Citatio.pl
2020-12-16

Mowa 12 na post grudniowy – św. Leon Wielki

Św. Leon Wielki, Mowy (Księgarnia św. Wojciecha), 1958, s. 39–44. 1

  1. Najmilsi! Gdy z wiarą i rozumnie zastanawiamy się nad swoim początkiem, widzimy jasno, że człowiek dlatego stworzony jest „na obraz i podobieństwo Boże” (Rodz. 1, 27), aby naśladował swego Stwórcę. To właśnie stanowi wysoką godność naszej natury, że odbijają się w nas, rzekłbyś, w zwierciadle promienie Bożej dobroci. Łaska Zbawiciela odnawia w nas codziennie ten obraz, podnosząc w drugim Adamie, co upadło w pierwszym. Przyczyną sprawczą naszej naprawy jest jedynie miłosierdzie Boga. Nie miłowalibyśmy Go, gdyby On „nas pierwej nie miłował” (1 Jan 4, 19) i nie rozproszył ciemności naszej niewiedzy światłem swojej prawdy. Zapowiadał to proroczymi usty świętego Izajasza, mówiącego: „Przywiodę ślepych na taką drogę, o jakiej nic nie wiedzą i sprawię to, że będą oni chodzić nieznanymi sobie przedlem ścieżkami. Uczynię przed nimi ciemność światłością, a krzywe prostymi” (Iz. 42, 16). A na innym miejscu powiada: „Znalezionym jest przez tych, którzy mnie nie szukali i jawnie ukazałem się tym, którzy się o mnie nie pytali” (Iz. 65, 1). Jak się to spełniło, poucza nas św. Apostoł w słowach: „Wiemy, iż Syn Boży przyszedł i dał nam zmysł, abyśmy poznali prawdziwego Boga, a byli w prawdziwym Synie Jego” (1 Jan 5, 20). Na innym znowu miejscu powiada tenże Apostoł: „My tedy miłujemy Boga, iż Bóg nas pierwej umiłował” (1 Jan 4, 19). Miłością przeto naprawia w nas Bóg swój obraz. Ażeby zaś odnaleźć w nas swoją miłość, daje nam możność działania tak, jak sam działa; zapala, mianowicie, umysłów naszych pochodnie i rozpłomienia nas ogniem swej miłości, abyśmy nie tylko Jego samego miłowali, ale i to wszystko, co On miłuje. Jeżeli wśród ludzi taka tylko przyjaźń jest mocna, którą zwiąże podobieństwo charakterów — chociaż dwie całkiem zgodne wole mogą mieć i złe upodobania — cóż dopiero powiedzieć o tym, jak bardzo pragnąć i dążyć powinniśmy, żeby zgoła nie odbiegać od tego, co się Bogu podoba. Wszak mówi o tym prorok: „Bo gniew w zapalczywości jego, a życie w woli jego” (Ps. 29, 6). Tylko wtedy będzie w nas godność Bożego majestatu, gdy tego samego będziemy chcieli, czego ona wymaga.
  2. Powiedział Chrystus Pan: „Będziesz miłował Pana Boga twego ze wszystkiego serca swego i ze wszystkiej myśli swojej, a bliźniego swego jak siebie samego” (Mt. 22, 37 1i 39). Bierz przeto w siebie, duszo wierna, niewiędnącą miłość swego Stwórcy i rządcy, i bez zastrzeżeń poddawaj się woli Jego; boć w działaniu i wyrokach Bożych sama tylko prawda i sprawiedliwość, zmiłowanie i łaskawość się zawiera. Choćby nawet ktoś uginał się pod ciężarem cierpień i niepowodzeń, to jednak ma dobry powód do znoszenia ich cierpliwie, byleby zrozumiał, że przeciwności mają mu służyć do jego poprawy lub wypróbowania. Ta jego miłość nie będzie jednak doskonała, jeśli i bliźniego nie obejmie. A przez bliźnich należy rozumieć nie tylko związanych z nami przyjaźnią lub pokrewieństwem, lecz wszystkich zgoła ludzi, z którymi łączy nas nasza natura, czy to będą wrogowie, czy sprzymierzeńcy, czy wolni, czy niewolnicy. Jeden nas bowiem Stwórca uformował i jeden Stwórca tchnął w nas duszę. Wszyscy my zarówno korzystamy z tego samego nieba i powietrza, z tych samych dni i nocy. Chociaż jedni są dobrzy, inni źli, jedni sprawiedliwi, inni niesprawiedliwi, Bóg jednak wszystkich obsypuje swymi darami, wszystkim okazuje swą dobroć. To samo wyrażają słowa Apostołów Pawła i Barnaby, zwrócone do Lykaończyków, o Opatrzności Bożej: „Za przeszłych wieków dopuszczał (Bóg) wszystkim poganom chodzić ich drogami. A iście nie zostawił samego siebie bez świadectwa, czyniąc dobrze z nieba, dając dżdże i czasy urodzajne, napełniając pokarmem i weselem serca nasze” (Dz. Ap. 14, 15). Większe jednak pobudki do miłości bliźniego zawierają się w Chrystusowej łasce, szczodrze udzielanej po całym świecie; nikogo nie pomijając, uczy ona, że nikim gardzić nie należy. Wszczepiając nieustannie w świętej „oliwy swej gałęzie” „płonne dziczki” 2, ze wszystkich narodów, z wrogów czyniąc przyjaciół, z obcych dzieci swoje, z bezbożnych sprawiedliwych, słusznie nawet nieprzyjaciół każe nam miłować i za prześladujących modlić się 3, „aby wszelkie kolano klękało, niebieskich, ziemskich i podziemnych, a iżby wszelki język wyznawał, iż Pan Jezus Chrystus jest w chwale Boga Ojca” (Fil. 2, 10…).
  3. Skoro tedy Bóg chce, abyśmy byli dobrymi, ponieważ dobry jest, nic w Jego rozporządzeniach nie ma się nam nie podobać. Nie za wszystko Mu dziękować, czyż nie oznaczałoby to ganić Go częściowo? Niestety, w nierozumie swoim ośmiela się człowiek często szemrać na swego i Stwórcę, nie tylko gdy cierpi niedostatek, ale nawet gdy mu na niczym nie zbywa. Gdy mu czego nie dostaje, biada, a gdy ma nadobficie, nie pamięta o podzięce. Jeśli miał duże urodzaje, gniewa się, że nie może pomieścić w spichrzu i narzeka, że nie wie, co robić z nadmiarem winobrania. Zamiast cieszyć się z obfitości plonów, sarka na tanią ich cenę. Gdy zaś, przeciwnie, ziemia mniejsze wydała plony, a latorośle winne i oliwki mniej obrodziły, skarżą się ludzie na ciężkie lata, wyrzekają na żywioły, nie przepuszczają ani niebu, ani pogodzie 4. A przecież wiernych uczniów Prawdy cechować winno i o stałości ich mówić to, że wytrwale i zawsze Boga chwalą, stosownie do wskazania Apostoła: „Zawsze się weselcie. Bez przestanku się módlcie. We wszystkim dziękujcie, albowiem ta jest wola Boża w Chrystusie Jezusie ku wam wszystkim” (1 Tes. 5, 16). Czyż moglibyśmy jednak przyswoić sobie takie zdanie się na wolę Bożą, gdyby zmienność rzeczy doczesnych nie ćwiczyła w stałości naszego ducha? W taki mianowicie sposób, byśmy w miłości do Boga dążąc, ani pysze w powodzeniu, ani trwodze w przeciwnościach nie dali się unieść. Co Bogu się podoba i nam się podobać winno. Cieszmy się z każdej miary Jego darów. Kto dobry użytek czynił z wielkiego mienia, niech dobrze używa i mniejszego. Tak obfite jak i skromne środki ku naszemu mają służyć zbawieniu. Szczupłość plonów ziemnych nie przeszkadza do duchowych zysków, byle nie wyjałowiła się żyzność gleby ducha. Czego ziemia nie wydala, z roli serca niech wyrasta! Komu dobrej woli nie zabraknie, zawsze znajdzie, z czego by złożył ofiarę. Każdy przeto rok, najmilsi, więcej czy mniej urodzajny, niech sprzyja uczynkom miłosierdzia. Chwilowe trudności nie mogą być przeszkodą dla dobroczynności chrześcijańskiej. Wszak mocen był Pan napełnić naczynia gościnnej wdowy, opróżnione przez nią dla spełnienia miłosiernego uczynku, mocen był wodę w wino przemienić 5, mocen kilkorgiem chleba nakarmić pięciotysięczną rzeszę zgłodniałych 6. Ten sam Pan, przyjmując w biednych pokarmy 7, może mnożyć biorąc sobie, jak mógł powiększać, gdy dawał innym.
  4. Trzy zaś główne czynności należą do religijnego życia: modlitwa, post i jałmużna. Dla ich wykonywania każdy wprawdzie czas jest stosowny, szczególniej jednak powinniśmy obserwować przeznaczony na ten cel przez Apostołów i z ich tradycji przejęty. Takim właśnie czasem jest miesiąc grudzień, z którym zwyczajowo powraca z dawna istniejące zarządzenie i pobudza nas do gorliwszego praktykowania tych trzech rzeczy, o których mówię. W modlitwie bowiem szukamy pojednania z Bogiem, postem gasimy pożądliwość ciała, jałmużną spłacamy nasze winy grzechowe 8. Równocześnie odnawia się w nas obraz Boży, gdy jest w nas i stała gotowość do oddawania chwały Bogu, i nieustająca troska o duszy własnej oczyszczenie, 1 niesłabnąca gorliwość w dziele wspierania bliźniego. Zachowywanie tych trzech obowiązków, najmilsi, zawiera w sobie wszystkich cnót zasługę, kształtuje w nas obraz i podobieństwo Boże i wiąże nieodłącznie z Duchem Świętym. Modlitwą utrzymuje się wiarę nieskażoną, postem — niewinne życie, jałmużną — ducha miłości. W środę przeto i piątek pośćmy. W sobotę zaś będziemy obchodzić wigilię u św. Piotra 9. Wstawiennictwem swoim raczy on poprzeć i modlitwy, i posty, i jałmużny nasze. Przez Pana Jezusa Chrystusa, tego Pana naszego, który z Ojcem i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Footnotes:

1

Dziewięć tych mów na post grudniowy odnosi się do tzw. dni kwartalnych albo suchych. Posty kwartalne rozpowszechnione były w Kościele już za czasów św. Leona. Świadczą o tym jego słowa z Mowy 19, 2: „Mianowicie na wiosnę mamy post czterdziestodniowy przed Wielkanocą, w lecie przed Zielonymi Świętami, jesienny post obchodzimy we wrześniu, zimowy zaś w grudniu”. Najbardziej uroczyste zachowanie miały dni kwartalne w grudniu: 1-o dlatego, że w te dni papieże udzielali święceń klerowi, 2-o że stanowiły przeciwwagę „saturnaliów” j wypierały zwyczaje pogańskie, związane z zakończeniem roku, 3-o prawdopodobnie dlatego, że miały one być rodzajem podziękowania Bogu za łaski, otrzymane przez ludzi w ciągu minionego roku, że przyuczały ludzi do wstrzemięźliwości, zachęcały ich natomiast, aby w duchu chrześcijańskiej miłości czynili dobry użytek ze żniw, winobrania, ze zbioru oliwek itp. ukończonych na jesieni. Por. Mowa 12, 3 i 13 początek. Św. Leon utrzymuje, że suche dni grudniowe ustanowione były przez apostołów lub „Ojców świętych”. Twierdzenie to nie da się utrzymać. Historycy ustalili na podstawie rozbioru Liber pontificalis, że wprowadził je pap. Kalikst (219—223). Por. Germain Morin, L'origine des Quatre-Temps. Revue Benedictine, Mardesous XIV (1897), 337… Por. też L. Fischer, Die Kirlichen Quatember. München 1914.

2

Por. Rzym. 11, 17, 19.

3

Por. Mt. 5, 44; Łk. 6, 27.

4

Por. 3 Król. 17, 16.

5

Jan 2, 1.

6

Jan 6, 9.

7

Por. Mt. 25, 40.

8

Por. Dan. 4, 24; Ekl. 3, 33.

9

Takim wezwaniem kończy zazwyczaj swoje mowy na dni kwartalne.

Tags: św Leon Wielki post suche dni Adwent
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.