Citatio.pl

Wpisy z tagiem "Gamaliel":

2020-08-03

Znalezienie ciała św. Szczepana, Pierwszego Męczennika

Nastąpiło około roku Pańskiego 415.

(Opis tego znajduje się w pismach świętego Augustyna.)

Cześć jaką Kościoł Boży oddaje świętemu Szczepanowi pierwszemu Męczennikowi, sięga czasów jego męczeństwa. Wierni nietylko opłakiwali jego stratę, lecz niezwłocznie cześć publiczną oddawać mu zaczęli i ufni jego zasługom przed Bogiem, używali jego pośrednictwa. Święto téż jego od pierwszych czasów Kościoła uroczyście obchodzono, lecz relikwii tego wielkiego sługi Bożego nie było, gdyż nie wiedziano gdzie zwłoki jego pochowane zostały.

Jakoż, błogosławione to ciało, zabrane tajemnie z miejsca gdzie Święty był ukamienowany, przez Gamaliela sławnego uczonego w Jerozolimie a tajemnego ucznia Chrystusa Pana, pochowane zostało w jego majętności Kafarmagola, siedem mil za Jerozolimą, w wykutéj jaskini, która przeznaczoną była na grób jego rodziny. Tam przez długi czas było ukryte. Klęski jakie spadły na ziemię Żydowską od chwili śmierci Zbawiciela; srogie prześladowanie, które piekło przez trzy następne wieki wzbudziło przeciwko wiernym, — wszystko to sprawiło, że zatracono pamięć o miejscu, gdzie spoczywały zwłoki świętego Szczepana. Ziemię nad niemi pokrywały zwaliska starego grobowca, na których wzniesiony został kościoł, gdy oto w roku Pańskim 415, za panowania cesarzów Teodozego młodszege i Honoryusza, spodobało się Panu Bogu objawić miejsce gdzie ten skarb się znajdował, i relikwie pierwszego Męczennika rozsławić po całym świecie katolickim wielkiemi cudami: co stało się w następujący sposób.

Pewien duchowny Jerozolimski nazwiskiem Lucyan, był w roku wyżéj wymienionym przełożonym małego kosściołka, pod którego podwalinami spoczywało ciało świętego Szczepana. Świątobliwy ten kapłan, dnie całe spędzający na ćwiczeniach pobożnych i spełnianiu obowiązków swojego powołania, miał, jak to sam najdokładniéj opisuje a co późniéj powtarza święty Augustyn, następujące objawienie. Działa się to wśród nocy. Lucyan, według swego zwyczaju, spoczywał w Chrzcielnicy obok kościoła, dla lepszéj straży naczyń świętych, kiedy oto stanął przed nim poważny starzec, i zawoławszy go po imieniu, rozkazał mu aby udał się do Jana Biskupa Jerozolimskiego, z poleceniem aby przyszedł roztworzyć jego grób, w którym znajdzie ciała kilku sług Bożych, po których wydobyciu Pan Bóg wielkie miłosierdzie nad wielu ludźmi okaże. Lucyan, spytał go kim jest i o jakich sługach Bożych razem z nim pochowanych, mówi. Wtedy starzec odrzekł mu: „Jestem Gamaliel, który byłem mistrzem świętego Pawła gdy się uczył Starego Zakonu; grób mój znajduje się pod tym kościołem. Po wschodniéj stronie mojego grobowca, jest ciało świętego Szczepana którego Żydzi ukamienowali za zachodnią bramą Jerozolimy. Ciało jego na tém miejscu chociaż pozostawało przez dzień jeden i całą noc, pomimo tego, nietknięte było ani od ptastwa ani od dzikich zwierząt. Z mojego rozkazu, wierni potajemnie unieśli je wśród nocy do mojego wiejskiego mieszkania, które było w téj wiosce gdzie teraz jest ten kościół, i złożyłem je w moim własnym grobowcu, ku stronie wschodniéj, odbywając skrycie obrzędy jego pogrzebu przez dni czterdzieści. Nikodem, ten mąż sprawiedliwy który przychodził w nocy do Pana Jezusa, tam także w innéj trumnie spoczywa. Kiedy w skutek jego stosunków ze Zbawicielem, Żydzi go wyklęli i z Jerozolimy wygnali, przyjąłem go do mojego domu na wsi, i już u mnie mieszkał aż do śmierci. Ze czcią należną, pochowałem go obok Szczepana. W témże miejscu, pochowałem także syna mojego Abibona, który mając lat dwadzieścia umarł przedemną będąc chrześcijaninem. Ciało jego spoczywa w trzeciéj trumnie, która jest największą, bo w nią i mnie po mojéj śmierci pochowano. Etna żona moja, i Semilias mój syn starszy, którzy nie chcieli uwierzyć w Jezusa Chrystusa, pochowani zostali w inném miejscu, zwaném Kufarzemalia.” Co powiedziawszy starzec znikł, polecając raz jeszcze aby te święte ciała nie pozostawiono dłużéj w ukryciu.

Lucyan nie dowierzając zrazu takowemu widzeniu, ukląkł i gorąco prosił Pana Boga, ażeby to objawienie, jeśli prawdziwie od Niego pochodziło, powtórzyło się mu jeszcze dwa razy. Chcąc zaś do téj łaski przygotować się, postanowił ściśle pościć o chlebie i wodzie „jak to, powiada sam w opisie swoim, zwykliśmy czynić w wielkim poście.” Tak przetrwał tydzień cały, a Gamaliel okazał mu się powtórnie, mając przy sobie cztery kosze napełnione kwiatami, które jak mu to tłómaczył, przedstawiały rozmaite zasługi czterech świętych, o których wynalezienie ciał chodziło. Ten kosz który przedstawiał zasługi świętego Szczepana był złoty i napełniony ponsowemi różami, wyobrażającemi jego męczeństwo; dwa drugie srebrne a pozłacane, miały w sobie białe róże, a czwarty tylko srebrny, miał rozmaitego rodzaju kwiaty, przedziwną woń wydające.

Lucyan czekał jeszcze trzeciego widzenia i daléj swój post przeciągał. Po upływie znowu tygodnia, o tejże godzinie i na témże miejscu, Gamaliel po raz trzeci mu się okazał, polecając jak najusilniéj, aby czém prędzej przystępował do wygrzebania ciał błogosławionych, aby nie pozbawiać dłużéj wiernych łask które przy nich będą otrzymywać, a szczególnie téj że po ich wydobyciu, ustanie wielka susza która podówczas całemu temu krajowi głodem groziła. Lucyan więc już wtedy nie wahał się, i udał się niezwłocznie do Jerozolimy, z zamiarem opowiedzenia Janowi Biskupowi tego co mu się zdarzyło, lecz za nim o tém mówić z nim zaczął już sam Patryarcha oświadczył że zamyśla zająć się wyszukaniem ciała świętego Szczepana. Ale że podówczas Biskup musiał się udać na Sobór do Dyospolis, na którym toczyła się ważna sprawa głośnego herezyarchy Pelagiusza, i nie mógł sam być w Kafarmagola, więc znając dobrze tę miejscowość, wskazał tylko Lucyanowi gdzie ma zacząć kopać ziemię pod zwaliskiem gruzów kamienia i polecił, że gdyby odkrył jakie ślady tego co szukają, aby zawiadomił go o tém niezwłocznie w Dyospolis.

Tymczasem, w tymże dniu Gamaliel objawił się pewnemu zakonnikowi nazwanemu Migecy, i temu wskazał najdokładniéj gdzie ciała były zagrzebane, a szczególnie Sprawiedliwego, bo tak nazywał Szczepana, i że grobowiec ten był zaraz za wioską, w miejscu zwaném Gabry, co po hebrajsku znaczy mężów bożych. Po takiéj dokładnéj wskazówce, Lucyan przystąpił do poszukiwania, i tegoż dnia w którym to rozpoczął to jest 18 Grudnia, odkrył cały grobowiec. Na pierwszéj trumnie znaleziono wyryty ten wyraz hebrajski Eheljel, co znaczy to samo co wyraz grecki Stephanus, to jest korona. Nie było więc wątpienia, że wynaleziono zwłoki pierwszego świętego Męczennika,

Lucyan dał zaraz znać o tém Patryarsze. Ten przybył z Dyospolis do Kafarmagola z wielką liczbą duchowieństwa, a między innymi z Biskupami Jerycho i Sebasty. W ich więc obecności oraz znacznie zgromadzonego ludu, który na rozgłos tego zdarzenia wielu chorych przyprowadził i przywiózł, otworzono trumnę świętego Szczepana. W tejże chwili dało się czuć trzęsienie ziemi, a z trumny zapach rozszedł się wokoło. Siedemdziesięciu trzech chorych zaraz zdrowie odzyskało, a potém wiele jeszcze innych cudów miało miejsce. Kości Świętego były nienaruszone, lecz ciało okazało się zniszczoném. Małą cząstkę tych Relikwii pozostawiono na miejscu, a resztę z trumną przeniesiono z wielką uroczystością do Jerozolimy, i złożono w kościele Syońskim, najdawniejszym w tém mieście. Zaledwie obrzęd ten został ukończony, a oto deszcz rzęsisty, o który od roku modlono się, spadł w całéj krainie, i za wstawieniem się świętego Szczepana odwrócił klęskę głodu. Ciała trzech innych Świętych tamże znalezione wydobyto także, i umieszczono w małym kościołku w Kafarmagola.

Wieść o cudowném odkryciu zwłók pierwszego świętego Męczennika, rozeszła się po całym świecie chrześcijańskim, a święty Augustyn wtedy właśnie żyjący, wspomina o tém jak o wielkim cudzie, który Pan Bóg uczynił dla oświecenia pogan i kacerzy. Opis tego zdarzenia przez kapłana Lucyana, którego Opatrzność użyła do cudownego wynalezienia tych świętych Relikwii, jest jednym z najszacowniejszych, a po dziś dzień jak najwierniéj przechowywanym, zabytkiem starożytności chrześcijańskiéj. Napisał go po grecku i rozesłał po wszystkich kościołach na Wschodzie, a kapłan Hiszpański nazwiskiem Awosta jego przyjaciel, który podówczas przebywał w Jerozolimie, przetłómaczył to na łacińskie, i przez kapłana Oreza przesłał do kościołów na Zachodzie. Orez wioząc ten opis, zabrał z sobą do Hiszpanii i małą cząstkę Relikwii świętego Szczepana. Niemogąc dostać się do swego kraju zajętego i pustoszonego podówczas przez Gotów i Wandalów, zatrzymał się na wyspie Minorce, i w porcie Makońskim w kościele złożył te świętości. Pisze święty Augustyn, że w mieście Makonie, większa część mieszkańców była Żydowskiego wyznania, lecz zaledwie do miasta tego dostały się te skarby, a w przeciągu tygodnia pięciuset czterdziestu Żydów należących po większéj części do najmożniejszych rodzin, według świadectwa miejscowego Biskupa Sewera, Chrzest święty przyjęło.

Pisze także wyżéj przytoczony swięty Augustyn, że ze wszech stron starano się mieć te Relikwie święte, lub jakie przedmioty o nie ocierane, szczątki z trumny błogosławionego Szczepana, albo przynajmniéj trochę ziemi w któréj był pochowany. Święty Augustyn postarał się o nie i do swojego kościoła w Hyponie, i umieścił je w kaplicy przy kościele katedralnym, pod wezwaniem świętego Szczepana wzniesionym. W dziele swojém pod tytułem Miasto Boże, wylicza nadzwyczajną liczbę cudów, tam przy tych Relikwiach za pośrednictwem świętego Szczepana zaszłych, a które zwykle tymże osobom które ich na sobie doświadczyły, kazał opowiadać przed zgromadzonym ludem w kościele.

Główne Relikwie świętego Szczepana, za panowania jeszcze cesarza Teodozego młodszego, z Jerozolimy przeniesione zostały do Carogrodu, a ztamtąd za papiestwa Pelagiusza I, do Rzymu, gdzie są umieszczone w kościele świętego Wawrzyńca za murami miasta. Na obchód zaś doroczny pamiątki ich wynalezienia, wyznaczony jest dzień trzeciego Sierpnia.

Pożytek duchowny

Jeśli Pan Bóg raczy czynić cuda przy świętych wizerunkach, dla pożytku wiernych i pomnożenia czci sług Swoich których one wyobrażają, tém bardziéj moc także cudowną przywiązuje do ich Relikwii, które są cząstkami ciał, w których Duch Święty w sposób szczególny przebywał, i które niechybnie będą uwielbione w Niebie. Niech cię to pobudzi do oddawania należnéj czci Relikwiom świętym, gdziekolwiek je ujrzysz.

Modlitwa (Kościelna)

Daj nam Panie, pokornie Cię prosimy, naśladować to co czcimy; abyśmy nauczyli się nieprzyjaciół naszych miłować, gdyż obchodzimy pamiątkę wynalezienia ciała tego Swiętego, który umierając za swoich prześladowców modlił się do Pana naszego Jezusa Chrystusa, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha świętego Bóg po wszystkie wieki wieków. Amen.

Na tę intencyą: Zdrowaś Marya.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 648–650.

Tags: św Szczepan „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna Gamaliel Nikodem relikwie św Augustyn
2020-06-30

Św. Pawła, Apostoła Narodów

Żył około roku Pańskiego 69.

(Żywot jego wyjęty jest z Dziejów apostolskich, i z historyków kościelnych.)

Święty Paweł, pierwiéj zwany Szawłem, był z narodu żydowskiego, pochodził z pokolenia Beniamina, urodził się w mieście Tarsie w Cylicyi, w lat kilka po przyjściu Chrystusa Pana. Rodzice jego, jak wielu znakomitszych mieszkańców miasta Tarsy, wyniesieni byli do godności obywatelstwa rzymskiego. W rodzicielskim jeszcze domu starannie wykształcony w naukach, dla pobierania wyższych wysłany został do Jeruzalem, gdzie kształcił się w szkole sławnego podówczas mistrza Gamaliela. Przyłączył się do sekty Faryzeuszów, i wkrótce tak się między nimi odznaczył gorliwością około zachowania praw Starego Zakonu, że zaślepiony w swoim uporze, kiedy po Wniebowstąpieniu Pańskiém, Apostołowie zaczęli ogłaszać Ewangelią po ziemi żydowskiéj, onto głównie i najokrutniéj prześladował chrześcijan, jak to późniéj sam z żalem a pokornie wyznawał. Onto, gdy Faryzeusze kamienowali świętego Szczepana Dyakona, był między nimi i głównie ich do tego poduszczał. A gdy trwał w téj swojéj zawziętości, niedość mu było w Jerozolimie i w żydowskiéj ziemi pastwić się nad wyznawcami Chrystusa, lecz udał się i do Damaszku i do całéj Syryi aby i tam ich dosięgnąć. W téj drodze, (jak to powiedzieliśmy pod dniem święta Jego nawrócenia 25 Stycznia), cudownie nawrócony, stał się według wyrażenia Pisma Bożego Naczyniem wybraném 1 i najsławniejszym z Apostołów. Powróciwszy z Damaszku, zaraz udał się do Jerozolimy aby przedstawić się świętemu Piotrowi jako książęciu Apostołów; przy nim piętnaście dni spędził, i według polecenia jakie od niego odebrał, udał się do Tarsu w Cylicyi, gdzie na opowiadaniu słowa Bożego przebył dwa lata.

Gdy jeszcze znajdował się w Damaszku, Żydzi zrobili spisek na jego życie. Dowiedziawszy się o tém jego uczniowie, a chcąc mu ułatwić ucieczkę, gdy już pod strażą trzymany był w domu, w koszu spuścili go z murów, i tym sposobem wyrwali go z rąk jego nieprzyjaciół. Pod tę porę święty Barnaba zakładający kościół w Antyochii, nie mogąc już wystarczyć coraz większéj liczbie nowych chrześcijan, sam przyszedł do Pawła i wziął go z sobą do Antyochii, gdzie on rok cały na pracach apostolskich spędził. Wkrótce potém obaj wysłani zostali do narodów pogańskich dla ogłaszania Ewangelii.

Wtedyto miał święty Paweł owo cudowne zachwycenie, o którém w listach swoich wspomina. Ponieważ według tego jakto Pan Jezus zapowiedział był przy jego nawróceniu, miał on stać się światłem 2 narodów pogańskich, więc już i w tém objawieniu udzielił mu Pan Bóg do tego najszczytniejszych darów.

Odtąd téż ciągle przenosił się ten święty Apostoł z jednego miasta do drugiego, z kraju do kraju dla nawracania pogan. W Seleucyi, w Pafos, w Pergen, w Pamfilii, w Antyochii, w Pizydyi, w Ikonium, w Likaonii i w Listryi przepowiadał z kolei Królestwo Chrystusowe. W Listryi, gdy uczynił cud w przywróceniu władzy w nogach sparaliżowanemu, mieszkańcy wzięli go za bożka, i chcieli mu składać ofiary. Lecz gdy go usłyszeli głoszącego im Boga ukrzyżowanego, z największego uwielbienia przeszli nagle do okrutnéj złości, rzucili się na niego, wyprowadzili za miasto i ukamienowali, pozostawiając, jak sądzili nieżywym. Cudem wyratowany od śmierci, i uzdrowiony święty Paweł, udał się do miasta Derby, a ztamtąd, pomimo niebezpieczeństwa jakie mu groziło, wrócił znowu do Listryi, Ikonium i Antyochii, utwierdzając wszędzie nowych chrześcijan w wierze, nawracając wielką liczbę niewiernych, wyświęcając kapłanów i obsadzając biskupstwa.

Po téj swojéj wyprawie apostolskiéj znajdował się na Soborze w Jeruzalem, po którym postanowił zwiedzić kościoły w Azyi. Chciał i tą razą mieć za towarzysza świętego Barnabę, lecz dla nieporozumień jakie między nimi zaszły, wziął z sobą Sylasa, i z nim przebiegł Syryą i Cylicyą. W Listryi przybrał za ukochanego swojego ucznia, świętego Tymoteusza, i przez Fryzyą i Galacyą udał się do Macedonii, a następnie apostołując Samotracyą, z Neapolis przybył do miasta Filipów. Tam zaledwie rozpoczął swoje kazania, ujęty został pod pozorem jakoby był wichrzycielem spokoju publicznego, okrutnie ubiczowany, i okuty w kajdany, wtrącony do więzienia. W nocy dało się czuć silne trzęsienie ziemi, w skutek którego wszystkie drzwi więzienia się rozwarły. Uderzony tym cudem dozorca więzienny, nawrócił się, a władza miejska wypuściła na wolność Pawła. Z Filipów święty Apostoł poszedł do Amfipolis przez Apolonią, i przybył do Tessaloniki, gdzie Żydzi znowu wzburzyli przeciw niemu całe miasto. Uszedł ztamtąd wśród nocy do miasta Beroe. Ztamtąd znowu, naraziwszy się powtórnie na największe niebezpieczeństwo, musiał co prędzéj uchodzić, zostawiając tylko Sylasa i Tymoteusza. W drodze zboczył do Aten gdzie miał mowę przed Areopagiem, to jest zgromadzeniem najuczeńszych ludzi z całéj Grecyi, i wtedyto z ich liczby nawrócił sławnego w Kościele ze swoich dzieł teologicznych świętego Dyonizego Areopagitę. Prócz tego, kilku znakomitych mieszkańców Ateńskich, pozyskał Panu Jezusowi. Z tego miasta udał się do Koryntu, gdzie zamieszkał w domu nawróconego żyda nazwiskiem Aquilla, w którego tkarskim warsztacie pracował, aby na życie zarabiać. Lecz że z Żydami nic nie mógł począć, lubo z nimi głównie rozprawiał, przeniósł się do domu pewnego poganina imieniem Tytusa, którego nawrócił z całą rodziną. Żydzi zaś rzucili się tam na niego i związanego zaprowadzili przed trybunał Wielkorządcy Achajasza, który go uwolnił, nie znajdując słusznych powodów do wytoczenia mu sprawy.

Potém Paweł, zatrzymawszy się w tém mieście jeszcze czas pewien, puścił się ku Syryi, przybył do Etem, i tam przemieszkał całe dwa lata, wielkie czyniąc cuda, tak że nawet od dotknięcia jego odzienia, chorzy odzyskiwali zdrowie, a opętani uwolnieni bywali od złego ducha. Widząc to niektórzy z kapłanów żydowskich, probowali toż samo uczynić: lecz nietylko złego ducha wygnać nie mogli, ale ten wylatując z opętanych, ich samych na ziemię poobalał i srodze pozbijał. Wywarło to silne na Żydach i poganach wrażenie, wielka ich liczba przychodziła do Pawła i jego towarzyszy „spowiadając, się i opowiadając uczynki swoje to jest wyznając im grzechy” 3, jak o tém mówi Pismo Boże. Inni zaś szczerze się nawracając pogańskie swoje księgi palili publicznie na rynku, a to w tak wielkiéj ilości, iż według ówczesnego sposobu liczenia wynosiło to wartość pięćdziesięciu tysięcy denarów srebrnych.

Postanowiwszy Biskupem świętego Tymoteusza i opuściwszy Efez, Paweł przebiegł Macedonią, i zwiedził kościoły w Grecyi. Gdy był w Troadzie, i miał do zgromadzonych nowych chrześcijan kazanie które się długo w nocy przeciągnęło, pewien młodzieniec Tychibos siedzący w oknie, zdrzemał się i spadłszy z trzeciego piętra zabił się na miejscu. Paweł zeszedł na dół, ujął go za rękę i wezwawszy imienia Pana Jezusa, wskrzesił i zdrowego podniósł. Cud ten utwierdził nawróconych i wielu innych wyrwał z pogaństwa.

Z Troady poszedł święty Apostoł do Atton, a ztamtąd udał się do Mityleny, zkąd wsiadłszy na okręt, z kolei ogłaszał Ewangelią w Chio, Samos, w Milecie, w Kos, w Rodzie, w Patarze, w Tyrze, w Ptolomaidzie i w Cezarei. W tém ostatniém mieście zatrzymał się tydzień, i tam otrzymał objawienie, że w Jerozolimie przez Żydów uwięzionym i wydanym w ręce pogan zostanie. Uczniowie jego prosili go z płaczem; aby do Jerozolimy nie chodził: pomimo tego Święty udał się do tego miasta, i w istocie został uwięzionym i zamkniętym w wieży, gdzie mu objawił się Pan Jezus i powiedział: „Bądź dobréj myśli Pawle, gdyż jakeś mi dawał świadectwo w Jeruzalem, tak trzeba abyś to samo uczynił i w Rzymie.”

Tymczasem, okutego w kajdany, zaprowadzili do Cezarei i stawili przed sąd Wielkorządcy nazwiskiem Feliks, który nie rozpoczynając jego sprawy, trzymał go w więzieniu aż do drugiego roku panowania Nerona, przez którego Feliks zawezwany został do Rzymu. Następujący po nim Wielkorządca nazwiskiem Festus, chciał sądzić świętego Pawła, lecz gdy on na mocy swojego przywileju jako obywatela rzymskiego, domagał się aby przed samym cesarzem był stawiony, odesłano go do Włoch. Okręt na którym płynął, w skutek silnéj burzy wyrzucony został na brzegi wyspy Malty, gdzie mieszkańcy wzięli go za bożka, widząc że gadzina która mu się uczepiła była u ręki, nic mu złego zrobić nie mogła.

Przywieziony do Rzymu dwa lata trzymany był w więzieniu. Wypuszczony na wolność, znowu odbył wiele podróży roznosząc Ewangelią pomiędzy poganami, i wrócił do Rzymu gdzie wiedział iż go męczeńska śmierć czeka, Jakoż, powtórnie wtrącony do więzienia za nawrócenie najpierwszéj ulubienicy cesarza, z rozkazu jego ścięty został. Poniósł śmierć męczeńską roku Pańskiego 68, w tymże dniu co i Piotr święty.

W chwili ścięcia głowy jego, zamiast krwi mleko z żył wytrysnęło, a w tych trzech miejscach, gdzie głowa Świętego tocząc się tego mleka zostawiła ślady, wytrysnęły trzy źródła żywéj wody dotąd płynące, z których pierwsze jest mniéj zimne, drugie zimniejsze, a trzecie najchłodniejsze; o czém po dziś dzień, wszyscy pielgrzymi w Rzymie, przekonywają się naocznie. Widok cudu tego, nawrócił kata który go ścinał i dwóch żołnierzy obecnych.

Czternaście listów świętego Pawła, należą do ksiąg Nowego Testamentu.

Pożytek duchowny

Święty Paweł, jako Apostół narodów pogańskich, jest szczególnym patronem sprawy nawracania niewiernych. Gdy dziś, wśród tych nawet, którzy się za chrześcijan poczytują, wielka jest liczba według zasad pogańskich myślących i postępujących, wzywaj jego pośrednictwa, prosząc Boga o nawrócenie tych dusz nieszczęsnych i o zasłonienie Kościoła od ich napaści.

Modlitwa (kościelna)

Boże! który wielość narodów pogańskich, błogosławionego Pawła Apostoła przepowiadaniem oświeciłeś; daj, pokornie prosimy, abyśmy pamiątkę jego przejścia do Nieba obchodząc, skutków jego pośrednictwa za nami doznali. Przez Pana naszego i t. d.

Na tę intencyą: Zdrowaś Marya.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 538–540.

Nauka moralna

Na podstawie wydania z 1937 r., s. 525

Wielki kaznodzieja i Doktor, święty Jan Chryzostom, natchnionymi słowy wychwala łańcuch Pawła, który nosił dla Chrystusa. Wielka to dostojność, – powiada – wielkie królestwo być związanym dla Chrystusa. Łańcuch ten na jego świętych rękach, większa to, uczciwsza i sławniejsza rzecz, aniżeli być Ewangelistą, Doktorem, lub apostołem. Kto Chrystusa miłuje, rozumie, co się mówi… Gdyby mi kto dał obierać albo wszystko Niebo, albo łańcuch, których ręce Pawła związane były, ja bym łańcuch wolał.

Żaden z cesarzy w Rzymie takiej czci nie miał, jak Paweł. Cesarz lada gdzie pogrzebiony leży, a Paweł w pół miasta jako żywy i królujący. A jeśli tu, gdzie cierpiał prześladowanie, takiej czci dostąpił, gdy przyjdzie na dzień sądu, co będzie?… Pomyślcie, a zdziwicie się, co za widok Rzym mieć będzie, gdy Paweł i Piotr z grobu w mgnieniu oka wstaną, i podniosą się, i wynijdą przeciw Chrystusowi? Jaki dar Rzym Chrystusowi ofiaruje, który by takimi dwiema koronami i złotymi łańcuchami ozdobiony był. Nie tak jest jasne niebo, gdy słońce wypuszcza promienie, jak rzymskie miasto na wszystek świat te pochodnie wypuszczające.

Footnotes:

1

Dzie. IX. 15.

2

Tamże.

3

Dzie. XIX. 18.

Tags: św Paweł „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna Apostoł męczennik Gamaliel św Szczepan św Dionizy Aeropagita
2020-06-11

Św. Barnaby, Apostoła

Żył około roku Pańskiego 61.

Żywot jego wyjęty jest z dziejów Apostolskich i podania Kościelnego.

Święty Barnaba z żydowskiego narodu pochodzący, a z pokolenia Lewi, urodził się na lat kilka przed Chrystusem Panem, na wyspie Cyprze, gdzie jego rodzina oddawna mieszkała. Miał imię Józef, i dopiéro po Wniebowstąpieniu Pańskiém, Apostołowie nadali mu imię Barnaby, które w języku hebrajskim znaczy Dziecię pocieszenia, a to z tego powodu, iż posiadał on szczególny dar od Boga pocieszania każdego w jakiémkolwiek strapieniu będącego. Należał do liczby Apostołów, lecz do téj godności nie przez samego Pana Jezusa jak inni był powołany, lecz dopiéro późniéj przez Ducha Świętego razem z Pawłem świętym wybrany został do ogłaszania Ewangelii. Rodzice jego wielkie posiadali dobra, odebrał téż najstaranniejsze wychowanie. Gdy podrósł, wysłano go do Jeruzalem, dla kończenia tam nauk pod sławnym mistrzem Gamalielem, gdzie ucząc się wraz ze świętymi Pawłem i Stefanem, od téj pory w ścisłéj z nimi zostawał zażyłości. Jako potomek pokolenia Lewi, przeznaczonym będąc do służby w świątyni Pańskiéj, sposobił się do tego pilnie czytając księgi święte, i wyuczając się wszystkiego co się religii tyczyło, a obok tego odznaczał się najprzykładniejszém postępowaniem. Przebywał ciągle z najuczeńszymi kapłanami, wiele czasu przepędzał na modlitwie w Świątyni, i uchodził za jednego z najcnotliwszych mężów swojego czasu.

Gdy nadeszła błogosławiona chwila, kiedy Syn Boży zaczął ogłaszać Swoję naukę i cudami zasłynął, Barnaba, który wyglądał z upragnieniem przyjścia Zbawiciela, w pierwszém spotkaniu Pana Jezusa, a było to przy uzdrowieniu sparaliżowanego, upadł mu do nóg i prosił aby go w liczbę Swoich uczniów przyjął. Pan Jezus w tejże chwili wyświadczył mu tę łaskę, a Barnaba pełen miłości bliźniego, chcąc czém prędzéj i rodzinę swoję zrobić uczestniczką szczęścia jakiego dostąpił, udał się do niéj i oznajmił iż znalazł oczekiwanego Zbawiciela świata. W Jeruzalem mieszkała ciotka jego, imieniem Marya, matka Jana przezwanego Markiem: najprzód tedy ją z całą rodziną i domownikami nawrócił, i odtąd w jéjto błogosławionym domu przebywał Pan Jezus, ile razy znajdował się w Jerozolimie, a po Wniebowstąpieniu Pańskiém, był to główny przytułek Apostołów i uczniów Chrystusa Pana.

Od téj pory święty Barnaba obiegał miasta i wioski, ogłaszając Ewangelią, i wiele cudów czyniąc. Po śmierci zaś Pana Jezusa, sprzedał całą swoję znaczną majętność którą odziedziczył po rodzicach, i wszystko co wziął za nią oddał Apostołom, dla rozdzielenia tego pomiędzy ubogich. Dowiedziawszy się że towarzysz jego szkolny Szaweł, późniejszy Paweł, zaślepiony fałszywą gorliwością prześladował chrześcijan, dokładał wszelkiego starania aby go nawrócić, jednak wyrwać go z błędów nie mógł. Lecz gdy Sam Pan Jezus cudownym sposobem powołał świętego Pawła, ten przybywszy do Jerozolimy, udał się niezwłocznie do Barnaby, a zdawszy mu sprawę ze swojego nawrócenia, prosił aby go Apostołom przedstawił. W kilka lat potém, gdy w Antyochii, jedném z największych miast ówczesnych, wielu już wiarę przyjęło, Apostołowie wysłali tam świętego Barnabę, aby ich w wierze świętéj utwierdzał i zasad jéj nauczał. Jakoż, przybywszy tam i takowe posłannictwo swoje gorliwie spełniał i wielką liczbę pogan i Żydów nawrócił, tak że wkrótce potrzebował pomocników do uprawiania téj nowéj roli Chrystusowéj.

Dowiedziawszy się że święty Paweł znajdował się w mieście Tarsie w Cylicyi, udał się do niego i sprowadził go z sobą do Antyochii. Po roku wspólnéj tam pracy, takich gorliwości Pan Bóg pobłogosławił, że w témto mieście najprzód wierni otrzymali nazwisko Chrześcijan, i jawnie, wspólnie i publicznie obrzędy swoje odprawiać zaczęli. Podczas kiedy oni w kraju tym Kościoł święty zakładali, razu pewnego gdy wielu kapłanów i pasterzy nowonawróconego ludu, po długim poście trwało na modlitwie, Duch Święty rzekł do nich: „Odłączcie mi Szawła i Barnabasza ku sprawie do któréj ich wziąłem”: 1 to jest na ogłaszanie Ewangelii poganom. Wnet tedy przez włożenie na nich rąk, wyświęceni zostali na Biskupów i zamianowani Apostołami. Niezwłocznie téż święty Barnaba wraz ze świętym Pawłem, udali się najprzód do Seleucyi, ztamtąd do wyspy Cypru, następnie do Pamfilii, i aż wgłąb Azyi do miasta także nazwiskiem Antyochia Pizydyńska, gdzie o mało nie zostali ukamienowani. Uszli jednak śmierci, lecz naraziwszy się na największe niebezpieczeństwa, wygnani zostali. Ztamtąd udali się do Ikonii, gdzie nawrócili wielu Żydów i znaczną liczbę pogan. Przybywszy do miasta Istryi w Likaonii, święty Barnaba tak wiele cudów uczynił, że poganie zdumieni wzięli go za bożka Jowisza; zbiegli się do niego tłumnie i chcieli palić mu ofiary. Święci Apostołowie przejęci litością nad ich zaślepieniem, starali się wyświecić im prawdy Ewangelii, i już zaczęli się poganie nawracać, kiedy przybyli z Ikonii żydzi, wmówili w nich iż Barnaba i Paweł są czarnoksiężnikami, znanymi ze swego oszustwa w innych krajach. Uwiedziony motłoch rzucił się na nich, i o mało ich nie ukamienował. Wtedy opuścili Ikonią i poszli do miasta Derbu.

W tych wycieczkach swoich, w których tyle wycierpiał święty Barnaba, nawrócił wielką liczbę Żydów i pogan, i wszędzie pozakładał kościoły, obsadzając ich Biskupami i Kapłanami. Potém rozłączył się ze świętym Pawłem, gdyż postanowili byli każdy zosobna, zwiedzać kościoły przez siebie już założone. Paweł więc, wziąwszy z sobą Silasa, udał się do Syryi i Cylicyi, a święty Barnaba wsiadłszy na okręt z Markiem, popłynął do wyspy Cypru.

Tyle wiemy o nim z księgi Dziejów Apostolskich: podanie zaś przydaje, że po wycieczce swojéj do Cypru, ten święty Apostoł głosił jeszcze słowo Boże w Liguryi, gdzie pierwszy przyniósł wiarę świętą, i nakoniec dotarł aż do miasta Medyolanu we Włoszech, którego był pierwszym Biskupem. Piszą iż siedem lat rządził tą dyecezyą, nie ciągle jednak w Medyolanie przebywał. Przejęty wielką gorliwością, robił wycieczki w różne strony, pomiędzy innemi doszedł i do miasta Bergamu i Brescii, gdzie dotąd jest ołtarz przy którym miewał Mszę świętą. Po upływie tych lat siedmiu, wyświęcił na Biskupa świętego Anatalona, i na miejsce go swoje na stolicy Medyolańskiéj obsadziwszy, powrócił do Cypru swojéj ojczyzny, któréj Kościoł miał, zdaje się, najwięcéj na sercu. Wielką tę wyspę przebiegał ciągle, nie opuszczając żadnego miasta ani wioski, nawracając wszędzie gdzie jeszcze spotykał pogan i Żydów, wyświęcając kapłanów, zaprowadzając obrzędy kościelne, utwierdzając nowych chrześcijan w wierze, i ciągle głosząc im naukę świętą. Nareszcie osiadł w Salaminie, stolicy téj wyspy; a że tam zastał jeszcze wielu starozakonnych uporczywie przy swoich błędach obstających, w każdą sobotę szedł do Synagogi, i w niéj z Pismem Bożém w ręku, i z wymową Duchem Świętym natchnioną dowodził im, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym i Zbawicielem przez proroków przepowiedzianym.

Wielu pozyskał Chrystusowi Panu; lecz inni uparci w swoich błędach, przewidując że wkrótce wszystkich pociągnie za sobą święty Barnaba, uknuli spisek na jego życie. Mąż Boży dowiedział się o tém, i łatwo mu było uchronić się przed grożącą mu śmiercią, wszakże spragniony poniesienia męczeństwa, nie uczynił tego. Owszem, dnia pewnego zgromadziwszy uczniów swoich, powiedział im iż spodziewa się wkrótce umrzeć za Jezusa Chrystusa; odprawił Mszę świętą w ich obecności, i wielkiéj liczbie wiernych wtedy zgromadzonych, sam rozdał przenajświętsze Ciało Pańskie. Potém powiedziawszy tylko Markowi, że był to już ostatni dzień jego życia, i że przychodzi mu stwierdzić rozlaniem krwi własnéj to co od tak dawna ogłasza, wszedł do Synagogi, aby tam według swego zwyczaju, rozprawiał przed Żydami. Lecz zaledwie otworzył usta, mając mówić o Jezusie Chrystusie jako prawdziwym Mesyaszu, aż oto Żydzi, wszcząwszy wrzask wielki, rzucili się tłumnie na niego, i wywlokłszy go za miasto ukamienowali. Następnie chcieli spalić jego ciało, aby mu chrześcijanie czci pośmiertnej jako Męczennikowi nie oddali, lecz ogień najsilniéj rozniecony, błogosławionych zwłok sługi Bożego tknąć się nie chciał. Gdy odeszli. Marek pochował je za miastem, a miejsce to późniéj przezwaném zostało miejscem uzdrowienia, z powodu wielu cudów, jakich tam chorzy doznawali, wzywając pośrednictwa tego świętego Apostoła.

Męczeństwo świętego Barnaby nastąpiło 11 Czerwca, roku Pańskiego 61. W roku zaś 485 gdy ciało jego wydobyto, znaleziono na piersiach jego Ewangelią świętego Mateusza, własną jego ręką przepisaną, którą panujący podówczas cesarz Zeno, kazał w złoto oprawić, a na miejscu gdzie był pochowany święty Barnaba, wybudował wielki kościoł z klasztorem.

Pożytek duchowny

Święty Barnaba tak czcił Ewangelią świętą i tak w niéj się rozmiłował, że ją przy sobie nosił ciągle, z nią na piersiach śmierć męczeńską poniósł, i z nią w kilkaset lat po śmierci znaleziony został. Szczęśliwy kto tę świętą Księgę w sercu swojém nosi przez jak najwierniejsze stosowanie się do niéj postępkami całego życia swojego, bo przez to i w godzinę śmierci, jakby z nią na piersiach umierać będzie.

Modlitwa (kościelna)

Boże! Który nas błogosławionego Barnaby Apostoła Twojego zasługami i pośrednictwem wspierasz, spraw miłościwie, abyśmy za jego wstawieniem się prosząc o Twoje dobrodziejstwa, darów Twojéj łaski z miłosierdzia Twego dostąpili. Przez Pana naszego i t. d.

Na tę intencyą: Zdrowaś Marya.

Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna (1882), s. 480–482.

Nauka moralna

Na podstawie wydania z 1937 r., s. 481

Święty Barnaba odznaczał się cnotą skromności i pokory. Nigdy się nie chwalił i nie wysuwał na pierwsze miejsce, chociaż ono nieraz mu się należało, a przy tym był pilny w wykonywaniu obowiązków, jakie na siebie przyjął. Zyskał też przez to u Boga wielkie zasługi, tak że może nam służyć jako wzór godny naśladowania.

Różni są ludzie na świecie, cierpliwi, miłosierni, hojni dla ubogich, czystość miłujący, czy nawet umartwionego życia, ale prawdziwa pokora rzadka jest pomiędzy nimi, a jednak tylko ten jest prawdziwym i dobrym \ chrześcijaninem, kto jest prawdziwie pokorny.

Filozofowie pogańscy wiele mówili i pisali o różnych cnotach, ale cnoty pokory nawet z imienia nie znali. Dlatego Pan Jezus kazał się jej uczyć od Niego, bo wiedział, że tej cnoty gdzie indziej nie znajdzie, prócz Matki Jego Najświętszej Maryi Panny. Cnota pokory nie ma nic wspólnego ze stanem. Wielcy tego świata powinni się korzyć przed mocną ręką Boską, powinni pamiętać, że tego samego mają Boga nad sobą, co i ich poddani; to samo prawo, ta sama Ewangelia obowiązuje tak pana jak i chłopa. Zajmujący wysokie stanowiska na ziemi mają pamiętać, że najniżsi poddani zaćmią ich swą świetnością i blaskiem w Niebie, jeżeli teraz ci prostaczkowie posiadają większą pokorę.

Naśladujmy wszyscy pokorę świętego Barnaby, albowiem skromnych i pokornych ludzi więcej szanują niż zarozumiałych, a Bóg szczodrze ich wynagradza.

Footnotes:

1

Dzie. XIII. 2.

Tags: św Barnaba „Żywoty Świętych Pańskich” o. Prokopa Kapucyna Apostoł męczennik św Paweł Gamaliel Ewangelia pokora
Pozostałe wpisy
Creative Commons License
citatio.pl by Citatio.pl is licensed under a Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unported License.