Citatio.pl
2021-03-05

Mowa 45 na Wielki Post – św. Leon Wielki

Św. Leon Wielki, Mowy (Księgarnia św. Wojciecha), 1958, s. 200–205.

  1. Najmilsi! Miłować Boga i miłować bliźniego oto co stanowi siłę i mądrość wiary chrześcijańskiej. Kto dąży gorliwie do Boga i niesie pomoc swemu współsłudze, ten spełni całe swoje zbożne zadanie. Zawsze co prawda obowiązani jesteśmy do tej dwojakiej, a w istocie jednej miłości, i do powiększania jej w sobie z dniem każdym. Teraz jednak w szczególności mamy ją rozszerzać i pogłębiać tak, żeby post 40-dniowy, poprzedzający święto Zmartwychwstania, odezwał się w duszach naszych jakby Izajaszowym echem, tak dobitnie brzmiącym w ustach Jana Chrzciciela: „Gotujcie drogę Pańską, proste czyńcie ścieżki jego” (Iz. 40, 3; Mt. 3, 3). Czy bowiem pomyślimy o tych, co od dawna wstąpiwszy w szranki ewangelicznych zawodów, nieznużenie ubiegają się o palmę zwycięstwa, czy o tych, co świadomi swych śmiertelnych grzechów spieszą po przebaczenie, aby pojednać się z Bogiem, czy wreszcie o tych, co mając odrodzić się w chrzcie Duchem Św. pragną zewlec z siebie „starego Adama”, a przyodziać w nowego człowieka; do wszystkich stosuje się ten zew zbawienny: „gotujcie drogę Pańską, proste czyńcie ścieżki jego”. Jakie to drogi i ścieżki prowadzą do Pana, szukajmy wskazówek w przepowiadaniu tegoż kaznodziei. Obiecując działania i dary łaski 1, odsłania on przed nami przyszłych przemian objawy i dorzuca wzięte z proroctwa następujące orzeczenie: „wszelka dolina będzie napełniona, a wszelka góra i pagórek będzie poniżony, i krzywe miejsca będą proste, a ostre drogami gładkimi” (Łuk. 3, 5). Dolina oznacza tu skromność pokornych, góra zaś i pagórek butę pysznych. A ponieważ jak wieczna Prawda mówi, „kto się poniża, będzie wywyższony, a kto się wywyższa, będzie poniżony” (Łk. 14, 11 i 18, 14), słusznie zapowiedziane zostało i dolinom napełnienie i górom zniżenie, aby tego, co gładkie, żaden kamień obrazy, a tego, co proste, żadna krzywizna nie paczyła. Aczkolwiek bowiem „wąska i stroma jest droga, która prowadzi do żywota” (Mt. 7, 14), to jednak lekko jest po niej się wspinać, komu prawdziwa pobożność dodaje siły; a nawet przyjemność odczuwa ten, kto pewną nogą stąpa po gruncie cnoty, miast osuwać się po piaskach występku.
  2. Aby zaś dokładniej poznać, jakimi drogami mamy zmierzać po to, co Bóg nam obiecuje, posłuchajmy, jaką w tym względzie naukę daje prorok Dawid: „wszystkie drogi Pańskie, powiada, to miłosierdzie i prawda” (Ps. 24, 10). Tedy na przykładzie Bożego działania mają się wzorować wierni. I słusznie żąda Bóg naśladowania siebie od tych, których na obraz swój stworzył. Gdyby w nas nie znaleziono miłosierdzia i prawdy, nie moglibyśmy się stać uczestnikami Jego chwały. Do Zbawiciela bowiem zbawieni tą samą muszą podążać drogą, jaką On do nich przybył, aby ich zbawić, tak żeby miłosierdzie Boże miłosiernych, a prawda prawych czyniła z nas ludzi. Drogą więc prawdy chodzi dusza sprawiedliwego, a drogą miłosierdzia serce dobrotliwe. Jednak te dwie drogi nigdy nie rozchodzą się tak, żeby czy to sprawiedliwość, czy dobroć osiągało się różnymi sposobami, jakby zupełnie co innego było wzrastać w miłosierdziu, a co innego doskonalić się w prawdzie. Kto daleki jest od prawdy, nie będzie miłosiernym, kto pozbawiony dobroci, nie będzie znowu sprawiedliwym. Jeśli nie ma daru obydwu cnót łącznie, żadnej z nich z osobna nie posiada. Miłość jest rdzeniem wiary, wiara ostoją miłości. Wtedy tylko jedna i druga godne są swej nazwy i przynoszą owoc, gdy trwa ich związek nierozerwalny. Gdzie zaś obie razem nie występują, obie razem ustają; wzajemnie bowiem dla siebie są pomocą i światłem. Tak to będzie dotąd, dopóki widzenie Boga jako nagroda nie spełni tęsknoty wierzących, i już niezmiennie widzieć się będzie i kochać to, czego teraz ani kochać bez wiary, ani w co wierzyć bez miłości nie podobna. Ponieważ, jak mówi Apostoł: „w Chrystusie Jezusie nic nie waży ani obrzezanie, ani nieobrzezanie, ale ta wiara, która przez miłość działa” (Gal. 5, 6), pełnijmy więc równocześnie i łącznie i czynną miłość i wiarę. One bowiem stanowią niejako dwa skrzydła, na jakich dusza czystego serca wzbija się aż do posiadania i widzenia Boga, by brzemieniem trosk ziemskich nie dać się przygnieść. Wszak ów, co powiedział: „bez wiary nie można podobać się Bogu” (Żyd. 11, 6), rzekł również dobitnie: „gdybym miał wszystką wiarę, a miłości nie miał, n1czym jestem” (1 Kor. 13, 2) Byśmy więc mogli godnie obchodzić boskie tajemnice świąt wielkanocnych, zabiegajmy o te dwie cnoty jak najgorliwiej, one bowiem streszczają w sobie naukę wszystkich przykazań.

    Przez nie każdy wierny może się stać i ofiarą dla Boga i Jego świątynią. Wiara przynagla żyć nadzieją tego, o czym przeświadcza; miłość przynagla jednoczyć się z tym, co każe kochać! Jedno i drugie jest obowiązkiem miłującego, jedno i drugie obowiązkiem wierzącego. Komu odjąć się nie możemy na skutek użyczonego nam poznania 2, z tym jednoczymy się, upodobniając się z nim taką jak jego miłością! Boga to głos: „świętymi bądźcie, ponieważ ja świętym jestem” (Kap. 19, 2 i 20, 7); Pana zaś słowa: „bądźcie miłosierni, jak i Ojciec wasz jest miłosierny” (Łuk. 6, 36).

  3. By zaś nie wątpić, że Bogu się daje, wydając na potrzebującego, posłuchajmy, w jak korzystnym układzie uczestniczą rozdający jałmużny. Sam Pan zarysowuje przed nami obraz przyszłego swego sądu. Powie on wtedy do postawionych na prawicy: „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mego, posiądźcie królestwo zgotowane wam od założenia świata. Albowiem łaknąłem, a daliście mi jeść, pragnąłem, a napoiliście mnie, byłem gościem, a przyjęliście mnie, nagim, a przyodzialiście mnie; chorym, a nawiedziliście mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do mnie” (Mt. 25, 34). Gdy zaś sprawiedliwi zapytają, kiedy i jak mogli mu te rzeczy wyświadczyć, odpowiadając im Król rzecze: „Zaprawdę powiadam wam: Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili” (Mt. 25, 40). Cóż mogłoby być zyskowniejszego nad takie uczynki? Co większe zapewnić szczęście nad taką ludzkość? Oczywiście nie można by też odmówić pochwały udzielającemu pomocy innym z tego tytułu, że jednakową podziela z innymi naturę. Że jednak to, co nie pochodzi ze źródła wiary 3, nie sięga nagradzającej wieczności, inna przeto jest wartość uczynków, spełnionych dla nieba, a inna — dla doczesnych względów. Świecka uczynność osiąga swój kres w tych, którym na dobre wychodzi; chrześcijańskie natomiast miłosierdzie sprowadza się do swego źródła. Powiedziano bowiem, że temu czynimy dobrze, komu przypisujemy w nas działanie (Filip. 2, 13). Dlatego to Pan powiada: „Tak niechaj świeci światłość wasza przed ludźmi, aby widzieli uczynki wasze dobre i chwalili Ojca waszego, który jest w niebiesiech” (Mt. 5, 16).
  4. Ciesz się zatem, duszo wierna! Wiedząc, że twoja chwała jest w chwale tego, który w tobie działa, bierz ogień gorliwości z paschalnego święta! Obowiązkiem bowiem twoim jest chętnie współcierpieć z Tym, który cierpiał za wszystkich. Pobożne życie świętych nigdy nie odbiega od Krzyża Chrystusowego. Gwoźdźmi wstrzemięźliwości przeszywają oni zmysłowość i mocą mieszkającego w nich ducha zabijają żądze cielesne. A któż nie ma w sobie czegoś do usunięcia? To ugasić gniewliwość, to umartwić pychę, to zniszczyć nierząd, to dobrać się głębiej do korzenia chciwości, tak żeby wszelkie zło podciąć w samym zawiązku i wyrwać je całkowicie. Tego rodzaju gorliwą pracą duch nieustannie siebie urabiać powinien, ciałem zaś, jako niższym, posługiwać się tak, żeby ono było mu powolne. Teraz jednak w szczególniejszy sposób i ciało powściągać należy cuglami wstrzemięźliwości i ukrócić to wszystko, co mogłoby przeszkadzać we wzniosłych dążeniach. Gdy bowiem, przygotowując się na obchód Zmartwychwstania, oczyszczamy ciało i ducha, wyrabiamy w sobie nawyk, na stałe potem przydatny. Niech łagodnieje zatem surowe obchodzenie się z podwładnymi, niech zniknie chęć odwetu za winy! Nawet wielcy zbrodniarze mają przecież tę pociechę, że za panowania pobożnych i bogobojnych władców doczekali się złagodzenia publicznego wymiaru sprawiedliwości 4! Niechaj więc ustaną wszelkie niezgody, znikną zawiści, wzrośnie natomiast duch pojednania i wzajemna życzliwość! Kto ulegając złości splamił sumienie, niechaj czynną dobrocią teraz je oczyści! Boć i sąd Boży, o ile surowy będzie dla ludzi twardego serca, o tyle znowu łagodny dla miłosiernych; postawieni na lewicy za swą nieludzkość strąceni będą w ogień wieczny, postawieni zaś na prawicy, uzyskają pochwałę za dyktowane miłością jałmużny i wejdą w szczęśliwość królestwa niebieskiego (Mt. 23, 31). Przez Chrystusa, tego Pana naszego, który z Ojcem i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Footnotes:

1

Działania i dary łaski, odnoszące się do Mesjasza i dzieła Odkupienia.

2

„Cui intelligentiae concessione subicimur”. Bóg dał człowiekowi tę możliwość, że ze stworzeń poznaje ich Stwórcę. Poznanie to wymaga od nas wiary w Boga.

3

Por. Rzym. 14, 23: „Omne autem, quod non est ex fide, peccatum est”.

4

Por. Mowa 4, 5.

Tags: św Leon Wielki Wielki Post post
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.