj łonie zamkniętemu. Prosiłam także o łaskę doskonałego posłuszeństwa, rozkazom i poleceniom Najwyższego kapłana świątyni; nakoniec błagałam Boga, aby w wiernéj służbie swojéj, utrwalać raczył synagogę i swój wybrany naród.”

Usłyszawszy to wszystko, pisze święty Bonawentura, święta Elżbieta która miała to objawienie, rzekła: „O! Panno najłaskawsza! czyż już i bez tego, nie byłaś Ty pełną łaski i cnót wszelkich?” A na to Matka Boża jéj odpowiedziała: „Powiem ci, iż prócz łaski uświęcającéj mnie w chwili niepokalanego Poczęcia mojego w łonie matki mojéj, żadnego daru i żadnéj łaski od Boga nie otrzymałam inaczéj, jak prosząc o nie. Bo wiedz o tém jako o rzeczy niezawodnéj, że żadna łaska nie zstępuje na duszę inaczéj jak przez modlitwę i umartwienie ciała.” 4

To pisze święty Bonawentura, a święty Hieronim prócz szczegółów wyżéj przez niego podanych, takie jeszcze przydaje o pobycie Maryi, w świątyni: „Zawsze widziano Ją najpierwszą na wszystkich świętych obrzędach; najbieglejszą w nauce Pisma Bożego, najcudniéj śpiewającą Psalmy Dawidowe, najtroskliwszą w uczynkach miłosierdzia, najniepokalańszą w straży cnoty czystości, najdoskonalszą we wszystkich cnotach. Towarzyszki Swoje przestrzegała z największą miłością aby w niczém nie wykraczały, a pragnąc aby nawet w pozdrowieniach jakie sobie oddawały nawzajem przy każdém spotkaniu, nie przerywała się chwała Boża, gdy Ją kto pozdrawiał, odpowiadała: „Dzięki niech będą Bogu” (Deo gratias). Od Niéjto więc wyszedł zwyczaj podobnego pozdrowienia, którém witali się zwykle pierwotni chrześcijanie, a które nawet późniéj umieszczono i w pacierzach kościelnych gdzie te słowa często się powtarzają. Nakonieec podczas pobytu Maryi w świątyni, mówi daléj święty Hieronim, codziennie widywano Anioła który z Nią rozmawiał, przychodził po Jéj rozkazy, był Jéj uległy jakby dziecko matce, i usługiwał jéj z uszanowaniem jak brat siostrze starszéj.” 5

Marya pozostawała w świątyni lat jedenaście: to jest do chwili w któréj poślubioną została świętemu Józefowi, aby pod Jego opieką a za sprawą Ducha Świętego, stać się Matką Zbawiciela naszego.

Taką więc to wielką i świętą pamiątkę obchodzi dziś Kościół Boży, bo pamiątkę chwili w któréj Ta przez którą miało przyjść na świat cały zbawienie, zaofiarowała się Bogu, a zaofiarowała się na najwyższą jaka istotę stworzoną spotkać mogła służbę, i poświęciła się z takiém sercem i tak doskonale, że przyjmując Pan Bóg tę najmilszą ze wszystkich jakie mu przed tém składano ofiarę, tak dalece Ją względnie i łaskawie przyjąć raczył, że Sam późniéj zstąpił w Jej łono, aby przyoblekłszy się w niém w człowieczeństwo, zaofiarować się za nas Sobie Samemu. Słusznie więc utrzymują: święty Amedy, święty Epifaniusz, święty Grzegorz, święty Andrzej, święty Herman, święty Jan Damasceński i tylu innych ojców Kościoła, że ofiarowanie się przenajświętszéj Panny, było pierwszym czynem religijnym jakby już Nowego Przymierza, a najmilszym Bogu, i że uroczystość dzisiejsza, jest niejako wstępem do wszystkich innych uroczystości Kościoła Chrystusowego i ich początkiem.

Święto ofiarowania, od pierwszych wieków chrześcijaństwa obchodzone na Wschodzie, przyjęte i upowszechnione zostało w całém świecie katolickim znacznie późniéj. Dopiéro w roku Pańskim 1374, zatwierdził je Papież Grzegorz XI, a Sykstus V, rozciągnął do całego Kościoła.

Pożytek duchowny

W dniu dzisiejszym, obchodzi się pamiątka najmilszéj ofiary jaką kiedy ludzie mogli złożyć Panu Bogu, bo pamiątka zaofiarowania się Mu istoty po Nim najświętszéj i najdoskolszéj. Dziękuj więc Maryi z całego serca za to Jéj ofiarowanie się, bo przez nie już dawała Ona początek sprawie naszego odkupienia, w któréj zaofiarował się Sam Boski Jéj Syn Pan nasz Jezus Chrystus, za nasze zbawienie.

Modlitwa (Kościelna)

Boże! któryś przenajświętszą Maryą Pannę, żywy Przybytek Ducha świętego, w dniu dzisiejszym w świątyni Jerozolimskiéj, na służbę Twoję zaofiarowaną mieć chciał; spraw pokornie prosimy, abyśmy za Jéj wstawieniem się, godni okazali się być Ci zaofiarowanymi w świątyni wiecznéj chwały Twojéj. Przez Pana naszego i t. d.

Na tę intencyą: Zdrowaś Marya.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 1002–1005.

Nauka moralna

Na podstawie wydania z 1937 r., s. 922–923

Miłościwi bracia i siostry w Chrystusie Pa nu! W dniu dzisiejszym obchodzimy pamiątkę najmilszej ofiary, jaką ludzie Panu Bogu kiedykolwiek złożyć mogli, bo pamiątkę ofiarowania się Mu istoty po Nim najświętszej i najdoskonalszej. Czyż więc dzień dzisiejszy nie przywodzi wam na pamięć nic takiego, czym byście, naśladując przykład Przeczystej Dziewicy, mogli okazać tęsknotę do utajonego w Przenajśw. Hostii Pana i Zbawiciela waszego? Wszakżeśmy wszyscy cudem łaski Bożej ofiarowali się Bogu przy akcie chrztu świętego, wszakżeśmy się wszyscy wychowali pod skrzydłami opieki Kościoła świętego, ustanowionego przez Chrystusa. Wszakże wszyscy wierzymy, nie jak Najśw. Panna, w obiecanego i dopiero przyjść mającego, lecz w rzeczywistego i obecnego Pana i Zbawiciela naszego. Zastanówmy się przeto, czy serce nasze jest istotnie przejęte tęsknotą i ofiarnością dla Niego, czy jesteśmy gotowi wszystko Mu poświęcić, myśli, mowy i uczynki nasze, i czy szczerze pragniemy mieć w Najśw. Pannie Opiekunkę i Orędowniczkę naszą.

Footnotes:

1

Ś. Hier. List do Heliod.

2

Mat. XXII. 37. 39.

3

Mat. V. 43.

4

Ś. Bonaw. Życie P. J. Rozdział III.

5

Ś. Hieronim jak wyżéj.

Tags: Maryja św „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna św Elżbieta św Bonawentura modlitwa
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.