Citatio.pl

Wpisy z tagiem "św Wacław":

2020-09-28

Św. Wacława, Księcia Czeskiego, Męczennika

Żył około roku Pańskiego 938.

(Żywot jego był napisany przez Papieża Piusa II-go.)

Święty Wacław był synem panującego księcia Czeskiego Wratysława, pobożnego i wzorowego chrześcijanina, i Drachomiry poganki, zawziętéj nieprzyjaciołki wiary chrześcijańskiéj. Było ich dwóch braci, nasz Święty starszy, i Bolesław młodszy. Ojciec odumarł ich małymi. Babka ich po ojcu, święta Ludmiła, widząc na jakie niebezpieczeństwo wystawieni są jéj wnuki pod opieką tak niegodziwéj matki, nie mogąc obu ich wziąść do siebie, otrzymała jednakże to, że Wacław przy niéj się wychował. Czuwając nad nim z tém większą troskliwością że obawiała się zawsze zgubnego wpływu Drachomiry jego matki, przydała mu za ochmistrza swojego kapelana Pawła, wielkiéj świątobliwości kapłana. Młody książę wzrastał w cnoty chrześcijańskie, a przytém i w świeckich naukach wysoko się wykształcił. Od najmłodszych lat okazywał szczególne nabożeństwo do przenajświętszego Sakramentu i do Matki Bożéj, a obok tego, odznaczał się wielkiém dla ubogich miłosierdziem.

Tymczasem Drachomira przywłaszczyła sobie rządy państwa, i powodując się swoją nienawiścią do Kościoła, zaczęła srogo prześladować wiernych. Wydała rozkaz zamknięcia wszystkich kościołów, wzbroniła pod najsurowszemi karami kapłanom miewać kazania, i we wszystkich szkółkach, a nawet w domu rodziców, zabroniła dzieci uczyć katechizmu. Wszystkich urzędników i dowódców wojsk wyznania chrześcijańskiego pooddalała, na ich miejsce mianując pogan, których znała jako najzaciętszych wrogów imienia chrześcijańskiego. Nie dość na tém: wyrodna ta niewiasta, dozwoliła poganom bezkarnie zabijać chrześcijan, a jeśli który z nich broniąc się odjął życie napadającemu na niego poganinowi, wtedy w odwecie dziesięciu chrześcijan tracono.

Nie godziło się świętéj Ludmile patrzyć na to obojętnie. Zniosłszy się tedy z pierwszymi panami czeskimi, którym także obrzydło okrucieństwo nieprawéj przywłaszczycielki, Wacława jako prawego następcę po ojcu ogłosiła panującym. Drachomira ustąpić musiała, do czego ja tém łatwiéj skłoniono że dla położenia końca niesnaskom wewnętrznym, oddano jedną z prowincyi za rzeką Elbą Bolesławowi, młodszemu bratu Wacława, który z matką trzymał.

Wacław, chociaż bardzo młodo ma tron wyniesiony, starał się coprędzéj znieść wszystko złe i nieprowne, co wprowadziła Drachomira. Głównie zaś zajął się przywróceniem obrzędów chrześcijańskich, i wyswobodzeniem Kościoła tak srodze przez Drachomirę uciemiężonego. Usiłował także zbawiennie wpływać na obyczaje ludu, skożone nierządem pogańskiéj władzy, a przekonany że przykład panującego jest najskuteczniejszym do tego środkiem, sam przyświecał wszystkim, jako wzór najwyższéj świątobliwości. Cały dzień oddany sprawom państwa, które ile możności sam załatwiał, w wolniejszych chwilach dawał posłuchanie ubogim; chorych nawiedzał po mieszkaniach i szpitalach, i sam im posługiwał. Tak wielkie miał dla biednych miłosierdzie, że najczęściéj w nocy, żeby uwagi na siebie nie ściągnąć, odwiedzał ich, i zdarzało się że na własnych barkach nosił dla nich drzewo lub zboże. Dla uczczenia stanu ubogiego towarzyszył ich pogrzebom, przybrany wtedy w książęce szaty. Dochowując wiernie w sercu swojém nabożeństwa do Matki Bożéj, którém się od dzieciństwa odznaczał, większą część nocy spędzał zwykle w kościele na modlitwie, przed Jéj obrazami. A również stały w swéj czci ku przenajświętszemu Sakramentowi Ołtarza, dla okazania tego w szczególny sposób, własnemi rękami zasiewał pszenicę przeznaczoną na Hostye do Mszy świętéj, sam ją potém zbierał, mlił, i sam piekł opłatki. Podobnież i na wino przeznaczono do ołtarza, sam wyciskał winne jagody, z winnic które własną ręką obrządzał i na ten cel przygotowywał. Codziennie przynajmniéj do jednéj Mszy świętéj służył, a także dla uczczenia Niepokalanéj Matki Bożéj, całe życie czystość zachował.

Dla Biskupów i kapłanów największe okazywał uszanowanie, a szczególnie gdy ich publicznie spotykał. Na uroczystych nabożeństwach które chciał aby z jak największą odprawiały się okazałością, zachowywał się z takiém skupieniem, że sam jego widok, wszystkich do nabożeństwa pobudzał. W zarządzie zaś państwa, baczny, sprawiedliwy, niezmordowany, starający się wchodzić we wszystko, wielce ukochanym był od poddanych, a obok tego przy nadarzonych okolicznościach, w potyczkach z nieprzyjaciołmi, zawsze na czełe swoich, każdego męztwem i odwagą przewyższał. Wszyscy téż go, i swoi i postronni, czcili jak Świętego, a poważali jako najznakomitszego z zasiadających podówczas na tronie książąt.

Tymczasem, Drachomira nie posiadała się ze złości, widząc jak w całych Czechach wiara chrześcijańska przez nią niszczona zakwitła na nowo; a przypisując to wszystko wpływowi świętéj Ludmiły, powzięła zbrodniczy zamiar, pozbawienia jéj życia. Jakoż, wysłani przez nią przekupieni zbójcy, Świętą tę księżnę zamordowali, i w rzekę wrzucili. Uzuchwalona Drachomira spełnieniem téj zbrodni, i nie mogąc – chociaż wyrodna ta matka i tego pragnęła – dosięgnąć Wacława, pobudziła przeciwko niemu Radysława, księcia Gurymskiego, który najechał jego państwo z potężném wojskiem, przekonany że młodego i jeszcze nie bardzo w sztuce wojennéj wyćwiczonego książęcia, łatwo przemoże. Święty Wacław, który zawsze miał wielki wstręt do krwi przelewu, stanąwszy na czele swoich hufców, wysłał najprzód do Ratysława posłów, aby spróbować czyby do układów z nim przyjść bez bitwy nie można. Lecz ten dumnie odpowiedział, że chyba oddaniem mu całego państwa, możnaby go wstrzymać od wojny. Wtedy święty Wacław innego jeszcze użył środka, aby bądź co bądź nie wystawiać licznych wojsk na rzeź zawziętą. Udał się do obozu Ratysława, i oświadczył mu iż chce aby w obec obu wojsk, walcząc jeden z drugim w pojedyńczém spotkaniu, roztrzygnęli los wojny. Zgodził się chętnie na to Radysław, będąc olbrzymiéj postawy i atletycznéj siły, gdy Wacław był bardzo wątłéj budowy.

Nazajutrz o godzinie naznaczonéj, w obec wojsk nieprzyjacielskich uszykowanych naprzeciw siebie, obaj książęta stanęli do walki. Ratysław uzbrojony był od stóp do głowy jak drugi Goliat: miał ogromną dzidę i miecz nadzwyczaj długi. Wacław włożył na siebie lekki tylko pancerz, mając w ręku zwykły pałasz, całą bowiem ufność swoją, jak Dawid, w Boga był złożył. Gdy przyszło da starcia, podniósł dzidę którą miał Wacława ugodzić, a ten się przeżegnał, i w tejże chwili Ratysław wypuszczając z rąk oręż, padł do nóg swego przeciwnika, prosząc go o przebaczenie i zdając się na jego łaskę i niełaskę. Kiedy bowiem podnosił broń swoją, ujrzał przy Wacławie dwóch Aniołów którzy go zasłaniali, a z Nieba usłyszał głos wołający: „Nietknij.” I tak, bez kropli krwi ludzkiéj, zakończyła się ta wojna, która całemu krajowi wielką klęską groziła.

W inném zdarzeniu, podobnież doznał święty Wacław wsparcia od Aniołów. Znajdował się na walnym sejmie, przez cesarza Ottona I w mieście Worms zwołanym. Tam bywało codziennie na uroczystych zgromadzeniach, wielu innych książąt panujących, którym przewodniczył cesarz. Zdarzyło się dnie pewnego, że Święty chcąc służyć do dwóch Mszy w kościele, dłużéj się zabawił, i przez to opóźnił się na zebranie. Obrażeni tém zgromadzeni książęta, postanowili gdy nadejdzie, nie oddać mu oznaki uszanowania, podniesieniem się ze stołków, jak to dla każdego z wchodzących czynili. Lecz inaczéj się stało: bowiem gdy wchodził, ujrzeli przed nim dwóch Aniołów którzy nieśli krzyż złoty przedziwną jasność wydający. Nietylko więc wszyscy powstali, ale i sam cesarz wyszedł przeciw niemu i obok siebie go posadził. Wkrótce nawet potem Otton I poznawszy bliżéj tego świętego książęcia i wysoko go poważając, chciał księstwo Czeskie w jego osobie wynieść do godności królestwa. Święty Wacław sprzeciwił się temu, lecz z wielką wdzięcznością przyjął inny dur, a tym były Relikwie świętego Wita i świętego Zygmunta, do których miał szczególne nabożeństwo. Wróciwszy z temi skarbami do Czech, wybudował w Pradze wspaniały kościół, pod wezwaniem świętego Wita, i do tegoż kościoła sprowadził zwłoki świętéj Ludmiły swojéj babki.

Lecz im bardziéj za błogosławieństwem Bożém święty Wacław wsławiał się i utwierdzał na tronie, tém większą obudzało to zawiść w Drachomirze matce jego i Bolesławie bracie. W końcu postanowili i jego zgładzić. Wprawdzie, gdy dowiedzieli się że Wacław sprowadziwszy do Czech Benedyktynów, miał zamiar i sam zrzekając się tronu wstąpić do klasztoru, wstrzymali się z wykonaniem swoich zbrodniczych zamysłów, wszakże gdy za spełnieniem swoich świętych pragnień jeszcze się ociągał, zbrodniarze ci umyślili dłużéj już nie czekać, i uciekli się do zdrady. Bolesławowi żona powiła syna. Ten na wielką ucztę jaką z tego powodu wyprawiał, zaprosił Wacława. Święty przewidywał w téj niespodziewanéj uprzejmości zasadzkę, lecz mu nie wypadało odrzucać zaprosin brata. Udał się więc do niego, ale wprzód uczynił spowiedź z całego życia, i z wielkiém nabożeństwem przyjął Komunię świętą. Wśród uczty, o północy, Wacław wyszedł nieznacznie, i według swojego zwyczaju udał się do kościoła na modlitwę. Spostrzegłszy to Drachomira, nakłoniła Bolesława aby korzystał z téj sposobności, i zamordował Wacława. Bolesław pospieszył się dy kościoła wraz z kilkoma podobnymi mu niegodziwcami, których przydała do boku jego Drachomira, aby mu w razie potrzeby, do spełnienia zbrodni dopomogli. Wszedłszy do kościoła, podniósł miecz na Wacława, lecz mu go moc Boża z ręki wytrąciła. Siepacze będący przy nim podali mu pałasz, i szydząc z jego trwożliwości, podżegali aby spełnił zbrodnię, dla któréj tam przybył. Wtedy wyrodny ten brat przeszył mieczem Wacława, którego krew prysnęła na mary kościoła i po dziś dzień, ją tam widać. Męczeństwo to poniósł ten Święty 28 Września roku Pańskiego

Bezbożnego Bolesława, przezywanego późniéj okrutnym, Pan Bóg ukarał ciężkiemi klęskami jakich doznał przywłaszczywszy sobie tron po bracie zamordowanym. Drachomirę zaś jeszcze straszniejsza pomsta Boża spotkała, gdyż razu jednego kiedy z licznym orszakiem odbywała podróż, rozstąpiła się pod nią ziemia, i żywcem pochłonęła.

Pożytek duchowny

Jakże budującym jest w życiu świętego Wacława ten szczegół, iż on tak wielką czcią ku przenajświętszemu Sakramentowi był przejęty, że sam przyrządzał Hostye i wino do Ołtarza przeznaczone. Niech cię to pobudzi, byś ze swojéj strony, o ile ci to możliwe, przyczyniał się do zaopatrywania kościoła twojej parafii, w potrzebne do odprawiania Mszy Świętéj sprzęty i ozdoby.

Modlitwa (Kościelna)

Boże! któryś błogosławionego Wacława, przez palmę męczeńską, z ziemskiego tronu do chwały niebieskiéj przeniósł; za jego wstawieniem się, racz nas od wszelkich przeciwności wybawić, i w Niebie w jego społeczności daj nam wiecznego zbawienia zażywać. Przez Pana naszego i t d.

Na tę intencyą: Zdrowaś Marya.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 824–826.

Nauka moralna

Na podstawie wydania z 1937 r., s. 772–773

Uczęszczanie na Mszę świętą jest jedną z najcelniejszych ozdób życia i charakteru świętego Wacława. Jeśli ten dostojny książę i monarcha przy swych tak licznych i ważnych zajęciach mógł znaleźć tyle czasu, aby pójść na Mszę, a czasem nawet służył do niej, to jakże powinni się wstydzić ci, którzy pod ladajaką wymówką albo wcale na niej w dzień powszedni nie bywają, albo też słuchają jej obojętnie i z roztargnieniem. Gdybyśmy choć w części przejęci byli tym duchem pobożności, jaki miał święty Wacław, to inaczej powinnibyśmy się zachowywać wobec tego najświętszego obrzędu Kościoła katolickiego i nie pożałowalibyśmy tej pół godziny, aby być przytomnymi bezkrwawej Ofierze, którą Kościół święty odprawia na chwałę Boga, na podziękowanie Mu i na przejednanie Go za nasze nieprawości i grzechy. Strata tej pół godziny nic nie znaczy wobec niezmiernych i niezliczonych korzyści i błogosławieństw, jakie na nas Bóg zlewa.

Cóż skłaniało świętego Wacława do uczęszczania na Mszę? Skłaniała go do tego:

  1. Żywa wiara w obecność Boga w Sakramencie Ołtarza świętego;
  2. miłość Boga, który zesłał Syna z Nieba, aby za nas cierpiał i umarł dla dobra naszego;
  3. niezłomne przekonanie, że Bóg wysłucha modłów i próśb jego;
  4. wdzięczność za łaski i hojne dary, którymi Bóg nas obsypuje.
Tags: św Wacław „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna męczennik książę czystość Msza święta
Pozostałe wpisy
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.