Citatio.pl
2021-01-14

Mowa 32 na Objawienie Pańskie – św. Leon Wielki

Św. Leon Wielki, Mowy (Księgarnia św. Wojciecha), 1958, s. 135–139.

  1. „Weselcie się, najmilsi, w Panu, powtarzam: weselcie się!” (Filip. 4, 4). Bo oto w niedługim odstępie czasu po uroczystości narodzenia Chrystusa zajaśniało nam święto Jego objawienia. W owym dniu przez Dziewicę na świat wydany, dzisiaj zostaje przez świat poznany. „Słowo bowiem ciałem się stające” (Jan 1, 14), biorąc na siebie naturę naszą, tak kieruje swymi początkami, że narodziny Jezusa jawne są dla wierzących, choć ukryte dla prześladowców. Już wtedy więc „niebiosa opowiadają chwałę Boga” (Ps. 18, 2), już „na wszystką ziemię wychodzi głos” (Ps. 18, 5) prawdy, kiedy wojsko anielskie, jako zwiastun narodzin Zbawcy, ukazuje się pasterzom, a przewodnia gwiazda doprowadza Mędrców do złożenia Mu hołdu.

    „Od wschodu słońca aż do zachodu” (Ps. 49, 1) ma promieniować wcielenie prawdziwego króla, skoro i kraje wschodnie przez Magów otrzymują pewną o nim wiadomość i rzymskiemu imperium nie jest ono tajne. Tak pokierowanemu biegowi sprawy nawet sam okrutny Herod oddaje nieświadomie usługę. Kiedy bowiem pragnie zgładzić już w kolebce podejrzanego sobie króla i pochłonięty myślą dzikiej zbrodni ściga nieznane sobie chłopię mordowaniem dzieci bez wyboru (Mt. 2, 16), idzie w świat fama tego niesłychanego czynu, a z nią wieść o narodzinach władcy, zwiastowanych przez aniołów, rozchodzi się tym szybciej i dokładniej, im bardziej uderza i objawienie z nieba i nikczemność krwiożerczego prześladowcy. Tymczasem Zbawiciel przeniesiony zostaje do Egiptu, aby lud tamtejszy, z dawna pogrążony w błędach, wziął utajoną łaskę powołania do bliskiego mu już zbawienia i aby, zanim z serca wyrzuci zabobon, już użyczył gościny Prawdzie.

  2. Słusznie zatem, najmilsi, dzień ten, uświęcony objawieniem się Pana, po całym świecie czcią osobliwą się cieszy; co i w naszych sercach godny winno mieć odblask, gdy następujące po sobie zdarzenia z dziejów (naszego zbawienia) czcimy nie tylko wiarą, ale i zrozumieniem. A jak wdzięczni mamy być Panu za oświecenie ludów pogańskich, dowodzi zaślepienie faryzeuszów. Trudno naprawdę o przykład większej ślepoty i większego braku oświecenia, niż ich kapłani i uczeni w Piśmie. Kiedy i Magowie dowiadywali się od nich i Herod ich pytał, „gdzie się miał Chrystus narodzić?” (Mt. 2, 5), na podstawie Pisma ze słów proroka (Mich. 5, 2) dali taką odpowiedź, jaką i gwiazda z nieba wskazywała. Mogła wprawdzie (ta gwiazda), omijając Jerozolimę, poprowadzić Magów światłem swoim wprost do żłóbka dziecięcia, jak to później uczyniła; dla ujawnienia jednak wobec świata zatwardziałości Izraela konieczne było dać poznać narodzenie Zbawiciela nie tylko przez gwiazdę przewodnią, ale też przez ich własne wyznanie. W ten sposób bowiem słowa proroka przedostały się do pogan i ich oświecały, i ze starych przepowiedni obcy poznali Chrystusa, podczas gdy oni niewierni ustami prawdę wyznali, ale w sercach kłamstwo zachowali. Wskazali go drugim na podstawie ksiąg świętych, sami nie chcieli go poznać naocznie. Dlatego nie adorowali go – w pokorę i bezsilność niemowlęctwa jeszcze spowitego; dlatego krzyżowali go później – olśniewającego już błyskawicami nadludzkiej mocy w działaniu.
  3. Jakżeż niedociągnięta ich wiedza, o Żydzi, cóż za niedouctwo w ich uczoności! Na pytanie „gdzie się miał Chrystus narodzić” (Mt. 2, 4), odpowiadacie z prawdą, i z pamięci recytujecie Pismo: „W Betlejem Judzkim; bo tak jest napisane przez proroka: I ty, Betlejem, żadną miarą nie jesteś najpodlejsze między książęty Judzkimi; albowiem z ciebie wynijdzie wódz, który by rządził lud mój izraelski” (Mt. 2, 5; Mich. 5, 2). Narodzenie tego wodza zwiastowali pasterzom aniołowie (Łk. 2, 9), wam zaś pasterze (Łk. 2, 18). Ludy dalekiego Wschodu dowiedziały się o nim ze zjawienia się nowej gwiazdy o niezwykłym blasku. Aby zaś nie miały żadnej wątpliwości co do miejsca urodzenia króla, wasza uczoność ponadto zdradziła im to, czego im gwiazda nie dopowiedziała. Czemuż to otwieracie drogę innym, a zamykacie ją przed sobą? Skądże wątpliwość i niewiara wasza, skoro tak jasna jest wasza odpowiedź? Na podstawie Pisma wskazujecie miejsce narodzin, a że ich czas nadszedł, niebo i ziemia wam świadczą. Jednak stwardniało w niewierze wyczucie wasze w momencie, gdy duch Heroda wybucha żądzą prześladowania. Szczęśliwsza tedy nieświadomość dzieci, mordowanych przez prześladowcę, niż wiedza wasza, u której zasięgał on rady w swoim przerażeniu (Mt. 2, 3). Wy nie chcieliście otrzymać królestwa Chrystusa, choć stać was było na wskazanie miasteczka jego urodzenia. One stać było śmierć za niego ponieść, choć nie zdołały jeszcze wyznać jego imienia. W ten sposób Chrystus – niemowlę jeszcze – potędze Słowa dał wyraz bez słów, by żaden okres jego życia nie został bez cudu. I jakby mówiąc już wtedy: „pozwólcie dziatkom przyjść do mnie, albowiem takowych jest królestwo niebieskie” (Mt. 19, 14), niezwykłą chwałą uwieńczył dzieci i ze swojej kolebki je w kolebce uświęcił. Widać stąd, że u Boga nie masz ludzi, niezdolnych do przyjęcia utajonej łaski, skoro nawet taki wiek mógł osiągnąć palmę męczeństwa.
  4. W Mędrcach tedy, oddających pokłon Chrystusowi, winniśmy, najmilsi, widzieć pierwociny wiary i naszego powołania, i sercem, wezbranym radością, obchodzić początek naszej nadziei, naszego szczęścia. Od nich to bowiem rozpoczął się nasz pochód w krainę dziedzictwa wiecznego. Od ich czasu karty Pisma Św., mówiące pod osłoną tajemnicy o Chrystusie, stały się dla nas jasne, prawda zaś, przez zaślepionych nie przyjęta, na wszystkie narody promieniować poczęła. Miejmy tedy we czci najświętszy ten dzień Objawienia się naszego Zbawcy. Mędrcy oddali mu pokłon jako dziecięciu, złożonemu w żłobie; my oddawajmy mu cześć jako Wszechmocnemu w niebie. Oni ze skarbów swoich różne złożyli Panu mistyczne podarki; my z serc naszych dobywajmy godne Boga ofiary. Choć to on sam jest dawcą wszelkiego dobra, domaga się jednak, aby i nasza praca przynosiła owoc. Wszak królestwo Boże nie jest udziałem śpiących (1 Tess. 5, 6), jeno pracujących w służbie Bożej i czuwających. Jeśli więc nie chcemy zmarnować Jego darów, musimy właśnie przez to, co On dał, zasłużyć na to, co obiecał. Dlatego upominamy was, mili moi: Powstrzymujcie się od wszelkiego zła, a dążcie do tego, co czyste i prawe! Boć synowie światła odrzucać winni uczynki ciemności (Rzym. 13, 12): unikać zawiści, odpierać kłamstwa, niszczyć pychę pokorą, odsuwać chciwość od siebie, miłować natomiast szczodrotę. Wszak członkom przystoi być w harmonii z głową. W ten sposób staniemy się godnymi obietnic i szczęścia wiecznego; przez Jezusa Chrystusa Boga, tego Pana naszego, co z Ojcem i z Duchem Św. żyje i króluje wiecznie. Amen.
Tags: św Leon Wielki Objawienie Pańskie
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.