Citatio.pl
2021-04-27

Mowa 50 na Wielki Post – św. Leon Wielki

Św. Leon Wielki, Mowy (Księgarnia św. Wojciecha), 1958, s. 225–229.

  1. Najmilsi! Bliskie już święta wielkanocne poprzedzamy, jak zwyczaj każe, 40-dniowym ćwiczeniem postnym, aby uświęcić ciała i dusze. Przygotowanie bowiem nasze do obchodu największego ze świąt na tym polegać powinno, żeby w dniu męki Pańskiej podzielać żywo śmierć tego, co swoim zmartwychwstaniem nam zmartwychwstanie zgotował. Św. Paweł Apostoł tak tę rzecz ujmuje: „boście umarli, i życie wasze ukryte jest z Chrystusem w Bogu. Gdy się Chrystus, życie wasze, okaże, tedy i wy z nim okażecie się w chwale” 1 (Kol. 3 3). A na czym polega nasz udział w śmierci z Chrystusem? Na tym, abyśmy przestali być, czym byliśmy. Na czym zaś podobieństwo z jego zmartwychwstaniem? Również na zwleczeniu starego człowieka z siebie. Kto zatem dobrze pojmuje tajemnicę swego odkupienia, ma wyrzec się ludzkich przestępstw i usunąć wszelkie zmazy grzechowe, aby mógł przyoblec się na ucztę weselną we wspaniałą cnót szatę. Aczkolwiek bowiem Oblubieniec w dobroci swojej zaprasza wszystkich do królewskiego stołu, to jednak ci wszyscy wezwani bez wyjątku obowiązani są postarać się o to, aby godnie przystępować do spożywania świętych darów. Niektórzy nadużywają, niestety, cierpliwości Bożej. Sumienia mają obciążone, ale ponieważ długo uchodzi im to bezkarnie, więc czują się bezpieczni. Tymczasem karę tylko odkłada im się dlatego, aby mieli czas do poprawy. „Bóg nie chce śmierci grzesznika, jeno aby się nawrócił i żył” (Ezech. 18, 32 i 33, 11). Niechaj jednak nikt nie odwłóczy starań o uzyskanie miłosierdzia z tego jedynie względu, że nie dotknęło go jeszcze to, na co zasłużył. Co się odwlecze, to nie uciecze; nie uniknie potępienia, kto nie szuka odpuszczenia. Co prawda nie jednakowy powód mają wszyscy do błagania o zmiłowanie, bo grzech grzechowi nierówny, i występki ich różnią się co do jakości i liczby. Że jednak wszyscy wierni, chcący zasłużyć sobie na zaliczenie do grona tych, o których powiedziano: „błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt. 5, 8) – obowiązani są dążyć do całkowitego wyzwolenia się z grzechu i pełnej czystości duszy, przeto należy dołożyć jak najbardziej usilnych starań, aby usunąć z serca najtajniejsze nawet skazy i duszę oczyścić z wszystkiego, co przyciemnia jej jasność: Mimo słowa Pisma: „któż może mówić: czyste jest serce moje, jestem wolny od grzechu?” (Przyp. 20,9), nie należy nigdy tracić nadziei, że dojdzie się do zupełnej czystości serca. Kto o nią wytrwale prosi, z pewnością będzie wysłuchany (Mt. 7, 7; 22, Mar. 11, 24; Łk. 11, 9; Jan 14, 13; 16, 23; Jak. 1, 5). Co przez spowiedź się oczyści, nie pójdzie już więcej pod sąd i wyrok 2.
  2. Spotykamy się, najmilsi, w pacierzu, odmawianym przez wszystkie dzieci Kościoła, podług tego, jak nas Pan nauczył, z tymi słowami: „odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom” (Mt. 6, 12). Boć w tym życiu, będącym nieustanną pokusą (Hiob. 7, 1), nikt nie jest tak święty i sprawiedliwy, żeby nie potrzebował odpuszczenia jakiegoś grzechu. Niebezpieczeństwo przeróżnych upadków zagraża nam zewsząd. Jakżeż łatwo przebrać miarę w tym, co dozwolone! Wraz z troską o zdrowie zakrada się szukanie zadowolenia zmysłów, bo żądza nie poprzestaje na tym, co mogłoby zaspokoić naturę. Stąd to rodzi się nienasycona chciwość posiadania; stąd chęć wywyższenia, co to, budując na zasługach przodków lub potomstwa, pychę już to za córkę już to za matkę miewa. Wszystkim tym itp. pokusom, tak różnorodnym, a powiązanym z sobą i jedna drugą bez końca pociągającym, cóż można by lepiej przeciwstawić, jeżeli nie cnotę wstrzemięźliwości? Wszak to ona najbardziej sprzyja przyjęciu się i rozwojowi zalet i duszy, i ciała w człowieku. Dlatego wśród praktyk Kościoła, prowadzących do nieba, tyle pożytku przynoszą ustanowione przez samego Boga posty Poddając bowiem popędy cielesne prawu wstrzemięźliwości, kierują też one pęd życia wewnętrznego we właściwe łożysko. Duch ludzki tak wtedy odczuwa w sobie niedosyt sprawiedliwości, jak ciało – pokarmu. A sam Pan mówi: „błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni” (Mt. 5, 6). Ma więc lud Boży czym zaspokajać zbawienne tęsknoty i godziwe pożądania, ma uczty duchowe i czyste rozkosze. Kto zaś pójdzie za entuzjastycznym wezwaniem proroka: „kosztujcie i obaczcie, jak słodki jest Pan” (Ps. 33, 9), kto raz zasmakuje całym sercem w słodkiej Boga sprawiedliwości i w opatrznościowo rozrzutnym miłosierdziu Jego, będzie potem stale – nie zrażając się jakimś chwilowym zniechęceniem, czerpał pociechy ze źródeł niebiańskich, ten w podziwie dóbr wiecznych co najwyżej z politowaniem spojrzy na doczesne i znikome. Iskra z ogniska Bożej miłości ogarnie go całego. Ten Duch Św., co oziębłość w zapał, a ciemnie nocy w biały dzień obraca, za jednym zachodem w wiernej duszy i mroki rozjarzy i grzechy spopieli.
  3. Ponieważ więc wstrzemięźliwość, matka cnót, takie rodzi owoce, że poszczących wiedzie z grzechów w krainę niewysłowionego szczęścia, przeto teraz, najmilsi, gorliwiej wypełniajmy przykazania, otwierające przed nami bramy niebios. Że zaś cała tajemnica paschalna zmierza istotnie do odpuszczenia grzechów, naśladujmy to, co pragniemy obchodzić. Następujący bowiem warunek wiąże miłosierny i sprawiedliwy Pan ze swoją obietnicą: temu tylko odpuści, kto przebaczy swoim winowajcom. Ucząc nas, jak mamy modlić się do Boga Ojca, zgodnie z jego wolą powiada: „jeśli nie odpuścicie ludziom, ani Ojciec wasz nie odpuści wam grzechów waszych” (Mt. 6, 14). Słuszny to na wskroś i łagodny zarazem warunek! Daje on człowiekowi udział we władzy Boga samego, tak że człowiek może formułować jego wyroki, jak sam sobie życzy; zniewala on mianowicie Pana do takiego osądu, jaki on sam wydaje na swego współsługę. Miłujmy zatem tak podwładnych, jak równych sobie, boć mają om taką samą, jak my, naturę! Ponieważ zaś grzeszy każdy, niech przebacza! Co sami chętnie przyjmujemy, chętnie czyńmy drugim! Im więcej okażemy miłosierdzia innym – czy to hojnością jałmużn, czy win przebaczeniem, – tym bardziej zbliżymy się sami do zupełnej czystości duszy! Przez Jezusa Chrystusa, tego Pana naszego, który żyje i króluje z Ojcem i Duchem Św. na wieki wieków. Amen.

Footnotes:

1

Mówi tu Św. Paweł o życiu nowym, nadprzyrodzonym, z Chrystusa. Nie jest to życie światowe, doczesne, ziemskie, jeno życie z Bogiem i dla Boga. Jego wspaniałość ukaże się przed całym światem, kiedy Chrystus, źródło tego życia, przyjdzie na świat po raz wtóry. Ukaże się W Chrystusie, ujawni się też w pełni w tych wszystkich, co z grzechów powstali, co żyli Chrystusem, jego nauką, jego sakramentami, jego przykładem.

2

O spowiedzi mówi też Leon w listach. Por. Ep. 108, 2 i 168, 2.

Tags: św Leon Wielki Wielki Post post
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.