Citatio.pl
2021-02-19

Mowa 39 na Wielki Post – św. Leon Wielki

Św. Leon Wielki, Mowy (Księgarnia św. Wojciecha), 1958, s. 169–174.

  1. Naród żydowski z wszystkimi pokoleniami Izraela — znalazł się kiedyś dla grzechów swoich i obrazy Boga pod ciężkim jarzmem Filistynów (por. Ks. Sędziów 10, 7…). Historia święta świadczy, że chcąc pokonać nieprzyjaciół, odradzał siły ducha i ciała nałożonym sobie postem (por. 1 Król. 7, 6…). Zrozumiał bowiem, że na tę ciężką i twardą niewolę zasłużył sobie zaniedbaniem przykazań bożych i zepsuciem obyczajów i że próżne będą jego porywy orężne, jeśli naprzód nie zwalczy własnych błędów. Uciekł się wtedy do surowego środka umartwienia i nałożył sobie wstrzemięźliwość od pokarmów i napojów. By wrogów pokonać, naprzód w sobie przezwyciężył chuć obżarstwa. Skutek zaś tego był taki, że srodzy przeciwnicy i okrutni władcy musieli ulec niedojadającym, tym, których przedtem, pogrążonych w dosycie, ujarzmili.

    I my, najmilsi, my, co przeżywamy wiele przeciwności i wojen, stosujmy do siebie podobne leczenie, skoro podobnie zaradzić sobie chcemy. Boć nasza dola niczym prawie nie różni się od ich sprawy: ich napastowali wrogowie zewnętrzni, nas przede wszystkim duchowi. Jeżeli tych zwalczymy, naprawiając za łaską Bożą własne obyczaje — ulegnie nam także siła wrogów zewnętrznych. Poprawa nasza odbierze im tę przewagę, która ciąży nad nami nie tyle z ich zasługi, ile z winy naszej.

  2. Skoro tedy wiemy, najmilsi, że prócz zwycięstwa nad sobą nie ma dla nas innej drogi do pokonania nieprzyjaciół, jednajmy sobie pomoc niebieską zachowaniem przykazań Bożych, abyśmy zdolni byli zwalczyć wszystkich wrogów naszych. Ileż to walki toczy się w nas samych! „Ciało pożąda przeciw duchowi, a duch przeciw ciału” (Gal. 5, 17). Jeśli w rozterce tej biorą górę żądze cielesne, dusza traci własną godność. Gdy ona, której rządzić przystało, idzie w niewolę, nieobliczalne wynikają stąd szkody. Jeśli natomiast duch, powolny swemu boskiemu rządcy, jedynie w niebieskich darach widzi swe szczęście, depce zaś powaby ziemskich rozkoszy i nie pozwala grzechowi panować w swej śmiertelnej powłoce cielesnej, to rozum dzierży wtedy kierownicze wodze i żadna ułuda nie podkopie jego obronnych szańców. Gdy ciało powolne jest duchowi, a duchem Bóg steruje, prawdziwy pokój i prawdziwa wolność stają się udziałem człowieka. Co prawda w każdym czasie takie usposobienie ducha jest zbawienne: zawsze czujnych wrogów nieustanną pokonywa się gotowością. Teraz jednak należy wzmocnić i gorliwość, i bystrą ostrożność, kiedy i przeciwnicy najwyszukańsze stosują podstępy.

    Wiedząc, że nastają święte dni Wielkiego Postu i że przez jego zachowanie odpokutowuje się wszystkie przeszłe lenistwa i dostępuje odpuszczenia zaniedbań, wytężają oni całą swą złośliwość, aby ci, co mają święcić Wielkanoc, bodaj w czymś jednym nie byli czyści, i aby to, co winno wyjednać przebaczenie, było im okazją nowej obrazy Boga.

  3. Wstępując w okres 40-dniowego postu, a więc gorliwszej służby Bożej, sposobmy dusze nasze do walki z pokusami, rozpoczynamy bowiem bój o świętą sprawę. Pamiętajmy przede wszystkim, że im gorliwiej dbać będziemy o zbawienie, tym silniej będą uderzać na nas przeciwnicy. Ale od przeciwników mocniejszy jest ten, co „mieszka między nami”. Siła nasza z niego, jego mocy ufamy! Wszak dlatego pozwolił Pan wwieść siebie na pokuszenie, abyśmy pomocą Jego wspierani wzorowali się na Jego przykładzie. Pokonał on przeciwnika, jak słyszeliście (z Ewangelii Mt. 4, 1—2) — nie tylko swoją mocą potężną, ale świadectwami Zakonu. W ten sposób chciał podnieść czynnik ludzki, a wrogi mu zgnębić tym mocniej, że nieprzyjaciel rodzaju ludzkiego doznał klęski, jak gdyby już nie tyle od Boga, co od człowieka. Podjął on walkę onego czasu, abyśmy ją podejmowali po wsze czasy; zwyciężył, aby nam dać przykład, jak zwyciężać mamy. Nie masz bowiem, najmilsi, zahartowanej cnoty bez ognia pokus, wiary bez probierza, walki bez wroga, zwycięstwa bez starcia się!

    Życie nasze na ziemi roi się od zasadzek i pełne jest potyczek. Kto nie chce wpaść w pierwsze, musi czuwać, kto chce wyjść zwycięsko z drugich, musi podjąć walkę. Dlatego ów wielki mędrzec, Salomon, powiada: „Synu, przystępując do służby Bożej, przygotuj duszę swą na pokusę” 1. Mąż ten, mądrości Bożej pełen, rozumiał, że nie masz zbożnej gorliwości bez ciężkiej walki. Widząc zaś jej niebezpieczeństwa, przestrzega przed nimi bojownika; nieuświadomionego bowiem łatwiej byłoby zranić nacierającemu.

  4. Toteż my, najmilsi, wychowani w świetle boskiej nauki, idziemy obecnie w bój, zdając sobie sprawę z tego, jakie czekają nas zapasy. Posłuchajmy, co mówi Apostoł: „Bojowanie nasze nie jest przeciwko ciału i krwi, ale przeciw książętom i władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw duchownym złościom tego podniebia” (Efez. 6, 12). Nie zapominajmy, że ci wrogowie nasi uważają wszystko, co dla naszego zbawienia staramy się czynić, za atak przeciwko sobie. Boć między nami i nimi istnieje zastarzała przepaść, powstała z zarzewia diabelskiej zawiści o to, że oni postradali te dobra, których my stajemy się uczestnikami za łaską Bożą. Stąd nasze usprawiedliwienie jest dla nich prawdziwą męką. Nasze podnoszenie się to ich klęska, nasz powrót do zdrowia to ich choroba. Co dla nas lekiem, dla nich ciosem, gojenie się blizn naszych im zadaje rany. „Stójcież tedy”, najmilsi, jak mówi Apostoł, „przepasawszy biodra wasze prawdą i obuwszy nogi w gotowość ewangelii pokoju, a do tego wszystkiego ujmijcie tarczę wiary, którą byście mogli zgasić wszystkie strzały ogniste złośnika. Weźmijcie też przyłbicę zbawienia i miecz ducha, którym jest słowo Boże” (Efez. 6, 14). Oto, najmilsi, w jak potężną zbroję, w jak niezrównane środki obronne zaopatrzył nas wódz tylu triumfami znamienity i niezwyciężony mistrz chrześcijańskiego bojowania. Przepasał nam biodra rycerskim pasem czystości, obuł nogi rzemieniem pokoju; boć nieprzepasany żołnierz szybko ulega wabikowi wszeteczeństwa, a nieobutego snadnie może wąż ukąsić. Puklerz wiary dał dla osłony całego ciała, na głowę włożył przyłbicę zbawienia, prawicę w miecz tj. w słowo rzetelnej prawdy zaopatrzył. W ten sposób duchowy walecznik nie tylko zabezpieczony jest od razów, ale też sam może razić przeciwnika.
  5. Ufni więc, najmilsi, w taką zbroję, dziarsko i bez trwogi stawajmy w czekające nas szranki. Nie upatrujmy jedynego celu tych postnych zawodów w powstrzymywaniu się od pokarmów. Nie dość jest wycieńczać ciało, nie zasilając jednocześnie ducha. Trapiąc nieco „zewnętrznego człowieka”, należy odżywiać „wewnętrznego”; uszczuplając sytość ciała, krzepić ducha dosytem niebieskim. Niech każdy chrześcijanin wejdzie w siebie i ściśle roztrząśnie tajniki swego serca.

    Niech sprawdzi, czy nie tkwi w nim jakaś uraza, nie zagnieździła się chciwość. Czystością niechaj wyżenie wszelką niewstrzemięźliwość i światłem szczerości tropi zakamarki obłudy; z nadętej pychy niech otęchnie co prędzej, od gniewnej zawziętości opamięta się, strzały szkodnictwa połamie, język zazdrosny okiełza. Niechaj ustaną zemsty i w niepamięć pójdą zniewagi. Słowem, „wszelki szczep, którego nie szczepił Ojciec Niebieski, niech będzie wykorzeniony” (Mt. 15, 13).

    Wtedy bowiem ziarna cnót znajdą w nas żyzną glebę, gdy z serca wyrwiemy wszelkie chwasty świata. Jeśli więc kto pałał zemstą, wtrącił kogo do więzienia lub wziął w kajdany niewoli, niechaj go zwolni co prędzej, nie tylko gdyby ten niewinnie cierpiał, ale nawet gdyby zdawał się zasługiwać na karę. Wtedy śmiało będzie mógł powtarzać słowa modlitwy Pańskiej: „Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom” (Mt. 6, 12). Ze wszystkich prośbę tę w szczególniejszy sposób Pan kładzie nam na serce, tak jakby od spełnienia zawartego w niej warunku wysłuchanie całej modlitwy zależało. „Bo jeśli — dodaje — odpuścicie ludziom ich grzechy, odpuści też Ojciec wasz Niebieski grzechy wasze. Lecz jeśli nie odpuścicie ludziom, ani Ojciec wasz nie odpuści grzechów waszych” (Mt. 6, 14).

  6. A więc, najmilsi, pomni na własną słabość — boć tak łatwo w przeróżne grzechy upadamy — nie lekceważmy sobie tego wspaniałego środka i przeprowadzenia tak skutecznej kuracji ran naszych. Bądźmy wyrozumiali, chcąc, aby dla nas miano wyrozumienie! Przebaczajmy, ponieważ sami potrzebujemy przebaczenia! Nie pragnijmy pomsty, gdy sami błagamy o litość! Nie bądźmy głusi na jęki nędzarzy! Potrzebującym miłosierdzia śpieszmy z ochotną pomocą, abyśmy dostąpili miłosierdzia w dzień sądu! Kto takie udoskonalenie będzie gorliwie zdobywał sobie za łaską Bożą, ten spełni post sumiennie. Wolny od kwasu starej złości, w przaśnikach szczerości i prawdy (l1 Kor. 5, 8), będzie obchodził błogosławioną Wielkanoc. Poprzez odnowioną jego duszę popłynie godnie radość życia z tajemnicy zbawienia ludzkiego. Przez Chrystusa, tego Pana naszego, który z Ojcem i z Duchem Św. żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Footnotes:

1

Ekl. 2, 1. Por. 2 Tym. 3, 12. Nie Salomon zatem, jeno syn Syracha z Jerozolimy jest autorem tego powiedzenia. Napisał on swoją księgę pt. „Meschalim”, tj. Powiedzenia, sentencje. Ok. r. 200 przed Chr.

Tags: św Leon Wielki Wielki Post post
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.