Citatio.pl
2020-12-24

Adama i Ewy, pierwszych rodziców naszych

Żyli na początku świata.

(Żywot ich wyjęty jest z ksiąg Pisma Bożego.)

Pan Bóg, który Sam w Sobie jako najwyższa i przedwieczna Istota posiada największe szczęście i dla Siebie nikogo nie potrzebuje, jedynie z dobroci Swojéj postanowił stworzyć Aniołów i ludzi, aby były i inne istoty, któreby szczęściem podobném do Swojego obdarzył. Gdy tedy nadszedł czas, w którym Stwórca miał ten dobrotliwy Swój wyrok spełnić, najprzód stworzył ziemię i na niéj wszystkie twory, a potém rzekł Bóg Ojciec do Boga Syna i Ducha Świętego: „Uczyńmy człowieka na wyobrażenie i podobieństwo nasze” 1, i dajmy mu panowanie nad całym światem. Wtedy, wziął Pan Bóg mułu z ziemi, i ukształtowawszy z niego ciało ludzkie, „natchnął w oblicze jego ducha żywota, to jest dał mu duszę nieśmiertelną, i stał się człowiek pierwszy”, którego nazwał Adamem. Potém aby mu dać towarzyszkę „dopuścił Pan Bóg” 2 sen na Adama, (który, jak piszą Ojcowie święci, był rodzajem zachwycenia w jakie wpadł on rozpływając się w uczuciach miłości Boga i Jego dobroci dla niego) i wyjąwszy z boku jego jedno żebro, z niego stworzył pierwszą niewiastę, któréj Adam dał imię Ewa.

Stwórca obdarzył tę pierwszą parę ludzką wielkiemi przywilejami: stworzeni bowiem byli wstanie łaski i niewinności co do duszy, w stanie niecierpiętliwości co do ciała, i podległym mieli sobie świat cały. Z przywileju łaski i niewinności to wypływało, że byli oni mili Bogu, a niewinność ich była taką że nietylko byli Świętymi, lecz oraz żadnéj skłonności do złego nie czuli i nic ich nie kosztowało stawać się coraz doskonalszymi. Rozum ich panował nad wolą bez żadnéj walki, a zmysły ulegały woli, bez żadnego oporu. Z przywileju zaś niecierpiętliwości co do ciała, wynikało to: że żadnych zgoła nie mogli doznawać cierpień, żadnéj nie potrzebowali ponosić pracy, żadnéj nie podlegali chorobie, ani nawet śmierci. Po bardzo i bardzo długim i najszczęśliwszém jakie tylko być może na ziemi życiu, mieli być przeniesieni do Nieba, aby tam patrząc już ciągle na Boga, jeszcze większego i już na wieki, na łonie Samego Stwórcy, zażywać szczęścia, miłując Go i od Niego będąc miłowanymi.

Dwoje tych pierwszych ludzi, umieścił Pan Bóg w najpiękniejszéj części ziemi zwanéj Rajem ziemskim, w któréj nagromadzone były największe powaby natury dla uciechy człowieka, i panował tam stale najmilszy stan powietrza, żadnym zmianom niepodlegający. Że zaś pierwsi nasi rodzice, stworzeni byli na obraz i podobieństwo Samego Boga, co właśnie ich wyższość nad wszystkiemi innemi tworami ziemskiemi stanowiło, więc obdarzył ich Stwórca wolną wolą, aby nic nie czynili inaczéj jak z własnego wyboru, a nie tak jak zwierzęta, które czynią to tylko do czego ich popęd przyrodzony zmusza. Lecz, aby téż i oni pamiętali sami o tém iż wszystko to Bogu zawdzięczają, oprócz prawa na ich sercu wyrytego, które im nakazywało czcić i miłować Boga i kochać bliźniego, Stwórca dał im także przykazanie, żeby mając do użytku wszystkie płody ziemskie, z jednego tylko drzewa nie pożywali owocu, a to na to, aby tym sposobem Boga uznawali zawsze najwyższym władcą i Panem wszystkiego. Zapowiedział im tedy Pan Bóg, a w osobie ich całemu rodzajowi ludzkiemu z nich wyjść mającemu, że jeżeli zachowają w tém wolę Stwórcy swojego, wszystkie te przywileje któremi ich obdarzył zleje On i na potomstwo ich na zawsze, a potém weźmie i ich samych i wszystkich ludzi do Nieba, aby zapełnić duszami ludzkiemi te miejsca, które źli Aniołowie przez grzech swój utracili, — jeśli zaś przestąpią to przykazanie Boże, wtedy i sami i potomstwo ich ulegną śmierci, postradają łaskę Bożą i zostaną potępieni na wieki.

Czy długo Adam i Ewa, w Raju zostając, spełniali to przykazanie Boże, o tém ani Pismo święte, ani żadne podanie nie wspomina. To tylko wiemy, że po pewnym czasie, Lucyper, wódz złych duchów, to jest odpadłych Aniołów, zazdroszcząc szczęścia jakiego pierwsi nasi rodzice zażywali, postanowił przywieść ich do przeniewierzenia się Bogu. Pan Bóg zaś dopuścił to, aby posłuszeństwo Adama i Ewy zostało wyprobowane, i żeby oni, pomimo pokusy szatańskiéj, pozostając wiernemi Bogu, tém większą nagrodę w chwale wiekuistéj odebrali. Przybrawszy tedy zły duch postać węża, i wdawszy się w rozmowę z Ewą, spytał ją: „dla czego wam Bóg zabronił pożywać owocu z tego drzewa.” Ewa, zamiast przerwania téj rozmowy, w któréj powinna już była dopatrzyć zdradę, odrzekła mu: „Wolno nam ze wszystkich owoców używać, ale tego jednego Pan Bóg nam zakazał, i za przestąpienie tego zakazu śmiercią zagroził.” Szatan, widząc iż się z nim w rozmowę Ewa zadaje, odważył się i co więcéj jéj powiedzieć, i Samemu Bogu fałsz zadać. „Śmierci za to nie będzie, rzekł do niéj, Pan Bóg tylko przez zazdrość, zabronił wam tego owocu: bo skoro go skosztujecie, staniecie się jak Bogowie: otworzą się oczy wasze, i poznacie złe i dobre.” Nieszczęśliwa Ewa uwierzyła szatanowi, a ulegając podnietom pychy obudzającéj w niéj pragnienie zostania bóstwem, a razem i zmysłowości, żeby skosztować owocu który nadzwyczaj pięknie wyglądał, ściągnęła po niego rękę i skosztowała takowego. Co większa: skłoniła do tego i męża, i tak oboje przestąpili przykazanie Stwórcy i Boga swojego najwyższego ich dobroczyńcy.

W tejże chwili dotknęła ich zapowiedziana przez Boga kara: umarli na duszy, gdyż stracili łaskę Bożą która jest jakby duszą duszy naszéj, bo jak ciało bez duszy jest martwém, tak i dusza bez łaski i miłości Boga umarłą jest. Także i ciało ich stało się odtąd takiém że miało podlegać śmierci, a więc zaczęli doznawać różnych cierpień, chorób, głodu, pragnienia i innych dolegliwości. Nie dość na tém: rozum ich i wola, skażonemi zostały. Rozum już niełatwo poznawał co prawdziwie dobre a złe, a wola skłonniejszą do złego niż do dobrego się stała. Zmysły woli i rozumowi posłuszeństwo wypowiedziały, i ciągnęły ich ku zwierzęcym chuciom i wszelkim sprośnościom. Cały świat stworzony przestał im także być podległym, jak to było wprzódy. Nakoniec, stali się niewolnikami szatana którego usłuchali, a przez podobnąż jemu pychę zgrzeszywszy, zostali i uczestnikami wiecznego jego potępienia.

Przyszedłszy do tak opłakanego stanu, Adam i Ewa zasmuceni i skruszeni, okryci wstydem i obawiając się Boga przed którego obliczem wprzódy poufale chodzili jak dzieci przed Ojcem, pojmując już winę swoję, kryli się pomiędzy drzewami w Raju i gorzko płakali. Wtedy, objawił się im Pan Bóg, i zawołał na Adama: gdy zaś on przestraszony, stanąć przed Bogiem nie śmiał, zawołał go Pan Bóg powtórnie, a on tłómacząc się dla czego na pierwsze wezwanie nie okazał się, rzekł cały struchlały: „Zląkłem się głosu Twojego Panie, i skryłem, się dla tego żem oto nagi.” — „A któż cię obnażył, rzekł na to Pan Bóg, czy nie grzech twój? poznałeś więc teraz czém jesteś sam z siebie, gdyś dobrowolnie łaskę Moję utracił, ośmieliwszy się zjeść owoc zakazany.” Lecz Adam chcąc się jeszcze uniewinniać: „Niewiasta, powiedział, którąś mi dał za towarzyszkę, podała mi owoc i zjadłem go.” Więc rzekł znowu Pan Bóg do Ewy: „Dla czegoś to uczyniła?” która odpowiedziała: „Wąż mnie zwiódł i zjadłam.”

Przyznali się więe jednak, i prawdę powiedzieli. Pan Bóg téż, w nieprzebraném miłosierdziu Swojém, postanowił ukarać ich, bo tego koniecznie sprawiedliwość Jego się domagała, lecz oraz obmyślił i środek, aby jeśli za grzech swój pokutować będą, napowrót do łaski Jego powrócić mogli: to jest postanowił zesłać na ziemię Syna Swojego, w wyznaczonym na to przez Jego wyroki czasie, który stawszy się podobnymże im człowiekiem i przyjmując na Siebie zadośćuczynienie za winy ludzkie, pojedna ludzi z Bogiem, i Raj im niebieski nanowo otworzy.

Najprzód tedy, Pan Bóg za wielką złość Szatana przeklął go, mówiąc: „Przeklęty jesteś między zwierzętami: po ziemi czołgać się będziesz, a z tą niewiastą którąś zdradził i z jéj potomstwem walczyć będziesz.” A potém zapowiadając przyjście Zbawiciela, mówiąc do szatana przydał: „Ale przyjdzie Niewiasta, która zetrze głowę twoję (a tą miała być Marya), i wyda na świat Syna, który wszelką moc twoję skruszy.” Do niewiasty znowu rzekł Pan Bóg, wyznaczając jéj i wszystkim następującym po niéj niewiastom pokutę. „Odtąd rozmaitéj nędzy podlegniesz: z ciężką boleścią rodzić będziesz dzieci, i poddaną zostaniesz władzy męża twojego, któregoś do grzechu przywiodła.” Adamowi zaś powiedział: „Ponieważ usłuchałeś żony twojéj przywodzącéj cię przeciwko mnie do nieposłuszeństwa, i zjadłeś z drzewa zakazanego, odtąd nie będziesz pożywał żadnych płodów ziemskich inaczéj jak w pocie czoła twojego około niéj pracując, a po pewnym czasie, ulegniesz śmierci i powrócisz do téj ziemi, z któréj mułu cię stworzyłem: abyś wiedział żeś z prochu powstał, i w proch się obrócisz.” Ponieważ zaś to miejsce, gdzie umieszczeni byli pierwsi nasi rodzice, było najpiękniejszém ze wszystkich miejsc na ziemi, więc wygnał ich Bóg ztamtąd niezwłocznie, i Raj ziemski zamknął na zawsze przed ludźmi, obsadzając nawet przy bramie do niego wiodącéj Anioła z płomienistym mieczem, aby nikt tam dostać się nie mógł.

Tak tedy wygnani z Raju Adam i Ewa, osiedli niedaleko niego, a pozbawieni nietylko tego szczęśliwego i roskosznego miejsca, lecz ogołoceni z tych wszystkich przywilejów jakiemi ich Pan Bóg, w nieprzebranéj dobroci Swojéj, tak hojnie przy stworzeniu obdarzył, wiedli już odtąd życie wśród ciężkich trudów, prac, różnych nędz, cierpień i frasunków jakim wszyscy ludzie po dziś dzień, w skutek ich właśnie grzechu, nazwanego pierworodnym podlegają. Wszakże sobie samym winę tego przypisując, pomni na wielkie dobrodziejstwa jakie od Boga odebrali, a szczególnie przejęci dla Niego najżywszą wdzięcznością, że pomimo ich złości i niewdzięczności, przyrzekł im zesłać Syna Własnego aby im utracone prawo do Nieba wysłużył, nie tyle już z konieczności, ile z gorącéj miłości Boga, chętnie tę ciężką, na jaką zasłużyli, pokutę znosili. Oddawali cześć Bogu modląc się do Niego, składając Mu różne ofiary, prosząc Go o przebaczenie ich winy przez zasługi zapowiedzianego Zbawiciela, i błagali aby Go co prędzéj na ziemię zesłać raczył.

Po niejakim czasie, doczekali się i potomstwa. Pierwszym ich synem był Abel, drugim Kain, trzecim Set. Mieli téż późniéj i wielu innych synów i córek, których imion Pismo święte nie podaje, a z których z czasem całe się pokolenie ludzkie rozmnożyło. Żyli bardzo długo, bo w początkach rodzaju ludzkiego, ciało człowieka było silniejszéj budowy niż dzisiaj, ziemia przed potopem powszechnym, który późniéj nastąpił, zdrowsze wydawała płody, a powietrze było czystsze i bardziéj ożywcze. Adam téż umarł mając lat dziewięćset trzydzieści, a i Ewa mało co krócéj od niego żyła. Oboje zaś odeszli z téj ziemi pełni zasług z uczynionéj za upadek swój pokuty, którą Pan Bóg w miłosierdziu Swojém, przez wzgląd na zasługi Syna Swego mające nastąpić, przyjął łaskawie, a dziś już w Niebie im je nagradza, gdzie się dostali a nawet z ciałem i duszą, wskrzeszeni zostawszy w chwili skonania Pana Jszusa na krzyżu.

Jest podanie, oparte na wielu dowodach, że pomarli na téj części świata, którą późmiéj Ziemią świętą, albo Palestyną zwano, i że grób Adama był na górze Golgota, w témże miejscu gdzie Pan Jezus na krzyżu za nas umęczony otworzył nam Raj niebieski grzechem pierwszych rodziców zamknięty i wysłużył nam łaski jeszcze obfitsze niż te, które oni postradali: bo mówi Pismo Boże: „Gdzie obfitował grzech, jeszcze obfitazą stała się łaska” 3.

Pożytek duchowny

Żywot pierwszych naszych rodziców nauczający nas zasadniczego dogmatu wiary katolickiéj o skażenia natury ludzkiéj w skutek grzechu pierworodnego, niech rozżywi w umyśle twoim pamięć téj prawdy, że człowiek jakim jest dziś, skłonniejszym jest do złego niż do dobrego. Nie dowierzaj więc sobie w niczém i proś Pana Boga o niezbędne łaski niebieskie, które jedne mogą cię uchronić i od ślepoty na umyśle i od dopuszczenia się złego.

Modlitwa

Boże Stwórco i Odkupicielu! wejrzyj miłościwie na nędzę naszę upadkiem pierwszych rodziców spowodowaną, a łaską Twoją wspierając nas zawsze, zbaw tych, których z miłości i stworzyć i krwią własną odkupić raczyłeś. Który żyjesz i t. d.

Na tę intencyą: Zdrowaś Marya.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 1113–1116.

Nauka moralna

Na podstawie wydania z 1937 r., s. 1007

Adam i Ewa zgładzili pokutą swą winę, ale grzech ich i skutki jego przeszły na całą ludzkość. Każdy człowiek przychodzący na świat dźwiga na sobie brzemię grzechu Adamowego. Pismo święte wypowiada to wyraźnymi słowami: „Któż jest wolny od skazy? Nikt, nawet dziecię, liczące dopiero dzień życia” (Job. 14, 4). Prorok królewski Dawid mówi w psalmie przepełnionym żalem: „Narodziłem się w nieprawości i w grzechach poczęła mnie matka moja” (Ps. 50). Św. Paweł apostoł (Rzym 5, 12. 18. 19) pisze: „Jak przez jednego człowieka grzech wszedł na ten świat, a przez grzech śmierć, i tak śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy (w Adamie) zgrzeszyli… jak przez grzech jednego spadło potępienie na wszystkich ludzi, tak skutkiem sprawiedliwości jednego (tj. Chrystusa) spłynie na wszystkich usprawiedliwienie. Jak bowiem przez nieposłuszeństwo jednego człowieka stało się grzesznymi wielu, tak wskutek posłuszeństwa jednego wielu stanie się sprawiedliwymi”.

Słowa Pisma świętego, że wszyscy ludzie zgrzeszyli w Adamie i stali się spadkobiercami jego grzechu a wskutek tego i kary śmierci, stwierdzają podania najdawniejszych narodów, a oprócz tego i nasze własne doświadczenie. Skądże bowiem pochodzi ta dziwna mieszanina dobrych i złych skłonności, prawdy i błędu, cnót i zdrożności, jaką w sobie widzimy od lat dziecinnych? Skąd ta ustawiczna walka pomiędzy złym a dobrym? Wszakże Bóg wszystko stworzył jak najlepiej, a więc i człowieka uczynił dobrym! Grzech zepsuł człowieka i strącił go z wysokości, ale sprawiedliwy i miłosierny Bóg ulitował się nad podupadłym rodzajem ludzkim. Zesłał Zbawiciela, jednorodzonego Syna swego, którego przyjście zapowiedział już pierwszym rodzicom naszym. Ten Zbawiciel, Jezus Chrystus, stał się człowiekiem i odpokutował swą męczeńską śmiercią na krzyżu grzechy nasze, zwyciężył śmierć, uchylił wyrok potępiający. Wszyscy, którzy w Starym Zakonie uwierzyli w obiecanego Zbawiciela i przestrzegali przykazań Boskich, pozyskali zbawienie; wszyscy, którzy po przyjściu Zbawiciela uwierzyli w Niego, przyjęli chrzest święty, zachowywali przykazania i korzystali z sakramentów świętych, ocaleli i dostąpili szczęścia wiekuistego. Pan nasz i Zbawiciel jest oswobodzicielem naszym. Cieszmy się więc, chrześcijanie, w dniu dzisiejszym jako w przededniu Narodzenia Pańskiego i dziękujmy Bogu za Jego niezmierną i niewysłowioną łaskę i dobroć, że nam raczył zesłać Syna swego, aby nas zbawił i odkupił.

Footnotes:

1

Genes I. 26.

2

Tamże II 7. 21.

3

Rzym. V. 20.

Tags: św Adam i Ewa „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna grzech pierworodny śmierć Maryja
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.