Citatio.pl
2021-04-17

Mowa 49 na Wielki Post – św. Leon Wielki

Św. Leon Wielki, Mowy (Księgarnia św. Wojciecha), 1958, s. 219–225.

  1. Najmilsi! Wszystkie dni i pory roku kościelnego naznaczone są którymś z objawień Bożej dla nas dobroci; nie masz okresu bez świętych tajemnic. Mając tedy na podorędziu zbawienne środki, powinniśmy chłonąć miłosierdzie Boże tym skwapliwiej, że ono nam niejako samo się naprasza. Zwłaszcza zaś w chwili obecnej. Teraz bowiem wszystko, co jako dobrodziejstwo łaski służy do odrodzenia dusz ludzkich, i żywiej, i w całej pełni nam się uprzytamnia, teraz, kiedy mamy obchodzić nie pewne tylko momenty z dziejów odkupienia, jeno wszystkie razem. Toteż, kiedy zbliża się święto Zmartwychwstania, jego bezpośredni przesłannik, a największy z postów, nawołuje wszystkich bez wyjątku wiernych, aby się przezeń uświęcali. Boć nikt nie jest tak świętym i tak Bogu oddanym, żeby nie był obowiązany iść naprzód w świętości i w oddaniu. Czyż jest na świecie taki, kogo by żadna nie czepiała się pokusa, czyż jest kto wolny od grzechu? Któż to nie pragnąłby dodać sobie nieco mężnej cnoty, a ująć ułomności, skoro i niepowodzenie na szwank nas naraża i powodzenie do zepsucia wiedzie, a nie zaspokojone pożądania nie mniej są niebezpieczne, niż opływanie we wszystko, czego dusza zapragnie? Tak w błyszczącym bogactwie, jak w szarej nędzy kryje się zdradliwe sidło; pierwsze pychą nadyma, druga rozgorycza. I zdrowie, i choroba wiodą na pokuszenie: tamto – obojętności, ta – przygnębienia. Zawodzi w życiu pewność siebie, zawodzi też małoduszność. Czy uciechy, czy troski owładną przyziemnym sercem, skutek będzie ten sam: boć czy tracić zdrowie na marnych rozkoszach, czy też zjadać się wśród zgryzot, nie różnią się objawy choroby!
  2. Wszędzie tedy potwierdza się orzeczenie Wiecznej Prawdy: „ciasna i wąska jest droga, która wiedzie do żywota” (Mt. 7, 14). Na szeroki gościniec wiodący ku śmierci, cisną się liczne gromady, na ścieżkach zbawienia rzadko spotkasz ślady stóp przechodnia. Skąd to pochodzi, że więcej ludzi wybiera lewą, a nie prawą drogę? Stąd, że pospólstwo ciągnie do uciech przyziemnych i dóbr, podpadających pod zmysły. Chociaż to, o co zazwyczaj się ubiega, jest znikome i niestałe, chętniej jednak podejmuje się trudy z żądzy uciech, niż z zamiłowania w cnocie. Dlatego nie podobna byłoby zliczyć to, co widzialnych pożądają korzyści, natomiast ze świecą trzeba by szukać takich, co dobra wieczne przenoszą nad doczesne. Skoro Apostoł wyraża się tak: „co widzimy, znikome jest, a czego nie widzimy, wieczne” (2 Kor. 4, 18), oznacza to, że droga cnoty jest niejako ukryta i schowana, ponieważ „nadzieją zbawieni jesteśmy” 1 (Rzym. 8, 24), wiara zaś prawdziwa miłuje ponad wszystko to, czego się zmysłem nie dosięga 2. Nie lada przeto trudu i odporności potrzeba, by ustrzec niespokojne serce swoje od wszelkiego grzechu, i żywemu usposobieniu nie popuścić cugli na wybryki, gdy zewsząd je nęcą rozkosze. Któż bo nie plami się, dotykając smoły (Ekl. 13, 1)? Któż nie podlega pokusom cielesnym? Kto nie pobrudzi się w kurzu? Któż wreszcie uchroni swoją czystość od pyłu wśród codziennych niezbędnych spraw i zajęć? Wszak sam Boski Nauczyciel daje nam przez usta Apostoła taki rozkaz: „Niech będą ci, co mają żony, jakoby ich nie mieli, a którzy płaczą, jakoby nie płakali, a którzy się weselą, jakoby się nie weselili, a którzy kupują, jakoby nie posiadali, a którzy używają świata tego, jakoby nie używali, gdyż postać tego świata przemija” (1 Kor. 7, 29). Błogosławiony przeto jest taki człowiek, co, żyjąc w trzeźwej wstrzemięźliwości, raźno przebiega czas swego pielgrzymowania i nie lgnie do rzeczy, po których przebiec musi nieodzownie w swej podróży. Przechodniem raczej niźli panem na tej ziemi się czując, mimo, że ludzkie przywiązania nie są mu całkiem obce, na boskich jednak obietnicach życie swe opiera.
  3. A tak mężnej postawy wymagają dni wielkopostne więcej, niż inne, one też najbardziej jej sprzyjają. Jeśli wkłada się w nie szczególniejszą staranność, wdrażają one w nas nawyk i hartują na stałe. Wiecie bowiem dobrze, że żyjemy w czasie, kiedy zły duch sroży się po całym świecie. Dlatego chrześcijanie muszą stać w szyku bojowym. – Kto dotąd albo oziębły był i gnuśny, albo pochłonięty ziemskimi wyłącznie sprawami, niech teraz przywdziewa duchów zbroję i pobudką niebieskiej trąbki zagrzewa się do walki. Boć ten, czyja nienawiść sprowadziła śmierć na ziemię (Mądr. 2, 24), już płonie. Musi on bowiem patrzeć na to, jak ludzie wszelkich stanów, jak całe narody wchodzą w dziedzictwo Synów Bożych, jak rośnie liczba „odrodzonych” w dziewiczym łonie płodnego Kościoła. Musi patrzeć, jak mu wymyka się z rąk prawo panowania, jak wypędzają go z serc tych, których uważał za swoją własność, jak wydzierają mu mężczyzn i kobiety, starców, młodzieńców, dzieci – tysiącami! Widzi, że ani osobisty, ani pierworodny grzech nie stawia tamy usprawiedliwieniu, ono bowiem nie zależy od czyich zasług, ale jedynie i wyłącznie od hojnej łaski Bożej 3. Widzi, że nawet odstępcy i zwiedzeni jego chytrymi podstępami oczyszczają się łzami pokuty i korzystają ze środków, jednających z Bogiem, ponieważ klucz Apostolski otwiera im bramy miłosierdzia. A nadto wie on dobrze, żeśmy u proga dnia Męki Pańskiej, jego zaś miażdży moc tego Krzyża, na którym Chrystus – sam wolny od grzechu – niósł odkupienie światu, nie brzemię kary za własne winy!
  4. Aby tedy obrócić wniwecz złośliwy wpływ zawziętego wroga, trzeba pilniej niż zwykle przyłożyć się do pełnienia nakazów Pańskich. Przygotowujemy się całą duszą i ciałem na moment nawiedzenia nas wszystkimi tajemnicami zmiłowania Bożego. Prośmy Boga o kierownictwo i pomoc, abyśmy tak, jak bez Niego nic uczynić nie możemy, wszystko przez Niego spełnić zdołali. Po to jest dany nakaz aby nakazującego prosić o pomoc.

    Niechaj nikt się nie wymawia, jakoby był zbyt słaby, Ten bowiem, co nakazał chcieć, sprawia także, że to, czego się chce, można spełnić (Fil. 2, 13). Św. Jakub Apostoł tak powiada: „Jeśli kto z was potrzebuje mądrości, niech prosi Boga, dającego wszystkim obficie, i nie zwleka, a będzie mu dane” (Jak. 1, 5). A któż z wiernych nie wie, o jakie cnoty powinien się starać, a jakie wady zwalczać w sobie? Któż byłby albo tak pobłażliwym dla siebie, albo tak nie znałby siebie, żeby nie wiedział, co mu usuwać w sobie, a co zwiększać należy? Nie ma bowiem tak dalece ciemnych ludzi, by nie zdawali sobie sprawy z tego, jak się prowadzą i co w ich sercach nurtuje. Niech przeto nikt też sobie nie pochlebia, że wszystko w nim jest bez zarzutu, ani tym bardziej nie mierzy siebie podług tego, co jego zmysły głaszcze! Przeciwnie, niech każdy całe swoje postępowanie położy na szalach przykazań Bożych! Ponieważ te przykazania jedno nakazują, drugiego zakazują czynić, ten więc dobrze obrachuje się z sobą, kto obydwie szale porówna i podług tego obliczy ciężar i jakość swych czynów. Bóg – Stwórca miłosierny – dał nam też w przykazaniach swoich najwspanialsze zwierciadło. Przeglądając się w nim, człowiek widzi swe duchowe oblicze i może poznać, na ile ono przypomina obraz Boży, a jak dalece od niego się różni. Najważniejsza przeto rzecz, przynajmniej w te dni, poświęcone odkupieniu win i naszej naprawie, odsunąć nieco ziemskie troski i niepokojące sprawy, a od doczesnych do wiecznych się zwrócić!

  5. Ponieważ zaś my „wszyscy”, jak jest napisane, „w wielu rzeczach upadamy” (Jak. 3, 2), więc naprzód powinniśmy się przejąć uczuciem miłosierdzia, a w niepamięć puścić cudze względem nas przewiny, aby żądzą odwetu nie łamać tej umowy, jaką wiążemy się w modlitwie Pańskiej. Mówimy przecież: „odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom” (Mt. 6, 12), nie bądźmy zatem trudni w przebaczeniu. Na odwet bowiem bywa odwet, a dobra wyrozumiałość zyskuje nam samym wyrozumienie. Nie mścić się na innych, ale swoje winy mieć darowane, oto na czym przede wszystkim powinno zależeć człowiekowi, ciągle na pokusy wystawionemu! Boć cóż mogłoby być więcej zgodne z duchem wiary chrześcijańskiej niż odpuszczenie grzechów nie tylko w Kościele, ale po wszystkich domach prywatnych? Tam skończyć z groźbami! Rozkuć kajdany, by one jeszcze zgubniej nie zaciążyły samemu temu, który z nich zwolnić nie chce! Boć jaki on wyrok sam wyda na bliźniego, taki na siebie ściągnie. „Błogosławieni natomiast miłosierni, albowiem nad nimi Bóg się zmiłuje” (Mt. 5, 7 ). Bóg w swoich sądach i sprawiedliwy jest, i wyrozumiały. Po to też pozwala, by jedni byli podwładnymi drugich, aby przestrzegano i celowej karności i wyrozumiałości ojcowskiej, stosując je z należytym umiarem, i aby nikt nie ważył się odmówić przebaczenia win bliźniemu, kto je pragnie otrzymać za swoje.
  6. Następnie, ponieważ Pan powiedział: „błogosławieni pokój czyniący, albowiem nazwani będą synami Bożymi” (Mt. 5, 9), niechaj ustaną wszelkie niezgody i zawzięte spory! Kto się nie zatroszczy o pojednanie z braćmi, niech nie sądzi, że będzie miał udział w paschalnym święcie! Kto braterstwa nie miłuje, nie znajdzie się wśród synów Ojca Niebieskiego! Wreszcie posty chrześcijan mają porastać tłustością zasług przez hojne jałmużny i opiekę nad ubogimi. Co kto sobie i swojej przyjemności odejmie, niech to obraca na chorowitych i biedaków. Przyłóżmy się do tego, aby wszyscy jakby jednymi usty błogosławili Boga! Kto bodaj cząstkę jakąś ze swej majętności udziela, niech wie, że samego Boga wyręcza w świadczeniu miłosierdzia. On to złożył udział biednego w ręce dobroczyńcy! W ten sposób grzechy, zmywane wodą chrztu, albo łzami pokuty, także jałmużną mogą być zmywane. Boć Pismo św. mówi: „jak ogień gasi woda, tak grzech gasi jałmużna” (Ekl. 3, 33). Przez Jezusa Chrystusa, tego Pana naszego, który z Ojcem i Duchem Św. żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Footnotes:

1

Dla jaśniejszego wyrażenia myśli Leona można by to miejsce tak streścić: Dobro zbawienia, wysłużonego nam przez Chrystusa, ukazuje nam wiara i wypływająca z niej nadzieja czyli spodziewanie się. Spodziewamy się zaś nie tego, co już jest przed nami i jakby w naszych rękach, ale tego, co ma nadejść jakby z oddali i jeszcze jest dla nas niewidoczne więc i „droga cnoty jest niejako ukryta i schowana”.

2

Por. Mowa 5, 2 pod koniec rozdziału.

3

Por. Mowa 58, 5: „ecclesiae filii magno pretio redempli gratis lustificati”. Por. Rzym, 3, 24.

Tags: św Leon Wielki Wielki Post post
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.