Citatio.pl
2021-02-26

Mowa 42 na Wielki Post – św. Leon Wielki

Św. Leon Wielki, Mowy (Księgarnia św. Wojciecha), 1958, s. 184–190.

  1. Najmilsi! Czyż mógłbym odpowiedniej rozpocząć — mając przemówić do was na temat Wielkiego a tak świętego postu — niż słowy Apostoła? Chrystus przez Jego usta mówił. Powtarzając więc za nim, co przed chwilą odczytano, powiadam: „oto teraz czas pożądany, oto teraz czas zbawienia” (2 Kor. 6, 2). Acz w ogóle nie ma pory, nieobfitującej w dary niebieskie, i z łaski Boga mamy zawsze dość sposobności, by dostąpić Jego miłosierdzia, teraz jednak w duszy każdego obudzić się powinna większa zabiegliwość o duchowe zyski i ożywić ufność. Powracający dzień odkupienia naszego wzywa nas do pełni naszych zbożnych zadań. Wzniosłą ponad wszystko świętą myśl Męki Pańskiej winniśmy przecież obchodzić i ciałem i duszą. Co prawda tak wielkim, jak ta, tajemnicom należy się od nas stałe oddanie i cześć nieustanna, by w obliczności Bożej chodzić tak, jak przystoi wystąpić na dzień Zmartwychwstania. Ale taką stałość rzadko kto posiada. Gorliwość w człowieku rozluźnia się zazwyczaj z czasem, już to, że ciało ulega znużeniu, już to, że troski dnia powszedniego rozpraszają ją na różne sprawy. Dlatego nawet bardzo oddane Bogu dusze nie zdołają się uchronić od pyłu tego świata. Otóż temu stanowi rzeczy mają zaradzić 40-dniowe ćwiczenia — z opatrznościowego zaiste zrządzenia Bożego ustanowione — i swym zbawiennym działaniem przywrócić czystość sercom: i dobrymi uczynkami je okupić, i wrzątkiem postu wyprać do białego z win popełnionych w innym czasie.
  2. Zaraz tedy na progu tych dni, pełnych tajemnic i poświęconych sprawie odrodzenia przez posty, weźmy sobie, najmilsi, za taką wytyczną, której ściśle wolę naszą podporządkujemy, słowa Apostoła: „Oczyszczajmy się od wszelkiej zmazy ciała i ducha” (2 Kor. 7, 1). Te dwie, zmagające się w nas ze sobą substancje, tak mamy opanować, by duch, sam podając się pod ster Boga, godnie znowu zaznaczał swe panowanie nad ciałem i nim kierował. W ten sposób nie dając nikomu zgorszenia, nie narazimy się na czyjeś oszczercze zarzuty. Bo przyznać trzeba, że niewierni nie bez słuszności mogliby nas szarpać, a nawet z naszej ułomności kuć broń przeciw religii samej, gdyby nasze obyczaje nie były zgodne z zasadą opanowania. Nie na samym bowiem ograniczeniu pokarmów polega istota naszych postów. Na nic się nie zda głodzenie ciała, jeżeli duch nie wyrzeknie się wszelkiej nieprawości, i niepohamowany język nie zaprzestanie oszczerstw. Tak więc należy opanować popęd do odżywiania się, żeby i inne żądze czuły, że ta sama wola nimi powoduje i trzyma je w cuglach. Właśnie teraz jest czas po temu, aby łaskawość i wyrozumiałość, pokój i zgoda opanowały serca nasze. Pozbywszy się całkowicie zmazy grzechów, mamy na stałe utrwalić w sobie cnoty. Teraz dla ludzi pobożnych i silnych charakterem najlepsza pora, by zdobywać nawyknienie w darowywaniu win, wybaczaniu zniewag, zapominaniu krzywdy. Teraz też przed każdą duszą wierną otwiera się pole do ćwiczeń i władania tak zaczepną jak odporną bronią sprawiedliwości 1. Czy więc kogo wysławiać będą, czy starać się poniżyć, dobrze czy źle o nim mówić, mając spokojne sumienie i niezłomną prawość, ani pochwałą nie da on się wzbić w pychę, ani przyganą wtrącić w przygnębienie. Ludzie religijni, najskromniejsze prowadząc życie, nie będą upadać na duchu, nie będą szemrać i biadać; nie smutek bowiem, jeno świętość ma być ich cechą, a ze świętości zawsze wypłynie dla nich pociecha i radość. Nie potrzebują też żywić obaw, że ich zasoby skurczą się, gdy świadczyć będą miłosierdzie. Chrześcijańskie ubóstwo zawsze jest zasobne, boć to, co mu zbywa, niepomiernie przeważa to, czego mu niedostawa. Nie może przecież grozić niedostatek temu, komu dane jest całe swoje dobro widzieć w Panu wszechrzeczy. Niech zatem ci, co pragną dobro świadczyć, nie lękają się, że im zabraknie środków po temu, skoro nawet dwugroszowa ofiarność owej wdowy ewangelicznej tak się wsławiła; a i kubek zimnej wody, bezinteresownie podany, nie pozostanie bez nagrody. Dobre uczynki pobożnych ocenia się miarą włożonego w nie serca. Jeśli zaś miłość w sercu żywie, owoc miłosierdzia pewny! Doświadczyła na sobie tego święta wdowa z Sarepty. Kiedy bowiem głód nawiedził całą krainę, ona całodzienny swój posiłek, — jedyny, jaki jej jeszcze pozostał, — ofiarowała błogosławionemu Eliaszowi, bez ociągania dobywając ze schowka nieco mąki i kilka kropel oliwy. Zrozumiała bowiem, że ważniejsza to sprawa zaspokoić głód Proroka, niż osobistą potrzebę chleba.

    Ale i dla niej nie zabrakło tego, co tak szczerym sercem oddała. Z naczyń bowiem, w zbożnym celu opróżnionych, wytrysnęło dla niej nowe błogosławieństwo. Oto święte zużycie przez nią skromniutkich zasobów nie tylko ich nie uszczupliło, ale sprowadziło obfitość tego, czego wyzbyć się ofiarnie nie zawahała ani na chwilę.

  3. Jestem przeświadczony, iż i w was, najmilsi, jest dobra wola i gotowość do pracy. Nie zapomnijcie jednak na chwilę, że te ćwiczenia wasze są solą w oku szatana, wroga cnót wszelkich. Teraz i on występuje uzbrojony całą siłą swej złośliwości. Pobożnym z ich własnej pobożności mota sieć powikłań. Kogo małodusznością nie zdoła z nóg zwalić, próżną chwałę stara się pokonać. Boć od dobrego postępowania do złej pychy jest jeden krok tylko i nic łatwiejszego jak cnotliwemu wpaść w zarozumiałość. Nad wyraz bo trudna to rzecz, by chwalebnie żyjący nie był wrażliwy na pochwały, chyba że „chlubi się w Panu” (2 Kor. 10, 17) jak mówi Pismo św. Czyjeż jednak postanowienie pozostawi w spokoju i bez zaczepki ów wróg niegodziwy? Czyich to postów nie pokusi się złamać on, co zdradliwych podstępów nie oszczędził samemu Zbawicielowi świata — jak słyszeliśmy z przeczytanego ustępu Ewangelii? Rażony owym postem 40 dni i nocy trwającym, chciał chytrze dociec, komu też Pan zawdzięcza taką wytrzymałość: łasce Bożej czy sobie samemu? „Jeżeli Chrystus jest taką istotą, na jaką jego ciało wskazuje — rozumował — to nie będę potrzebował obawiać się, żeby o nią miały rozbić się moje zwodzicielskie poczynania. Trzeba więc po pierwsze zbadać podstępnie, czy Jezus jest Stwórcą wszechrzeczy: jeżeli tak, to niech pokaże, że potrafi tak przekształcać natury rzeczy materialnych, jak mu się żywnie podoba. Po wtóre — czy pod widzialną osłoną jego ciała tai się Bóstwo: w takim razie bowiem bez najmniejszej trudności będzie np. podróżował po powietrzu, unosząc się razem z ciałem w próżne przestworza”. Ale, gdy Pan, zamiast ujawnić potęgę Bóstwa, wolał podług zasady słuszności przeciwstawiać mu się prawdziwie ludzką naturą, szatan w nią skierował cale ostrze swego szalbierstwa w trzeciej pokusie. „Skoro Jezus — tak sobie szatan obliczał — nie okazuje nadprzyrodzonej siły, to można będzie kusić go żądzą władzy i panowania, i biorąc na lep obietnicy królestw tego świata, doprowadzić aż do oddania pokłonu”.

    Ale Bóg Najmędrszy tak dalece pomieszał szyki sprytnej głowinie szatana, że wróg, zarozumialec, ni mniej ni więcej tylko siebie samego wziął tym (naturą ludzką), co kiedyś był związał, ośmielając się napastować tego, co po to właśnie przyszedł na świat, aby się zań wydać na zabicie.

  4. Podstępów tego to przeciwnika strzeżmy się nie tylko w smakoszostwie, łechcącym podniebienie, ale i w całym postanowieniu wstrzemięźliwości. Boć ten, co umiał zadać śmierć rodzajowi ludzkiemu przez pokarm, potrafi szkodzić nawet przez post. Kiedyś namawiał ludzi tak: bierzcie, co zakazane; teraz zaś przez swoich Manichejczyków — doradza: unikajcie tego, co jest dozwolone. Ta sama przewrotność, chociaż w przeciwne skierowana strony. Zapewne bowiem pożyteczne jest żyć wstrzemięźliwie, przyzwyczaić się do skromnych posiłków i nie gonić za wyszukanymi potrawami. Biada jednak tym, co nauczają, że się, nawet poszcząc, grzeszy. Potępiają oni bowiem samą naturę stworzeń, obrażając przez to ich Stwórcę. Twierdzą, że kto spożywa rzeczy ich zdaniem nie przez Boga, jeno przez diabła stworzone, plami się, a przecież żadna materia na świecie nie jest złą i zło samo nigdzie nie jest wcielone. Z ręki dobrego Stwórcy dobrym wszystko wyszło 2. A jeden jest tylko Stwórca wszechrzeczy, ten, co „uczynił niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest” (Ps. 145, 6; Dz. Ap. 14, 14). Cokolwiek zatem z tych rzeczy nadaje się człowiekowi na pokarm lub napój, jest święte i czyste w swoim rodzaju i pochodzeniu. Tylko nieumiarkowanie i łakomstwo, czyli nadużywanie tych rzeczy upadla, poniża żarłoków i opojów. Sam jednak pokarm i napój jako taki nie może plamić człowieka. „Czystym bowiem, jak mówi Apostoł, wszystko jest czyste, a pokalanym i poganom nic nie ma czystego: Owszem skalane są u nich i umysł i sumienie” (Tyt. 1, 15).
  5. Wy natomiast, najmilsi, święte dzieci waszej matki, Kościoła katolickiego, wychowane w szkole prawdy przez Ducha Świętego, miarkujcie odpowiednio do tego wolność waszą! Wiecie, że dobrą jest rzeczą umieć się powstrzymać nawet od dozwolonych rzeczy. Wtedy zaś, kiedy obowiązuje was ściślejsza wstrzemięźliwość, macie zwracać uwagę na różnicę pokarmów, bądź na ich jakość, bądź na ilość, nigdy zaś nie potępiać samej ich natury. Nie pozwólcie zatem nawet dotknąć się zarazie błędnej nauki tych, co właśnie swoim rodzajem postu najwięcej się plamią „służąc stworzeniu raczej niż Stworzycielowi” (Rzym. 1, 25).

    Boć światłom niebieskim swoją niemądrą wstrzemięźliwość składają w ofierze i na cześć słońca, i księżyca pościć sobie uchwalili pierwszego i drugiego dnia po szabacie. Tą jedną swoją praktyką dopuszczają się naraz dwojakiej winy: bałwochwalstwa i zniewagi; post swój bowiem nakazują po to, aby okazać swoją cześć gwiazdom a pogardę Zmartwychwstaniu naszego Pana. Tajemnice zbawienia ludzkiego w ogóle odrzucają i nie wierzą, żeby Chrystus Pan narodził się w naszej naturze, w prawdziwie ludzkim ciele, żeby cierpiał rzeczywiście, był pogrzebion i zmartwychwstał. Dlatego też dla dnia naszej radości (niedzieli) zaznaczają pogardę smętkiem swojego postu. Chcąc zamaskować swoją niewiarę, poważają się brać udział w naszych zebraniach, aby zaś w czasie udzielania sakramentów niczym się nie zdradzić, w następujący sposób się zachowują: od czasu do czasu niegodnymi usty przyjmują Ciało Pańskie, natomiast zupełnie uchylają się od picia Krwi naszego odkupienia 3. Podajemy wam te rzeczy do wiadomości, pobożni słuchacze, tak po to, abyście takich ludzi łatwo mogli poznać, jak i dlatego: że przyłapanych na świętokradzkiej obłudzie należy powagą kapłańską wyłączać ze świętych obcowania. Przed takimi ludźmi bowiem przewidująco przestrzega Kościół Boży św. Paweł Apostoł, mówiąc: „A proszę was, bracia, abyście uważali na tych, co robią niezgody i zgorszenia nie wedle nauki, której wyście się nauczyli, i od tych odstępujcie. Tacy bowiem Panu naszemu Chrystusowi nie służą, ale brzuchowi swemu: a przez łagodne słowa i pochlebne mowy zwodzą serca niewinnych” (Rzym. 16, 17 i 18).

  6. Zresztą niejednokrotnie już słyszeliście nasze wystąpienia przeciw temu błędowi i dostatecznie uświadomieni jesteście co do obowiązku jego usuwania. Podejmujcie tedy post 40-dniowy w duchu prawdziwej pobożności i poświęcenia. Na uzyskanie bożego miłosierdzia przygotowujcie dusze uczynkami swojego miłosierdzia: Ugaście gniewy, usuńcie zawiść, miłujcie zgodę, prześcigajcie się we wzajemnych usługach, wymagających szczerej pokory. Bądźcie sprawiedliwymi dla niewolników i innych wam podwładnych. Niech nikt z nich nie męczy się w zamknięciu więziennym, albo w okowach 4. Koniec położyć zemstom! Przebaczyć zniewagi, surowość zastąpić łagodnością, gorycz wyrozumieniem, kłótnie pojednaniem! Ktokolwiek teraz zetknie się z nami, niech odczuje, żeśmy skromni, żeśmy uprzejmi, żeśmy pełni dobroci — aby posty nasze Bogu były miłe! Jemu bowiem wtedy dopiero złożymy ofiarę prawdziwej wstrzemięźliwości i rzetelnego oddania, gdy wszelką złość usuniemy z serca. A we wszystkich tych sprawach niechaj nas wspomaga Bóg wszechmogący, jeden w Bóstwie z Synem i Duchem Św., jeden z nimi w majestacie na wieki wieków. Amen.

Footnotes:

1

2 Kor. 6, 7: „a dextris et sinistris…”.

2

„Omnia bona bonus auctor instituit”. Por. Ks. Rodz. 1, 31.

3

Manichejczykom nie wolno było używać wina.

4

Por. Mowę 40, 5, i przypis 229.

Tags: św Leon Wielki Wielki Post post manicheizm
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.